Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
342 posty 8675 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Królewicz i żebrak, historia prawdziwa...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Historia prawdziwa i zdałoby się, totalnie pesymistyczna...

 

 Historia prawdziwa i zdałoby się,  totalnie pesymistyczna.  Nie tak jak w powieści Marka Twaina...ona jest ponura, a wręcz diabelska. Oczywiście jest tak samo jak w powieści Twaina dwóch bohaterów, co prawda jest dwuletnia różnica wieku między nimi, ale podobni są do siebie jak dwie krople wody...przecież stworzeni na podobieństwo Boga.
Jeden okrzyknięty przez plebs jako "royal-baby", czyli dziecko królewskie jak twierdzą sami mieszkańcy tego mrocznego państwa i drugie "death-baby", oczekujące na swoją śmierć...

 
Nigdy nie zamienią się miejscami, jak w powieści Twaina... obydwoje nazywani są wojownikami. "Wspaniały wojownik" ...takie znaczenie ma pochodzące z języka francuskiego nadane imię Louis dla dziecka "royal baby". "Death baby" nazwane "małym wojownikiem" przez tych, którzy się za niego modlą i wspierają jego rodziców...mały wojownik to ten, który wbrew diagnozie angielskich konowałów odłączony od respiratora zaczął samodzielnie oddychać.

"Royal baby", będzie noszone na rękach. Przez całe życie być może będzie ubrane w bisior i purpurę...blichtr i kurewska...ups pardą, królewska etykieta która będzie mu ciążyć pewnie przez całe życie nie pozwoli jednak, aby zamienić się rolami. Być może "death baby" nie doczeka następnego dnia wśród ogólnie dostępnego jadła, którym zajadają się możni tego świata...skazane na najstraszliwszy rodzaj śmierci...śmierci głodowej.
Louis Arthur Charles (royal baby) i Alfie Evans (death baby) pewnie nigdy się nie spotkają i nigdy nie zamienią rolami. Pierwszy będzie pieczołowicie pielęgnowany, drugi żebrze o życie...żebrze w milczeniu o elementarne prawo, które Bóg dał każdemu po równo.
Ta historia jest jeszcze bardziej ponura, niż się nam wydaje. Być może "death baby" jest już poparcelowane za życia i na jego organy czekają inne "royal baby", których możni rodzice zapłacą każdą cenę za nerki, wątrobę, grasicę...

 
"Royal baby" i "Death baby" nigdy nie zamienią się rolami, regulacje prawne określają status każdego. Jeden mieszka w pałacu, pielęgnowany w najwyższym standardzie, drugi w szpitalnym więzieniu...w celi śmierci, oczekując na "zastrzyk z fenolu"...a tylko dlatego, bo według brytyjskich konowałów ma sprawne tylko 30 procent mózgu...
Jest jeszcze trzecie dno tej historii ludkowie mili...państwo w którym toczy się ta historia dąży do precedensu. Jeśli uda mu się zagłodzić na śmierć "małego wojownika" Alfi'ego, który jest włoskim obywatelem, to ty szanowny Rodaku będziesz następny, który postawisz stopę na tej nieludzkiej ziemi...bo jak orzekł sam  Anthony Hayden, orzecznik egzekucji na "małym wojowniku" ważne jest to, gdzie osoba przebywa, a nie jakie ma obywatelstwo.


The End...


KOMENTARZE

  • Kogut Dyrektor
    Są nowości w sprawie tego małego - ojciec przeczytał oświadczenie, że wszyscy mają sobie dać siana i zaufać Anglikom. Nic z tego nie rozumiem.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:24:22
    cześć...też nie rozumiem, niemniej jedno jest pewne ten szpital stał się matnią dla nich...sa w sytuacji bez wyjścia...nie wiem co ja bym zrobił, raczej skłaniałbym się, żeby któregoś konowała udusić własnoręcznie...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:24:22
    Zaufać Anglikom - chyba ten ojciec był na muszce, że tak powiedział.
  • @lorenco 19:39:52
    Chyba tak bo minę miał bardzo niewyraźną jak czytał to oświadczenie.
  • Polish football fans of Legia Warsaw today evening
    https://pbs.twimg.com/media/Dbz5XeFXUAEm-E0.jpg
  • "Dziecko nie jest własnością rodziców"...
    pani profesor jest pierdolnięta ( przepraszam profesorów)

    https://pbs.twimg.com/media/DbzcNguW0AAd5G3.jpg
  • @lorenco 19:39:52
    "Zaufać Anglikom - chyba ten ojciec był na muszce, że tak powiedział."

    Też tak myślę.
    Angole przecież mówią prawdę tylko jak się pomylą...

    Pozdro!
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:24:22
    "ojciec przeczytał oświadczenie, że wszyscy mają sobie dać siana i zaufać Anglikom."

    Czarny humor?
  • @ Autor
    Ja na miejscu królowej już byłbym w szpitalu, ratował poddanego, a konowałów skazał na publiczną chłostę (filmowanie smartfonami obowiązkowe) i nakaz robót publicznych przez 20 lat bez możliwości skrócenia tego okresu.

    Ale ichnia królowa ma to pewnie gdzieś.
    Może to rzeczywiście jaka reptylianka... ;-(

    5*

    Pozdro!
  • @Jasiek 22:01:24
    Niestety nie, widziałem na RAI News24
  • Może to oświadczył,
    aby uśpić czujność służb i "porwać" własne dziecko. Wcześniej mały Alfie był pilnowany przez policjantów, nie wiadomo jak teraz.
  • hmmm
    Jak zwykle media rzuciły żarło dla europejskiej hodowli gadającego drobiu , żeby se broilery miały o czym pogadać, słowem park rozrywki. Ale i delikatneuchylanie okna Overtana z widokiem na eutanazję...

    pozdr.
  • @ All
    Alfie zmarł.

    Rest in Peace Alfie.
  • @ All
    Na ZnZ wyczytałem, że ta dziwna choroba mózgu mogła zostać wywołana toksycznymi substancjami ze szczepionek.
    Żeby rodzice nie mogli się ubiegać o odszkodowanie Alfie musiał umrzeć przed ukończeniem drugiego roku życia - w jego przypadku był to 2 maj...
    Takie podobno brytole mają prawo.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930