Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
381 postów 8900 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Fiducjarne skarpety ministra Kościńskiego...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...czyli Cezar upomina się o swoje...

 Nowy minister finansów, kolega premiera wszechczasów, tego z długim nosem zwietrzył, że w polskich, śmierdzących  skarpetach zdeponowane jest około 190 miliardów pachnących złotych, które to nie pracują na dobrobyt państwa, a co za tym idzie także na poprawne działanie aparatu władzy. Pomysłem na wypatroszenie polskich skarpet z pieniędzy ma być wprowadzenie stuprocentowego obrotu bezgotówkowego. Co tak naprawdę znajduje się w tych, polskich skarpetach? Co tak spędza sen z powiek wysłanników City of London, jakim jest między innymi bankier Tadeusz Kościński?

Ano w tych polskich skarpetach znajduje się nic innego, tylko tzw pieniądz fiducjarny, czyli pieniądz, którego wartość nie jest oparta na kruszcu, a w zasadzie jego wartość wykreowana jest z powietrza, albo z dupy jakby tak napisać kolokwialnie (opcja w zasadzie do wyboru i obie są poprawne)...
Trzeba jednak przytoczyć tutaj na ten czas definicję pieniądza fiducjarnego...nazwa pochodzi od słowa "fides", czyli (wiara), ale już bez "ratio" (rozum). Czyli jest to pieniądz oparty na wierze, że jest on w danej chwili coś warty...albo gówno warty (opcja dla niewierzących). 
Dodam, że kryterium "fides et ratio" (wiara i rozum) w zasadzie prawdziwy katolik powinien stosować nie tylko w kwestii wiary w Boga, ale także i to bardzo w kwestii używania i obcowania z mamoną, o której wiele razy można poczytać w Biblii. 
Skoro już jesteśmy przy kwestii biblijnej mamony, to warto sobie uzmysłowić, że "nasz" polski złoty, czy się komu podoba czy nie należy do Cezara, czyli do rządu zarządzającego państwem wyłonionego w tzw "demokratycznych wyborach". 
Przypomnę, że żydzi zapytali przewrotnie Chrystusa, czy płacić podatki, na co On im odpowiedział, aby oddali Cezarowi, co należy do Cezara. Tutaj państwowy polski Cezar niczym się nie różni od tamtego biblijnego. O swoją mamonę jeśli ktoś ją zgromadził bez opamiętania zawsze się upomni.
Wiara w to, że pieniądz tenże fiducjarny, skarpetowy, nasz polski złoty nie oparty na wartości kruszca ma "jakąś wartość" jakby tak prosto napisać polega na tym, że emitent, czyli ten, który go "produkuje" zakłada, albo spekuluje, że przykładowo 100 zł na dziś ma wartość pracy "dniówki chłopa", ale za rok lub dwa ta sama "dniówka chłopa" może być za 200 zł...i choćby się kto skichał to jak tak Cezar postanowi, to tak będzie...
Swego czasu jeszcze przed denominacją złotego w 1995 roku zwaną "reformą walutową", na starych banknotach można było fajnie składając banknot przerobić napis "bilety Narodowego Banku Polskiego są prawnym środkiem płatniczym w Polsce", na "bilety Narodowego Banku Polskiego są prawie niczym w Polsce"...wtedy już w zasadzie starsze pokolenie Polaków wiedziało, że pieniądz fiducjarny, to tylko mrzonka, coś ulotnego, co w każdej chwili obecna władza, może sprytnie zainkasować. Wystarczy tylko stworzyć do tego odpowiednie instrumenty prawne, a koszerne bankiery są w tym niemal perfekcyjni.

Przekonali się o tym swego czasu Polacy, którzy mieli tzw Książeczki Mieszkaniowe, ówczesny  relikt PRL-u. System ten został uruchomiony w 1950 r. i był obsługiwany przez państwowy bank PKO. Beneficjenci tego wynalazku finansowego każdego miesiąca wpłacali stałą kwotę i mieli tym sposobem uzbierać na wkład własny by "dostać" nowe spółdzielcze mieszkanie lokatorskie...finał był taki, że ludziska musiały uzbierać od 30 do 50 tys złotych...za które potem mogli kupić ...choćby serwis obiadowy.

Ale wróćmy do "wartości" pieniądza fiducjarnego. Otóż on na chwilę obecną jak wspominałem nie jest oparty na wartości kruszca, a jego ilość w obiegu reguluje tzw "stopa procentowa" kredytów udzielanych przez banki centralne, ustalana co jakiś czas. Czyli w zasadzie oparty na lichwie, a tu już wchodzimy na wyższy, koszerny level, jakby tak zagaić slangiem młodzieżowym.
Żeby było ciekawiej tzw "nasz", centralny, narodowy bank nie jest także suwerennym emitentem polskiego złotego, nie możemy pokrywać deficytu budżetowego finansując go z centralnego banku państwa, czyli tak de facto zasilać polskim złotym bieżące wydatki państwa... "zawdzięczamy" to panu Kwaśniewskiemu z drużyny "starych Kiejkut" i jego przeforsowanemu szwindlowi, który został zapisany w Konstytucji. 
Przypomnę...obligacje Skarbu Państwa nie mogą być skupowane przez NBP bezpośrednio, ale mogą być skupowane na rynku wtórnym, głównie przy pomocy tzw "otwartej linii kredytowej" MFW, albo z Banku Światowego, ale już z odpowiednim oprocentowaniem...ten garb odsetkowy niesiemy my wszyscy na swoim, własnym garbie...tutaj żaden z politycznej Bandy Czworga od wielu lat w kwestii usunięcia tego zapisu w Konstytucji nawet się nie zająknął...

Otóż wrzutka o bezgotówkowym obrocie w Polsce może mieć dwa oblicza. 
Jako blef, który ruszy polskich ciułaczy do uruchomienia swoich zasobów pieniężnych. Dużego pola nie ma...za zgromadzone za życia pieniądze mogą kupić nieruchomości, za które zapłacą podatek "od wzbogacenia" dawniej zwanym, a docelowo opłacając za używanie swojego podatek katastralny, którego wprowadzenie spędza sen z powiek i powoduje mrowienie w okolicach intymnych wielu włodarzy samorządowych. 
Mogą też zainwestować w biznes, ale widząc jak traktowany jest rodzimy przedsiębiorca względem obcych korporacji w zasadzie zniechęca do inwestowania w cokolwiek.
Nazwałem to blefem, bo nie wyobrażam sobie całkowitego obrotu bezgotówkowego. Jak dać żebrakowi jałmużnę, dziadziusiowi na jarmarku zapłacić za ziemniaki i marchewkę, albo babci za jajka? Nie jestem przekonany, żeby można było ich zmusić do zaopatrzenia się w terminal płatniczy...i dalej, jak dać ofiarę podczas Mszy? Tutaj dziwię się, że biskupi i proboszczowie, którzy traktują swoje powołanie jak niejako urząd skarbowy od kwestii duchowych nie grzmią. Czy ministranci będą pomykać pomiędzy wiernych z czytnikiem kart bankomatowych?

Druga kwestia, czy drugie oblicze wprowadzenia jednak obrotu bezgotówkowego może być takie, że Polacy znienawidzą swoją własną walutę, która zmieni się w bezgotówkową. Czyli pieniądz fiducjarny, gówno warty zmieni się w jeszcze bardziej gówno warty, gdyż zasadniczo ten pieniądz będzie istniał tylko jako zapiski cyfrowe na plikach elektronicznych...które będzie można łatwo skasować jednym klikiem gdyby delikwent postanowił zostać "zaplutym karłem reakcji", lub zamarzy się mu wejść w buty "wroga ludu" zatajając choćby kwestie prozaiczne jak ilość zjadania względem ilości wypróżniania z siebie zachowując bezczelnie sukcesywny wzrost masy ciała...

Jeśli Polacy znienawidzą swoją walutę, będą szukać alternatywy, będą posługiwać się jakimś gotówkowym pieniądzem fiducjarnym, który da im poczucie jakiejś pewności, że mają w rękach pieniądz o jakiejś tam określonej wartości. W czasie PRL powszechnie uznawany za wartościowy był tzw dolar, który też nie był oparty na kruszcu, choć próby, oparcia tej waluty na kruszcu były czynione przez amerykańskiego prezydenta J. F. Kenedyego. Jak wiemy, przypłacił to życiem w sposób bardzo spektakularny, zamachowiec roztrzaskał mu głowę z broni palnej na oczach całego niemal świata. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego musiała to być taka potworna śmierć? Ano było to ostrzeżenie, aby żaden śmiałek nie próbował już nigdy opierać pieniądza fiducjarnego na kruszcu, ponieważ każda waluta oparta na kruszcu nie daje  możliwości oszukiwania ludzi na spekulacjach.

Więc jeśli Polacy znienawidzą bezgotówkowego złotego, zaczną posługiwać się choćby walutą euro, to wtedy władza będzie miała już z górki...wprowadzi walutę euro bez referendum i bez przekonywania Polaków do tej waluty, Polacy wręcz zapragną aby posługiwać się euro, byleby mieć pieniądz w garści, a nie w postaci zapisów na cyfrowych plikach. A tu znów kroi się szwindel, bo wiemy, że w krajach, które tą walutę przyjęły nastąpiła przelicznikowa drożyzna.

Ale warto sobie uzmysłowić, że to co się znajduje w waszych skarpetach, a tak pachnie bankierom z City of London to nic innego, tylko mamona, która chwilowo określa wartość waszej ciężkiej pracy, a która została wydrukowana na papierowych prostokącikach. Jeśli Cezar uzna, że tą waszą pracę będzie chciał ukraść, to i tak to zrobi, czy wam się to podoba czy nie. Tutaj trzeba być roztropnym jak wąż...
Dla świadomego chrześcijanina potrafiącego odczytać słowa Chrystusa o mamonie w sposób poważny nie jest to problemem. Problemem będzie dla tych, którzy swoją przyszłość pokładają w pieniądzu fiducjarnym, zgromadzonym w wielkiej ilości, traktując go jak bożka i w nim tylko pokładając nadzieję...

PS...Temat można ciągnąć, ale już tylko w kwestii praktycznego przeżycia w pajęczej sieci bezgotówkowej...ale to w zasadzie temat na następny artykuł...

KOMENTARZE

  • Wybór
    tego gostka dowodzi, że PiS PO jedno zło. POpaprańcy mieli Rostowskiego a PiSdzielcy Kościańskiego. Ta sama pejsata stajnia z City.
    Czy jeszcze jakiś debil/idiota (niepotrzebne skreślić) który głosował na PiS ma jakieś złudzenia po co jest PiS przy korycie?

    Autor 5*+
  • Nie wiem o czym Autor pisze
    Musiałam sięgnąć do innych źródeł:

    Resort przedsiębiorczości przygotowuje ustawę, która wprowadzi obowiązek przyjmowania płatności w formie elektronicznej: - Wszyscy, którzy posiadają kasę fiskalną, będą musieli przyjmować opłaty bezgotówkowe - mówi Tadeusz Kościński. - Dzisiaj statystycznie jest to możliwe tylko w co drugim sklepie czy urzędzie, co powoduje, że wielu obywateli zniechęca się do korzystania z karty. Ustawa ma to zmienić.

    https://www.wnp.pl/finanse/tadeusz-koscinski-polacy-maja-w-skarpetach-190-mld-zl-ktore-nie-dzialaja-dla-gospodarki,327771.html

    Wynika z tego, że sklepy i urzędy będą musiały przyjąć płatność w formie elektronicznej- nie tylko gotówką.

    Co w tym złego?
  • 1* za notkę
    "Wiara w to, że pieniądz tenże fiducjarny, skarpetowy, nasz polski złoty nie oparty na wartości kruszca …"

    W naszych czasach nie ma walut opartych na kruszcu, wszystkie są fiducjarne, nawet frank szwajcarski. To nie złoto, czy srebro, lub inne kruszce, nadają wartość walutom tylko autorytet rządu i państwa.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:14:44
    "Wybór tego gostka dowodzi, że PiS PO jedno zło."

    Ten wpis dowodzi, że Komuś coś się pomieszało i trolluje jak najęty.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:14:44
    ...tym bardziej, że pan Kościński to człowiek WSI i żaden Pisior się nie oburza :))) https://pbs.twimg.com/media/DTwE9PPX4AA3apD.jpg
  • @AgnieszkaS 04:36:57
    //nadają wartość walutom tylko autorytet rządu i państwa.//

    Taaaaa :))))))...a może na wartość waluty wpływa zajebistość polityków?

    //W naszych czasach nie ma walut opartych na kruszcu//

    Przecież o tym piszę...i w doopie mam Twoją jednynkę :)
  • @AgnieszkaS 04:32:12
    Pstryk i Twoje pieniądze są nic nie warte, POniała ?
    No i jeszcze ten "autorytet" państwa, ussa, niemcy, franca, brexitlandia i cała strefa ojro oparta na autorytecie niemiec ...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:14:44
    Chinczyki...... to dopiero som debile

    Chiny – azjatyckie społeczeństwo bezgotówkowe

    Turyści odwiedzający Chiny w wielu miejscach mają spory kłopot, jeśli chcą użyć gotówki. O powszechności płatności mobilnych niech świadczy również fakt, że nawet uliczni żebracy proszą o wsparcie w formie bezgotówkowej. Datek można przekazać takiej osobie, po prostu skanując udostępniony przez nią kod QR. W Polsce ten sposób płatności bezgotówkowych jeszcze raczkuje, ale Chińczycy z powodzeniem korzystają z niego na co dzień.



    W czołówce krajów, które postawiły na płatności mobilne, są Chiny. W Państwie Środka za pomocą telefonu zapłacimy dosłownie wszędzie i za wszystko. Bez względu na to, czy robimy zakupy w nowoczesnym butiku, czy na lokalnym targu warzyw, zapłacimy za nie poprzez aplikację mobilną lub czytnik kodów QR ściągnięty na nasz telefon. Chińczycy niemalże w ogóle zrezygnowali z gotówki, a wielu z nich płaci w ten sposób nie częściej niż raz w miesiącu.

    Z dostępnych danych wynika, że chińska platforma mobilna Alipay obejmuje 54% rynku płatności mobilnych, co oznacza, że korzysta z niej 520 mln ludzi. Jej konkurent, WeChat Pay, posiada „zaledwie” 40% udział w rynku. W rezultacie wartość transakcji bezgotówkowych liczona jest już w bilionach, wynosząc w 2016 roku 5 bilionów dolarów.



    https://www.kontomaniak.pl/poradniki/platnosci-bezgotowkowe-w-polsce-i-na-swiecie
  • @
    A co na to powie City of Rome - Vatican City?

    Kto jak obstawia? Widzę tu niezawodnego komentatora i blogera: Husky, który jest stale obecny przy tematach: gdzie Polacy mają odkładać pieniądze, a gdzie składać cześć, i komu. To znaczy że są to tematy pokrewne. Tak jak było przy dylemacie: do UE wstąpić czy nie? Pojednał nas ,,Ojciec Święty" Karol Wojtyła.
    Tak będzie przy wymiataniu gotówki. Pojedna nas Rzym! I szkoda waszego czasu na pisanie dyrdymał, bo jeszcze się okaże, jak to będzie, a WayBack Machine może zapamiętać wyskoki tutejszych katolików.


    W tak zwanym: międzyczasie zapraszam na mały quiz: ilu znacie ,,Ojców Świętych"?

    Odpowiedzi proszę udzielać pod tym wpisem, by pomóc tutejszemu kapłanowi: http://Gibson.neon24.pl/post/151509,bezdyskusyjna-wykladnia-posluszenstwa-w-kosciele#comment_1600560
  • @Oracz 08:43:24
    Widzę tu niezawodnego trolla -@Oracz
    Który na widok wpisów niedotyczących kościoła katolickiego to i tak sraczki dostaje.
    Pampersy się kończą?
    Tak pytam
  • @Husky 08:51:48
    Już nie życzysz wszystkim błogosławieństw?

    Tylko używasz słownictwa rodem z WuCeta? Oj..
  • @AgnieszkaS 04:39:40
    A co? PiS jednak gorszy? :)
  • @Husky 08:29:49
    A co mnie Chiny obchodzą? Wiadomo, to komuchy.
  • @Oracz 08:53:00
    „Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku Tobie swoje oblicze i niech Cię obdarzy pokojem”
    (Lb 6,24-26)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 08:58:33
    A jak kwestia płatności bezgotówkowych wygląda w Europie? Na Starym Kontynencie prym transakcji bezgotówkowych należy do Skandynawii, gdzie rozliczenia gotówkowe stanowią dosłownie kilka procent wszystkich dokonywanych transakcji. Duńczycy zdecydowali nawet, że od 2016 roku Narodowy Bank nie będzie już drukował banknotów, a ponadto postanowili powoli rezygnować z możliwości płatności gotówką w sklepach.Na drodze do społeczeństwa bezgotówkowego nie ustaje również Szwecja.Jest to o tyle ciekawe, gdyż to właśnie w Szwecji pojawiły się pierwsze papierowe pieniądze, i to stąd rozpowszechniły się one na inne europejskie kraje i Stany Zjednoczone.

    https://www.kontomaniak.pl/poradniki/platnosci-bezgotowkowe-w-polsce-i-na-swiecie
  • @
    Może jeszcze słów kilka w temacie charakterystycznej urody naszych umiłowanych przywódców, także i nowo poznanego, przeze mnie, Tadeo:

    https://www.youtube.com/watch?v=fvRMrIzTwvI

    .
  • "Fiducjarne skarpety ministra Kościńskiego..."
    ---------------
    Oszczędzanie należy do tych szlachetnych zachowań człowieka i tak było zawsze w krajach niepodbitych. No dobrze - a z jakich to przyczyn ludzie trzymają forsę w skarpetach? Czy aby nie dlatego, że już nie raz i nie dwa - banki bankrutowały a ludzie zostawali z ręką w nocniku?
    Zaufanie się kłania. Natomiast wywijający ludzkością - czarci pomiot - jest przeciwieństwem tego zaufania. On zaufanie traktuje jako jeden ze stopni - do kompletnego ubezwłasnowolnienia swojej ofiary w celu pasożytowania na niej - i tyle.
    Wniosek?
    Postęp technologiczny umożliwia czarciemu pomiotowi - bez zabiegania o to zaufanie - realizację swoich pasożytniczych celów. Myślę tutaj o pieniądzu elektronicznym i implantach (czipach) w ciele człowieka - niezbędnych w całkowitej kontroli człowieka na polu pieniądza elektronicznego.
  • Ciekawa jestem
    skąd MF wie, ile w tym skarpetach Polacy trzymają.
    Od każdeji transakcyjki elektronicznej prowizyjka. Tutaj jegomość też się nad tym "pochylił": https://www.youtube.com/watch?v=47GgDCQaRMA&t=8s
    dodając, że operacja ma służyć dokładniejszemu śledzeniu Polaków.
  • @Husky 08:29:49
    Każdy kundel tak ma, że nie ma wlasnego zdania, a jedynie macha ogonem na wszystko w co mu kazano wierzyć. Nowy kanon wiary jest taki, że wszystko co chińskie jest mądre, pomimo, że może często być głupie. Pieniądz kruszcowy może być tak samo zły jak pieniadz fiducjarny, ale aby to wiedzieć, to trzeba najpierw wiedzieć o czym się pisze, a nie jedynie powtarzać bezkrytycznie " modne poglady".
  • @AgnieszkaS 04:36:57 i 04:32:12 itd
    Okrutnie Pani zaniża poziom. To smutne , że można być taką blondynką.
  • Każdy człowiek
    popierający obrót bezgotówkowy i wycofanie pieniądza materialnego jest idiotą i totalnym głupcem nie mającym świadomości, że zakłada sobie na szyję pętlę którą władza będzie dowolnie zaciagała stosownie do swoich potrzeb i swojego widzimisię. To ostateczne pogrzebanie możliwości choć minimalnego odpięcia się od systemu i 100% skuteczny bat na "wrogów tegoż systemu". Do tego kontrola każdej zarobionej i wydanej złotówki. Jednym słowem totalne niewolnictwo i ustanowienie nieusuwalnej kasty władzy. Tylko zupełny bezmyślny ślepiec takiego zagrożenia nie widzi.
  • Dopóki PRL funkcjonowało
    to średnio po tych dziesięciu latach "dostało" się mieszkanie i nie było się obciążaonym kredytem przez lat 40.. A opłaty za miedia i czynsz były prawie niezauważalne.
  • @JimA 10:48:42
    Akurat w tym wypadku pani AgnieszkaS., co rzadkon jej się zdarza, napisała prawdę.
  • @Husky 09:01:38
    Wszędzie przykręcają śrubę i to jest bardzo smutne.
  • @zadziwiony 12:13:16
    Ma pan racje co do istoty sprawy, tylko, że trzeba dookreślić, co to jest " pieniadz materialny", bo jak widzę wielu utożsamia to, bez sensu, jedynie z pieniądzem kruszcowym, zapominając, że w tym wypadku ten kto monopolizuje kruszec ten dyktuje ceny, a więc i rządzi gospodarką. To m.in. wykorzystali Rothschildowie w swoim czasie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:38:57
    Bo świat jest jeden. Faktycznie, od dziecka miałem złe przeczucia, a teraz.. to lepiej nie mówić.
  • @Oracz 08:43:24
    Ty masz naprawdę antykościelne fiksum-dyrdum.Biedaczek.
  • @Cheval Noir 14:46:51
    Możliwe. Trzymam się słów Proroków i Mesjasza. Żal mi że takie masy ludzi idą do szerokiej bramy. Wyłowić można tylko jednostki, na co poświęcam swój czas i energię, co wam się wydaje szaleństwem. Mnie ktoś przed 18 laty pomógł - pomagam i ja. Weź udział w moim quizie!

    A teraz żeby nie robić OT:

    https://businessinsider.com.pl/finanse/tadeusz-koscinski-wyksztalcenie/lqwcbmn --- Nowy minister finansów nie ma wykształcenia wyższego!
  • @stanislav 12:39:13
    https://www.youtube.com/watch?v=-qQh8guw-AA&feature=emb_logo
  • @Oracz 15:12:38
    8)))) i kogo to dziwi? ... nooo ale jest faworytem... choćby Agnieszki es, więc... Będzie jazda bez trzymanki.
    Matko Bosko Świento, świat się kończy! "Nowy minister finansów nie ma wykształcenia wyższego!"- nawet z wuefu?! ... był taki zarobiony, że nie miał czasu na studia..., albo : może tak działał w opozycji, że go nie przyjęli, ofiara systemu? komunistycznego? Świat się kończy. Co za czasy?!
  • @JimA 16:03:59
    "Studiował geologię, botanikę i zoologię. Jest absolwentem Goldsmith’s University of London, który ukończył w latach 1976-1977. Wcześniej kształcił się Salesian College, także w Londynie. Resort finansów poinformował nas, że Kościński kształcąc się w brytyjskim modelu uzyskał „higher education”, czyli w dosłownym tłumaczeniu wyższą edukację.

    -Jednak w polskim systemie oznacza to, że ma jedynie średnie wykształcenie. Każdy wiceminister przed powołaniem wypełnia ankietę, która następnie trafia do Kancelarii Premiera. Tam Kościński musiał wpisać, że ma wykształcenie średnie – twierdzi nasz informator. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie odpowiedziała na nasze pytanie w tej sprawie.

    Goldsmith's University of London na swojej stronie internetowe podaje,

    że dopiero w latach 80. zaczął oferować studia undergraduate (pierwszy stopień uniwersytecki) i postgraduate, (drugi stopień).

    W pierwszym przypadku osiąga się tytuł licencjata, w drugim magistra lub doktora. Oba stopnie uniwersyteckie są w Polsce uznawane za wykształcenie wyższe." za:

    https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1439509,tadeusz-koscinski-jakie-ma-wyksztalcenie.html
  • @JimA 16:03:59
    "Nowy minister finansów nie ma wykształcenia wyższego!"

    To nie ma żadnego znaczenia
    Liczy się tylko MBW:
    Mierny Bierny ale Wierny

    No i słynne TKM kaczelnika:
    Teraz Ku...fa My
  • @Hades 17:55:53
    Ma dokładnie takie samo jak Sikorski ale...
    to nie to samo co prof.Tusk,prof.Stępień czy profesor wszystkich profesorów Bartoszewski
    Szkoda

    I pamietaj jedno

    TKM !!!!
  • @Husky 18:35:44
    Nie wiedziałem że w obecnym knesejmie PIS'dzielcy wezmą do żontu sikorskiego i stępnia - bo opisujemy co dzieje tu i teraz a nie kiedyś

    Od patrzenia wstecz i rozliczania są odpowiednie służby
    Tyle tylko że przez ostatnie 4 lata nie miały czasu zająć się poprzednikami bo nie nadążają zamiatać własnego brudo syfu pod dywany :))
  • @Husky 18:35:44
    "I pamietaj jedno

    TKM !!!!"

    To nie ja muszę o tym pamiętać tylko Twoi zleceniodawcy i płatnicy
  • @stanislav 12:39:13
    Materialny w potocznym znaczeniu czyli masz papier lub monety . To znaczy że możesz nimi zapłacić zupełnie incognito , możesz schować w skarpetę pod poduszkę i w każdej chwili zgodnie ze swoją wolą i potrzebą tego użyć. W przypadku obrotu bezgotówkowego można zostać pozbawionym wszelkich środków płatniczych w ułamku sekundy
  • @Hades 18:47:19
    Zawsze na czas kasa wplywa.....na konto
  • @zadziwiony 18:57:19
    "W przypadku obrotu bezgotówkowego można zostać pozbawionym wszelkich środków płatniczych w ułamku sekundy

    To, plus pełna inwigilacja i zbieranie danych nawet najbardziej wrażliwych

    Poza tym:

    " nie ma takiego bezeceństwa, którego nie popełniłby skądinąd nawet najbardziej liberalny rząd jak mu w kasie zabraknie pieniędzy "

    Aleksander de Tocqueville

    A co dopiero ekipa pod butem kaczelnika
  • @Husky 19:06:27
    "Zawsze na czas kasa wplywa.....na konto"

    Domyślam się
    To widać - ile razy już stąd "dobrowolnie banitowałeś" ale wracałeś jak tylko przelewy z Nowogrodzkiej się urywały?
  • @trybeus 07:47:19
    "W naszych czasach nie ma walut opartych na kruszcu, wszystkie są fiducjarne, nawet frank szwajcarski. To nie złoto, czy srebro, lub inne kruszce, nadają wartość walutom tylko autorytet rządu i państwa."

    Zwróć uwagę, Trybeusie, na to, że oni wierzą w to wszystko.
    To jest już patologia.

    Pozdrawiam!

    PS

    Nóż q..wa, jeszcze się śmieję z parytetu opartego na utorytecie PiSdzielców.
    Twoja propozycja miary "na zajebistość" - genialna!!!
  • @Jan Twardowski 20:41:37
    Witaj Janie...Korwin nie jest z mojej bajki, ale miał całkowitą rację...wyborcy PiS to ludzie upośledzeni...pozdr
  • ...pieniadze ze skarpet...
    ....no i co z tego....ze skarpety nie prane ????
    ..pieniądz nie śmierdzi .....
    ....jak mają kasę to trzeba ją im wyrwać...po przez przeciąg .....albo wojnę...
    ...okradanie Narodów ...to właśnie GLOBALIZACJA w praktycznym wydaniu,przecież nie utworzył tego pojęcia "kowalski"
    ....190 miliardów wywieje w kilka lat ,ale cykliczne "ocieplenie" to dopiero majstersztyk ,tu idzie o biliony..
    ....i dlatego edukacja musi być sprowadzona do przyswajania dogmatów,a nie analitycznego myślenia...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031