Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
315 postów 8342 komentarze

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Dwadzieścia pięć groszy i nie płacz proszę...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Hot dogi potanieją...

 Dwadzieścia pięć groszy na litrze paliwa chce Dobra Zmiana wydrzeć z kieszeni Polaków. Cel szczytny, boguojczyźniany, patriotyczny...jak zawsze... Pobudować Polakom drogi.
Przypomnę ile opłat dla Państwa wpływa ze sprzedaży jednego litra paliwa...otóż...

Już nawet nie połowa, ale więcej niż połowa sumy z ceny jednego litra paliwa wpływa do budżetu...cytuję za moto.pl

"Benzyna bezołowiowa 95 kosztuje w hurcie 1,91 zł. Stacja benzynowa musi doliczyć do tego opłatę paliwową (0,09 zł), akcyzę (1,56 zł) i VAT (0,85 zł) wliczając uprzednio w cenę swoją marżę. A ile ona wynosi? W przypadku benzyny średnio zaledwie 0,32 zł. W sumie daje to średnią cenę 4,73 zł za litr paliwa.

Podobnie jest w przypadku oleju napędowego. W hurcie cena wynosi 2,05 zł, do tego dochodzi opłata paliwowa (0,23 zł), akcyza (1,05 zł) i VAT (0,81 zł). Marża stacji paliw to średnio 0,35 zł. W sumie daje to 4,49 zł za litr ON."

http://moto.pl/MotoPL/1,90109,8137681,Ile_podatku_jest_w_paliwie_.html

Polacy zaczadzeni kadzidłem Trumpa nie zauważyli, jak po cichu posłowie z Dobrej Zmiany złożyli projekt, aby jeszcze o choć 25 groszy wydrzeć z kieszeni kierowców. Teraz paliwo jest dosyć tanie, Trump powiedział, że jesteśmy zajebistym krajem, więc projekt pewnie zostanie dopchnięty kolanami... przyklasnął temu Smoliński, Terlecki i jego rzecznik Beata Mazurek.

Oczywiście nie muszę tłumaczyć, że każda podwyżka paliwa zostanie w końcu przerzucona na ostatecznego konsumenta.

Ponoć jak zapewniają rządzący kondycja budżetu Państwa jest znakomita...a będzie jeszcze lepsza. Pamiętajmy...że musimy jeszcze przekopać Mierzeję Wiślaną, zrobić mega lotnisko w gminie Mszczonów, po raz chyba już trzeci zapłacić żydom odszkodowania za holokaust, zapłacić za system Patriot, zakupić limuzyny dla rządu, bo te ostatnie jakieś takie już podstarzałe były, no i nakupić skroplonego gazu od Wujka Donalda, choć i za ruski musimy zapłacić...koszyk zakupów jest ogromny.

Ale Wujek Donald powiedział, że jesteśmy dumnym i twardym Narodem...damy radę...jak słusznie zauważyli politycy PiS przed wyborami...

Nic to... ponoć po wizycie Trumpa mają potanieć hotdogi na Orlenie...słyszał ktoś?

KOMENTARZE

  • Autorze
    Czy pamiętasz "stare dobre" czasy jakieś 2 lata temu.
    Pamiętasz ceny paliw wtedy i dziś
    Już w 2014 roku pękła granic 5 zł
    Tak było ?
  • @Husky 17:26:19
    pamiętam, a jakże... i widzę, że Pisiory robią wszystko, aby dogonić Platfonsów:))

    poza tym niska cena paliwa teraz to nie jest zasługa Pisiorów...naprawdę:))
  • @Husky 17:26:19
    Kiedy ostatnio w Polsce tankowałeś?
  • @roux 18:58:48
    Samolot jest dość paliwożerny 8-))))
    Bankrucja
  • @Husky 19:01:08
    Naprawdę nie widzisz, że nie masz moralnego prawa do zabierania głosu?
  • @roux 19:02:56
    Wstrząsające
    W sierpniu jadę do Polski
    I co mi zrobisz ?
  • @Husky 19:06:24 w sierpniu, powiadasz
    To spróbuj wtedy poagitować na stacji benzynowej ;-))))))
  • Nic dodać nic ująć
    Swego czasu mój teść powiedział mądre słowa. Jeśli nie pijesz i nie palisz to nie mów, że cena wódki i papierosów ciebie nie dotyczy. Cena ta wyznacza to ile będziesz musiał zapłacić za usługi fachowców.

    Władza bojąc się "woli ludu" zawsze w podwyżkach zasłania się tym, że oni uderzają przecież nie w najbiedniejszych, bo nie wprowadzają akcyzy na chleb, mąkę, a na benzynę, a tę benzynę przecież kupują burżuje rozbijający się samochodami. My w bogatych uderzamy, nie w biednych... Naród głupi to kupi, bo nie zastanowią się, że w cenie tej ich codziennej bułeczki jest również cena transportu. I to, że za tydzień, miesiąc zobaczy iż bułeczka jest droższa o 1 grosz to nie jest wina podwyżki ceny benzyny, zresztą jeden grosz, co to znaczy, prawda?
  • @Husky 19:06:24
    Dobrze, przyjedziesz zobaczysz osiągnięcia poprzedniego rządu, bo osiągnięć PiS jakoś na razie nie widać. No ale czy to zrozumiesz? Może taki przykład dotrze do ciebie.
    Swego czasu jak ściągano do Izraela żydów rosyjskich organizowano dla nich wycieczki przed decyzją emigracji. Wszystko było piękne, przyjazne dla życia. Jak już przenieśli się do Izraela to już takie piękne nie było. Nie byli obsługiwani przez wszystkich a to oni teraz musieli obsługiwać.

    Tak i będzie z twoim przyjazdem, przyjedziesz, rodzina się ucieszy, wystawią na stół co najlepsze, pochwalą nowym samochodem kupionym za 500+, to w swej kodowanej głowie pomyślisz, jak to im dobrze się za PiS dzieje. Pojedziesz, a oni wrócą do poprzedniej kaszanki "winem tuska" popijanej.
    Ma rację roux. Nikt kto nie mieszka w tym kraju, kto nie płaci tu podatków nie ma moralnego prawa oceniania a co więcej narzucania Polakom swojej woli.
  • @Zawisza Niebieski 19:55:18
    To Ty nie na kontrmiesięcznicy ???????
    A tak liczyłem na jakieś relacje na żywo
    Pozdrawiam

    ps.
    może jakiś browarek wypijemy
    będę w Warszawie i to dość długo (całe 3dni)
  • @Husky 20:00:09
    Jak widzisz nie, znów jestem w mieście Kraka, przez okno pokoju hotelowego patrząc na Wawel, w delegacji, zarabiać na oddziały, które chronią najbardziej "umiłowanego ojca narodu", przed tymże narodem. Bo przecież z czegoś trzeba to opłacić. I martwię się, by "rozmodlony" Jarosław nam z drabinki nie spadł. Bo mielibyśmy kolejny "zamach smoleński". A człowiek pogrążony w "modlitwie" często traci kontakt z rzeczywistością. Ale jak pokazują zdjęcia Polacy się już zebrali, czekają teraz aż sort panów z kościoła przybędzie.
    Co do piwa, ot w Anglii bywało, że po piwku prowadziłem samochód, ale w Polsce, zbyt kocham swoje prawo jazdy. Ale przy szklance polskiej wody mineralnej, czemu nie? Choć co będę robił w sierpniu to jeszcze nie wiem, na razie plany zmieniają się jak w kalejdoskopie.
  • @Zawisza Niebieski 19:49:18
    ...metoda małych kroczków...zastosuje to każda władza, nawet ta najświątobliwsza:))pozdro
  • @Husky 20:00:09
    Ale jak będziesz w Warszawie,to może odwiedzisz muzeum historii Żydów polskich Pollin, dzieło Lecha Kaczyńskiego, ja jeszcze nie byłem, zobacz mosty M.Curie Skłodowskiej, Toruński (Grota Roweckiego), Łazienkowski (tu wybacz imienia nie wspomnę), przejedź się nową linią metra dzieła Hanny Gronkiewicz Waltz. Nie wiem skąd będziesz jechał, ale jak z zachodu, to popatrz na piękne rozwiązania połączenia Warszawy z autostradami Europy Zachodniej. Węzeł Konotopa robi wrażenie.
  • @trybeus 20:46:23
    Tak, ale zwróć uwagę, że zawsze znajdą albo to iż robią to dla dobra Polaków, albo też dla wyrównania szans tych biednych z tymi obrzydliwie bogatymi :) I oczywiście dotyczy to każdej władzy, również tej, co nam się dziś "modli". :)
  • @Zawisza Niebieski 20:52:39
    //Ale jak pokazują zdjęcia Polacy się już zebrali, czekają teraz aż sort panów z kościoła przybędzie. //

    Kurtyna 8-))))))
    Zwiali i nici z aresztu
    UBywatele oczywiście


    A jeden z UBywateli poczuł się jak na wojnie 8-))))))

    https://pbs.twimg.com/media/DEZIRsyW0AAqr1S.jpg

    a tu lipa
  • @Husky 20:58:32
    Najpierw się PolaCY zebrali, wysłuchali m.in. Frasyniuka, były córki Wałęsy, pokazali ilu Warszawiaków nie zgadza się z tymi wiecami,
    http://i.iplsc.com/uczestnicy-kontrmanifestacji-na-pl-zamkowym/0006OW15BE6LHO10-C122-F4.jpg

    a później olali sort panów, kto by tam "modlitw" Kaczyńskiego na drabince słuchał, (przecież znamy na pamięć "coraz bliżej jesteśmy wyjaśnienia tego zamachu". A tak dzięki mądrości Polaków bęzie mógł sobie w spokoju przemawiać, nie będzie płakał, że mu w "modlitwach" przeszkadzano. Bardzo mądre rozwiązanie, dzięki temu uniknięto możliwych prowokacji ze strony sortu panów. Czyli znów mamy "kacze pośmiewisko".
    Pooglądaj sobie.
    http://fakty.interia.pl/polska/news-trwaja-obchody-87-miesiecznicy-smolenskiej,nId,2415426
  • @trybeus 20:46:23
    Smoliński już opowiada, jaki to będzie wspaniały efekt tej opłaty, znów bajka dla narodu głupiego, wspaniały efekt, czyli kolosalne pieniądze wydojone z naszych kieszeni. Trzeba w Polsce ponownie pozytywizmu, nauki od podstaw, bo naród głupi nic nie pojmuje.

    http://biznes.interia.pl/podatki/news/smolinski-efekt-ustawy-dotyczacej-oplaty-paliwowej-bedzie,2528566,4211#commentsZoneList
  • @Zawisza Niebieski 22:00:15
    UB-eckie pośmiewisko

    W czasie deszczu ludzie się nudzą...

    https://pbs.twimg.com/media/DEYiXECXgAATJtQ.jpg
  • @trybeus 20:46:23
    Jeszcze znalazłem ciekawy obraz hipokryzji PiS i "zwykłego posła".
    W sierpniu 2011 wytykał premierowi Donaldowi Tuskowi "- Nie trzeba być kierowcą, by wiedzieć, że benzyna jest bardzo droga, a w jej cenie około 50 proc. to podatki, m.in. akcyza " Dziś nie tylko, że nie zmniejszył ale podwyższa. Mistrz hipokryzji i kłamstwa.

    https://v.wpimg.pl/LTE5OTk0JT1qemBiXwQ0YHcFYDBFRzw9KFJhJAcffWZyAn5kXQZ8YWgEeGZSBHhsfAV2ewBRLy48Wzw_Ah0tPyZMNTVFWjwz/
  • @Zawisza Niebieski 22:45:15
    nie "zwykłego posła", tylko "szeregowego posła" :)))
    ..będzie musiał teraz Jarkacz zakupić kanister 20 litrów plus 5 procent ...bo tyle wynosi nowy podatek...
  • @Zawisza Niebieski 22:45:15
    Biorąc pod uwagę siłę nabywczą naszej waluty, ojro i $ nie stosując kłamliwego i oszukańczego przelicznika to benzyna powinna u nas kosztować 1.1-1. 3 zł/l, LPG 50 gr/l, zresztą wszystko inne także ok 4 razy mniej, papierosy ok. 5 zł/paczka, etc..etc...Na wczoraj cena benzyny w USA to 2.01$-2.13 /galon/3.875l czyli jakby max. 2.13 zł za 3.785l!!!! Niemcy benzyna 1.34 ojro max/l czyli jakby 1.34 zł/l
  • @Zawisza Niebieski 22:45:15 porównaj
    nie przeliczając na zł, ile za 1500 ojro kupi Niemiec a Polak za 1500 zł

    http://www.cenynaswiecie.pl/ceny-w-niemczech,144/
  • @trybeus 22:52:29
    Wszystkie ceny, podwyżki zawdzięczamy wstąpieniu do jewrokołchozu, składki trzeba płacić w tym i na nachodźców.
  • @trybeus 22:52:29
    http://niewygodne.info.pl/gify7/szydlo-blaszczak_Kancelaria-Premiera_PD1,0-550.jpg

    Najwięcej podatków w cenie paliwa było za Tuska. To jednak w żaden sposób nie usprawiedliwia PiS w/s nowej opłaty drogowej! Teraz to paliwo może być nawet i po 7 zł - miał powiedzieć Donald Tusk po wygranej w wyborach parlamentarnych w 2011 roku. Słowa ówczesnego przewodniczącego PO były niemal prorocze. Ceny paliwa wkrótce osiągnęły rekordowe poziomy 6 zł. Co za tym idzie - kwoty płaconych przez Polaków podatków w cenie paliwa również stały się najwyższe w historii. To, że za PO było gorzej w żaden sposób nie może jednak usprawiedliwiać działań PiS w/s nowej opłaty drogowej. Wprowadzanie tej daniny teraz tylko dlatego, że ceny surowców są obecnie niskie, to zwykłe łamanie danej swoim wyborcom obietnicy. "Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny. Ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności" - mówił Jarosław Kaczyński w 2011 roku. Z kolei Beata Szydło, już jako premier naszego kraju, stwierdziła w ubiegłym roku, że: - "Podnoszenie podatków nie jest dobrym sposobem na rozwój gospodarczy, dlatego nie będziemy tego robić".

    Warto zwrócić uwagę szczególnie na tę ostatnią wypowiedź. Premier Szydło wyraźnie powiedziała, że jej rząd (w domyśle - PiS) nie będzie podnosił podatków, bowiem - co racjonalne i logiczne - zabija to rozwój gospodarczy i finalne efekty takich działań mogą być zupełnie odmienne od pożądanych. W kontekście powyższego - czymże jest zatem projekt ustawy przewidziany drukiem sejmowym nr 1712 z 6 lipca 2017 r., który przewiduje powołanie Funduszu Dróg Samorządowych, a w celu jego finansowania nakłada na tankujących legalnie paliwa obowiązek płacenia nowej opłaty drogowej? Jeśli to nie jest podwyżka podatków, przed którą przestrzegała w ubiegłym roku premier Beata Szydło, to co to jest? Pozostaje mieć nadzieję, że PiS - tak jak bywało to już w przeszłości - zreflektuje się nad swoim błędem i wycofa z dalszych prac pralamentarnych projekt ustawy, o którym mowa powyżej.

    Źródło: Jan Pacan (Twitter.com)
  • @trybeus 22:52:29
    Akcyza ze sprzedaży paliw dała w ub.r. 30 mld zł. Na drogi wydano tylko 16 mld zł. Po co zatem nowy podatek drogowy?! Skoro koniunktura jest dobra, bezrobocie spada, spółki Skarbu Państwa dają rekordowe zyski, a walka z mafią VAT przynosi rewelacyjne rezultaty, to dlaczego w kręgach władzy pojawiają się pomysły podnoszenia podatków (vide nowy podatek drogowy)? Aż strach pomyśleć co będzie, gdy przyjdzie gospodarczy kryzys? Jeśli w warunkach prosperity do Sejmu trafia projekt ustawy, która nakłada na niemal wszystkich obywateli większe obciążenia fiskalne, to z niepokojem powinniśmy patrzeć na kolejne lata. Wszak nic nie trwa wiecznie, a VAT można podnieść nawet do 25 proc. W świecie idealnym utrzymanie dróg powinno być w całości finansowane z tytuły podatków doliczanych do ceny paliwa. Nie inaczej jest w Polsce - z tytułu akcyzy na paliwo w 2016 roku wpłynęło do budżetu kraju ok. 30 mld zł. Ponadto statystyczny kierowca musi jeszcze zapłacić wliczaną do ceny tankowanego paliwa tzw. opłatę paliwową. Na utrzymanie dróg idą również środki pozyskane z systemu ViaToll oraz zabrane na autostradowych bramkach. W skali roku daje to łącznie około 36-38 mld zł. Pomimo tak gigantycznych wpływów z tytułu akcyzy, opłaty paliwowej, ViaToll i bramek na autostradach, w ubiegłym roku na utrzymanie, remonty i budowę nowych dróg wydano zaledwie 16 mld zł.Powstaje pytanie - skoro wpływy podatkowe związane pośrednio z "luksusem" korzystania z samochodów (warto przypomnieć, że definicyjnie akcyza jest formą podatku od dóbr luksusowych lub dóbr trudno dostępnych) wynoszą 36-38 mld zł, a na utrzymanie, remonty i budowę nowych dróg wydajemy zaledwie 16 mld zł, to po co tworzy się nowy podatek drogowy, którego celem ma być finansowanie budowy nowych dróg w Polsce? Czy nie jest przypadkiem tak, że po wprowadzeniu nowego podatku, nakłady na budowę nowych dróg wcale się nie zwiększą, bowiem w miarę wzrostu przychodów z tytułu nowej opłaty drogowej, wpływy z tytułu akcyzy będzie można przerzucić na inne, nie związane z drogami, cele (np. na bieżącą obsługę długu czy wypłaty świadczeń dla rosnącej grupy emerytów)? Jaką mamy pewność, że państwo znów nas nie oszuka? Czy gwarantem obietnicy wydawania większej ilości środków na infrastrukturę drogową ma być tylko to, że obecnie rządzi PiS, a na czele tej partii stoi Jarosław Kaczyński?

    Źródło: MIB: w 2017 r. szacowane wydatki na budowę dróg to około 23 mld zł (Bankier.pl)
    Źródło: Mamy zaskakująco niskie wpływy z akcyzy od paliw. Czy to oznacza fiasko walki PiS z szarą strefą? (Wyborcza.pl)
  • @trybeus 22:52:29
    http://niewygodne.info.pl/symbole-loga/electric-car_Hakan-Dahlstrom_F_CC-by-2,0-550.jpg

    Smutna prawda o sprzedaży samochodów elektrycznych: Bez dotacji rządowych przestają być kupowane w ogóle! Coraz więcej znaków wskazuje na to, że popyt na eko-elektryczne samochody jest sztucznie napędzany potężnymi dotacjami lub zwolnieniami z podatków. W Danii, gdzie ekologiczne wzmożenie powoli zaczęło ustępować zdrowemu rozsądkowi, czego skutkiem jest decyzja rządu o wycofaniu się ze wspierania kupujących elektryczne auta podatkowymi zwolnieniami, sprzedaż takich pojazdów w I kw. 2017 r. zmniejszyła się o ponad 60 proc. r/r. W Hongkongu, gdzie lokalne władze postąpiły podobnie, sprzedaż elektrycznych aut Tesli nagle spadła do zera! Czy sektor aut elektrycznych to jedna wielka bańka spekulacyjna? Niestety, nie można tego wykluczyć. Po tym jak władze Danii podjęły decyzję o wycofaniu się z ulg podatkowych dla kupujących samochody elektryczne, sprzedaż aut w tym segmencie w I kwartale 2017 r. spadła o ponad 60 proc. w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Warto zwrócić uwagę, że w IV kwartale 2015 r. (tj. w ostatnim kwartale, kiedy funkcjonowały podatkowe zwolnienia) w Danii sprzedano łącznie blisko 2,5 tys. aut elektrycznych. W I kwartale 2016 r., od kiedy ulgi podatkowe przestały funkcjonować, liczba sprzedanych egzemplarzy aut elektrycznych spadła do nieco ponad 200. W I kwartale 2017 r. obniżyła się jeszcze bardziej - sprzedano ich mniej niż 100. Podobne zachowania rynkowe można zaobserwować w Hongkongu. Władze tego specjalnego regionu administracyjnego Chin podjęły 1 kwietnia decyzję o zaprzestaniu dotowania zakupów aut elektrycznych. W efekcie powyższego cena Tesli model S wzrosła niemal dwukrotnie. O ile w marcu w Hongkongu sprzedano rekordową liczbę aut Tesli (tj. 2939 sztuk), o tyle w kwietniu sprzedaż tych aut spadła do... zera! Powyższe historie pokazują, że rynek aut elektrycznych nie jest jeszcze konkurencyjny i bez rządowych dotacji nie wytrzyma starcia z tradycyjnymi modelami aut. Mając na względzie pompowanie popularności aut elektrycznych przez celebrytów oraz niektóre lewicowe środowiska, można dojść do wniosku, że sektor ten to jedna, wielka bańka spekulacyjna.

    Źródło: Władze Hongkongu odcięły wsparcie, sprzedaż Tesli spadła do zera (Bankier.pl)
    Źródło: It's Confirmed: Without Government Subsidies, Tesla Sales Implode (ZeroHedge.com)
  • @trybeus 22:52:29
    Przeciętny polski kierowca za program "BenzynaPlus" zapłaci ok. 260 zł rocznie...To już pewne - będzie podwyżka podatków płaconych przez nas w cenie kupowanego paliwa. Poselski projekt ustawy zakładający utworzenie funduszu dróg samorządowych w ostatni czwartek wpłynął do Sejmu, a w tym tygodniu ma być procedowany. Środki na obsługę tego funduszu mają pochodzić z nowego podatku drogowego, który będzie wliczony w cenę paliwa. Jeśli potwierdzą się doniesienia dotyczące stawki (20 gr / 1 litr + VAT), to okazuje się, że przeciętny polski kierowca będzie musiał w ciągu roku zapłacić ok. 260 zł więcej. W ubiegłym roku Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRIS działając na zlecenie Santander Consumer Banku przepytał kierowców z całej Polski na temat ilości przejeżdżanych w ciągu roku kilometrów. Okazało się, że zdecydowana większość jeżdżących samochodami w naszym kraju (71 proc. respondentów) przejeżdżała rocznie nie więcej niż 20 tys. km (w tej grupie blisko 60 proc. osób nie przejeżdżała rocznie nawet 10 tys. km). Na tej podstawie zaryzykować można stwierdzenie, że statystyczny polski kierowca w ciągu roku przejeżdża średnio 15 tys. km. Zakładając, że aby przejechać 100 km potrzebuje on przeciętnie 7,0 litrów ON / benzyny / LPG, a stawka podatku drogowego wyniesie 20 gr / 1 litr + VAT, to łatwo można wyliczyć, że nowa danina fiskalna będzie kosztować ok. 260 zł w skali roku ([15000 / 100] x 7 x 0,25 = 262,50 zł). Wspomniane 260 zł, to niecałe 22 zł w skali miesiąca. Niektórzy stwierdzą, że to dużo. Inni wręcz przeciwnie - że kwota ta nie będzie odczuwalna dla kieszeni zwykłych Polaków. A ja mówię, że nie po to PiS doszedł do władzy, aby wprowadzać nowe podatki. Traktowanie kierowców jako przysłowiowych dojnych krów, które mogą pokrywać deficyty finansowe, jeszcze nigdy nikomu nie wyszło na dobre. Wprowadzenie w życie pomysłu opłaty drogowej wliczanej do ceny paliwa wkurzy niemal wszystkich (wszak większość społeczeństwa musi tankować paliwo do swoich samochodów). Po tym jak PiS podjął decyzję o podwyżce stawek VAT od stycznia 2017 r. (w mediach mówiło się o "wydłużeniu obowiązywania podwyższonych stawek", choć formalnie była to odrębna decyzja rządu o ich podwyższeniu), zanosi się na kolejne fiskalne uderzenie w sporą grupę ludzi. W ten sposób partia Kaczyńskiego ewidentnie podcina gałąź, na której siedzi i daje argumenty "totalnej opozycji", aby waliła w obecny rząd jeszcze mocniej, niż do tej pory.

    Źródło: Druk sejmowy nr 1712 z 6 lipca 2017 r. (Sejm.gov.pl)
    Źródło: PiS zapowiedziało złożenie projektu ustawy o funduszu dróg samorządowych (Stooq.pl)
    Źródło: Przeciętny polski kierowca - ile wydaje na paliwo? (DziennikLodzki.pl)
  • @trybeus 22:52:29
    http://niewygodne.info.pl/symbole-loga/tax_401K2013_flickr_550.jpg
    Ustawa o VAT w chwili wejścia miała 16 stron. Po 24 latach obowiązywania rozrosła się do 178 stron! Kiedy w 1993 roku uchwalano ustawę o podatku od towarów i usług (VAT) liczyła ona zaledwie 16 stron. Po 24 latach obowiązywania rozrosła się ona do 178 stron! Między innymi właśnie dlatego obsługa polskiego systemu podatkowego pochłania proporcjonalnie największą część środków pieniężnych zabranych podatnikom spośród wszystkich administracji podatkowych Europy. Zamiast upraszczać i likwidować zbędne przepisy, cały czas uchwalamy nowe, coraz bardziej skomplikowane rozwiązania prawne. To pokazuje, że lobby podatkowo-administracyjne jest w naszym kraju wciąż niezwykle silne. Raport OECD pt. "Tax Administration 2015" nie pozostawia wątpliwości - administracja podatkowa w Polsce na swoje utrzymanie pochłania proporcjonalnie największą część środków pieniężnych zabranych podatnikom spośród wszystkich administracji podatkowych państw należących do UE. Jest także jedną z najdroższych na świecie. Działanie aparatu skarbowego w Polsce pochłania aż 1,6 proc. tego, co zbiera on z podatków. W Niemczech współczynnik ten wynosi 1,35 proc., w Czechach - 1,13 proc., a w Wielkiej Brytanii - zaledwie 0,73 proc. Wśród 56 krajów, które bada OECD, wyższy niż w Polsce wskaźnik kosztu poboru podatków występuje jedynie w Japonii (1,7 proc. przychodów) oraz w Arabii Saudyjskiej (1,62 proc.). Warto mieć świadomość, że różnica 0,1 proc. w tym współczynniku oznacza setki milionów złotych, które zabierane nam w podatkach idą na utrzymanie aparatu administracyjno-skarbowego. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest utrzymywanie niezwykle skomplikowanego (w polskim wydaniu), systemu podatkowego. Doskonale widać to na przykładzie ustawy o podatku od towarów i usług (VAT). Kiedy w 1993 roku ją uchwalano liczyła zaledwie 16 stron. W ciągu 24 lat jej obowiązywania przeszła potężną ilość nowelizacji. Efekt tego jest taki, że dziś liczy już 178 stron. To samo tyczy się ustawy o podatku dochodowym. Na początku jej obowiązywania liczyła również 16 stron. Dzisiaj to kobyła licząca 269 stron, której interpretacja oraz egzekwowanie przepisów stanowi uzasadnienie dla zatrudnienia kilkudziesięciu tysięcy urzędników oraz równie wielkiej liczby wszelkiego rodzaju doradców podatkowych.

    Źródło: Polski VAT kończy 24 lata. Rzadko się zmieniał i jest wśród najwyższych w UE (Bankier.pl)
    Źródło: Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Sejm.gov.pl)
    Źródło: Ustawa z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Sejm.gov.pl)
    Źródło: Ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Sejm.gov.pl)
  • @trybeus 22:52:29
    http://niewygodne.info.pl/ludzie/tusk-lawy-poselskie_PlatformaRP_CC-by-SA-2,0_F-610.jpg

    Uwaga! Jest rekordowy pozew (1,2 mld zł) za decyzję osób z nadania rządu Tuska, które kierowały państwową spółką! Totalna opozycja straszyła "niestabilnością otoczenia prawnego" za rządów PiS, tymczasem okazuje się, że zagraniczne firmy wytaczają najcięższe działa przeciwko spółkom Skarbu Państwa, które obsadzone przez ludzi z nadania rządu Donalda Tuska miały nie przestrzegać wiążących postanowień umownych. Amerykańska spółka energetyczna Invenergy złożyła w sądach w Katowicach i Krakowie pozwy o odszkodowanie przekraczające 1,2 mld zł. Chodzi o konsekwencje decyzji podejmowanych w 2014 roku przez zarząd Tauronu, który był obsadzony z politycznego nadania poprzedniej ekipy rządowej. Media doniosły wczoraj, iż amerykańska spółka energetyczna Invenergy złożyła pozwy przeciwko państwowemu Tauronowi (jednemu z czterech największych polskich przedsiębiorstw energetycznych). Łączna wysokość odszkodowania dochodzonego tymi pozwami przekracza kwotę 1,2 miliarda zł. Powodem złożenia pozwów miały być decyzje podejmowane w poprzednich latach przez zarząd Tauronu oraz spółek-córek w kwestii realizacji długoterminowych kontraktów z operatorami farm wiatrowych na zakup energii oraz praw majątkowych ze świadectw pochodzenia (tzw. zielonych certyfikatów). Chodzi o umowę z 2010 roku. Spółka Invenergy podpisała wówczas ze spółką Polska Energia - Pierwsza Kompania Handlowa Sp. z o.o. (w skrócie: "PE-PKH", która była w całości kontrolowana przez Tauron) 15-letnią umowę na sprzedaż energii elektrycznej i zielonych certyfikatów produkowanych przez farmy wiatrowe należące do Invenergy. Strony doszły wówczas do porozumienia, aby ceny odsprzedaży energii wyprodukowanej z wiatraków oraz certyfikatów były niższe o 15-20 proc. od ówczesnych rynkowych. W zamian jednak miały być niezmienne przez 15 lat. Początkowo taki deal był korzystny dla Tauronu. Taki stan nie trwał jednak długo - w 2012 r. ceny zielonej energii zaczęły drastycznie spadać. Tymczasem Tauron był zobowiązany płacić Amerykanom stałą, niezmienną cenę. Energetyczny gigant rozpoczął próby zmiany kontraktów, a nie mogąc ich po prostu wypowiedzieć, postawił spółkę PE-PKH w... stan likwidacji (2014 rok), tak aby umowy zawarte w 2010 roku przestały obowiązywać. Nie przesądzając kto w tym sporze ma rację warto zwrócić uwagę, że sypie się kolejna narracja totalnej opozycji, która jeszcze do niedawna grzmiała o "niestabilności otoczenia prawnego" w czasach rządów PiS. Teraz - zgodnie z tym, co twierdzą Amerykanie - naczelna zasada prawa cywilnego, czyli "Pacta sunt servanta" (umów należy dotrzymywać) miała być łamana przez zarządy państwowej spółki obsadzonej przez resort Skarbu w rządzie Donalda Tuska. Jeśli zarzuty się potwierdzą i sądy w Katowicach i Krakowie zasądzą rekordowo wysokie odszkodowania, to nie wykluczone, że za decyzje ekipy PO-PSL przyjdzie nam płacić jeszcze przez wiele lat po ich formalnym odsunięciu władzy. Jeszcze inną kwestią jest ustalenie, kto - ze strony kontrolowanego wówczas przez ekipę Donalda Tuska Tauronu - zgodził się, aby zawrzeć z Invenergy "sztywny" kontrakt cenowy, który na przestrzeni 15 lat miał nie uwzględniać zmieniającego się otoczenia rynkowo-regulatorskiego? Kto był wówczas taki "genialny" i zgodził się, aby ceny były niezmienne, co w przypadku umów długoterminowych, wiąże się z potężnym ryzykiem finansowym?

    Źródło: Amerykanie pozwali Tauron na 1,2 mld zł (Pb.pl)
    Źródło: Tauron zrobił manewr pod wiatr (Pb.pl)
  • @Zawisza Niebieski 22:45:15
    https://pbs.twimg.com/media/DEdsXPVXgAAU4eL.jpg
  • @Zawisza Niebieski 22:03:21
    Poseł Dolata (główny orędownik ustawy "PaliwoPlus") wziął w ub. roku ponad 36 tys. zł zwrotu na paliwo! Forsowanie takich ustaw jak "PaliwoPlus" wkurza co najmniej z dwóch powodów: Po pierwsze - to jawne dążenie do zwiększenia obciążeń finansowych wobec zwykłych ludzi. Po drugie - takimi decyzjami partia Kaczyńskiego znacząco pomaga Platformie wygrać wybory i powrócić do władzy przy najbliższej możliwej okazji. Wszystko to wkurza dwa razy mocniej, gdy okazuje się, że poseł Zbigniew Dolata, który jest głównym orędownikiem i sprawozdawcą PiS w/s wspomnianej ustawy, w ubiegłym roku wyciągnął z kancelarii Sejmu ponad 36 tys. zł na zwrot kosztów przejazdów samochodem...Beata Szydło stwierdziła pod koniec sierpnia ubiegłego roku, że: "Podnoszenie podatków nie jest dobrym sposobem na rozwój gospodarczy, dlatego nie będziemy tego robić". Co zatem strzeliło posłom PiS do głowy, że postanowili przeforsować ustawę o Funduszu Dróg Samorządowych finansowanym nową opłatą drogową doliczaną do ceny tankowanego paliwa?! Przecież takimi decyzjami partia Jarosława Kaczyńskiego znacząco pomaga Platformie Obywatelskiej, Nowoczesnej i innym PSL-om odnieść wielki sukces wyborczy, którego efektem będzie odsunięcie PiS od władzy. Powyższe wkurza podwójnie mocno, gdy okazuje się, że poseł Zbigniew Dolata, który z ramienia PiS jest głównym sprawozdawcą i orędownikiem wprowadzenia ustawy w życie, w ubiegłym roku wyciągnął z kancelarii Sejmu ponad 36 tys. zł na zwrot kosztów przejazdów prywatnym samochodem. Kwota ta oznacza, że poseł Dolata musiał - zgodnie z prawem - przejechać w ciągu roku 43 tys. km. (średnio dziennie przejeżdżał na koszt podatników po 118 km). Gdy ustawa "PaliwoPlus" wejdzie w życie, nie wykluczone, że poseł Dolata będzie mógł się ubiegać o zwrot jeszcze wyższych kwot. Wszak wielce prawdopodobne jest, że koszty użytkowania samochodów, szczególnie gdy w ciągu roku przemierza się po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, będą większe niż obecnie.

    Źródło: Poseł PiS broni podwyżki paliwa: "Kto korzysta, ten płaci". I bierze 36 tys. zł "kilometrówki" (Gazeta.pl)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930