Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
350 postów 8729 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Polacy przeznaczeni na części...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dwa lata temu prezydent Duda podpisał w sposób spektakularny akt woli, którym to aktem zgadza się na pobranie od niego narządów w celach transplantologicznych....

 Dwa lata temu prezydent Duda podpisał w sposób spektakularny akt woli (kliknij), którym to aktem zgadza się na pobranie od niego narządów w celach transplantologicznych. Moim zdaniem tenże "akt" to czystej wody kpina ze społeczeństwa. Kpina, albo nieznajomość przepisów i tematu... wcale bym się tutaj też nie zdziwił. Po pierwsze ...podkreślam to na samym początku, że nie pobiera się absolutnie kluczowych narządów od zmarłych. Gdyby się to robiło, to cmentarze byłyby niemal puste...

Po drugie pan Prezydent powinien wiedzieć jak wygląda procedura ochrony jego osoby i postępowania w razie jakby mu się coś stało. Musi być stwierdzona ponad wszelką wątpliwość jego śmierć. Po tym następuje przejęcie władzy przez marszałka, który pełni w dalszym ciągu funkcję "pełniącego obowiązki". W tym przypadku absolutnie nie jest możliwe pobranie organów, bo jak wspomniałem wyżej od zmarłych się ich nie pobiera. Nie wyobrażam sobie także sytuacji, gdy konsylium lekarskie decyduje w sprawie prezydenta będącego  w śpiączce, czyli tzw "comie"  jako o przypadku nie rokującym i odłącza go od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe i przeznacza go na części dla biorców, "bo tak se prezydent zażyczył". Na szczęście nie mieliśmy takiej sytuacji, ale można sobie wyobrazić, że w takim wypadku niemożliwe jest, aby pan prezydent Duda oddał swoje organy  w celach transplantologicznych. Dlatego właśnie uważam, że ten "akt woli" to szydercze zagranie pod publikę autorytetu, przekonujące, że transplantologia jest nieskazitelnym dobrem i że nie ma w niej żadnej "ciemnej strony". Niestety ma...

Tutaj należy jasno podkreślić, że każdy....powtarzam, każdy Polak jest potencjalnym dawcą, o ile za życia nie złoży sprzeciwu do Centralnego Rejestru Sprzeciwów Poltransplant ...pod linkiem (kliknij). Jeśli nie złoży sprzeciwu, to można od niego bez pytania rodziny pobrać narządy. Określa to ustawa z dnia 1 lipca 2005 roku, a konkretnie artykuł 5 który ma brzmienie:

 "Pobrania komórek, tkanek lub narządów ze zwłok ludzkich w celu ich przeszczepienia można dokonać, jeżeli osoba zmarła nie wyraziła za życia sprzeciwu."... pod linkiem treść ustawy (kliknij).

Nie wiem jak jest w innych krajach, interesuje mnie jak jest w Polsce. Według mnie taki zapis w ustawie jest żerowaniem i pasożytowaniem na nieświadomości społeczeństwa. Uważam, że jeśli ktoś chce oddać organy, to powinien określić to aktem woli, niedopuszczalne jest według mnie bez ogólnokrajowego referendum w tym temacie ustalać coś, co daje  człowiekowi narzędzie do orzekania w kwestii życia i śmierci innego człowieka.

W tym wypadku człowiek w śpiączce jest w niebezpieczeństwie, zbliżenia się, ale i przekroczenia niewidzialnej, cienkiej granicy pacjent-dawca. Kiedy pacjent mający prawa pacjenta do bezwzględnego ratowania życia i zdrowia, nagle po decyzji konsylium lekarskiego stwierdzającego tzw "śmierci pnia mózgu" traci prawa pacjenta, a nabiera ustawowego obowiązku do oddania swoich organów, wtedy niestety bezpowrotnie przekracza tą granicę. Tutaj nawet rodzina nie ma specjalnie nic do gadania. Jest jeszcze możliwość, że dwóch dorosłych członków rodziny zezna, że ich bliski jeszcze "za życia" mówił, że nie życzy sobie pobierania organów...jest to jakieś wyjście, lecz może być tak, że niewerbalna presja personelu doprowadzi do niemal przymuszenia odłączenia pacjenta od aparatury i pobrania narządów. (casus Alfie Evansa).

Proszę zwrócić jeszcze uwagę na zapis wyżej wymienionego przeze mnie art 5 ustawy, w którym jest mowa o "zwłokach". Często, a wręcz zawsze należy mówić o "zwłokach z bijącym sercem", które niejednokrotnie mają cząstkę świadomości, słyszą i są świadome w jakim położeniu się znajdują. Tutaj przechodzę do sedna...pacjent, który straci prawo do leczenia i "nabędzie" obowiązek ustawowy jako dawca nie jest znieczulany bo nie ma takiego obowiązku, podaje się tylko środki zwiotczające mięśnie, siłą rzeczy pacjent może odczuwać ból. Przykład...aby pobrać serce trzeba rozciąć piłą klatkę piersiową i powłoki ciała od mostka do spojenia łonowego....jeśli mamy nawet cień wątpliwości, że jednak pacjent do końca nie umarł, to możemy sobie wyobrazić potworny ból i traumę, która temu towarzyszy...

O tej drugiej, ciemnej stronie transplantologi praktycznie wcale się nie mówi w mediach głównego nurtu, albo mówi się o samych korzyściach, pomijając zupełnie zagadnienia etyczne. Temat ten od strony etycznej w Polsce porusza tylko dominikanin ojciec dr Jacek Maria Norkowski, oraz  prof. dr hab. Jan Talar, który wybudził ponad 500 osób, które według tzw służby zdrowia nie rokowały przyszłości, no chyba, że przyszłości jako części zamienne dla innych. 

Kryterium tzw "śmierci pnia mózgu" pozwoliło na szybką ewolucję w transplantologi. W zasadzie taki zapis był z punktu widzenia stosowania przeszczepów niemal do tego konieczny. Ojciec dr Jacek Maria Norkowski twierdzi, że zapis o "śmierci pnia mózgu" jest zapisem tylko i wyłącznie do celów transplantacyjnych, a dr Stępkowska, że śmierć orzekana jest tylko na podstawie kryteriów neurologicznych, czyli tak de facto wcale nie jest to śmierć, tylko niewydolność jednego układu. Dr Talar w swojej prelekcji jasno określił, że nie ma czegoś takiego jak śmierć pnia mózgu, według niego śmierć jest, albo jej nie ma...do obejrzenia pod linkiem (kliknij


Przypomnę, że dr Talar wybudził ponad 500 osób, ale i Fundacja Akogo Ewy Błaszczyk ma swoje sukcesy, w Budziku wybudzonych jest już 50 pacjentów, jest więc wielce zastanawiające, że nikt do tej pory nie obalił definicji "śmierci mózgowej"


Wróćmy właśnie do tejże definicji tzw "śmierci mózgowej", czy "śmierci pnia mózgu", otóż Ojciec Norkowski w wywiadzie dla PCh24.pl stwierdził, cytuję:

Wprowadzenie neurologicznych kryteriów śmierci człowieka jest związane z raportem Harvardzkim z 1968 roku, w którym na samym początku pojawia się ciekawe zdanie:„naszym zadaniem jest zdefiniowanie nieodwracalnej śpiączki jako śmierci człowieka”. To zadanie zostało wykonane, reszta raportu mówi głównie o tym, co należy zrobić od strony praktycznej, aby stwierdzić czyjąś śmierć. Kryteria orzekania śmierci na podstawie stwierdzenia nieodwracalnej śpiączki funkcjonują do dzisiaj. Nie wiadomo zresztą, na jakiej podstawie decyduje się, iż dany przypadek śpiączki jest rzeczywiście nieodwracalny. Nigdy nie uzasadniono, dlaczego człowiek w śpiączce miałby zostać uznany za martwego. 

(...) Nie przeprowadzono żadnych badań naukowych. Zazwyczaj kiedy w medycynie wprowadza się jakąś nowość, trzeba podać, na jakiej grupie pacjentów zostały przeprowadzone badania, ile trwały i jakie przyniosły rezultaty. Tymczasem przy zmianie definicji śmierci człowieka takich badań nie było! Definicję zmieniono po pierwszej operacji przeszczepu serca w południowej Afryce po to, żeby obronić lekarza, który dokonał przeszczepu i któremu groził sąd za zabicie dawcy. Zmiana definicji śmierci sprawiła, iż sądy zaczęły się nią posługiwać i orzekać, iż w momencie pobierania narządu do przeszczepu nie mamy do czynienia z przestępstwem.(kliknij)

Widzimy więc, że definicja "śmierci mózgowej" jest wątpliwa, dęta jakby "robiona na zamówienie". 

Dostałem parę komentarzy od znajomych, że z chwilą, kiedy znalazłbym się w takiej sytuacji nie myślałbym absolutnie w jaki sposób pobierany jest narząd, wręcz cieszyłbym się, że jest, oraz, że tak w zasadzie dopóki nie dotknie to mnie nie powinienem się odzywać. Sytuacja obu stron dawcy i biorcy, oraz ich rodzin jest w tej sytuacji bardzo trudna, ja nie chciałbym się nigdy w tak trudnej sytuacji znaleźć, ani decydować o odłączeniu, ani decydować o przyjęciu narządu. 
Nie wolno jednak przemilczać faktów wybudzenia ludzi ze "śmierci mózgowej", faktu wątpliwej definicji śmierci dawcy, a także podstępnym, ustawowym zapisem jakoby każdy Polak jest z automatu dawcą...

Te fakty niemal same narzucają tezę, że Polacy przeznaczeni są na części zamienne...

Chciałbym jeszcze dodać, że nie jestem przeciwnikiem transplantologi. O ile zdrowie biorcy nie wiąże się ze śmiercią dawcy w świetle prawa, to według mnie  jest to w porządku. Są przeszczepy nerek, nowatorska metoda stosowana bodajże w Japonii przeszczepu części wątroby, przeszczep szpiku kostnego...one nie budzą zastrzeżeń, a wprost są wspaniałym darem człowieka dla człowieka...

Zdjęcie wprowadzające pochodzi ze strony PCh24.pl

 


Literatura, która każdy katolik powinien prześledzić:

https://youtu.be/DiFD_kktpak?t=7

//alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/53439-ile-kosztuje-czlowiek 

https://www.salon24.pl/u/niewygodnaprawda/538869,czy-dawcy-zyja-w-momencie-pobierania-ich-narzadow


https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/prezydent-duda-podpisal-akt-woli-stac-sie-dawca-organow-aa-UDDn-CFNb-ziHv.html

https://www.pch24.pl/horror-transplantacji--smierc-mozgowa-nie-istnieje-,11726,i.html 

//www.fronda.pl/a/smierc-mozgowa-zabijanie-na-czesci-zamienne,981.html

https://buzzgorilla.pl/piecdziesiaty-cud-w-klinice-blaszczyk-7-latka-wybudzona-ze-spiaczki/?fbclid=IwAR0LO8lUFRfUXQT9HALYtJOVJQs6yJJJNSldbGtF5HqT7h8Sm2Hlk-_dQuo

KOMENTARZE

  • @Trybeus
    Salut Amigo :) 5* https://www.youtube.com/watch?v=Kjgwjh4H7wg
  • @Repsol 21:53:02
    no właśnie :))
  • transplantologia
    jest współczesną formą kanibalizmu.
  • @interesariusz z PL 22:28:29
    no trudno się nie zgodzić...na pewno jest to też forma barbarzyństwa na wzór Azteków, tyle, że ci tylko wyrywali serca, natomiast ci współcześni potrafią jeszcze na tym zarobić krocie...
  • @trybeus 22:37:14
    W zasadzie to potrzebuję nowej nerki.
    Myślę, że się nadajesz na dawcę. Proponuję zatem, aby bez zbędnej zwłoki i obstrukcji dostosować się do moich potrzeb.
    Uprawnieniem jest to, że mam więcej notek na Neonie. O!!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:59:49
    Odstaw cytrynówkę . Salute . :)))
  • @Repsol 23:05:40
    Nie mogę bo i tak żona mnie pilnuje od rana do nocy. A w nocy też sprawdza, nawet jak wstaje na siusiu.
    A ty Repsolku, jak cie Opara funkcji pozbawił, to nawet inteligentne komentarze zamieszczasz.
    Może on ma rację, by dla zdrowia psychicznego takie jednostki odsuwać?

    PS.
    Miałem nadzieję, ze dotrzymają mnie w szpitalu do Mikołaja, bo ten ponoć chadza wtedy po szpitalu i rozdaje prezenty: temu nerkę, temu wątrobę, a całkiem grzecznym to i głowę na wymianę daje.
    Liczysz na , że cię taki nie pominie? A jakby ci "koncept" podrzucił?
  • Autor
    Bardzo dobry, potrzebny tekst.

    "Te fakty niemal same narzucają tezę, że Polacy przeznaczeni są na części zamienne..."

    Sytuacja wymusza samoorganizację Polaków dla obrony koniecznej.


    "Chciałbym jeszcze dodać, że nie jestem przeciwnikiem transplantologi. O ile zdrowie biorcy nie wiąże się ze śmiercią dawcy w świetle prawa, to według mnie jest to w porządku. Są przeszczepy nerek, nowatorska metoda stosowana bodajże w Japonii przeszczepu części wątroby, przeszczep szpiku kostnego...one nie budzą zastrzeżeń, a wprost są wspaniałym darem człowieka dla człowieka..."

    Właśnie - darem, ofiarą bezinteresowną, a dla niekwestionowanego dobra biorcy.
    To typowy przypadek kiedy zgoda człowieka-dawcy jest konieczna. Przecież on z konsekwencjami tego dawstwa będzie dalej żył.

    Nie może być tak że ktoś decyduje za człowieka pod pretekstem że czyimś zdaniem on się już nie obudzi, albo że gdyby miał możliwość to by zadecydował "tak i tak", już zwłaszcza gdy trzeba ratować kogoś "ważniejszego", czy bogatszego.
    Te ostatnie przypadki to zbrodnie szczególnie obrzydliwe.
    Jesteśmy takimi samymi ludźmi nie tylko wobec śmierci, ale i wobec życia - każdy ma swoje wyjątkowe powołania.
    Tu nie ma ważniejszych ani bardziej zasłużonych.
  • Zbliżają się wybory prezydenckie Duda szuka taniego poklasku
    O tym, że PiS może przegrać następne wybory parlamentarne a wtedy mamy deklarację, że Donald Tusk wejdzie w kampanię prezydencką, co dla PiS jest klasyczną "night mare - po naszemu powinno być zmora, nocnica, mara". Duda od samego początuk przez elektorat opozycji traktowany jest jako człowiek niepoważny. Teraz też, mimo deklaracji PiS, iż to jest ich kandydat znacząca część elektoratu PiS ma mu wiele do zarzucenia. Nie ukrywajmy, w poprzednich wyborach prezydenckich Szydło zrobiła festyn ludowy, bo jest to chyba jedyna rzecz na czym się zna, teraz już na taki festyn liczyć nie można, do tego ostatnie wpadki jak PiSowska afera KNF z Glapińskim, "pinokiem" Morawieckim i przedstawicielem przezydenta w tej komisji Sokalem na czele. Dlatego Duda chwyta się tanich sztuczek jak tonący brzytwy. Ale za poruszenie tematu należy się bezwzględnie 5*
  • ...
    Jan Grzebski - obudził się ze śpiączki po 19 latach:
    https://joemonster.org/filmy/4247

    Film "Wybudzeni" TV Trwam:
    http://tv-trwam.pl/film/wybudzeni
  • @powiew świeżości 02:40:22
    I po co się taki wybudził?
    Toż przecież podobno w tym "pisizmie" nie da się żyć.
  • @Autor
    Opiekę zdrowotną mamy zorganizowaną na zasadzie zbiorowej solidarności - całe społeczeństwo finansuje dla wszystkich leczenie. Wszyscy członkowie społeczności poświęcają się dla pozostałych.
    Dlatego też to samo społeczeństwo ma pełne prawo wyznaczyć granicę, po przekroczeniu której jednostka nie może od społeczeństwa wymagać dalszych poświęceń. Tą właśnie granicą jest u pacjenta to co lekarze określają jako "nieodwracalna śpiączka". Po przekroczeniu tej granicy społeczeństwo wymaga od jednostki także solidarności z pozostałymi i poświęcenia dla nich.
    Nie ma powodu by robić z tego aferę, gdyż wymaga tego trwanie społeczeństwa ograniczonego przez konkretne warunki materialne.

    Prostą alternatywą jest całkowicie indywidualne ponoszenie wszelkich kosztów własnego leczenia przez samego pacjenta, które eliminuje poruszany przez autora problem. Ciekawe czy szanowny Autor popierałby taką alternatywę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:08:03
    A skąd mógł wiedzieć, że teraz panuje "pisizm", skoro był w śpiączce 19 lat. To jak pretensja do garbatego, że ma dzieci proste.
  • @Jabo 11:26:47
    A chociaż opowiedział, co mu się śniło?
  • @programista 10:32:53
    "Opiekę zdrowotną mamy zorganizowaną na zasadzie zbiorowej solidarności - całe społeczeństwo finansuje dla wszystkich leczenie. Wszyscy członkowie społeczności poświęcają się dla pozostałych".

    Głosisz jakieś dekrety komunistyczne według których to społeczeństwu przypisuje się postawy moralne, wspólnotowe i
    odpowiedzialne ze "sprawiedliwością społeczną", wspólnymi wartościami i autentyczną reprezentacją włącznie, a praktyką taką że tylko waadza wie co dobre i tylko waadza decyduje za społeczeństwo.
    Tak to było 30 lat temu i nauczeni sparzeniem się musimy teraz choćby i na zimne dmuchać żeby "to se ne vratilo"


    "Dlatego też to samo społeczeństwo ma pełne prawo wyznaczyć granicę, po przekroczeniu której jednostka nie może od społeczeństwa wymagać dalszych poświęceń".

    O, już potwierdzasz. Oczekujesz żeby to chory poświęcał się dla społeczeństwa - w praktyce komunistycznej waadzy.


    "Tą właśnie granicą jest u pacjenta to co lekarze określają jako "nieodwracalna śpiączka". Po przekroczeniu tej granicy społeczeństwo wymaga od jednostki także solidarności z pozostałymi i poświęcenia dla nich.
    Nie ma powodu by robić z tego aferę, gdyż wymaga tego trwanie społeczeństwa ograniczonego przez konkretne warunki materialne".

    No właśnie. - Tylko "społeczeństwo", czyli "waadza demokratycznie wybrana" wie co dla społeczeństwa dobre, tak jak i kiedyś tylko ona wiedziała czym jest "sprawiedliwość społeczna". Przecież merytoryczne kryteria dla "nieodwracalnej śpiączki" nie istnieją.


    "Prostą alternatywą jest całkowicie indywidualne ponoszenie wszelkich kosztów własnego leczenia przez samego pacjenta, które eliminuje poruszany przez autora problem".

    A co złego w tym rozwiązaniu? Dlaczego każdy nie miałby zarabiać tyle żeby mógł sobie odłożyć na taką "czarną godzinę", czy choćby skutecznie ubezpieczyć się?
    Dlaczego wszelkie nadmiary dóbr zamiast krążyć w służbie ludzkim wspólnotom są zawłaszczane przez wybranych przez antyludzkie, neokomunistyczne banksterstwo, które tak ochoczo skazuje na śmierć "aspołecznych pasożytów w śpiączce"?
  • @miarka 12:05:23
    Z jednej strony uważa Pan za komunistyczne ubezpieczenia społeczne, ale z drugiej strony krytykuje Pan "zawłaszczanie nadmiaru dóbr" przez jednostki, jako antyludzkie, co akurat jest przejawem komunizmu.
  • @programista 12:38:18
    "Z jednej strony uważa Pan za komunistyczne ubezpieczenia społeczne ..."

    Właśnie - społeczne, a nie społecznościowe, a więc nie według umowy wewnętrznej tej społeczności. Społeczność może być zdolna do samoorganizacji, wspólnota zawsze jest, a społeczeństwo nigdy.
    - Społeczeństwo to bezwolna masa, faktycznie aspołeczna, to łatwa do zdominowania przez waadze zbieranina, i właśnie z tym niestety tu mamy do czynienia.


    Czy była jakaś wewnętrzna umowa polskiej społeczności w kwestiach ubezpieczeń, czy to tylko komunistyczne uzurpacje i przerabianie społeczeństwa na swoich niewolników?
    To komunistyczna w swojej naturze waadza i zawłaszcza ZUS, i go co trochę okrada, i chce o wszystkim decydować za to "społeczeństwo" po swojemu.
    Po co nam komunistyczna czapka? Czyż nie możemy się sami wzajemnie ubezpieczać?


    "... ale z drugiej strony krytykuje Pan "zawłaszczanie nadmiaru dóbr" przez jednostki, jako antyludzkie, co akurat jest przejawem komunizmu".

    Przecież to co głosisz to perfidne kłamstwo.
    To nie ta skala.
    To nie jednostki robią te komunistyczne, banksterskie, korporacjonistyczno-syjonistyczno-globalistyczne zawłaszczenia.
    - Przecież robią je ci co faktycznie stoją i nad jednostkami, i nad władzami państwowymi w ramach faszystowskiego ze swojej natury spisku i zmowy z nimi.

    Owszem, krytykuję to "zawłaszczanie nadmiaru dóbr", ale nie dlatego że jednostki się wzbogaciły, tylko dlatego że wyłączają te dobra ze służby dobru wspólnemu narodów, że w ten sposób budowana jest ich uzurpatorska, antyludzka i satanistyczna, pasożytnicza, a nas traktująca w swoim zakłamaniu jako pasożytów władza.
    - Władza która chce nam narzucać zniewalający i wywłaszczający oraz ludobójczo depopulujący nas komunizm.
  • @miarka 13:39:45
    Jeżeli Pan uważa, że:
    "Społeczeństwo to bezwolna masa, faktycznie aspołeczna, to łatwa do zdominowania przez waadze zbieranina, i właśnie z tym niestety tu mamy do czynienia."
    to czemu krytykuje Pan "władzę" - przecież ta "władza" dokładnie tak samo traktuje społeczeństwo jak i Pan. To właśnie ci, którzy mają społeczeństwo w takiej właśnie pogardzie narzucają "zniewalający i wywłaszczający oraz ludobójczo depopulujący nas komunizm". Rewolucjoniści potrafiący tylko i wyłącznie burzyć, traktujący wszystko co dotychczas istnieje jako "uzurpację", bo nie ma nigdzie papierka z treścią "wewnętrznej umowy".
  • Śmierc mózgowa to kolejne oszustwo
    Bardzo potrzebny artykuł, bo za mało się o tym mówi.

    W Kanadzie jest odwrotnie, trzeba podpisać zgodę na pobranie organów i tkanek, mając ukończone co najmniej 16 lat. Musi to być więc świadoma zgoda dorosłej osoby.

    5*
  • @programista 14:13:00
    "Jeżeli Pan uważa, że:
    "Społeczeństwo to bezwolna masa, faktycznie aspołeczna, to łatwa do zdominowania przez waadze zbieranina, i właśnie z tym niestety tu mamy do czynienia."
    to czemu krytykuje Pan "władzę" - przecież ta "władza" dokładnie tak samo traktuje społeczeństwo jak i Pan. "

    Właśnie dlatego że to robi. Bezkarnie może to robi, choć wie że to niemoralne, zbrodnicze, że sprzeniewierza się swoim powołaniom i swoim służebnościom, nawet przysięgom.


    "To właśnie ci, którzy mają społeczeństwo w takiej właśnie pogardzie narzucają "zniewalający i wywłaszczający oraz ludobójczo depopulujący nas komunizm". Rewolucjoniści potrafiący tylko i wyłącznie burzyć, traktujący wszystko co dotychczas istnieje jako "uzurpację", bo nie ma nigdzie papierka z treścią "wewnętrznej umowy"."

    Jacyż tam z nich rewolucjoniści? To też tylko bałamuctwo dla mas, manipulacja z zamiarem stworzenia pozorów legalizmu, woli ludu, gdy przecież są przeciwko niemu.

    To że papierka nie ma władzy do niczego nie upoważnia bo władzy wolno tylko tyle, ile jej prawo pozwala.
    A zgodnej w duchu społeczności czy wspólnoty nie trzeba nigdzie "papierka", bo moralność i duch są zawsze ponad prawem - to im prawo i podległa mu władza mają służyć.
  • Masz 1000% racji...
    kolejna ściema pod publikę, która od PISu kupi wszystko.
    Pozdrawiam
    P.S. 5*
  • @
    5 - bez komentarza ( wszystko zostało powiedziane wyżej)
  • @Jan Paweł 18:42:23
    Ave Amigo . Salute .
  • @programista 14:13:00
    Jeszcze coś:

    ""Jeżeli Pan uważa, że:
    "Społeczeństwo to bezwolna masa, faktycznie aspołeczna, to łatwa do zdominowania przez waadze zbieranina, i właśnie z tym niestety tu mamy do czynienia."
    to czemu krytykuje Pan "władzę" - przecież ta "władza" dokładnie tak samo traktuje społeczeństwo jak i Pan. "

    Doprawdy ta władza tak jak ja ubolewa że przejmuje dominację nad społeczeństwem? No bo ja myślę że jest odwrotnie, że ona radośnie się angażuje w tą dominację dla swojej prywaty.


    I jeszcze jedno przy okazji:
    W mojej odpowiedzi:
    miarka 03.12.2018 16:02:16
    zgubiła się jedna litera i całe zdanie wychodzi mało czytelne. Oto poprawka:

    Po: ""Jeżeli Pan uważa, że:
    "Społeczeństwo to bezwolna masa, faktycznie aspołeczna, to łatwa do zdominowania przez waadze zbieranina, i właśnie z tym niestety tu mamy do czynienia."
    to czemu krytykuje Pan "władzę" - przecież ta "władza" dokładnie tak samo traktuje społeczeństwo jak i Pan. "

    Powinno być:

    "Właśnie dlatego że to robi. Bezkarnie może to robić, choć wie że to niemoralne, zbrodnicze, że sprzeniewierza się swoim powołaniom i swoim służebnościom, nawet przysięgom".
  • @powiew świeżości 02:40:22
    dzięki za linki...
  • @miarka 02:08:31
    //Nie może być tak że ktoś decyduje za człowieka pod pretekstem że czyimś zdaniem on się już nie obudzi, albo że gdyby miał możliwość to by zadecydował "tak i tak"//

    witaj, no właśnie...według mnie ta haniebna ustawa przeszła cichaczem, ja przy najmniej nie wyłapałem tego, zawsze uważałem, że trzeba się określić "aktem woli", poza tym to rodzina, np żona ma decydować jeśli ktoś nie zostawił "aktu woli", tak jak z dziedziczeniem, a nie trzech konowałów, którym być może nawet nieoficjalnie obiecano rebuchę za "przychylność" w werdykcie...pozdr
  • @Zawisza Niebieski 02:32:49
    Maliniak to już od samego początku pokazał, że jest gumowym penisem, którego można umodelować w dowolny kształt :)))
  • @programista 10:32:53
    "zbiorowy" to może być tylko seks:))), a służba zdrowia udowadnia codziennie, że dymie zbiorowo swoich pacjentów...


    //Prostą alternatywą jest całkowicie indywidualne ponoszenie wszelkich kosztów własnego leczenia przez samego pacjenta, które eliminuje poruszany przez autora problem. //

    Przecież ja niemal całkowicie muszę ponosić...do ginekologa żona chodzi prywatnie, bo jeśli by poszła na kasę chorych, to nie ma "opieki", bo nie wysługuje wizytami u ordynatora szpitala, który przyjmuje prywatnie i nie ma opieki przy porodzie...mam szóstkę dzieci i wiem jak to wygląda...do dentysty musimy chodzić prywatnie, aby faktycznie leczyć zęby...do okulisty, laryngologa, ortopedy też prywatnie...juz nie mówię, że do specjalistów, bo jeszcze Bogu dziękować nie musimy, ale gdybyśmy musieli, to byśmy poszli prywatnie, bo trzy lata czekać choćby na rezonans, to trzy razy człowiek zdąży umrzeć...nie piernicz mi o alternatywach, bo muszę je ponosić pomimo płaconych składek zus...ty mieszkasz w Polsce, czy na Kamczatce?
  • @Lotna 15:41:36
    ...kto by pomyślał, że w takim trochę obłąkanym kraju jeszcze tego nie ma...dlatego uważam, ze zanim Polaków wykończą, będą chcieli wypatroszyć ich z narządów...pozdr
  • @Jan Paweł 18:42:23
    Zobacz jak się wysługują Maliniakiem...łapacz Hostii, orędownik szczepień, dawca narządów...czy to nie są celowe działania zarządzające motłochem?Pozdr...
  • @Marx 8888 23:21:55
    Pozdr :))))
  • Wypatroszyć, czyli wolnorynkowa EUTANAZJA
    .
    @trybeus 20:02:45

    "zanim Polaków wykończą, będą chcieli wypatroszyć ich z narządów."

    Wg. danych, które na szybko znalazłem w internecie, cena wolnorynkowa nerki zaczyna się przy 60.000 euro, ale podawane są też ceny powyżej 150.000. Jakimże wspaniałym zagłębiem organów stała się Polska pod patriotycznym zarządem ostatniej bandy. Jak wiemy umżliwiła jej i prezydentowi niezłe zarobki i dużą swobodę rabunku ludności pewna mniejszość wyborców, albo ludzi kompletnie zdezorientowanych albo zwykłych ćwoków

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    Nie jest to mój pomysł, ale mu sprzyjam, że obok cywilnej przestępczości zorganizowanej mamy w Polsce PPZ (państwową przestępczość zorganizowaną), do której obok drużyny pana Morawieckiego można spokojnie zaliczyć cały ten PO.PiS demokracji przwodzący reszcie band jak SLD, PSL, SP, ... aż do kreacji chwilowych etapu w rodzaju Palikokotek, Kukizków, i nowoczesnych Petru. Trzonem PPZ jest egzekutywa, legislatywa i judykatywa.

    Te bandy dokonają eutanazji Polaków bez zmróżenia oka, już wezwanie wojsk okupacyjnych USA do Polski daje jasno do zrozumienia, że w/w bandy są gotowe złożyć każdą ofiarę z Polaków, to eutanazja w celu eksploatacji nie tylko wnętrzności ale także organów zewnętrznych wyborców, jak skóra, co tak pięknie przećwiczyli już naziści w Polsce, stanowić będzie rdzeń ich działalności "politycznej".

    Jeden z przedmówców zwrócił uwagę na to, że to bardzo potrzebny tekst, istotnie. Z uwagi na to, że najwyżej 1-2 milionów Polaków zaprzeczy przerobieniu go na części zamienne, to stoi zbrodniczej bandzie do dyspozycji ok. 35 milionów pojemników z organami, co ci pewnie nawet nigdy nie usłyszą o tym, jaki fajny materiał przedstawiają sobą.
  • @Laznik 21:27:29
    Państwowa Przestępczość Zorganizowana :)))podoba mi się ten bardzo ten termin...kradnę go :))))pozdr
  • @Laznik 21:27:29
    Ha! To może dlatego umiera tyle osób w kwiecie wieku w Polsce? ( Bo staruszkowie, albo raczej emeryci, kiedy pójdą do szpitala, to mają bardzo duże szanse już z niego nie wrócić.)

    Czyli rodzice na części, a osierocone dzieci na eksport. Handel kwitnie.
  • @Lotna 17:15:59
    Problem też że normą powinny być rodziny wielopokoleniowe. To dla starszych może i niewygodne, ale dawniej tak rodziny żyły i to dla dzieci oznacza wielkie zabezpieczenie przed wszelkimi patologiami, zwłaszcza przed państwem które pod byle pretekstem chce rodziny niszczyć jako władzę konkurencyjną.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31