Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
299 postów 8145 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Klasztor...(7)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mija pół roku, odkąd brat Rooster poprzysiągł, że jego noga na dziedzińcu Klasztoru więcej nie postanie...

Mija pół roku, odkąd brat Rooster poprzysiągł, że jego noga na dziedzińcu Klasztoru więcej nie postanie. Zaszył się spokojnie w swojej pustelni do złudzenia przypominającą kurną chatę, coby dzieje klasztorne nieskrępowanie kontemplować. Z klasztoru odszedł także opat Czarny Bentley, zwracając insygnia klasztorne na ręcę ojca Markusa...założyciela Klasztoru. Znów po Klasztorze zaczął hulać wiatr, a zapas bukowego drewna do klasztornego kominka począł się jakby szybciej kurczyć. Zanim opat Czarny Betley oddał stery klasztoru nastała wielka dyskusja, w której ojciec Markus pokazał każdemu jego miejsce w szeregu...
 

Oczywiście brat Rooster nie spędzał całego czasu w swojej pustelni, chadzał po innych klasztorach, coby wiedzy nabyć, do kontemplacji koniecznie potrzebnej. Akurat ścieżyna do Nowego Klasztoru opata Rikarda z Australii do której brat Rooster się jakby przyzwyczaił biegła obok Klasztoru ojca Markusa, więc i czasem zachylił do okien klasztornych żurawia, coby wiedzę odpowiednią posiąść do spisywania dziejów klasztornych...
 
Klasztor ubożał coraz bardziej, furta klasztorna skrzypiała popychana wiatrem...zdałoby się usłyszeć leciutkie „biada”. Nie było już przy furcie klasztornej „niezależnych” halabardników Pepinia i Podwójnego Endrju...
Na ścianach dawno nie czyszczone ikony Najprzewielebniejszej Mateczki Circostance jakby rysy swoje wyostrzyły, zsurowiały, wręcz straszyły. Była ikona „Mateczka z łasiczką”, „Mateczka z gronostajem”, który jakby się zjeżył ostatnimi czasy, tudzież „Mateczka z pejczem obosiecznym” wszystkie własnoręcznie przez ojca Markusa kreślone...
 
Dalej sam pejcz obosieczny Mateczki w najważniejszej gablocie Klasztornej zdeponowany...szmat czasu ale duch buntu wekstraktowany został na amen...brrrr...ciarki przeszły po plecach brata Roostera. Doszedł nowy eksponat...kilof z klasztornej piwnicy, którym ojczulek Marcus herezję z klasztornych murów skutecznie wytępił.
 
Gdy już prawie wszyscy braciszkowie ojca Markusa opuścili, ten jednak nie zrażając się, nową regułę klasztorną począł spisywać, coby ratować zgliszcza tego co pozostało. Któregoś pięknego dnia w gablocie ojca Markusa zajawka klasztorna powstała...brzmiąca dostojnie, ale i z nadzieją: „Dokąd nas wiedziesz wielki Spedytorze”...napis zachęcał aby braciszkowie kreatywności swojej nie skąpili i coby pracy swej na próżności doczesne nie trwonili...
 
Sam Ojciec Markus jadła, napitku i snu mocno ograniczając z siwą brodą a'la Robinson Cruzoe aż do kolan sięgającą nocami wielki koszyk wyplatał, do którego datki na Klasztor miał zamiar przyjmować. Pożywiając się ukraińskim czosnkiem, którego zapach codziennie się unosił z klasztornego refektarza widział już światełko w tunelu, na którego końcu tablica wielka widniała...”Fundacja sankte Spedytor”...

Ciąg dalszy nastąpi...

KOMENTARZE

  • Dopiero teraz zauważyłem, ale masz talent, przyznam
    Nie wiem dlaczego, ale przypomina mi to trochę Monachomachę Krasickiego, wspaniała literatura. Ja daję 5* i poprzednie części postaram się przeczytać.
  • @Zawisza Niebieski 22:05:54
    cześć...chronologicznie mam w Kurniku, choć i na Legionie sa , ale tam trudniej mi szukać, choć komenty tam były fajne:))
    1.
    http://trybeus.blogspot.com/2014/05/klasztor1.html
    2.
    http://trybeus.blogspot.com/2015/05/klasztor2.html
    3.
    http://trybeus.blogspot.com/2014/05/klasztor3.html
    4.
    http://trybeus.blogspot.com/2015/05/klasztor4.html
    5.
    http://trybeus.blogspot.com/2016/04/klasztor5.html

    6. miał być ostatni, ale jednak historia toczy się dalej:))

    http://trybeus.blogspot.com/2016/11/klasztor6ostatni.html
  • @trybeus 22:28:18
    Masz talent, nie da się ukryć :)))))

    A pamiętasz swoje kurniki o neonku?
    Zwłaszcza Ruszkiewiczowi się dostawało hehe

    Pozdrówka
  • @Astra - Anna Słupianek 23:00:08
    witaj...pamiętam a jakże, to była zabawa...a Ruszkiewicz to teraz na gościnnych występach w niepoprawnej piaskownicy:))...ławeczkę szkoli, mamroty im wyrywa z garści ... :D ...pozdr
  • @trybeus 10:36:55
    Jechałeś po nim a my z Tobą :)
    Ale chłopak miał poczucie i humoru i dystansu do siebie bo dawał te notki w polecane.
    W piaskownicy to on raczej ławeczki nie wyszkoli bo Satyr to poczucia humoru nie ma żadnego... i to jest ta różnica klas niestety...
  • @trybeus 22:28:18
    Dzięki za linki. Wydaje mi się, że tego złowrogiego Swarożyca to ja sprowadziłem, no ale nie chciałbym popadać w grzech pychy. W mojej ocenie Klasztor chciał jak Jarosław K. na budynkach przy ulicy Srebrnej osadzić na dziale Religie w Nowym Klasztorze. Dostali odpór i przenieśli się do miejscowości Leggionno, gdzie wydawało im się, że we własnym bagienku będą mogli się taplać, a bagienko to ma błotka cudotwórcze.
    Niestety chęć przywództwa nie jeden pomysł niszczy. Zaglądałem kilka razy do Leggionna, wydaje się, że wiatr tam hula a skrzypiąca furta dawno opuszczonego klasztoru, gnana wiatrem, gra główną rolę.
  • Trybie,
    fajnie się czyta i przypomniałeś mi niegdysiejsze czasy, kiedy to arkę nam rozbitkom wyrychtowano i zamiast arki był to (nazwisko panieńskie żony Henia Wujca), a zamiast kuternogi Johna Silvera była ta od obosiecznego pejcza. Dobra charakterystyka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930