Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
341 postów 8655 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Rolnik będzie sprzedawał własne produkty w gospodarstwie...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tak prawi Jurgiel...w związku z powyższym mam dwie wiadomości...dobrą i złą...

W związku z powyższym mam dwie wiadomości...dobrą i złą. Najpierw dobra...dobrodziej nad dobrodziejami, minister rolnictwa niejaki Jurgiel powiedział, że rolnicy będą mogli bez przeszkód sprzedawać swoje produkty spożywcze wytworzone w swoim gospodarstwie rolnym...

Zacytuję: 

"Uczestnicząca w czwartkowej konferencji prasowej wiceminister Ewa Lech zauważyła, że niektóre media zarzuciły resortowi rolnictwa, że ustawa dotycząca handlu detalicznego rolników jest "martwa", wskazując, że nie zostały wydane przepisy określające warunki higieniczne takiej produkcji. Zdaniem wiceminister nie jest to konieczne, bo warunki wytwarzania żywności są określone w unijnych przepisach, które w Polsce obowiązują wprost. Wymogi te dla takiej produkcji są bardzo uproszczone - podkreśliła.
Chodzi o rozporządzenie 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie higieny środków spożywczych. Przepisy te przewidują, że w przypadku, gdy produkcja jest prowadzona w pomieszczeniach znajdujących się w budynku mieszkalnym (np. przy wykorzystaniu sprzętu i urządzeń gospodarstwa domowego w kuchni domowej) stosuje się uproszczone wymagania higieniczne (załącznik II rozdział III).

- W ustawie jest fakultatywna delegacja dla ministra zdrowia do wydania rozporządzenia określającego wymagania higieniczne, ale nie ma potrzeby jej wydania - zaznaczyła Lech. Dodała, że resort przyjrzy się, jakie będzie zainteresowanie takim przetwórstwem ze strony rolników i konsumentów i być może po roku wyda dodatkowe przepisy."

http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1709538,Jurgiel-od-stycznia-rolnicy-moga-bez-przeszkod-sprzedawac-wlasna-zywnosc

Czyli mam rozumieć, że rozporządzenie powinno działać już od 2004 roku i od tego roku rolnicy mogli już od tego czasu sprzedawać swoje zdrowe szyneczki, salcesony, konserwy, pasztety, dżemy, sałatki, marynaty i oleje, płatki... tylko polityczne biurwy nie omieszkały od razu powiadomić, że "stosuje się uproszczone wymagania higieniczne"...

Mam jeszcze w związku z tym wynikłą  jeszcze jedną wiadomość...mniej dobrą, lub prawie złą...otóż żeby rolnik mógł (według Jurgiela) bez przeszkód sprzedawać swoje zdrowe produkty, to musi 30 dni przed zarejestrować taką działalność i w przypadku produkcji pochodzenia zwierzęcego musi złożyć wniosek do powiatowego lekarza weterynarii, a w przypadku produktów pochodzenia roślinnego u powiatowego inspektora sanitarnego.

Ha ha ha...wiecie już jak to będzie ...biurwy z sanepidu i biurwy weterynaryjne będą miały 30 dni, aby zerknąć co też ten rolnik będzie "klecił" w swojej kuchni na sprzedaż...jeśli się nie spodoba, albo jeśli będzie zagrożeniem dla jakiegoś "wielkiego producenta wędlin" który ładuje chemię,  parówki robi z chrzęści, a kiełbasę zwyczajną ze zmielonych odpadów z uboju z domieszką skrobi suto zasypaną ilością soli drogowej, to taki kułak dostanie porządny wpierdol mandatami w myśl zasady jak trza psa uderzyć to się kij zawsze znajdzie...i niech mi nikt nie wpiera, że będzie inaczej...znam to środowisko...

Zanim  dojdę do złej wiadomości, to taka ode mnie jeszcze dygresyjka...jestem kuty na cztery kopyta, wspieram takiego kułaka, który wytwarza dla mnie i jeszcze kilku wyroby mięsne, konserwy (pyszne), szyneczki, kiszki, salcesony, pasztety...kupuję u niego mięso wieprzowe i pyszną wołowinkę, wszystko bez VAT-u, po lepszych cenach niż w sklepach...małżonka jego sprzedaje jajka, sery, sery na podpuszce...jeśli jej braknie to mam jeszcze jednego takiego kułaka...ale tylko dlatego ma tanio i smacznie, bo biurwy z sanepidu i weterynaryjne nie mają do niego dostępu...pełna konspira i nikt pary nie puści, jak za niemca...to jest power!!!

No i przechodzę do złej wiadomości, w zasadzie to są dwie złe wiadomości...pierwsza to taka, że ten właśnie dobrodziej nad dobrodziejami minister Jurgiel w tamtym roku, a właściwie miesiąc temu rozpoczął wojnę z rolnikami, którzy hodują trzodę chlewną na swój użytek...w związku z wyimaginowanym zagrożeniem Afrykańskiego Pomoru Świń...

http://trybeus.blogspot.com/2016/12/zaczyna-sie-polowanie-na-hodowcow.html

Bo wymyślili sobie, że największym zagrożeniem są świnie, które są pod zamknięciem, a dziki które rzekomo są nosicielami już zagrożeniem nie są...

No i ta zła kompletnie wiadomość...młody, wykształcony rolniku, który może masz ochotę prowadzić gospodarstwo rolne i może masz chęć produkować pyszne i zdrowe produkty, którymi zasypiesz swoich klientów łaknących zdrowego jedzenia będziesz musiał się obrzezać i zapuścić pejsy, ponieważ jako Polak nie będziesz miał możliwości kupna ziemi, aby wykarmić zwierzęta i aby wyprodukować pyszne i zdrowe wiktuały...tak zadecydowała tzw "dobra zmiana", możesz kupić ziemię jako "związek wyznaniowy"...nie wiem, czy idzie to w kierunku produkcji koszernego jedzenia dla przybyszów znad Jordanu, ale jednak coś w tym jest...

http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/sejm-zgadza-sie-na-nabywanie-ziemi-przez-koscioly-i-zwiazki-wyznaniowe,631846.html


Kurde, jeszcze jedna zła wiadomość. Ministerstwo rolnictwa przygotowuje także spec ustawę w której jest ciekawy zapis..."Trzecim, przygotowywanym rozwiązaniem jest sprawa łagodzenia skutków (afrykańskiego pomoru świń) poprzez rekompensaty za 3-letnie zaniechanie produkcji wieprzowiny."

http://www.minrol.gov.pl/Ministerstwo/Biuro-Prasowe/Informacje-Prasowe/ASF-spec-ustawa-gotowa

Czy to nie jest szydera i kpina? Rolnicy, możecie sprzedawać swoje produkty...ale tak w praktyce szybko się przekonacie skąd wam nogi wyrastają...już "dobra zmiana" się o to postara...


trybeus.blogspot.com/2017/01/rolnik-bedzie-mog-sprzedawac-wasne.html

 

 

 

KOMENTARZE

  • @Trybeus
    Ciekawe czy niezatapialny mu na to pozwoli .Ave . 5*. https://www.premier.gov.pl/static/files/styles/min798x535/public/images/ludzie/12_radziwill_mz.png?itok=iFT9Br2q
  • @Repsol 22:51:13
    nie bój nic, to będzie tak zrobione, żeby wyglądało, ze Polacy mogą, ale tak w zasadzie utkną w niezgłębionym gąszczu przepisów i dyrektyw...nie na darmo podpisały CETA, żeby kułaki im geszeft bruździły...no...ale nie ma powodu do śmiechu, za to zejdziemy do podziemia...sprawa jest ciężka ale nie beznadziejna, jakby tak zajechać "Misiem"...
  • @trybeus 22:58:02
    Piszesz i masz . Jurgiel i komputer . Ave . :))) Wybitny As . :))) https://www.youtube.com/watch?v=5YR3jjhL4lM
  • @trybeus
    Dobrej nocy . :) https://www.youtube.com/watch?v=WcFCAnVzElU
  • A co z whisky
    A co z whisky destylowanej nocą
  • @Husky 23:16:01
    Ty tam mieszkasz to nam opowiedz .Dobrej nocy . :)
  • @trybeus
    Widziałeś jak debile rozwalili S24 . Skutki dotacji UE ?. :)))))
  • @Husky 23:16:01
    łoj a śliwowica? ŁĄCKA:))...trza będzie w sanepidzie zgłosić:))..przyjadą na degustację biurwy...bieda się będzie łopeńdzić...
  • @Repsol 23:40:09
    widziałem:)))...Salonet24:))srał ich pies...
  • Piszesz prawdę, na dowód są linki przez Ciebie podane.
    Ale któś dał Ci jedynkę. Pewnie będzie chciał adres Twojego dostarczyciela pyszności?
  • @Husky 23:16:01
    "konspira nocą rulez", "jak za niemca".
    Zabawne, bo teraz "wieś się wyżywi" a miasto padnie od chemii,
    z POlitykami włącznie.
  • @laurentp 07:29:56
    "a miasto padnie od chemii,"

    raczej na własne życzenie...chcieliśta Biedronki? To mata...i utrzymujta dalej...
  • @lorenco 00:31:43
    sprawa jest skomplikowana, bo taki rolnik jest też narażony na podkablowanie...a donosicieli nie brakuje, Polak niestety ma zepsutą mentalność,coś takiego, ze "sam nie zeżre a innemu nie da" armia urzędników tylko czyha na takich "informatorów"...takie są realia
    taki rolnik sprzedając takiej paniusi z miasta musi się liczyć też z tym, że paniusia może się zatruć czym innym a zwali winę na rolnika...pozdr
  • @trybeus 09:41:55
    Znowu pojawi się "Baba z cielęciną" :)))
  • @trybeus 09:41:55
    Bzdety piszecie.
    Akurat moja żona rolniczka z synami ma już wszystkie papiery za sobą, bez problemów i bez zbędnych ceregieli, produkuje, wytwarza i sprzedaje.
    Nosi się nawet z zamiarem uruchomić sprzedaż wody z własnej studni głębinowo wierconej.
    Woda też po badaniach i jak się okazało bardzo dobra
  • @Oświat 10:04:15
    A czy musi dodatkowo firmę zakładać z całym dodatkowym sztafarzem i jak sie rozlicza z fiskusem?
  • A więc melina is back...
    Starzy ludzie u nas opowiadali, jak to za czasów głębokiego peerelu na melinę się chadzało. Były wtenczas meliny normalne, a były też ponoć meliny luksusowiejsze, dla koneserów i gurmetów. Na lepszej melinie można było nie tylko alkohole drogą kupna nabywać, można było też i ogórki kiszone i żur kwaśny i szynkę w puszce dostać.

    Właściwie wszystko było na dobrej melinie. Z biegiem czasu meliny się bowiem zdywersyfikowały pod względem asortymentu towarowo-usługowego. Wszystko tam było, czego nie było w sklepie. Na pobliskim mieście powiatowem istniała słynna w naszych okolicach melina burdelowa, gdzie za firanką oddzielającą wersalkowy barłóg od części kuchennej można było chuci pofolgować i to za tanie pieniądze albo i na zeszyt.

    Wygląda na to, że znów nastał czas meliniarstwa. Stare i sprawdzone wzorce są najlepsze. Rodziciele nasi chadzali na meliny to i my będziemy. A jak pan, trybeusie, nam swoje źródło zaopatrzenia na priv zapodasz, to my odwdzięczymy się tem samem i zapodamy, gdzie najlepsze zioło w Najjaśniejszej nabyć można i po dostępnych cenach. Albo jakbyś pan reflektował na nasionka dobrej, północnoeuropejskiej odmiany zioła, co to co roku obficie obrodzi i bujne plony wydaje, to my panu całkiem za darmo paczuszkę zrobimy i plantatorskim doświadczeniem się podzielimy.
  • @zadziwiony 10:42:05
    To co mi żona powiedziała to do 20 tyś. nie musi nic robić i nic płacić. Jest ograniczenie w jajkach do 6000 szt. ( sześć tysięcy szt.) na tydzień, gdyby produkowała więcej to jakieś tam podatki przypuszczam że musiała by płacić .
    Jako rolniczka płaci podatek rolny, z drugiej strony dostaje dotacje za koszenie trawy.
    Kury trawę też jedzą.
    Świń czy krów nie trzyma.
    Mamy plantację malin, do tego uprawiają warzywa, ale też nie wszystkie bo tylko nowalijki (ogórki, szczypior, rzodkiewka, buraczki) i kwiaty.
    Więcej nie wiem bo ja w tym nie uczestniczę, ja chłopak z miasta.
    Co do tej zdrowej żywności od rolnika. Rolnik obecnie nie frajer, zna się na rzeczy i ekonomi i też potrafi chemią nas karmić. Jakość jego produktów wędliniarskich i wędzonek mnie osobiście nie odpowiada.
    Ale wiem który sadownik ma najlepsze i najsmaczniejsze jabłka, gruszki, śliwki.
  • @zadziwiony 10:42:05
    Przypomniało mi się, że jednak jakieś papiery na sprzedaż dostała, ponad to był weterynarz i musiała zrobić książeczkę zdrowia
  • @Oświat 14:48:37
    Dzięki za info.

    Więc pewnie masła owijanego w liść kapusty też nie jadłeś. Był czas,że w takim opakowaniu na targowiskach było sprzedawane
    Jeśli chodzi o te wyroby rolników, to istotne jest to by nie dodawali do swych produktów tych wszystkich E, polepszaczy smaku i innych utrwalaczy. A one dają ten smak do którego jesteśmy teraz przyzwyczajeni.
  • autor
    Za ten wpis dzięki autorowi,a tak właściwie trochę mie ubiegł bo jestem jednym z tych co tak czynnie byli zaangażowani w sprzedaż bezpośrednią od rolnika.Tak tylko dla lepszej informacji w tą akcję tak właściwie z kręgu dzisiejszego przedstawicielstwa w sejmie zawdzięczamy posłowi Jarosławowi Sachajce z Kukiz 15 przewodniczącemu komisji rolnictwa.
    Co do oceny ministra Jurgiela to zgadzam się ,jest to jeden ze słabszych ministrów tego rządu.W rolnictwie było by trzeba dokonać dużo więcej radykalnych zmian ,ale o tym może kiedyś pózniej na spokojniej.
    Pozdrawiam
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:01:39
    :))zgadza się...patologii w tym nie widzę:))
  • @Oświat 10:04:15
    ma już wszystkie papiery za sobą?
    a to wszystko jasne :))
  • @Oświat 14:48:37
    kolego, chodzi o produkty przetworzone...maliny, czy nowalijki to nie jest problem...problem jest w produktach przetworzonych, konserwy, kompoty, wędzonki, oleje itp...
    to co robi twoja żona to faktycznie nie jest problemem...a stos papierów musiała zgromadzić:))wiesz już o co chodzi? Chyba nie bo sam piszesz, ze się w to nie mieszasz i podejrzewam, że wiedzy nie masz

    "Jakość jego produktów wędliniarskich i wędzonek mnie osobiście nie odpowiada. "

    niestety jesteś naszprycowany chemią, a to działa tak jak narkotyk niestety...nie na darmo jak weszliśmy do UE to weszło do obrotu około 500 środków chemicznych używanych w przemyśle spożywczym, takim , którzy tak długo jedli naszprycowane produkty trzeba zrobić detoks, a potem karmić naturalnymi produktami...
  • @dalmichal 20:06:00
    witaj...uważam, że ten i każdy następny minister rolnictwa to strażnik dyrektyw unijnych...tzw UE niszczy rolnictwo, no bo jak można dawać pieniądze za zaniechania czynności rolniczych, albo dawać kary za większa produkcję mleka...to patologia która jakoś się przyjęła
    uważam, ze rolnicy nie powinni się oglądać na Unię i kolejnych ministrów, tylko powinni tak omijać dyrektywy i przepisy, aby zarobić...to jest teraz nierówna walka o przetrwanie...to też od nas zwykłych konsumentów zależy, czy nasze pieniądze będą wspierać swojego czy obcą korporację...pozdrawiam
  • @Pan podporucznik 14:37:45
    ...byłoby poruczniku, ale kurde nie przypalam:)))
  • @trybeus 16:53:53
    Kluska w ostatniej Angorze wspomina właśnie, że w krajach starej Unii te wszystkie przepisy biurokratyczne dotyczą głównie dużych firm. Te małe są z reguły z tych obostrzeń zwolnione . Dzięki temu mogą się utrzymać na rynku. W Polsce oczywiście władza jak zawsze świętsza od papieża - przypuszczam, że nie bezinteresownie , więc ma w d...pie swoich wyborców wyciskając z nich ostatnie soki.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031