Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
321 postów 8434 komentarze

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Tam, gdzie król Kazimierz z Esterką chędożył...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

...czyli zwiedzamy Lublin i Kazimierz Dolny...

Przywileje dla żydów, czyli tzw Statut Kaliski...jak to się stało, że lud koczowniczy, handlujący niewolnikami pojmanymi na ziemiach słowiańskich dostał niesamowite przywileje w Polsce? Miałem wyjazd do Lublina, więc zapakowaliśmy się i postanowiliśmy zwiedzić starówkę lubelską, oraz Kazimierz Dolny, w którym to wczułem się w tamtejszy klimat...bardzo przesiąknięty tzw "kultura żydowską", tam też pochylę się nad "przywilejami dla żydów". W ramach naszej włóczęgi po polskich miastach Toruń jest na pierwszym miejscu na razie w moich rankingach, jest specyficzny i bez tego jewrejskiego sznytu. Lublin niestety aż kipi od naleciałości "starszych braci"...

Ruszamy na Kraków, potem na darmową autostradę w kierunku Rzeszowa. Po południu docieramy do Lublina, po załatwieniu spraw, szukam miejsca, aby zadokować się gdzieś najbliżej starówki. Dużym kampem ciężko znaleźć, ale przy odrobinie szczęścia udaje się. Ustawiłem na parking Plac Zamkowy (koordynaty google link)...który w weekend jest darmowy, ale niestety nie moglem tam zaparkować, bo jakieś ważne wydarzenia miały się nazajutrz odbyć, ale o tym potem. Trafiamy jeszcze na "noc muzeów"...i moja First Lady bardzo się uradowała na tą okoliczność. 

W końcu znalazłem fajny parking naprzeciw Zamku Lubelskiego, nawet z placem zabaw, gdzie mogłem skutecznie rozładować bardzo żywotne baterie naszej najmniejszej pociechy. 

Wieczorkiem, zmiana warty przy małej...udałem się na starówkę, aby zrobić parę fotek...klimat jest "specyficzny"


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

 

 

 

 

 



Reklama restauracji "Czarcia Łapa", na ulicy Jezuickiej...:))


Po tym jakże oszałamiającym spacerze udaliśmy się do swoich prycz, nie zapominając zakosztować szklaneczki lokalnego piwa...nawet kilku...

Rankiem budzimy się i "dojrzewając" w swoich pryczach podziwiamy Zamek...


Okazuje się, ze wjazd na parking obstawia Żandarmeria Wojskowa, mieliśmy jeszcze skonsumować śniadanie, ale poszedłem się zapytać, aby potem nie dostać uziemiony. Okazało się, że w Lublinie będzie przysięga i parking jest zarezerwowany na potrzeby wojska..."Macierewicz nawet przyjedzie" odpowiada mi z lekkim uśmiechem żołnierz..."aaa, to się zabieramy stąd" odpowiadam...


Znajdujemy przytulny parking, gratisowy niedaleko...
Śniadanie, kawa...i ruszamy w kierunku Kazimierza Dolnego...

Parkujemy w Kazimierzu Dolnym, pytam parkingowego, gdzie też to Stolzman, zwany dla niepoznaki w Polsce Kwaśniewskim ma tę willę, którą se kupił za prezydenckie pobory. Pokazał, że za wzgórzem trzech krzyży..."panie, jakie kupił, odparł parkingowy...on ją dostał"...Nie mam zamiaru oczywiście oglądać...udajemy się w kierunku zamku, którego wybudował król Kazimierz. W zasadzie ponoć dwa wybudował, dla siebie a drugi w Bochotnicy (w odległości 5 km, ale dostała tylko jedna ściana) dla Esterki z którą ponoć namiętnie chędożył, dostając się do niej podziemnym przejściem, aby w oczy "okrutnym, polskim antysemitnikom" się nie rzucało...

Pytam na zamku w kasie, czy z tą Esterką, to prawda, czy lipa, jakby tak zajechać Józefem Bąkiem. Kasjer odparł dyplomatycznie, że skoro było wtedy w Kazimierzu około 70 procent ludności żydowskiej, to może być to wielce prawdopodobne.

Oczywiście lipą jest (jakby tak zajechać Józefem Bąkiem) powszechnie nadane przywileje żydom. Jan Długosz notuje w 1356 roku, że, cytuję :

 „na prośby Estery żydówki uczynił to król i nadał pojedynczym żydom mieszkającym w Królestwie, nadzwyczajne prerogatywy i wolności, czym oburzył na siebie wielu, którzy już wtedy uważali je za fałszywe, wydane na krzywdę ludzką, i któremi znieważony został i obrażony boski majestat”...


Mamy tutaj zapis o pojedynczych przywilejach, więc co się takiego stało, że poszło to tak masowo? Obszerne wytłumaczenie jest pod linkiem, więc, żeby nie przedłużać odsyłam Szanownego Czytelnika...(klikij)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pan w kasie na zamku skierował nas do pomieszczenia gdzie, można poczytać o Esterce. Zachodzimy, legenda na tablicach pilśniowych w formie komiksu, w którym mniej więcej można wyczytać, że Król przejeżdżając konno z polowania natknął się na Esterkę, w której się zakochał, ale nie spotkało się to ze zrozumieniem i któregoś dnia dama dworu przebrała się za żydówkę drwiąc sobie w ten sposób okrutnie z króla, który rozgniewany chciał mieczem usiec...powstrzymała go Esterka, ale przypłaciła to ostrą nerwicą...król buduje zamek w Bochotnicy połączony podziemnym korytarzem, w którym potem mieszka Esterka...a to wszystko oczywiście za pieniądze polskiego podatnika...

Szanowni Państwo...to oczywiście legenda, ale po co ona jest? 

Pokuszę się o swoją wersję wydarzeń...otóż król przybywa do Kazimierza i wtedy jakiś lokalny, wpływowy rabin wypycha pod kopyta królewskiego konia najładniejszą dziołchę we wsi w myśl zasady "gdzie rabin nie może tam babę pośle"...Król połyka haczyk, jego szare komórki spadają do innego narządu, który odtąd włada nim nieprzerwanie...przy okazji powiela się stereotyp o "polskich antysemitnikach" (dama dworu) i "szlachetnych, uczciwych żydach" (Esterka)...i po to jest ta legenda, aby można było straszyć przez wieki hurtowymi przywilejami dla żydów... tudzież chłostając antysemityzmem przez kilka wieków plecy krnąbrnych polskich gojów...i garść fotek oczywiście

 

 

 

 

 

 

 

 

 Poniżej za tymi krzakami gdzieś jest willa Stolzmana...

 

 

 
 
I jeszcze garść fotek z rynku Kazimierza...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 




Udajemy się na Mszę św w kościele farnym, poczym ustawiam GPS w kierunku domu...


...po drodze jeszcze takie cudo...jak tak można, aby Ukrainiec przemieszczał się ruskim aftomobilem, czy kierownica go nie parzy?...:))swoją drogą kupiłbym takie...mogłoby być nawet czarne:))

 Po drodze mijamy wielkie połacie drzew i krzewów owocowych, chwalić Boga, że ludzie mają siły, aby to wszystko ogarnąć...a tu jeszcze przymrozki zrobiły spustoszenie...CDN

 

KOMENTARZE

  • Piękna wycieczka
    Uwielbiam Kazimierz, byłem tam nie raz ale na zamku nigdy nie byłem. Zawsze była to ruina, wstęp wzbroniony. Narobiłeś mi smaku :) Chyba muszę się wyrwać, choćby na jeden dzień. Kazimierz, tam zawsze czuję się jakoś inaczej.
  • @Zawisza Niebieski 16:42:42
    ...Kazimierz jest ładny...a na rynku pałętające się, żebrzące cyganki :))...byłem pierwszy raz...wyobrażenie przed miałem inne...wydawało mi się, że jest większy, ale to nie jest duża mieścina...jeden dzień wystarczy na zwiedzanie...pozdr
  • @trybeus 17:29:29
    PIKNIE PANOCKU.. ilu żydów zabiłes? Liczę wyniki ;))
  • @ Autor
    "jak tak można, aby Ukrainiec przemieszczał się ruskim aftomobilem, czy kierownica go nie parzy?"

    Przedni tekst :-DDDD

    5*

    Ukłony
  • @trybeus 17:29:29
    Mieścina rzeczywiście nie duża, Ale byłeś w wąwozach lessowych, czy też na wzgórzu z 3 krzyżami, pamiątce po epidemii? Odwiedziłeś Mięćmierz, tam zanim zjedzie się w dół są piękne widoki, a po drugiej stronie zamek w Janowcu, widziałeś? Po zachodniej stronie Wisły w drodze do Warszawy przez Czersk, kolejne ciekawe fotograficznie ruiny, jest muzeum sprzętu z przeprawy na Studzianki Pancerne, tam gdzie w 4 pancernych i pies Czereśniak na 3 brzózki prowadził. Tyle, że to tobie już po drodze do domu nie było. Dedukuję, że na zdjęciach Twoja rodzina. Miłą masz rodzinę. :) Warto dzieciakom pokazywać Polskę.
  • @Zawisza Niebieski 19:28:27
    ...nie byłem...byliśmy kilka godzin, chyba 5...z dzieciakami ciężko, bo po przekroczeniu punktu krytycznego rwą do domu:))...ale dobre i to...na początek rzecz jasna
  • @wk..ny 18:10:03
    nie zabijałem, brałem żywcem do niewoli:))
  • @Jasiek 18:48:07
    :))dziękuję bardzo...okazuje się, że "nie tylko czarne wołgi":D...ta to był taki "biały kruk":))pozdr
  • @Zawisza Niebieski 19:28:27
    "Warto dzieciakom pokazywać Polskę."

    1. Kurde, ależ ja mam smak. Ach! Może trochę w innym stylu bym pojeździł niż Szanowny Autor (dobry suv z dieslem, 4x4, trochę mocniejsze rowery na bagażniku, karta do konta z pokaźnym stanem i hotele, pensjonaty tudzież gospodarstwa agroturystyczne zamiast kampera) Oczywiście dobry sprzęt foto(video) również - żeby dzielić się widokami... W takim miasteczku jak Kazimierz chętnie spędziłbym cały tydzień - samo miasteczko jest nieduże, ale po okolicy pewnie można pojeździć rowerem, a to już... inna bajka :) Dzień nie wystarczy. Tydzień też może być mało. Można spotkać mnóstwo fajnych ludzi, odkryć pełno malowniczych dróg, narobić pięknych zdjęć... Kuźwa, a tu większość życia upływa na robocie... załamka ;-(
    2. Jak byłem w podstawówce - jeszcze za PRLu - to wlazłem z własną klasą na tą basztę - był wspaniały widok na Wisłę - wydawała mi się wtedy taka ogromna :-)))))))

    Polska jest zarąbista - to środek świata- nie ma zmiłuj.

    Pozdro!
  • @Jasiek 20:07:04
    No, cóż trzeba powoli zbierać, płacąc na naszych, co nas traktują jako naród głupi, co wszystko kupi, a później ileż w Polsce jest miejsc wartych zobaczenia, w zeszłym roku pojechałem do Karwi, na odloty Żurawi. Wspaniały spektakl, stara liczące po kilkaset osobników, podchodzić je, by nie spłoszyć, to jest prawdziwe myślistwo, nie tam strzelanie do ptaków wypuszczanych z klatki, do łosia, co da się podejść na 5-10 m.
  • @Zawisza Niebieski 20:45:54
    "w zeszłym roku pojechałem do Karwi, na odloty Żurawi. Wspaniały spektakl, stara liczące po kilkaset osobników, podchodzić je, by nie spłoszyć, to jest prawdziwe myślistwo, "

    Dzięki za namiary - u mnie myślistwo byłoby tylko optyczne - może nawet bym złamał "niechcący" jakąś gałązkę.... ale byłoby zdjęcie :-) Kilkaset żurawi zrywających się do lotu :-) WOW!
  • @Jasiek 21:30:11
    Wrzuciłem u siebie dwa zdjęcia ze spektaklu odlotu Żurawi.
    http://zawisza.neon24.pl/post/139031,dojna-zmiana-milosnik-emerytur-i-szalony-drwal-w-akcji

    Zwróć jednak uwagę na to co napisałem pod zdjęciami. To my podglądamy ptaki, nie one nam pozują. Zachowajmy ich prywatność.
  • @Zawisza Niebieski 22:49:05
    Wiem, wiem - nie wolno płoszyć - to tylko taki Jaśkowy wtręt.
    Ale na zdjęciach zdziwiło mnie to, że one są tak blisko zabudowań - wiem, że "tele" spłaszcza perspektywę i ten wpływ też pewnie jest ale mimo wszystko.

    Mi się marzą dwie lustrzanki przypięte do roweru na zasadzie kabury na strzelbę jak miał np Harley WLA - zawsze pod ręką i gotowe do "strzału"
    Jedna FF "pewnej marki" odporna na mróz do 10 stopni z obiektywem klasy 24-70/2.8 również uszczelnionym i mrozoodpornym.
    Drugi to uszczelniony zestaw APS-C i klasa 150-600 - przy kropie 1,5 dawałby na drugim końcu ogniskową 900mm... się rozmarzyłem.

    Oczywiście rower z zawieszeniem pneumatycznym na przodzie i oponami z kevlarem, kierownicą wielofunkcyjną (wymyśliłem - w trakcie konstruowania, chociaż pierwsza wersja już działa :-) ) wzmocnionym bagażnikiem o regulowanej pojemności) można brykać po szosach i trochę gorszych drogach a z takimi aparatami to nawet i podczas deszczu...

    Ufff....

    Gram w totka :-)
  • 5*Ciekawy reportaż
    Szkoda, że zabrakło wam czasu na Janowiec.
    Zamek-twierdza większa od Wawelu(w przeszłości oczywiście), fuksem zajęta i ograbiona przez Szwedów.


    A co do wielokulturowości okolicznych ziem. Mogę tylko potwierdzić, że otwartość, gościnność i w ogóle mentalność tutejszych sprawia, ze powiedzenie "polska gościnność" nabiera tu wymiaru nieosiągalnego gdzie indziej.
  • Witaj Trybeusie
    Jak widać na fotkach z fajnej wycieczki syjonisci w 68 wcale nie wybrali się do Dajana ale raczej do Kazimierza.
    Pozdrowienia dla rodziny a szczególnie dla uroczej małżonki.
  • @Bibrus 20:40:57
    dziękuję Bibrusie...nie omieszkam pozdrowić...:)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930