Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 8434 komentarze

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

"Cuda" nad Wisłą...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dla mnie to będzie usystematyzowanie różnych ciekawych zjawisk nad Wisłą...

 Pewnie dla wytrawnych blogerów nie będą to żadne nowe wiadomości. Dla mnie to będzie usystematyzowanie różnych ciekawych zjawisk nad Wisłą, ale bardziej ku potomności dla młodego pokolenia. Jutro, czyli 15 sierpnia w rocznicę Cudu nad Wisłą kto ino żyw na tzw prawicy będzie wspominał "wielkiego marszałka" jaki on to był świetny, patriota, wódz i w ogóle...szanowni Czytelnicy prawicowi, tutaj zwracam się do sympatyków PiS-u, którzy świecą kadzidełko Marszałkowi Piłsudskiemu...tekst to będzie przykry i podły...podły dla propagandzistów, ale ożywczy dla Polaków...

Było tych "cudów" nad Wisłą w ostatnim wieku trochę. Bitwa Warszawska...prawdziwym cudem na pewno było, że dobry Bóg złamał psychikę Piłsudskiego, który pomimo swojej buty i pychy emocjonalnie rozklekotany postanowił przed Bitwą Warszawską złożyć dymisję na ręce Witosa, dymisję z funkcji Wodza Naczelnego i Naczelnika Państwa...nie będę już pisał o jego wyjeździe do kochanki w Bobowej, coby nie jeżyć karków co krewkim PiS-owcom. Wielkim cudem był fakt, że funkcję Wodza Naczelnego na czas Bitwy Warszawskiej choć nieświadomie objął generał Rozwadowski...człowiek o wielkim sercu, patriotyźmie, harcie ducha i wielkiej woli walki, a co ważne, jako fachowiec, bo absolwent wiedeńskiej akademii taktyki i sztuki wojennej Kriegsschule...to on, a nie Piłsudski rozgromił bolszewicką nawałę...amen i niech nikt nie sili się na jarmarczną beletrystykę w obliczu faktów...ale jak kto chce, to ja o gustach nie dyskutuję...

Potem to już się działy "cuda" totalne..."cudownie" odmieniony i wzmocniony duchem walki  Marszałek Piłsudski powraca i nakłada sobie wieniec laurowy na skronie...jakoby on i tylko on był sprawcą wygranej Bitwy Warszawskiej...

Następne "cuda"...zdobycie władzy i obalenie opozycji w krwawym przewrocie majowym..."cudowna" decyzja Piłsudskiego, że nie chce być prezydentem, bo za małe prerogatywy...lepiej marszałkiem znowu, bo większa władza...no kuźwa "cud"...

Następny "cud"...pochówek konwertyty, luterana na Wawelu...no bo pan Marszałek porzucił katolicyzm i stał się luteraninem...bo gdzie diabeł nie może tam babę wyśle...aby poślubić Marię Kroplewską, rozwódkę...udało się, Sapieha złamany..."cud"...

Ale nie będę już tyrpał zmarłego...w nowoczesnej Polsce potem nastały "cudowne lata"..."cudowny" komunizm, który bolszewiki, które podniosły głowę dzięki Piłsudskiemu (link) przywiozły na ruskich tankach po II WŚ...

Od tego czasu "cudowny" ustrój trwał ponoć do roku 1989. Gdzie pani Szczepkowska, aktorka ogłosiła następny "cud"...gdzie ponoć "komunizm upadł" (kliknij)...a co złośliwsi twierdzili, że na cztery łapy...

Ale przed tym "cudownym" wydarzeniem...w roku 1985 komunista, zbrodniarz, niejaki Wolski w Polsce zwany Jaruzelskim udaje się w podróż na imperialistyczną, kapitalistyczną, wrogą ludowi pracującemu miast i wsi ziemię amerykańską , gdzie "cudownie" witany jest z honorami ...(kliknij)...co złośliwsi twierdzą, że odsprzedał Polskę Amerykanom...

Potem niejaki Lejba Khone w Polsce zwany Wałęsą "cudownie" obala doszczętnie tzw komunę wraz z towarzyszami, którzy w sposób "cudowny" pojawiają się ponownie w partiach prawicowych...pan Wałęsa używając "cudownej" różczki powoduje, że wojska ruskie stacjonujące od ponad czterdziestu lat opuszczają w podskokach Polskę..."cud"...

Już o tym nie wspomnę że "cud" nastąpił jak komunistycznym towarzyszom pomimo swoich deklaracji, że "raz zdobytej władzy nigdy nie oddadzą" zmiękła rura na tyle, że "sztandar wyprowadzili" pośpiesznie..."cud"

Potem w "demokratycznych" wyborach po roku 89 zostaje wybrany prawdziwy, niekomunistyczny prezydent, czyli komunista Jaruzelski..."cud" kuźwa "cud" !!!

Potem "cudowny" uzdrowiciel polskiej gospodarki Balcerowicz schładza przedsiębiorcze czerepy polskich gojów...tłumacząc to tym, że polska gospodarka rozgrzała się do czerwoności i w jej interesie jest zwolnienie tempa...

Potem "cudownie" panom Bagsikowi i Gąsiorowskiemu napełniły się trzosy, które należało jak najszybciej wywieźć z Polski...

I w tym to momencie nastąpiła prawdziwa fala "cudów" nad Wisłą...znikały stocznie, cukrownie, cementownie, cegielnie...znikały też polskie marki towarowe...takich zniknięć nie dokonałby nawet sam mistrz Coperfield...to były najprawdziwsze "cuda"...

Czy dziś zdarzą się jeszcze jakieś "cuda" nad Wisłą? Jestem przekonany, że tak...może zniknąć nam jeszcze woda, źródła geotermalne, polskie kopalnie węgla, ziemia i jeszcze wiele innych minerałów, o których Polacy nie wiedzą...

Te "cuda" nad Wisłą się nie skończą dopóki Polacy będą spać w słodkim śnie nieświadomości...pobudka szanowni Państwo!!!


KOMENTARZE

  • Pierwszy "cud" od wielu lat
    Kopalnie traciły, a nagle zaczęły dużo zarabiać na węglu.
    Co się stało?

    http://forsal.pl/artykuly/1053867,kopalnie-osiagnely-duzy-zysk-ze-sprzedazy-wegla-boom-na-wegiel-koksowy.html
  • @Husky 22:13:45
    diabeł tkwi w szczegółach :))

    //ARP nie udostępnia danych dotyczących średniego kosztu jednej tony węgla w rozbiciu na węgiel energetyczny i koksowy, podając jedynie uśredniony koszt produkcji i sprzedaży jednej tony, uwzględniający oba gatunki węgla.//

    ale to pewnie szczegół :))..a jak to się ma, że na składach brakuje u nas węgla i to tego kalorycznego? pewnie "cud"...
  • @trybeus 22:36:12
    powoli,powoli
    nie wszystko naraz 8-)))
  • trybeus
    To, że jesteś na liście proskrypcyjnej Pana Wojtasa to już wiesz.
    No ale jeszcze komuś naraziłeś się dziś śmiertelnie... :))))))))
  • Cud zaostrzonego palika...
    Cud to nastąpi, gdy wreszcie zdrajcy Ojczyzny na palikach zadrgają. Gdy Smolar z Michnikiem poprzez dupsko rzydłackie na pal nawleczeni, trzeciego dnia na mękach dotrwają i jeszcze fajnie podrygiwać będą.

    A potem się Donka sciągnie z Brukseli i też się ścierwo szwabskie nawlecze. Jakże to pięknie i cudownie będzie, gdy żydki i folksdojcze wespół na Alejach Marszałkowskich tydzień cały w męczarniach zdychać będą. Festyn na cały Kraj, kiełbaski grilowe, wata cukrowa i radość wielka nastąpią.

    Następnie Bolka się nawlecze, oraz pomniejsze płazy. Paliki bez zadziorów im się naszykuje, żeby szybko nić kręgosłupa przerwały. Po co małych sprzedawczyków umęczać, toć to ino piony na tej szachownicy diabelskiej.

    A wtenczas się Europa cała ocknie, w każdem kraju zaczną swoich nadziewać. Na Helmutowiźnie kanclerzycy palik ze stali szlachetnej narychtują. Coby sterylnie jej bebechy wypruło i żeby od pod siebie srania palik nie zardzewiał. A Makarona na Polach Elizejskich się zatknię, ale też bez spacjalnej katorgi, na szybko, bo wszak biedny lewak swoje ze swą próchniejącą ze starości małżonką przeżył. Po co nad miarę ścierwaka uumęczać.

    Tak, panie trybeus, wtedy dopiero nowy Cud Nadwiślany nastąpi...
  • @Pan podporucznik 00:21:49
    Obawiam się, że akurat takich cudów nigdy się nie doczekamy...
  • @Pan podporucznik 00:21:49
    ty t.zw. "Pan podporucznik" sraj pod siebie. Syjonistyczna gnido!
    Lubisz zaśmiecać ten portal.
    trybeus, celny artykuł - 5 z mojej strony
  • Witos
    //Na domiar wszystkiego bił się cały czas z myślami co zrobić z dokumentem, który od kilku dni przechowywał w szafie ogniotrwałej w prezydium Rady Ministrów. 12 sierpnia bowiem wraz z wicepremierem Ignacym Daszyńskim i ministrem spraw wewnętrznych Leopoldem Skulskim zostali zaproszeni przez Piłsudskiego na spotkanie bezpośrednio po odbytym przez niego przeglądzie wojsk, którego stanem był bardzo załamany. Sam Witos tak to spotkanie wspomina:

    ,,W ciągu rozmowy wyjął z kieszeni niezapieczętowany list i odczytał go głosem ogromnie niewyraźnym i zmienionym. Na czterech kartkach małego formatu mieściła się dość obszernie umotywowana jego dymisja ze stanowiska Naczelnika Państwa. W piśmie tym zaznaczał między innymi, że nie wiedząc, czy i kiedy będzie mu dane wrócić z placu boju, którego losy uważa za niepewne, mnie prosi i upoważnia do zastępowania go na jego urzędzie. Co zaś do samej rzeczy i pisma, prosi o zachowanie bezwzględnej tajemnicy tak długo, jak tego będą wymagały stosunki, i ja sam uznam za potrzebne”.

    Dodać trzeba, że albo Witos niedokładnie zapamiętał lub przeoczył ten fakt, ale dymisja dotyczyła także funkcji Naczelnego Wodza, którą Piłsudski sprawował równocześnie z godnością Naczelnika Państwa. Jak wspomina Witos marszałek był bardzo poważny, a nawet przybity i niepewny. Tego samego też dnia opuścił on Warszawę udając się jak twierdzą źródła do Puław. Po latach dowiadujemy się dopiero z książki żony Piłsudskiego, że w istocie udał się do majątku Wieniawy-Długoszowskiego do Bobowa koło Tarnowa na spotkanie z rodziną. ,,Wszyscy byli zdziwieni, a ja pierwszy, widząc, że wódz naczelny porzuca kierownictwo całości bitwy” – pisał gen. Maxime Weygand, szef francuskiej misji wojskowej, który wtedy przebywał w Polsce. W związku z zaistniałą sytuacją Wincenty Witos wypełniał funkcję premiera, naczelnika państwa oraz naczelnego wodza, ale dowództwo operacyjne powierzył gen. Tadeuszowi Rozwadowskiemu.//

    http://mysl-polska.pl/1312
  • 5*
    DK
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:31:17
    PS.
    Faktyczny zwycięzca Bitwy Warszawskiej, gen. T.Rozwadowski został "uhonorowany" 500 metrową uliczką na Targówku (przecznica między ul. Radzymińską a Księcia Ziemowita).

    Gdzie jest pl.Piłsudskiego to chyba każdy wie, choćby z telewizji...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:31:17
    Warto zaznaczyć, że Piłsudski żył bardzo skromnie. Według zdaje się prof. JR Nowaka w pokoju miał żelazne łóżko stolik i krzesło, żadnych majątków. W porównaniu do dzisiejszej arystokracji, której słoma z butów wychodzi a we łbach siano i chitre oczki, to duży atut.
  • @wercia 09:58:50
    //to duży atut.//

    Niewątpliwie. Ale chyba jedyny.
    Ludziom chorym na żądzę władzy dobra materialne nie imponują (vide Kaczyński, który nieudolnie stara się wskoczyć w buty Piłsudskiego).
  • Cudownie wynegocjował przez gen Bor Komorowski przywrócenie praw Konwencji Haskiej i Genewskiej w warunkach kapitulacji powstani
    Powstanie pod dowództwem A K i to przywrócenie praw było jedyną szansą uniknięcia zupełnej zagłady ludności i konsprratorów w czasie zimy 1844/45 gdy front na kierunku berlińskim zatrzymany został na pół roku w velu umożliwienia aliantom opanowania swych strf wpływów i rozpoczęcia bermanowsko stalinowskiej aliji kandydatów na palestyńskich nowohebrajczykow bez wojny z USA i Anglią o Palestynę (którą prZegrał gen Rommel)
  • Trybeusie ! A gdy się już obudzimy to co dalej ?
    Te wszystkie "cuda", które skomasowałeś w pigułce swego postu są w zasadzie poza dyskusją (nie wdaję się w szczegóły), ale kończysz tak jakoś bez konkluzji : pobudka, pobudka...
    I co dalej, oświeć nas. Prostych ludzi.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 23:48:46
    :)...a może nastąpi cud...i ten Ktoś przyjmie tą oczywistość historyczną :)
  • @Lotna 00:42:29
    :))...faktycznie się może Porucznik Ogniem i Mieczem za dużo naoglądał na jednostce tej nocy :))...ale intencje ma szczere chłopina tego mu nie zarzucisz :))pozdr
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:31:17
    dzięki za link...
  • @apoloniusz 10:42:58
    to nie jest możliwe w ciągu kilku lat...ale naszym obowiązkiem jest przekazywanie prawdziwej wiedzy historycznej nowym pokoleniom, jest szansa, że pod wpływem tej wiedzy ich decyzje zmienią Polskę na lepsze...i prosić Boga o to...poza tym pisał Cieśla Górniczy...trzeba żyć dla Ojczyzny, bogacić się, płodzić dzieci, a nie umierać za Ojczyznę...żydzi wdrukowali nam we łby, że mamy umierać za Ojczyznę, no ale przecież ktoś to już powiedział "Bo najlepsi z gojów zasługują na śmierć"...na pewno wiesz kto...
  • @trybeus 13:23:25
    "Daremne żale, próżny trud..."

    Zero szans... Nie o odzyskania, niestety.
    Ja z tym Ktosiem po prostu nie poruszam już tego tematu i może dzięki temu jeszcze żyję :)))))
  • ...
    Właśnie zakończyła się zwycięstwem bitwa warszawska. Dym z luf karabinów jeszcze sie unosi, ranni są opatrzeni. Naczelny wódz wojska na białym koniu gen. Rozwadowski składa meldunek Naczelnikowi Piłudskiemu o odparciu wroga, ten meldunek przyjmuje i grzecznie dziękuje. Tivizyjni istorycy gonią peleton.
  • @
    Według mnie prawdziwym "cudem" ( i można to nazwać również Cudem nad Wisłą") jest to, że w Warszawie dokonuje się obecnie błyskawicznie podmiana społeczna na inną, obcą z wewnątrz. Ze wszystkich kierunków świata. "Cudem w cudzie" jest również to, że napływ słoikowy dostarczony do stolicy w skutek przemian pookragłostolowych znakomicie się w tym "cudzie" czuje i i z nim integruje. Jeżeli ktoś jest warszawiakiem i jest związany od zawsze ze Śródmieściem gdzie jednych i drugich jest najwięcej, to wie o czym mówię pisząc. Przybywa obcokrajowców i staja się do tego coraz bardziej bezczelni widząc zerowy opór mieszkańców tego dumnego miasta. Wszyscy chcą być Polakami!
  • @Amarant 16:18:01
    byłem kiedyś w związku z protestami przeciwko szczepieniom...co prawda nie jest to jeszcze Wiedeń z mnóstwem arabskich kobiet w burkach, ale ukrów i innych nacji mnogo...pozdr

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930