Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
320 postów 8414 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Klasztor...(6)...ostatni

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kiedy Ojciec Markus abdykował i przekazał stery Klasztoru Ojcu Czarnemu Bentleyowi miała powrócić normalność...

 

 Zupełnie nie odczuwało się ducha Mateczki Najprzewielebniejszej... jakby został on żywym ogniem wypalon...
Ojciec Markus natomiast zajmował się rzeczami zupełnie przyziemnymi, zdając się zupełnie na duchowość Ojca Czarnego Bentleya...


...a to łapał motylki w klasztornych ogrodach, a to pasł baranki na klasztornych niwach, a to przygrywał radośnie na fujareczce, a to czasem czyścił klasztorne gabloty z zardzewiałych pinezek...

O tym, że Ojciec Markus przywdział szaty Szarej Eminencji w Klasztorze nie wiedział prawie nikt...no może poza jednym braciszkiem, po którym klasztorne konotacje generalnie spływały jak po gęsi woda...

Brat Rooster podejrzewał, że Ojciec Markus całkowicie nie zrezygnował z władzy nad klasztorną społecznością, a wybór na Opata Czarnego Bentleya choć zacnego, był li tylko klasztorną "dobrą zmianą"...coby braci klasztornej do cna nie wypłoszyć. Co bardziej złośliwsi braciszkowie uważali jednak, że nad Ojcem Markusem pieczę, choć czysto duchową dalej rozciąga Mateczka zwana Najprzewielebniejszą...

Ojciec Markus za dnia w Klasztorze był nieobecny, lewitował beztrosko w klasztornych ogrodach niczym motylek...niemniej kiedy ino wieczorna pora miała nastać to przestawał lewitować, aby oddać się całym sercem zajęciom, które lubił najbardziej...czyli patroszeniem gablot klasztornych...

Cenzura tekstów w gablotach klasztornych była ostra jak pejcz obosieczny Mateczki, który w spadku po niej Ojciec Markus odziedziczył...teraz on, niczym męczennik sen swój do cna ograniczając pilnował, aby reguła klasztorna niczym nie zmącona być nie mogła...

Rankiem jednak sen braciszków klasztornych został brutalnie przerwany...słychać było krzyki, wycie, łoskot tłuczonej, klasztornej gabloty...okazało się bowiem, że to Ojciec Markus zmasakrował gablotę brata Roostera kilofem z klasztornych piwnic zabranym...

Dziedziniec klasztorny zapełnił się, braciszkowie całkiem ogłupiali wzrokiem pytającym patrzyli...Ojciec Markus pomiędzy szlochem a jękiem wykrztusić zdołał, że zbrodnia się straszliwa dokonała...że oto bowiem w gablocie napisane zostało, że herezja na klasztor przyjdzie okrutna...i nie przyjdzie ona z ruskich monastyrów, ale z ukraińskich monastyrów banderowskich...wypowiadając te słowa osunąć mu się bezwładnie udało...

Całe popołudnie trwało cucenie Ojca Markusa...
...myśli sobie brat Roosterek: coś dla ciebie ta zabawa nie jest zdrowa...idź ty lepiej Roostereczku szukać swego monastyra... 

Torbę upchał i kij założył...furta na oścież mu została otwarta przez klasztornych, niezależnych halabardników Ojca Markusa, brata Podwójnego Endrju i brata Pepinio...

Furtę przekroczywszy brat Rooster strzepnąć proch ze swoich sandałów nie omieszkał dokładnie...

Tekst ukazał się także w Kurniku Politycznym...trybeus.blogspot.com/2016/11/klasztor6ostatni.html

 

 



KOMENTARZE

  • @ Autor
    Jakoś tak abstrakcyjnie ten wpis wyszedł...
    I nic o Macierewiczu? ;-)

    Pozdro!

    5*
  • @Jasiek 23:29:56
    a bo to taki cykl raczej nie polityczny tylko międzyportalowy:))...ale już i tak się skończył, więc od przyszłego tygodnia biorę się solidnie za Macierewicza:)))...pozdr
  • @Trybeusie
    przepyszne jak na tę porę dnia i dzień sam (08:08. Niedziela)

    Ukłony :)
  • @Wiktor Smol 08:10:30
    pozdrawiam również:))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031