Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
325 postów 8463 komentarze

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Cudowne, polskie jedzenie...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Unia Europejska zniszczyła wszystko co dobre...

 Wróciliśmy z zagranicznych wojaży, zwiedziliśmy Kahlenberg, zatokę Kvarner, z urokliwymi miejscowościami Opatija, Lovran, Ika, Ičići...oraz włoską Wenecję. Niebawem podzielę się wrażeniami...natomiast pierwsze wrażenie po powrocie, to...aaa !!!, o tym troszkę później...

Unia Europejska zniszczyła wszystko co dobre...ale czego się spodziewać po molochu wzorowanych na sowieckich kołchozach...zajmę się dziś tylko żywnością. Dobra, zdrowa żywność stała się dostępna dla bogatych snobów, mniej zamożni skazani są na sieciówkowy syf ... na zachodzie jest to spotęgowane na maksa. 

W Polsce dochodzi dosyć napastliwy przekaz gastromaniaków typu Makłowicz i Okrasa...obydwoje projektują ze zdrową, ogólnie dostępną żywnością, ale jeden będzie reklamował syf z "tesco", a drugi Was odeśle na "ryneczek lidla"...ale człowiek nie jest ubezwłasnowolniony, jednak wybierze najlepsze...

Kto był w Chorwacji i Włoszech i kupował tamtejszy "chleb" (celowo w cudzysłowiu) to wie o czym piszę. Chleb pompowany, wyglądający jak placek biszkoptowy i po dobie rozsypujący się jak plażowa babka z piasku, trzeba za takiego depciucha dać równowartość ośmiu złotych. Z byle jakiej mąki, walący chemią...może ktoś, gdzieś dopadł lepszy, niech się pochwali...(na zdjęciu chleb z Włoch)...

Następna sprawa...pomidorki. Przecież to kraje ciepłe, pomidory powinny rosnąć niemal wszędzie. Niestety, wszystko opanowały sieciówki i sprzedają pomidora, który smakiem przypomina rozmoczony styropian...cena około siedmiu złotych za kilogram najtańszych...

Inne "produkty"...kupiliśmy majonez, bo  nam brakło w podróży, a nasza Klara to jest majonezowa dziewczyna i musi mieć go na każdej kanapce...włoski odpowiednik (na zdjęciu obok)...ale po przyjeździe smarujemy nim kanapki dla psów (żeby tylko lewactwo z ochrony zwierząt się nie dowaliło). I nie da się go normalnie spożytkować. Masło w chorwackiej sieciówce to koszt około dwudziestu złotych...oczywiście kostka masła tam to 250 gram, ale i tak cena jest wzięta z kosmosu...a włoskie trochę tańsze, ale takie jakieś...pergaminowo-przeźroczyste...i nie jest podany skład.

Można by długo...Szanowni Państwo...pociągnąć temat bezsmakowych jogurtów, rzadkiej śmietany, jakichś deserów, które smakują, jak słodkie błotko...ale po co...

No  i jak się już rozpakowaliśmy po podróży, przespaliśmy się, odpoczęliśmy...to hura...ruszyliśmy na jarmark w Rabce...

Wpierw zaszliśmy po wspaniały chleb do piekarni GS...niech Pan Bóg im pobłogosławi za trud ich pracy, za niezmienną od komuny recepturę wypieku...chleb żytni na naturalnym zakwasie, bułki, i pączusie z adwokatem (albo budyniem)...

Zanurzyliśmy się na jarmarku w tych cudownie pachnących jarzynach...

pomidory 3,5 złotego, ziemniaki 10 zł za worek 15 kg, buraczki z botwinką, 2 zł za kg, dynie, pieczarki...fasolka szparagowa...mniam!!! Potem ruszyliśmy na owoce...są już pierwsze, tegoroczne jabłka 2 zł za kg, polskie morele 4,5 zł za kg...i tanie nektarynki i brzoskwinie...też 4,5 za kg...


Na końcu kupiłem szyneczkę, kiełbaskę i salcesonik...wszystko "od chłopa"...a można by jeszcze, bo przecież stoją panie gospodynie z jajkami, serem, śmietaną, oscypkami, bundzem...czego chcieć więcej.

Nakupiliśmy dwie skrzynki cudownego, polskiego jedzenia za jedyne 150 zł. To była uczta...i pierwsze, pozytywne wrażenie po powrocie z tzw "zachodu"...chwilo trwaj!!! Cudowne, polskie jedzenie...


KOMENTARZE

  • Następnym razem będąc we Włoszech proszę iść do "chłopa" i "baby" po jedzenie!
    .
    a nie do sklepu po Calvé i jemu podobne...

    a też będzie "chwilo trwaj"! ... :)))
  • Nie ma to jak
    krwisty stek angielski

    http://bi.gazeta.pl/im/be/10/e2/z14815422Q,Steki-z-maslem-czosnkowym.jpg
  • @RAM 19:51:05
    w Wenecji trudno znaleźć chłopa, o babie nie wspominając:))...ale pizza za 20 ojro ...ale zimna jak nieboszczyk:))...
    ...Włochy zostawiamy na następny sezon...mieliśmy tylko czas na Wenecję...pozdr
  • @Husky 19:58:24
    ...lepszy argentyński...:))
  • @trybeus 20:01:04
    nie bylem tam, ale wszystko przede mną 8-))))
  • @Husky 20:06:38
    Falklandy Malwiny w końcu brytyjskie:)))...
  • @trybeus 20:07:47
    E tam. Nic o kurczakach.
    Nie liczy się.
  • @trybeus 19:58:31
    .
    przecież trzeba wiedzieć gdzie pizza jest jadalna! ... :)))

    polecam Speck di Trentino Alto Adige!

    http://www.buonissimo.org/archive/borg/tYnNWLIhxh5lwrEDFIKyXFpEgmULZdRxeqDmJyOwEOKiBetRqrIhEg%253D%253D

    również pozdrawiam!
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:23:55
    ...o kurczakach będzie na terytorium Chorwacji...:))
  • @RAM 19:51:05
    ...no i jeszcze kwestia ceny...jeśli u włoskiego chłopa, czy włoskiej baby zapłacę za dwie skrzynki jedzenia 150 Ojro...to wolę zdecydowanie "chwilo trwaj!" w Polsce :))
  • @Husky 19:58:24
    czyli...
    EAT - SHIT
  • @trybeus 20:41:04
    .
    to jest prawda... ale nie można pisać, że we Włoszech dobrego żarcia nie robią... ;) ... oczywiście robią je "chłopy i baby", podobnie jak w Polsce ...

    w całej Europie jest ten sam problem! ... sukinsyny komuchy najrozmaitszej maści chcą nas żywić plastykiem!
  • @RAM 21:15:56
    ...jak ruszę na Włochy ośmielę się napisać do Ciebie na priv w celu rozeznania i ogólne wskazówki ... przeżycia w Italii:)))...30 lat temu byłem w Bari...byłem zafascynowany tamtejszym jarmarkiem porannym, gdzie można było kupić świeżutkie ryby, owoce i warzywa...ten obraz mam przed oczami do dziś...
  • Nasz chleb powszedni.co z nim zrobiono.....
    Jest niestety trucizna.polecam ponad godzinny wyklad prof Wladymira Gieorgowicza[wolna polska .pl] pt ,,Spozywany przez nas chleb jest trujacy,,
    W temacie ksiazka Konstantego.Z Hanffa,,Trujaca zmieniajaca plec zywnosc,,
  • @ Autor
    "Cudowne, polskie jedzenie..."

    Cała Polska jest cudowna!
    Ale też i cholernie zniszczona :-( To samo z Polakami.
    Niestety.

    5*
  • @ Autor
    "Chleb pompowany, wyglądający jak placek biszkoptowy i po dobie rozsypujący się..."

    Mam inny "rekord". Z Holandii. Też z "chlebem". Znajomy, którego spotkałem na Cyprze powiedział, że kupił chleb i ktoś powiedział mu, że szybko się psuje, więc lepiej włożyć do lodówki to dłużej poleży. No i poleżał w lodówcwe przez noc, w trakcie której zamienił się w coś, co przypominało... błoto.
    Załamka.
  • @jan 23:01:41
    .
    mąka dziś to śmierć! ... nawet chleb przygotowany w prawidłowy sposób, pachnący, itd., itp. jest do całkowitego wykluczenia z jadłospisu...

    wszystko co jest ze zbóż! ... makaron, ciasta! ... wszystko jest trujące!
  • @RAM 23:31:43
    Zgadza się, mąka dziś to śmierć. Nie dość że to już GMO, to jeszcze "podsuszana" Roundupem. Glifosat z tego badziewia jest już wszędzie, nawet w wodzie. Tak samo podsuszają rzepak, potem mamy "zdrowy olej"...
    Podobno ziemniaki przed zbiorem też traktują tymi witaminkami, żeby to co nad ziemią uschło.
    Koszmar.
  • Kogut Podróżnik
    No coś takiego... Nie zachłysnął się Kogut tamtymi prelibacjami?
    To się Kogut do unijnego kurnika nie nadaje...

    Przykro mi, będzie Kogut Dyrektor musiał zadowolić się jakimiś odrzutami na ryneczku w Rabce. Jakimś chlebem na zakwasie (brrr!), który nie przypomina tego unijnego, może jeszcze jakąś wędlinką nie wędzoną po jewropejsku albo (o zgrozo!) kanką mleka od krowy.

    Ale niech Kogut będzie spokojny... Za niedługo ukrócimy te brewerie. Tylko Nasze dobre wyroby będzie Kogut żarł! I jeszcze chipa dostanie w nagrodę.
  • @Paulus Aquarius 21:11:24
    EAT - SHIT
    Niech pokaże zdjęcie tzw "english breakfast"... ohyda!
    Nawet mój pies po tym chorował...
    No, ale ja mam wyżła, a to nie husky....
  • @
    U mnie we włoskich delikatesach masło jest normalne, nie nadążają sprowadzać. Kto Cię zmusił do kupowania w sieciówkach?
    Swego czasu przed kempingiem Marina di Venezia kupowałem na straganie pomidory z pola i jaja od kury z sąsiedztwa.
    Pzdr.
  • @roux 08:26:11
    " kupowałem na straganie pomidory z pola i jaja od kury z sąsiedztwa."

    Się tam porobiło; tam sąsiadki są z jajami?
    Do czego to już doszło. Musi co wszędzie gender i GMO....

    PS. Kogucie, a nie zawlokłeś aby tej zarazy ze sobą? Kwarantannę należy wprowadzić.
  • @SZS 07:24:33
    ohyda ???


    https://www.essentialsurrey.co.uk/downloads/1339/download/full-english-breakfast035.jpg?cb=ce723b16f2df58572b0e55fb5921d9eb
  • @SZS 07:24:33
    "...Niech pokaże zdjęcie tzw "english breakfast"... ohyda!"


    Brytyjska kuchnia jest uznawana przez resztę ludzkości za jedną z najbardziej prymitywnych i tendencyjnych na Świecie...

    Jest taki fajny dowcip :
    JAKIE SĄ TRZY NAJKRÓTSZE KSIĄŻKI ŚWIATA?
    a) ...włoscy bohaterowie wojenni
    b)... historia niemieckiego dowcipu
    c)... angielska książka kucharska :D
    :D
  • @Paulus Aquarius 09:07:53
    NAJGORSZA KUCHNIA ŚWIATA

    http://maximus.media/aktualnosci.html?id=5526&t=najgorsza-zywnosc-w-wielkiej-brytanii
  • @RAM-
    Jest na onecie teraz artykol mowiacy ze w 2050 bedzie tylko polowa obecnej liczby polakow. Czy narzucone polsce przez okupantow procesy w produkcji zywnsc i dystrybucji [skanalizowanie przelywu zywnoscii scisla kontrola] to przypadek i uboczny skutek tzw,rozwoju cywilizacyjnego,, tylko glupcy moga w to wierzyc. Zmieniejaaca plec zywnosc to przemyslane i naukowe elementy strategi na najwyszszym z mozliwch obecnie poziomow wiedzy. biologicznej. [zamiezne dzialanie ] Co do maki w zupelnosci sie zgadzam,chemizacja pol to jedno,nowoczesne odmiany to drugie. pozostaja stare odmiany uprawiane biologicznie. Hunzwie jedli duzo przenicy[placki razowe ]i zyli po 120 lat wiec sam np gluten nie jest problemem. Co do chleba istotna jest tez woda [40procent wagwo] a to czesto smierdzacy sciek [np w Srodzie wielkopolskiej i Pniewach wody nie da sie wogule pic ,w Poznanu troche lepsza] Obecne procesy restykturyzacyjne w rolnictwie inicjowane rzez mnisterstwo rolnictwa to droga do totalitaryzmu [wymyslone przez urzednikow fikcyjne epidemie]. Juz dzis rolnikowi grozi 2 lata wiezienia za nielegalny ubuj poza procedra slowem wrucila hitlerowska okupacja polski. Zbigniew Brzezinski- ,,Kto kontroluje zywnosc kontroluje ludzi,, tu niema przypadkow.................................
  • @RAM
    Geremek-,,Was polakow bedze tyko 10 mlionow.................
  • @Jasiek 23:06:37
    ...zgadza się Jaśku...pozdr
  • @roux 08:26:11
    ..nie było nic po drodze do samej Wenecji...był Lidl, ale ominąłem...zatrzymałem się jakiejś włoskiej...nie było czasu szukać, bo czasu już nie mieliśmy aż nadto...parkowaliśmy w Tronchetto http://www.kierunekwlochy.pl/parking-w-wenecji

    za 24 godziny 37 euro!!!...chyba kemping byłby w tej cenie....no ale z Tronchetto bliżej na nogach...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 02:06:48
    ...no nie zachłysnął :)))))...mam nadzieje że gospodarswo Eurokołchoz niedługo runie...wszystkim na zdrowie...
  • @Husky 09:07:50
    Raz jadłem to "osiągnięcie szczytu sztuki kulinarnej" Wielkiej Brytanii ulegając sugestii mojej córki (Jesteś w Londynie i nie spróbujesz "english breakfast???). Spróbowałem....
    "English breakfast to niezgorszy posiłek dla operatora młota pneumatycznego lub ciężarowca, ale z kulinarnego i dietetycznego punktu widzenia to bezsprzecznie porażka. Klasyczne angielskie śniadanie stanowi nie do końca zborne zestawienie ciężkostrawnych składników, takich jak: smażone jajka, smażony boczek, smażone kiełbaski, smażone grzyby, duszona fasola, a niekiedy również smażone ziemniaki oraz... kaszanka, z nieco mniej ciężkostrawnymi produktami: smażonymi pomidorami oraz grzankami lub plackami owsianymi. Próżno szukać w tej kompozycji zieleniny, a bodaj najzdrowszym składnikiem tego zestawu jest... kawa. Dla osób prowadzących siedzący tryb życia regularne spożywanie angielskiego śniadania to prosta droga na tamten świat –
    pod względem zawartości „złego” cholesterolu English breakfast ma niewielu konkurentów wśród „dań narodowych”.
    Nie jestem ani ciężarowcem ani operatorem młota pneumatycznego, i uważam, że żadna praca nie hańbi....
  • @Paulus Aquarius 09:21:28
    Proponuję wskazać najgorsze przydrożne restauracje w Polsce,
    "Polskie jadło" przy drodze nr 1 przed Bielskiem, żurek z surowym ziemniakiem, tu...
  • @roux 10:16:53
    Proponuję wskazać najgorsze przydrożne restauracje w Polsce,

    MONOPOL NA .."PRZYDROŻNE RESTAURACJE W POLSCE" STATYSTYCZNIE RZECZ UJMUJĄC MAJĄ
    MCDONALD I BURGER KING
    czyli wskazanie tych najgorszych nie będzie trudne...

    Na wszystkich MOP-ach NA A1, A2, S8, S7 itd RZĄDZI KORPORACYJNE TOKSYCZNE ŻARCIE
  • @Paulus Aquarius 10:36:31
    Restauracja – lokal gastronomiczny z obsługą kelnerską, w którym konsumpcja odbywa się przy stolikach. (O talerzach i sztućcach z przyczyn oczywistych nawet nie wspomniano!)
    W restauracji dania przygotowywane są na indywidualne zamówienie, produkowane głównie z surowców (rzadziej z półproduktów i gotowych potraw). Asortyment uzupełniają napoje zimne i gorące, alkohole, wyroby cukiernicze i towary handlowe (papierosy, słodycze itp.). Tyle Wiki.
    Nazywanie restauracjami te budy, gdzie konsumuje się ręcami, to nadużycie....
  • @SZS 11:14:05
    racja - to nie restauracje a bary szybkiej obsługi...

    jakkolwiek nazwać je będziesz chciał - Ja zawsze w dupie będę je miał...
  • tak jest
    Takich wyrobów jak rzeźnicy samouki robili 40 i więcej lat temu już nie ma.
    Te receptury juz gdzieś zaginęły w czasie. takich kiełbas jak wtedy , robionych z wiejskiego uboju już potem nigdy nie spotkałem. A chleb, chleb pieczony w domach na własnych przepisach , smaczny jak żaden i dający się jeść po kilku dniach też juz jest nieosiągalny. razem z mistrzami umarły receptury. Teraz jedzenie jest po to żeby na nim zarobić, a nie po to żeby miało smakować, takie tankowanie do pełna. Wszędzie leanmanufacturing i jemy pieczywo z powietrzem i wedliny z wodą.
    Jeszcze handel sąsiedzki działa, ale jakość tych wyrobów spadła na psy.

    pozdrowił;)
  • @Zorion 15:07:59
    Tak że tego ten...no, co robimy?
    Jemy, jemy! Piątek!

    https://pbs.twimg.com/media/DF2c-gYXoAAXZms.jpg
  • @Husky 23:32:52
    Jemy,jemy ale nie zawsze dziadostwo.
    Ja dziś przy piątku kluski na parze z borówkami zebranymi na samym grzbiecie Beskidu Małego. Borówki z polskich lasów są sto razy smaczniejsze od tych wielkich amerykańskich.

    pozdrawiam i miłego weekendu
  • @Zorion
    Ludzie próbują się bronić i np coraz częściej pieką chleb sami, ale tu skazani są na mąkę ze sklepu.
    Nie dzieje się nic innego, niż w innych branżach. Cena mąki dla "łocha" jest dwu, trzykrotnie wyższa, niż dla pośrednika. Efekt jest wiadomy.
    Natomiast indywidualny klient nie jest w stanie wyeliminować ich i nie kupować mąki.
    Zagadnienie zbierania własnego zboża i wytwarzanie własnej mąki, jest już dla nie lada uparciuchów.
    Z takim ziemniakiem jest znacznie łatwiej, nie wymaga przetwarzania.

    Jednak, aby podjąć choćby próbę trzeba mieć, co? To było pytanie za jeden punkt. Startowe.

    We w chinach i somsiednich indiach próbują robić pola na dachach i balkonach. Nie nachalnie nam to suflują w telewizorach.
    Że niby taki zestaw doniczek to ekologia, zdrowa żywność i ulga dla portfela;p
    Niby można zasadzić kartofla w doniczce.. W kilku katastroficznych filmach sf, były takie dekoracje. W polskim filmie były np "psiary", znaczy święte jabłka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031