Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
342 posty 8675 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Ożywianie polskiej przedsiębiorczości... według PiS-u...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szanowni Państwo...to nie dzieje się za rządów Platformy Obywatelskiej, to dzieje się za rządów Prawa i Sprawiedliwości, partii, która chce nazywać się "dobrą zmianą"...

 Szanowni Państwo...to nie dzieje się za rządów Platformy Obywatelskiej, to dzieje się za rządów Prawa i Sprawiedliwości, partii, która chce nazywać się "dobrą zmianą". Poruszę tylko dwa zagadnienia, akcyzę na samochody dostawcze od przyszłego roku i kwotę wolną od podatku, która zostaje bez zmian. Przypomnę, że w expose pani premier, to ta z tymi zimnymi oczkami obiecywała podnieść kwotę wolną od podatku do wysokości 8 tysięcy złotych...niestety dupa blada...kwota zostaje na poziomie 3091 zł, czyli około 750 euro...dla porównania, poniżej zrobiłem zestawienie jaka kwota wolna od podatku funkcjonuje w poszczególnych państwach europejskich, a ponoć jesteśmy, jak zapowiadają cały czas "elyty" pełnoprawnymi członkami, a może faktycznie traktują nas tylko jak...członków...

1. Kwota wolna od podatku

Polska - 738 euro, Niemcy - 8130 euro, Grecja - 5000 euro, Francja - 5963 euro, Hiszpania - 17707 euro, Austria - 11000 euro, Finlandia - 16100 euro, Luksemburg - 11265 euro, Cypr - 19500 euro, Belgia - 8680 euro, Wielka Brytania - 9440 funtów, Dania 46630 koron=6263 euro, Słowacja 3 803 EUR dla osoby której dochody nie przekroczyły 19 809 EUR...w Bułgarii może kwoty wolnej nie ma, ale jest 10% podatek liniowy, no raj po prostu...
Pod linkiem jest przegląd państw i kwot wolnych od podatku...

//taxwall.pl/2015/10/31/117/

Jeszcze porównanie ( obrazowo w złotówkach) z Ameryki Południowej...w Kolumbii 45172 zł, w Brazylii ok. 28000 zł, 
z Afryki...w RPA ok 20000 zł, w Botswanie 12384 zł, w Maroko 11127 zł, w Azji...w Tajlandii 14040 zł ...

2. Akcyza na samochody...

W Polsce akcyza na sprowadzane samochody osobowe z państw UE (co uważam za wyjątkowe, perfidne zdzierstwo) to 3,1 % samochody o pojemności do 2000 cm3, a ponad 2000 cm3 stawka jest 18,6 %...ktoś powie, to na auta osobowe, zgadzam się, ale Dobra Zmiana Szykuje od nowego roku akcyzę także na samochody dostawcze, które są nieodzowne przy prowadzeniu biznesu...akcyzy na dostawcze do tej pory nie było...
Dobra Zmiana nie ma umiaru, podejrzewam, że chodzi o to, aby Polacy kupowali dostawczaki choćby w fabryce Daimler w Wałbrzychu, nie wiem czy będą produkować tam sprintera, ale jeśli już, to wygląda to na naganianie Niemcom potencjalnych klientów...
No więc Dobra Zmiana szykuje akcyzę na dostawczaki...jak donosi Gazówa Szechtera będzie 8 stawek akcyzowych, tabela poniżej:

NOWE STAWKI AKCYZY 2017
.
Pojemność silnika (w cm3) Rok produkcji
od 2016 2010 - 2015 2005-2009 2004 i starsze
poniżej 1199 424 zł 474 zł 524 zł 574 zł
1200-1499 638 zł 820 zł 1230 zł 1476 zł
1500-1999 1072 zł 1378 zł 2067 zł 2481 zł
2000-2499 1772 zł 2278 zł 3417 zł 4101 zł
2500-2999 3025 zł 3592 zł 5388 zł 6466 zł
3000-3499 4753 zł 5281 zł 7922 zł 9506 zł
3500-3999 6328 zł 7031 zł 10547 zł 12656 zł
4000 i więcej 12664 zł 14664 zł 16644 zł 18664 zł
 
Więc tak, mam Mercedesa Sprintera 313  (pojemność silnika 2200 cm3) z roku 2005, kupiłem go w Polsce i nie wyobrażam sobie, żeby wchodzić w Sprintery młodsze, auto służy mi już 9 lat bez awarii (tylko wymiana olejów, filtrów, tylko wymiany eksploatacyjne) starsze ponoć były jeszcze lepsze, No wiem, są porośnięte rdzawą pleśnią i to w zasadzie jedyny mankament...ja potrzebuję auta twardego, a nie ładnego. 
Znajomy kupił młodszego Sprintera (w nowej budzie prawie dwulatka) i już wymieniał układ kierowniczy, zawieszenie przednie, turbiny (są dwie) w dwa lata od wyprodukowania czyli załapał się na akcje serwisowe i dwuletnią gwarancję, ale co dalej, kiedy auto będzie miało cztery lata? Płakać i płacić, albo sprzedać i następny niech się martwi...no dziadostwo totalne i generalnie też już jest porośnięte rdzawą pleśnią. Po prostu jeżdżący, piękny szrot, do którego trzeba dokładać...a właściciel się cieszy, że ma "nowszy model"...i to w zasadzie jedyna "radość"...

Gdybym miał kupić następnego dostawczaka, to tylko w tej (starej budzie, rok 2005 max) i teraz zonk, bo "dobra zmiana" w ramach "ożywiania" polskiej przedsiębiorczości i walki ze starociami na polskich drogach chce od takiego 3417 złotych haraczu, to jest jedna trzecia wartości samochodu...

To ja w zasadzie tyle, jeśli chodzi o "dobre zmiany ożywiające" polską przedsiębiorczość...

Tekst ukazał się także w Kurniku Politycznym...trybeus.blogspot.com/2016/11/ozywianie-polskiej-przedsiebiorczosci.html

KOMENTARZE

  • Fox
    Po pobili w zdradzie jakieś 3-4 miesiące temu.
    To chyba rekord Polski.

    Ja nie wiem, czy Polacy nie potrafią zrozumieć, co jest napisane w tym artykule.
    Przecież to PRZERAŻAJĄCE.
    Transport jest składnikiem każdej ceny.
    Zatem wszystko musi zdrożeć.

    Ludzie, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą w zasadzie w 90% muszą mieć transport, którego składnikiem jest samochód dostawczy.
  • Poniekąd to co poniżej wlepię "nie ma" związku, ale jak tu nie wierzyć
    klasykom i ich kawiorowym przemyśleniom:
    "W sobotę 29 października na Tagach Książki w Krakowie doszło do awantury. Jacek Pałkiewicz podpisywał swoją ostatnią książkę pt. „Dubaj. Prawdziwe oblicze”. Do spotkania z nim zachęcała tajemnicza kobieta w czerni, rozdająca reklamowe ulotki. Nie spodobało się to IZRAELSKIM AGENTOM OCHRANIAJĄCYM na targach stoisko z literaturą hebrajską. Postanowili ją wyprosić z budynku."

    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/jacek-palkiewicz-targi-ksiazki-w-krakowie-ochroniarze-zaatakowali-kobiete/bpm7rl0
  • @
    Czego nie lubię w Polsce to to że walczy się dopiero po po po..........sprzedaży,upadku,przehandlowaniu etc.
    Nie walczy sie przed i nie walczy się za.Jest temat któy pozwoliłby nam zająć czołowe miejsce w świecie w produkcji podwozi elektrycznych od razu do dostawczaków i osobówek w perspektywie do cieżarówek ale nasz rząd woli wspomagac finansowo merca i ceta.TO CO LUDU POLSKI zawalczymy o coś wiecej niż montownie?"LUDZIE olejmy w końcu polityke rząd i resztę zróbmy zrzutkę jak bedzie trzeba albo przymuśmy ich do działania.MAMY SZANSE
    PRODUKOWĆ NAPEDY DO WSZYSTKICH POJAZDÓW ELEKTRYCZNYCH NA ŚWIECIE! POLAK taki napęd skonstruował i czeka na tych którzy w to wejdą ON CHCE W POLSCE a nasz rząd olewa woli finansować gruchy na wierzbie.Czy są tu ludzie którzy myślą? TO SE NE WRATI teraz albo nigdy jest koncepcja ,są plany,jest produkt i TYSIĄCE MŁODYCH MYŚLĄCYCH POLAKÓW.
    Obudźcie się nie traćmy cudów polskiej myśli technicznej tak jak
    wynalazku Pana Lucjana Łagiewki i tysiące innych.POLACY DO DZIAŁANIA."http://polskie-echo.com/pomagajmy-polakom-wynalazek-pana-kostrzewskiego/ i to ważne.............https://www.youtube.com/watch?v=wGCikrjViXA&feature=share BYĆ ALBO NIE BYĆ to jest zapytaja?????????????????????
  • autor
    Dobra zmiana, lansuje patriotyzm gospodarczy!!!!!!!! Patriotyzm bedzie wtedy jak ,,dobra zmiana" zarzuci polityke restrykcji, zastraszania, zakazy, nakazy, wezwania, kary, blokady kont bankowych tym co produkuja itd.
    Dobra zmiana pisuarowska, repololnizuje banki - to szok jakie mld zł wywala z pzu na łapówki, repolonizacja przemysłu - to napychanie kieszeni obcym itd. Kupno Możejek za 12 mld zł od Chodorkowskiego tego żyda z kgb, Orlen zainwestował już w tą największą kupe złomu 42 mld zł a efektów nie ma. ,,Inwestycje" zapłacili klienci desli.
    Teraz ubezpieczenie OC ma kosztować 3 tys. zł od samochodu do 1,6 benzyna, wzrost OC ma być nawet od 2 do 5 raza wiekszy niż obecnie.
    Nie mam czasu pisać o tych skandalicznych posunieciach syjonistycznego rządu, to wszystko jest z ich strony wielką propagandą, im zależy tylko aby usraelowi było dobrze, a motłochowi zorganizuja 11 listopada, dadzą 500 zł, by siedzieli cicho a na ich gwizdek mają bić się z ruskimi w interesie ich mocodawców.
    Polska jest strasznie zdradzana, a nas polaków traktują szebes goje i garbanosy jak nawóz do ziemi.
  • @AlexSailor 01:26:34
    zgadza się ...jak to jest, że wciska się człowiekowi drogie, nowe auta, które są dużo droższe w utrzymaniu...a dużo gorszej jakości...pozdr
  • @Wrzodak Z. 09:10:46
    dziękuję za komentarz...tak, z tym OC czuję że to następny szwindel napędzający korporacjom kasę...pozdrawiam
  • @dlaczego ja 08:35:49
    ale jak to "po"...przecież akcyza wchodzi za 2 miesiące...
  • A w Rumunii udało się rozwinąć rodzimą indywidulaną przedsiębiorczośc...
    https://marucha.wordpress.com/2016/10/30/rumunia-idzie-za-ciosem-po-obnizce-vat-wbrew-mfw-i-ue-likwiduje-ponad-100-oplat-i-podatkow-w-tym-abonament-rtv/
  • Autor
    Jak nie zmienimy kodeksu wyborczego, to układ będzie tylko zamieniał się stołkami w rządzie i na urzędach, pobierając dalej apanaże poselskie, senatorskie i unijne - wszystkie najbardziej łupione od Polaków, gdzie jest żenująco niska kwota zwolniona od podatków. To jest patriotyzm inaczej albo "w gębie", bo realnie go nie widać. Opozycja - szabrownicy i aferały, żond - obłudnicy i ignoranci, też nie wiadomo jak z przekrętami, bo np. taki Morawiecki wątpię czy dla idei zrezygnował z dobrze płatnej posady na rzecz skromniejszej. To nie polskie rządy i parlamenty wybieramy, tylko darmozjadów i darmowych nadzorców światowych elyt. Za poklepanie po plecach i uśmiech, gotowi są płaszczyć się przed "strategicznym sojusznikiem" albo brukselą. Polakom za realne pieniądze ofiarują płomienne mowy i faryzejskie przedstawienia.
  • @trybeus 09:27:50
    Teraz wszystko jest gorszej jakości: moja mama ma lodówkę produkcji rosyjskiej od czasu jak jeszcze chodziłam do szkoły podstawowej, ani razu nie naprawiana. Ja już wymieniłam trzy lodówki a pralka bosch po 7 latach ledwie dyszy. To chyba celowe produkowanie badziewia, aby klient musiał kupować nowe rzeczy.
  • trybeus
    Jak widzę to kolega Kogut nie rozumie do końca na czym ma polegać ta "dobra zmiana" i komu ma służyć.

    Polski, mały przedsiębiorca w myśl bolszewicko - trockistowsko - syjonistycznej ideologi, (której wyznawcą i realizatorem jest PiSlandia) to taki współczesny "kułak", który stoi na drodze do szczęścia syjonistycznym korporacjom. Więc na chłopski rozum - trzeba go zniszczyć.

    Takich kwiatków jak ten z akcyzą czy OC czeka nas więcej w najbliższej przyszłości. W końcu mata co chCETA, nie?

    Jedyną szansą na poprawę jest osiągnięcie punktu krytycznego i rozpirzenie tego chorego POPiSowego układu. No ale łatwiej powiedzieć jak zrobić.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:25:07
    Punkt krytyczny jest teraz, bo jeśli CETA zostanie ratyfikowana, to będziemy mieli faszyzm na całego z PISem jako jedynie słuszną partią...rządzącą w nieskończoność. Gołym okiem widać, że chcą władzy absolutnej i że nie cofną się przed niczym aby ją zdobyć. Wszystko zależy od tego, w jakim stopniu Polacy są zaślepieni dzięki posowskiej bogoojczyźnianej retoryce. Piszę bogoojczyźnianej, choć nie cierpię tego słowa, bo zarówno ich religijność jak i patriotyzm są wierutnym kłamstwem.
  • @Lotna 12:43:11
    Punkt krytyczny będzie wtedy, gdy "dobra zmiana" obejmie większą część społeczeństwa i zabraknie kaszanki na grilla.

    Albo jak nas w końcu Putin napadnie. Sakiewicz z kolesiami zaklinają rzeczywistość już od lat. A ten wredny Putin nawet Donbasu nie chce anektować...
    http://niezalezna.pl/88545-stosunki-pelnoplatne
  • @wercia 11:51:43
    Kodeks wyborczy niczego nie zmieni, żadne jowy, ani inne manipulacje niczego nie zmienią. Zmienić musi się system, a żeby zmienić system trzeba społeczeństwa świadomego faktu, że o wolność trzeba walczyć i to niekoniecznie przelaną krwią, a własnym zaangażowaniem.

    Tylko świadome społeczeństwo może zmienić istniejący stan rzeczy, żadne partie i ich prezesi i żadni wielcy przywódczy niczego nie zmienią, bo oni zawsze komuś innemu, nie narodowi, służą i podlegają. Tylko praca u podstaw może cokolwiek zmienić na lepsze, by Polacy mogli odzyskać władzę. Ażeby ta praca u podstaw mogła zakiełkować, Polacy muszą kompletnie stracić wiarę w partie i rządy, do ich przedstawicielstwa, co zdaje się, właśnie ma miejsce, a przynajmniej zaczyna. Dopiero wtedy zwrócą się i otworzą na swoich sąsiadów i swoje najbliższe środowisko.

    Władza musi być w naszych rękach, w sensie dosłownym.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:55:54
    Niektórych stać na o wiele lepsze rzeczy niż kaszanka i do nich też musi dotrzeć, że nie zarobią w społeczeństwie bez klasy średniej, w którym nikt nie będzie miał pieniędzy na opłacanie ich usług, a do obsługi grupy pasożytów chętnych też będzie bardzo wielu, przepuszczanych przez gęste sito. Co zazwyczaj zabiera więcej czasu niż braki kaszanki, podobnie jak w powiedzeniu ,,zanim gruby schudnie, to chudy umrze" nie pamiętam jak ono dokładnie brzmi.
  • @wercia 11:51:43
    Morawiecki zrezygnował z sowitych apanaży na rzecz skromniejszej płacy za obietnicę objęcia stanowiska po Belce, czyli dużego awansu.
  • jak rozumiem, bzzzzzmen nie ma płacić podatku
    a Kowalski, to i owszem,

    cały świat jest urządzony przez bogatych bzzzzmenów tak,
    by mogli bez przeszkód strzyc pozostałych,
    tylko po co to pochwalać, i do tego nawoływać ?
  • @AlexSailor 01:26:34
    a niech podrożeje o te parę groszy,
    w zamian niech płaci jak my, za wykorzystywanie auta
    do celów rodzinnych.
  • @Wrzodak Z. 09:10:46
    prosta zasada, z OC pokrywa się szkody poszkodowanego do 100 tys zł,
    jak ma droższy samochód, to musi pokryć starty z AC,

    nie może być tak, że po drogach jeżdżą samochody za 1 i za 300 tys,
    bo OC musi rosnąć do poziomu owych 300 tys,
  • @Lotna 12:58:56
    oczywiście, jeśli wybory, to świadome,

    a społeczeństwo patrzy tylko, gdzie samemu jaki szwindel zrobić, to do wyborów nie ma głowy.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:25:07
    rozumie, rozumie:))...ale mogą się srodze pomylić...przecież można założyć spółkę, Słowacja, Cypr, jeszcze na razie UK...mogą się przeliczyć i nie dostać ani OC, ani podatków, ani zusów...chytry dwa razy traci jak mówi stare porzekadło
  • @wercia 11:57:06
    teraz produkuje się wszystko z kodem terminatora, pięć lat i konsument musi wymienić na nowy...miałem pralkę polar i trzymam ją z sentymentu, choć programatora już nie dostanę, służyła mi dwadzieścia lat, czasem po trzy prania dziennie...pozdrawiam
  • @interesariusz z PL 13:26:36
    idiota nie zrozumie, że ten Kowalski dostanie tą akcyzę w chlebie, maśle, śmietanie , papierosach, bo nikt nie będzie pracował za frajer...jakby zrozumiał, to by przestał być idiotą...niech bzyczy dalej:))
  • @interesariusz z PL 13:28:12
    na Słowacji samochód osobowy na firmie ma pełny odpis VAT i kosztów nikt się nikogo nie pyta gdzie szef nim jeździ...tylko w Polsce występuje taka zawiść, taka, co tak rozdyma mózg, że uciska nerwy wzroku , a załóż firmę i kup sobie auto osobowe i odliczaj...kto ci kuźwa broni hę?
  • @interesariusz z PL 13:33:34
    widzę, ze kolega tęskni za widokami z DDR tylko trabanty i wartburgi...plebs jeździ trabantami, a burżuje wartburgami a ci więksi to nawet silnik z VW Polo w swoim wartkimburku mieli:)))
  • @trybeus 15:13:12
    Ty z pewnością jako pislandzki "Wallenrod" znasz to na pamięć ale ja, człowiek wolny, poszperałem sobie w programie PiSdzielców i oto co znalazłem:

    //Zwiększenie dostępu do kapitału
    Zwiększeniu dostępu do kapitału będzie służyć kilka rozwiązań.
    Wprowadzimy możliwość zwolnienia z różnych ciężarów na etapie inicjowania działalności gospodarczej. Rejestracja działalności będzie następowała w terminie wskazanym przez samego zainteresowanego (6 miesięcy, 12 miesięcy od startu). Wzorem będzie rozwiązanie brytyjskie: jeżeli działalność gospodarcza przynosi dochody, to jest rejestrowana w pełnym wymiarze i dopiero po 18–24 miesiącach od jej podjęcia pojawia się obowiązek płacenia składek na ubezpieczenie społeczne i płacenia podatków. Jeżeli dochodów nie ma, to działalność jest wygaszana w trybie uproszczonym, a przedsiębiorca pozostaje bez zobowiązań i szuka kolejnego pomysłu na biznes.

    Ewidentnym błędem koalicji PO-PSL było przekonanie, że podwyższenie stawek VAT do 23%, 15% i 8% spowoduje dodatkowe wpływy do budżetu i pomoże w zmniejszeniu dziury budżetowej (będącej zresztą skutkiem błędnej polityki finansowej ekipy rządzącej po 2007 roku). Podwyżka stawek VAT przyniosła odwrotny skutek – dochody zaczęły dramatycznie spadać, co wymusiło nowelizację budżetu państwa na rok 2013. Aby zapewnić wzrost dochodów budżetowych, trzeba powrócić do niższych stawek VAT.
    -------------------------------------------------------------------

    Podatników osiągających najniższe dochody należy wspierać za pomocą systemu podatkowego. Będziemy podwyższać kwotę wolną od podatku, co roku o jedną dziesiątą, tak długo aż dochód zwolniony nie osiągnie poziomu minimum egzystencji. Oznacza to podwojenie kwoty wolnej z 3091 zł rocznie do ok 6000 zł rocznie.

    -------------------------------------------------------------------------------

    Wprowadzimy 15-procentową stawkę CIT dla mikroprzedsiębiorców zatrudniających co najmniej trzech pracowników na podstawie umowy o pracę za wynagrodzeniem równym średniej krajowej
    (zapomnieli tylko dodać, że ma to dotyczyć tylko osób prawnych)
    ---------------------------------------------------------------------------

    W interesie całego społeczeństwa ziemię trzeba chronić, a rolników wspierać. Prawo i Sprawiedliwość zapewni ochronę polskiej ziemi rolniczej przed masowym wykupywaniem jej przez osoby niebędące rolnikami, zwłaszcza przed wykupywaniem jej przez cudzoziemców. Nie wolno dopuścić, żeby polska ziemia, jeden z ostatnich skarbów, jaki jeszcze pozostaje w polskich rękach, stała się przedmiotem spekulacyjnego wykupu, przez pseudo-rolników, zagranicznych, ale i krajowych. //
    (zapomnieli dodać, że "związków wyznaniowych" to nie dotyczy. Wystarczy, że trzech chazarów założy "gminę" i hajda!)


    Jaja sobie z ludzi robią i tyle.
  • @trybeus 15:20:03
    mądrala nie rozumie, że taniej jest zapłacić podatki bzzzzmena w produkcie, niż dawać mu zwolnienie podatkowe, które będzie nadużywał, i zapłaci się podwójnie.

    zwracam też uwagę, iż pracują wykorzystywani idioci, a bzzzzmeni ich zwyczajnie bzykają, czy to ich tak męczy ? chyba sumienie, jeśli w ogóle mają.
  • @trybeus 15:24:47
    ja nie jestem takim nabieraczem, jak TY, i nie będę marnował czasu na drobne oszustwa,

    odliczanie VATu to zalegalizowane przestępstwo, dla cwaniaczków, co to sobie u reżimu załatwili papiery bzzzzmenów, czyli bandytów w białych kołnierzykach.
  • @trybeus 15:27:06
    a kolega tęskni za dawnymi czasami, Panów i pospólstwa, za zabicie Pana chłop płaci głową, za zabicie chłopa Pan płaci grosz,

    dlaczego ten, co jeździ bryką za złotówę, ma płacić milion za uszkodzenie auta burżuja, a burżuj za ten sam czyn, złotówę ?

    wszystkie auta winny być takie same, skoro jeżdżą po tej samej ulicy,
  • @interesariusz z PL 13:36:18
    Szanowny Pani szwindel jest założony w wysokości pensji,emerytury,
    żeby Klienta trzymać na uwięzi [pasku] zajmowania się głównie przeżyciem,dorabianiem oszukiwaniem.Taki klient boi się stracić możliwość ekstra dochodu boi się NOWEGO bo stare zna i wie jak lawirować gdzie i komu dać skąd ukraść jak ukraść więc wszystko co nowe niesie zagrożenie.Nikt nie pomyśli ze wolność miała by polegać na wolnym rynku i odpowiedzialności za to co robi jak robi i dlaczego,też chciałby jeździć lepszym ,jeść lepiej jak wybrańcy tylko nie myśli że ci wybrańcy to jego wybrańcy że to on miedzy innymi legitymizuje ich możliwości i postawy życiowe bo jest on częścią tego oszustwa.Dlatego taki płacz jednej strony nad upadkiem peło przedtem sld,teraz swoich karmi pis a przeciętny kowalski wydojony siedzi gdzieś na zmywaku czy innej taśmie podkręconej na maksa gdzie dziewczyny dają d...y każdemu [kapo] funkcyjnemu żeby się na trochę lepszą fuchę załapać.Niczym właściwie się te kraje nie różnią nawet stawki są takie same tylko różnice w wartości walut.W każdym z tych wspólnotowych państw istnieje czarny rynek na usługi remonty etc,powoli skracany przez system który się ciągle uczy,z drugiej strony czarny rynek tez uczy się razem z systemem.Największym wałkiem dla przeciętnego unisty była wymiana waluty na łełro która zabrała mu minimum 50%do 70% dochodu w ciągu +- 3 lat .Pułapka finansowa ogranicza możliwości utrzymywania czarnego rynku z jednej strony z drugiej zaś tworzy sie nowe miejsca pracy dla swoich w różnych sektorach najwięcej w państwowych i kooperacyjnych,ponieważ zatrudnieni pociotkowie systemowców niczym sie nie różnią mentalnie czarny rynek zasilany jest tą kasą .Niestety ilość pieniądza rynkowego zmniejsza sie z tego powodu że nowa klasa ponad średnia jest i mniejsza jak i pieniądz nie pochodzi z wytwórstwa ,przemysłu etc ale z danin,podatków [wytworzony nie wypracowany] co ogranicza wielkość czarnego rynku tworząc rynek recyklingu np odzieży używanej pojazdów etc [rynek B. produkt używany]. Na to oczywiście reaguje rynek nazwijmy go A [produkt nowy]obniżają ceny [przenosząc produkcje do Chin etc] idąc na masówkę łącząc sie w kooperacje zaopatrzeniowe [wyłączające rodzimego producenta 2 km od sprzedawcy] uderzając w jego sens wytwarzania 0 zysku wysokie koszta uzyskania produktu podatki etc.Przez podwyżkę akcyz na pojazdy pośrednio koszt transportu materiałów do produkcji podzespołów MIĘDZY INNYMI ZABÓJCZYM DZIAŁANIEM JEST WYSPRZEDAWANIE POSIADANYCH BOGACTW NATURALNYCH ZAMIAST PÓŁ PRODUKTÓW CZY PRODUKTÓW KOŃCOWYCH 0 STYMULACJI RODZIMYCH PRODUCENTÓW I WYNALAZCÓW.Ważnym aspektem tego posunięcia [akcyza] jest rozbicie naszego rynku handlu i usług w tej części rynku +-150 tysięcy zatrudnionych potencjalnych emigrantów.Sieć tanich zakładów usługowo naprawczych w branży samochodowej zabije ten rynek, sukcesywnie podnosząc ceny.W chwili obecnej reklama służy jedynie utrzymywaniu potrzebnych sektorów rządzącym [prasa media ] lub ściąganiu resztki pieniądza z rynku od mniej zasobnych zadłużonych współ biedaków. Żadnego innego zysku z niej nie ma dla społeczeństwa.W całej łełropie zniknęły pieniądze z kont funduszy emerytalnych [jak i innych ogromnych funduszy razem z nimi albo osobno]można się tylko domyślać w czyich rękawach.Jedynym wyjściem natychmiastowym jest tworzeni przez osoby fizyczne zrzutek i budowa kooperacji spółdzielczych [inna forma prawna możliwa ważne proste rozwiązanie ] zbieranie kasy do puchy jak an cegiełek [jak na odbudowę Warszawy ] Wspomaganie Polskich wynalazców i ich produktów np;pionowe elektrownie wiatrowe,zespoły napędowe do samochodów elektrycznych i ich produkcja najszybciej w sektorze dostawczym.Jeżeli od wczoraj nie zaczniemy współpracować jutro nas nie będzie miała wyjść iskra z Polski niech wyjdzie.PS nie wyjaśniłem wszystkich uzależnień rynkowych ale od tego są specjaliści i nie jest to najważniejsze .WAŻNE JEST DZIAŁANIE NA WCZORAJ!!BRACIA SŁOWIANIE POLACY [NIE POMOŻEMY ETC.] ZRÓBMY TO W KOŃCU URATUJMY ZIEMIE,RATUJĄC SIEBIE. http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/polska-badaczka-stworzyla-zasilacz-do-telefonow-na-bazie-perowskitow,627055.html http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/goral-zbudowal-wyjatkowy-silnik/2fw40p8 http://polskie-echo.com/pomagajmy-polakom-wynalazek-pana-kostrzewskiego/ http://s.wp.pl/o799rj7 http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105407,20645328,polak-potrafi-wynalazek-sztuczna-krew.html http://www.polskieradio.pl/42/3167/Artykul/1266668,To-koniec-klasycznych-farm-wiatrowych-Polacy-wymyslili-cos-znacznie-lepszego http://innpoland.pl/120059,turbina-z-polski-podbija-swiat-jako-jedyna-produkuje-ja-firma-z-polski-uzywa-sie-jej-m-in-w-boeingu-747-8 http://innpoland.pl/129235,polscy-naukowcy-stworzyli-odziez-ktora-leczy-i-dba-o-skore
  • @dlaczego ja 15:56:56
    Jeżeli od wczoraj nie zaczniemy współpracować jutro nas nie będzie miała wyjść iskra z Polski niech wyjdzie.

    tylko kto ma krzesiwo ?
  • @interesariusz z PL 15:42:08
    :))tak myślałem , zwykła ludzka zawiść, ..."wolimy zapłacić w produkcie, ale ta kanalia, kułak, beznesmen nie może mieć ulgi, chuj zarabia, to niech płaci"

    komuna widzę wyżarła ci resztki mózgu z tej zawiści, to jedno komunie się udało:)))
  • @interesariusz
    odnoszę wrażenie, że przeżyłeś jakąś traumę związaną ze stosunkiem pracy.
    Ludzie się dzielą na tych którzy mają odwagę i chęć pracować na swoim i tych którzy wolą pracować u innych, bo mają spokojną głowę.
    Wśród przesiębiorców są tacy sami ludzie jak wśród pracowników. Po jednej i po drugiej stronie są porządni i są złodzieje, a ty generalizujesz i wręcz ziejesz nienawiścią .
  • @zadziwiony 19:06:44
    ma traumę:)) po ciężkim stosunku pracy:)) gwałt się na nim dokonał, bo musiał pracować:))

    zauważ, ze jak gdziekolwiek poruszy się temat pracowników i pracodawców, to zaraz robi się niemal bitwa pod grunwaldem? Każdej waadzy pasuje aby takie antagonizmy tworzyć, bo realnie liczą na większe pobory...a przecież to środowisko ma żyć w symbiozie, wtedy jest twórcze i budujące...najwyraźniej ktoś chce siać nienawiść wśród pracowników i pracodawców...oczywiście nie mam na myśli kanalii pracodawców i kanalii pracowników, bo po jednej i drugiej stronie zdarzają się takie przypadki...czasem jeden pracownik potrafi zdestabilizować pracę całej firmy i to nie jest żart, ale kto nigdy nie był po jednej i drugiej stronie, to w zasadzie nie wie o co chodzi...
  • @trybeus 19:33:14
    Niektórzy nie zdawają sobie sprawy, że przedsiębiorca to jest przede wszystkim organizator pracy , że bez takich ludzi niczego istotnego się nie zbuduje i że to jest naprawdę bardzo ciężka i wyczerpująca praca. Czasami idą za tym duże zarobki, czasami duże kłopoty, a nie licząc politycznych patologi zawsze ciężka praca.
  • @wercia 11:51:43
    .
    Jak nie zmienimy kodeksu wyborczego, to układ będzie tylko zamieniał się stołkami w rządzie i na urzędach"

    Prawda z Polski do naprawy systemu równowagi demokracji.

    W konstytucji 3 filary nigdy nie dadzą równowagi 100% bez 4 filaru ludu.

    Zmienić musi się system :)
  • @Lotna 12:58:56
    To jest teoretyzowanie. W dużych miastach ludzie są zatomizowani, w małyc h- pokazują najgorsze instynkty, w końcu dzielenie i skłócanie Polaków przyniosło widoczne efekty, poza tym warunki ekonomiczne, pogoń za kasą albo totalna bezradność też zrobiły swoje. Na ten czas w kodeksie wyborczym powinna być dopuszczona możliwość startowania do wyborów z list obywatelskich -jak zwał tak zwał-tj. ludzi niezrzeszonych, którzy mają pomysły i chcą działać dla dobra kraju a nie brukseli czy wyimaginowanych sojuszników strategicznych. Poza tym w Polsce głosuje zwykle 50% albo mniej uprawnionych, czy aktualnych korytach to wybrańcy zwykle około połowy tych głosujących tj. żadne przedstawicielstwo. Ci niegłosujący to albo bojkotnicy albo ludzie bierni, przekonani, że niczego nie zmienią. Telawizja nie prowadzi żadnych uświadomień w tym kierunku, bo rządzący nie są zainteresowani frekwencją. Już Kwaśniewski zachęcał do grilowania podczas głosowania. Oni sami mogą się wybrać zgodnie z obowiązującym prawem, nawet jak zagłosuje 1% uprawnionych wybory będą ważne.
  • @interesariusz z PL 13:36:18
    Przykład idzie od góry. Pojęcie kradzieży jest zarezerwowane tylko do pewnego poziomu materialnego i pozycji sprawcy, dalej jet defraudacja albo sprzeniewierzenie ewentualnie naruszenie partyjnych zasad etycznych, czyli działanie na szkodę partii (jeśli oczywiście czyn zostanie upubliczniony, bo jak nie, to wszystko w porządku).
  • @wercia 08:13:35
    albo optymalizacja podatkowa.
  • @trybeus 09:27:50
    O projekcie "nowej akcyzy" na samochody? Mam budżet 20.000 zł.
    za auto o pojemności 2.000 cm3 np Mazda 6 wartość zakupu 19.000 akcyza dziś - 589zł Akcyza wg "nowego projektu"
    3 417 zł ! Czy kogoś tu POgieło?
  • @kula Lis 66 13:49:29
    no właśnie...ja chciałem coś z audi quattro A8 tdi 4200 cm3 rocznik ok 2006-2007 w zasadzie prawie dwunastoletnie auto …chciałem z dwóch powodów…mało pali jak na taką pojemność jazda mieszana 9,4 litra/ 100km i nie trzeba go lakierować co roku, bo ma karoserię aluminiową (pewnie jakiś stop i jest o pół tony lżejszy niż np odpowiednik BMW/Mercedes) i w zasadzie eksploatacja będzie mnie mniej kosztować niż np vw Sharan, z którym co rok muszę być u lakiernika…moja 12-stoletnia fanaberia według dobrej zmiany będzie kosztować 16644 zł…potem dołożą za OC, które dochodzi do 2000 zł za rok ze wszystkimi zniżkami…przekląć to mało…pozdr
  • @zadziwiony 12:19:08
    w optymalizacji podatków nie szukałbym nic złego...sytuacja wymusza, więc wielu to robi...założenie spółki na Cyprze, albo piramidy spółek powiązanych jest optymalizacją i przecież nic w tym złego...ja (i każdy Polak) płacę podatek non stop 23 procent VAT przy każdym wejściu do sklepu, niemal wszędzie, kupuję hotdoga i płacę 23% kupuje lody sruuu23 %, kupuje gacie, 23% ...mało jeszcze pazernemu państwu? Czego biurwy jeszcze chcą?
  • @trybeus 13:56:56
    Ja tylko podałem przykład. Sam mam Forda Explorera 2001 r, i nie zamierzam go zmieniać. 200 tys/km na liczniku, w środku jak nowy, tylko leję gaz i jadę. Tylko raz klocki wymieniłem, no i raz świece i przewody. Teraz czeka mnie legalizacja zbiornika LPG/300 ZŁ, i dalej jazda.
  • @trybeus
    Oto jak wygląda "spożywczy rasizm"! Koncerny z Zachodu sprzedają nam gorsze jakościowo produkty w tej samej (lub wyższej) cenie! To już pewne - w ramach jednej Unii Europejskiej panują podwójne standardy w zakresie jakości sprzedawanej żywności. Udowodnili to naukowcy z Uniwersytetu w Pradze, którzy przebadali skład chemiczny żywności produkowanej przez tego samego producenta i sprzedawanej w "starych" i "nowych" państwach UE. Okazało się, że artykuły przeznaczone na rynek państw "nowej" Unii mają gorszy skład od produktów sprzedawanych na Zachodzie Europy. Jakby tego było mało - produkty II-kategorii są nam sprzedawane w tej samej (lub wyższej) cenie! W 2015 roku wydział chemii Uniwersytetu w Pradze przeprowadził badania składu produktów spożywczych znanych zachodnich marek, które były sprzedawane równolegle w Czechach i w Niemczech. Okazało się, że np. napój "Sprite" sprzedawany na terytorium Czech w 1-litrowej butelce był słodzony sztucznymi środkami (aspartam i acesulfam), natomiast taki sam napój sprzedawany w Niemczech był słodzony wyłącznie cukrem. Jakby tego było mało "Sprite" w Czechach był droższy od tego dostępnego w Niemczech. Czescy naukowcy stwierdzili, iż problem ten dotyczy wielu innych produktów spożywczych, których skład za każdym razem był gorszy od składów analogicznych produktów sprzedawanych na Zachodzie Europy. Mimo to cena danego produktu najczęściej była taka sama jak w państwach "starej" Unii (lub nawet wyższa, jak w przypadku wspomnianego powyżej napoju "Sprite"). Temat ten poruszyli słowaccy politycy, którzy obecnie przewodniczą Radzie Unii Europejskiej. Bratysława chce podjąć walkę z podwójnymi standardami panującymi w zakresie produkcji żywności na terenie UE. Celem jest stworzenie regulacji na poziomie europejskim, która nakazywałaby producentom żywności stosowanie dokładnie takich samych składników - niezależnie od tego, czy produkt ten jest kierowany na rynek francuski, niemiecki, polski czy słowacki.

    Niestety, wiele wskazuje na to, że ta słuszna inicjatywa Słowaków przeciwko "spożywczemu rasizmowi" nie zdobędzie poparcia na forum całej UE. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przeciwko zniesieniu podwójnych standardów mają być - a jakby inaczej - największe gospodarki "starej" Unii. Dla nich bowiem przełamanie dwustopniowego systemu jakości i zmuszenie do sprzedawania identycznych jakościowo produktów markowych na terytorium całej UE, najzwyczajniej w świecie się nie kalkuluje. Skoro dziś mogą zarabiać więcej na sprzedaży gorszych produktów w takich krajach jak Polska, to dlaczego mieliby zarabiać mniej...?
    Źródło: Central Europe resents double EU food standard (Politico.eu)
  • @trybeus
    Jak niskie mamy podatki widać na przykładzie paliwa: Aby uzbierać na 1 litr benzyny musimy pracować 10 razy dłużej niż Amerykanie! Cena kupowanego w Polsce paliwa jest istotnie wypaczona przez mnogość i wysokość naliczonych przy okazji podatków. VAT, podatek akcyzowy, opłata paliwowa czy zapasowa przyczyniają się do tego, że rachunek za tankowanie na stacji rośnie o minimum 60 proc. W ten sposób, aby uzbierać pieniądze na zakup jednego tylko litra benzyny, musimy pracować blisko 10 razy dłużej niż statystyczny obywatel USA, gdzie podatki za sprzedawane paliwo są dużo niższe niż w naszym kraju...Poniższa infografika ze strony Racjonalny.net bardzo dostanie ukazuje ile musimy płacić podatku, gdy kupujemy paliwo na stacji benzynowej. Widzimy, że w przypadku popularnej bezołowiowej czy oleju napędowego podatek stanowi około 60 proc. ceny! http://niewygodne.info.pl/gify6/paliwo-podatki-550.jpg Mnogość i wysokość naliczonych przy okazji zakupu paliwa podatków powoduje również to, że aby uzbierać pieniądze na zakup jednego tylko litra benzyny, musimy pracować blisko 10 razy dłużej niż statystyczny obywatel USA. Co istotne - powodem takiego stanu rzeczy jest nie tylko to, że mieszkańcy USA, co do zasady, zarabiają nieco więcej od statystycznych Polaków. Przede wszystkim amerykański rząd, w odróżnieniu od polskiego (oraz brukselskiego), nie narzuca na sprzedawane paliwo 60 proc. stawki podatku!
    Źródło: Na litr paliwa pracujemy dziesięć razy dłużej niż Amerykanie (Bankier.pl)
    Źródło: Cezary Kaźmierczak (twitter.com)
    Źródło: Racjonalny.net
  • @trybeus 13:56:56
    Na litr paliwa pracujemy dziesięć razy dłużej niż Amerykanie...Ceny paliwa na świecie są najtańsze od kilkunastu lat. Amerykanie w niektórych stanach płacą poniżej 1,5 zł za litr benzyny. W Polsce natomiast koszt bezołowiówki nadal kształtuje się w granicach 4 zł, mimo że na europejskim rynku ARA popularna 95 kosztuje jedynie ok. 75 gr za litr. W miniony wtorek (9 lutego) cena tony benzyny 95, notowanej na europejskim rynku ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) spadła poniżej 1 tys. zł (ok. 75 gr za litr). Pomijając klika dni pod koniec 2008 r., kiedy PB 95 była wyceniana na ok. 60 gr, są to najniższe poziomy od 2003 r. Ceny były zbliżone również do tych z końcówki lat 90.

    Polscy kierowcy jednak w niewielkim stopniu odczuwają zmiany cen paliw. Według danych Komisji Europejskiej, na początku lutego średnia cena popularnej „95” wynosiła dokładnie 4 zł za litr. To 27 gr mniej niż rok temu. Warto jednak zauważyć, że przez ten czas koszt benzyny na rynku ARA w złotych spadł o połowę.
    Pomijając fakt, że w cenie paliwa zawartych jest wiele podatków (VAT, akcyza, opłata paliwowa, opłata zapasowa), obserwujemy rekordową w historii różnicę pomiędzy ceną hurtową w naszym kraju i na rynku ARA. Wynosi ona ok. 60 gr netto za litr, mimo że przez ostatnią dekadę kształtowała się w granicach 20-30 gr.

    Rekordowo niskie ceny w USA

    Zupełnie inaczej wygląda to w Stanach Zjednoczonych. Tam średnia detaliczna cena galona benzyny w drugim tygodniu lutego spadła według EIA (Departamentu Energii) do poziomu 1.75 dol. za galon (1.81 zł za litr). To oznacza, że Amerykanie płacą o 30 proc. mniej niż rok temu. Jeszcze taniej jest w regionach od Zatoki Meksykańskiej po Środkowy Zachód, gdzie galon, według EIA, jest najtańszy od połowy 2004 r. i kosztuje średnio 1.51 USD (1.56 zł za litr).

    O rekordowo niskich cenach pisze również The Wall Street Journal w artykule z 9 lutego (WSJ). Wg amerykańskiego dziennika niektóre stacje w stanie Missouri sprzedają paliwo po 1.22 USD za galon (1.27 zł/litr). Najtaniej jest na stacji 7-Eleven w Oklahoma City. Tutaj, według danych (WSJ), za litr benzyny należy zapłacić jedynie 1.11 USD za galon, czyli 1.15 zł za litr.

    Amerykanie pracują na litr paliwa tylko przez minutę

    Powyższe porównania wypadają jeszcze ciekawiej, gdy zestawimy je z zarobkami w Polsce oraz w USA. Wg styczniowego raportu Biura Statystki Amerykańskiego Departamentu Pracy (BLS), średnia stawka godzinowa w USA wynosi 25.39 dol. (około 100 zł). Wg GUS przeciętne wynagrodzenie miesięczne w polskiej gospodarce wyniosło 3899 zł. w 2015 r. Oznacza to, że Polacy średnio zarabiają 23.2 zł na godzinę.

    W rezultacie zestawiając średni koszt paliw i zarobki w obu krajach widzimy, że w USA za godzinę pracy kupimy 55 l. benzyny (nieco ponad 1 minuta pracy/litr) a w Polsce 5.8 l paliwa. To oznacza, że Polacy na benzynę bezołowiową muszą pracować prawie dziesięć razy dłużej (dokładnie 9.5) niż Amerykanie.

    Na koniec warto również zwrócić uwagę na dobrą informację. Biorąc pod uwagę kursy walut i ceny hurtowe paliw, przez najbliższy tydzień lub dwa ceny „bezołowiówki” z dużym prawdopodobieństwem spadną na krajowych stacjach o ok. 10-20 gr. Jeżeli sprawdzą się prognozy EIA dotyczące przyszłych kosztów ropy naftowej, zarówno diesel, jak i benzyna powinny utrzymać się w okolicach 4 zł przynajmniej przez pierwszą połowę roku.
    Marcin Lipka, Cinkciarz.pl Ps...Polacy na litr benzyny pracują dłużej niż podane 10 godzin. GUS podaje średnią zarobków dla przedsiębiorstw , nie uwzględnia zarobków sfery budżetowej, śmieciówek czy faktycznych zarobków rolników indywidualnych, gdyby zrobić rzetelne zestawienie średnia pensja w Polsce byłaby dużo niższa, to zwykłe oszustwo. Bo państwo polskie to organizacja przestępcza o charakterze zbrojnym. W ramach obrony polskiego przemysłu przed obcym kapitałem rafinerie nadal będą nas dupcyć ile się da. Rafinerie polskie utworzyły coś na wzór kartelu, a zmowa cenowa producentów paliw jest widoczna na 100 km. Czy jakiś urząd powołany do przeciwdziałania zmowom cenowym się tym zajął? W żadnym razie. A czy jest jakaś szansa na poprawę sytuacji w przyszłości? Nie ma żadnej. Nadal będą nas ujeżdżać bez siodła, tym razem w retoryce patriotycznej. A jeżeli tylko 10 % pozostaje w naszych kieszeniach to znaczy że żyjemy w systemie niewolniczym. I to już cała reszta filozofii. To jest odwieczny dylemat. Podobny do tego co było pierwsze, jajko czy kura. To jest fenomen polegający na tym, że jak ropa tanieje o 400 %, to paliwa w Polsce tanieją o 4 % a jak ropa drożeje o 3 %, to paliwa drożeją o 13 %. Trudno to tłumaczyć nawet wysokim obłożeniem paliw różnymi opłatami, bo przecież te opłaty są na stałym poziomie.
  • @trybeus
    W Polsce jest monopol państwa i zmowa cenowa dwóch największych producentów benzyny silnikowej. Tylko Urząd Antymonopolowy udaje, że wszystko jest ok. Każda stacja benzynowa w Polsce powinna mieć tablicę na wjeździe "Urząd Skarbowy - Punkt Poboru Podatków". W Polsce jest taki absurd, że VAT naliczany jest od ceny benzyny + akcyza czyli w rzeczywistości płacimy podatek od podatku! To wszystko jest chore ten kraj okradał okrada i będzie okradał obywateli. Wg GUS średnia krajowa to 3899 a wg mnie średnia krajowa to 1000 zł netto !!!! Polacy na litr benzyny pracują dłużej niż podane 10 godzin . GUS podaje średnią zarobków dla przedsiębiorstw , nie uwzględnia zarobków sfery budżetowej, śmieciówek czy faktycznych zarobków rolników indywidualnych, gdyby zrobić rzetelne zestawienie średnia pensja w Polsce byłaby dużo niższa, to zwykłe oszustwo Polska w kłopocie
    https://www.youtube.com/watch?v=hE5q80FZouw
    https://www.youtube.com/watch?v=QSy_LwmWWPc
  • @trybeus
    Największe mity o korzyściach przynależności do Unii.
    Z telewizji, bilbordów, radia i gazet jesteśmy zasypywani informacjami o korzyściach, jakie płyną do Polski z powodu jej obecności w Unii Europejskiej. Ile jest w tym prawdy? Ile w tych przekazach to obiektywne fakty a ile to naciągane dane? Sprawdź ciemne strony uczestnictwa naszego państwa w Unii.

    1. Wyższość przepisów unijnych nad państwowymi.

    Zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa wspólnotowego, prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym. Dlatego w razie wprowadzenia przepisu, który jest sprzeczny z prawem unijnym, to ten drugi będzie uważany za legalny. Mimo, że ciągle słyszymy informacje podawane w mediach, że kraje członkowskie są suwerenne i mogą decydować o swoich losach, to nadal te stwierdzenia mają niewiele wspólnego z prawdą - zupełnie co innego mówią unijne przepisy. Do tego plany wprowadzenia tzw. "superpaństwa" jeszcze bardziej ograniczą prawo do decydowania o sobie poszczególnym państwom.

    2. Wpłaty do budżetu UE

    Po uchwaleniu wysokości dotacji Unii europejskiej dla Polski, media prześcigają się w informowaniu ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na nowe drogi, mosty, obiekty sportowe, dopłaty dla rolników... Jednak często pomijany jest równie ważna informacja - wysokość składki członkowskiej, którą musi uiścić Polska. Możemy to porównać do wizyty w sklepie, dokonania zakupu za kilkadziesiąt złotych i zapłacenia banknotem stuzłotowym - przy czym media rozpisują się o tym, że ekspedientka podarowała nad kilkadziesiąt złotych (reszty), ale zapominając, że wcześniej daliśmy jej 100zł...

    3. "Dzięki Unii możemy przemieszczać się po europie bez wiz i kontroli"

    Jest to jeden z najczęściej powtarzanych mitów, który jest także jednym z najbardziej nieprawdziwych.Ruch bezwizowy nie zawdzięczamy Unii - tą sferę reguluje Układ z Schengen. Istnieją państwa, jak na przykład Islandia, Norwegia czy Szwajcaria które nie są w Unii, ani nie ubiegają się o wstąpienie do niej, jednak cieszą się swobodnym przemieszczaniem po Europie.

    4. "Polska zrobiła niewyobrażalny postęp od kiedy wstąpiła do Unii"

    To również bardzo często powtarzany "argument" W tą retorykę wpisuje się także spot "10 lat świetlnych - 10 lat w Unii Europejskiej". Pomijając fakt, że lata świetlne to jednostka odległości a nie czasu, to nadal jest wiele rzeczy, do których należy się przyczepić. Takie stwierdzenia zawierają w sobie założenie, że postęp dzieje się dzięki UE. Jednak czy na pewno tak jest? Rozwój Polski, który miał miejsce przed wstąpieniem do wspólnoty, był znacznie szybszy! Oczywiście musimy wziąć pod uwagę jeszcze wiele czynników, jednak nasz rodzimy przykład pokazuje, że rozwój jest możliwy również bez Unii Europejskiej. Ponadto przykłady wielu krajów, które nie mają nic wspólnego z Unią (jak Szwajcaria, czy nawet odległa Mongolia lub Sierra Leone) pokazują, że rozwój powstaje dzięki pracy a nie dotacjom z unii.
  • @trybeus
    Ustawa Wilczka zamiast "Planu Morawieckiego"?
    Jedna z najbardziej liberalnych ustaw gospodarczych na świecie powstała, o ironio, w komunistycznej Polsce. Osiągnięto to, co wydawało się nieosiągalne (niestety także dzisiaj) i z dnia na dzień w Polsce zaroiło się od miejsc pracy serwowanych przez drobnych przedsiębiorców.

    Komunistycznemu rządowi Mieczysława Rakowskiego udało się to, nad czym głowią się kolejno po sobie następujące rządy w wolnej Polsce. Autorzy ustawy, minister przemysłu - Mieczysław Wilczek oraz premier - Mieczysław Rakowski, obrali inną drogę, niż stosowaną w szarych latach socjalizmu i niestety, coraz częściej wykorzystywaną obecnie metodę interwencjonizmu państwa w gospodarkę.Wilczek po prostu pozwolił działać ludziom, a oni go nie zawiedli. W wyniku wprowadzenia ustawy powstało 2 miliony nowych firm i stworzono 5-6 milionów miejsc pracy. Początek lat dziewięćdziesiątych XX wieku był więc złotym okresem dla polskich przedsiębiorców i pracodawców.

    Niestety po przemianie ustrojowej zaczęto ingerować i poprawiać ustawę Wilczka.Tak o tych zmianach mówi Robert Gwiazdowski:

    "Ustawa o działalności gospodarczej, zwana ustawą Wilczka, uchwalona jeszcze za komuny w grudniu 1988 r., stwierdzała, że podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach”. Później było już tylko gorzej: kolejne regulacje, ograniczenia, koncesje, zezwolenia w myśl typowej raczej dla komunizmu, a nie budowanego rzekomo kapitalizmu, zasady postępowania z prywaciarzami: trzeba ich tolerować, ale należy trzymać krótko"

    I niestety trudno się z nim nie zgodzić.

    Dalsze losy "Ustawy Wilczka"

    Ustawa zaczęła obrastać w niepotrzebne poprawki, które jedynie utrudniały i nadal utrudniają życie przedsiębiorcom, a przez to także pracownikom i konsumentom, znakiem tego - wszystkim z nas. Niestety ciągle jesteśmy na tej złej drodze poprawiania poprawek i ograniczania już ograniczonych możliwości, dobrowolnie zawieranych transakcji, przez co nasza gospodarka zaczyna się spalać wprost proporcjonalnie do liczby wydanych ustaw. Ciągle leczymy dżumę cholerą zamiast wziąć przykład z ustawy wprowadzonej w życie dnia 23 grudnia 1988 roku.

    Aby wyciągnąć gospodarkę z czeluści w jakich niewątpliwie znajdowała się po wielu latach socjalizmu, nie potrzeba było inkubatorów przedsiębiorczości, dotacji z Unii Europejskiej czy bezpłatnych szkoleń z Urzędu Pracy. Dla obecnych władz płynie z tego tylko jedna nauka - zamiast pomagać, wystarczy przestać przeszkadzać.
  • @trybeus 14:01:16
    70 tysięcy głosów w Austrii przesądziło o powtórzeniu wyborów. W Polsce 132 tys. pozostały bez echa!
    Austriacki Trybunał konstytucyjny ogłosił, ze druga tura wyborów prezydenckich, która odbyła się 22 maja jest nieważna. Gdyby tylko cała afera nie ujrzała światła dziennego, to wybory rzutem na taśmę wygrałby wywodzący się z ,,zielonych’’ Alexander Van der Bellen. Jednak w niektórych okręgach wyborczych frekwencja znacznie przekraczała 100%.

    31 tys.- taka liczba głosów dzieliła obydwu kandydatów, co jest swojego rodzaju fenomenem patrząc na liczbę mieszkańców ponad 8-milionowego państwa. Cała sprawa nie budziłaby tylu kontrowersji gdyby nie fakt, że konkurent Hofera - Alexander Van der Bellen przegrywał prawie do końca liczenia głosów, aby na końcu zwyciężyć. FPOe, partia prawicowego kandydata zaskarżyła wynik wyborów do austriackiego Trybunału Konstytucyjnego, który przyznał im rację co było bardzo prawdopodobne spoglądając na fakt iż w Lintz frekwencja wynosiła nawet 600%.

    Szereg wątpliwości które miały miejsce kilkanaście miesięcy temu w wyborach samorządowych odbywających się w Polsce jednak nie zainteresowało naszego Trybunału Konstytucyjnego, który jest teraz przedmiotem politycznego sporu. Warto też zaznaczyć fakt iż 77962 podejrzanych głosów w Austrii sprawiło że wybory stały się nieważne, a w Polsce 132 tys. w jednym okręgu nie wzruszyło tak naprawdę nikogo. Źródło: www.rp.pl
  • @kula Lis 66 13:49:29
    Nawet w "głównym ścieku" czasem coś się trafia:
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/firma-w-czechach-podatki-na-slowacji,152,0,2177688.html

    W sumie tylko rolnicy nie będą mogli "przenieść działalności"...
    Ale oni niech poszukają "nowego Leppera" :)
    [nie, żeby skończył, ale żeby działał]
  • @laurentp 14:55:52
    Jak widzę powoli ludzie zaczynają się budzić z gospodarczej Dobrej Zmiany i widzą co się dzieje na własne oczy. Szkoda tylko że tych planów nie pokazywał PiS w kampanii wyborczej, zapewne wynik byłby inny. A to świadczy o jednym, PiS nie ma kompletnie pomysłu na politykę gospodarczą chyba że tym pomysłem ma być powrót do socjalizmu co widać jak na dłoni. A już kompletnym nieporozumieniem jest postawienie na czele Morawieckiego, z drugiej zaś strony to żadne zdziwienie że bankier prywatny bierze się za sprawy gospodarcze po swojemu. Kwota wolna od podatku: Kraje trzeciego świata vs Polska..Okazuje się, że w kwestii wysokości kwoty wolnej od podatku nasz kraj może się porównywać jedynie z biednymi i zacofanymi państwami tzw. trzeciego świata. W Mauretanii kwota wolna od PIT to równowartość ok. 3200 zł. W blisko 30 razy biedniejszej od Polski Tanzanii, kwota wolna od podatku to równowartość ok. 4000 zł! Bezkonkurencyjny jest także biedniutki Nepal, gdzie PKB na osobę jest 17 razy mniejsze od polskiego - tam kwota wolna stanowi równowartość... 12500 zł! Kwota wolna od podatku to uzyskiwany przez nas dochód, od którego nie musimy płacić podatku dochodowego (PIT). Im jest ona wyższa, tym podatek będzie mniejszy. W Polsce obowiązuje obecnie jedna z najniższych w Europie kwot wolnych od podatku (3091 zł), która na domiar złego nie była aktualizowana blisko 9 lat. Taka polityka przyczyniła się do kuriozalnej i niespotykanej nigdzie indziej sytuacji, kiedy podatek dochodowy należy płacić nawet od dochodów, które mają zapewnić biologiczną egzystencję najbiedniejszym. Okazuje się, że w kwestii wysokości kwoty wolnej od podatku nasz kraj może się porównywać jedynie z biednymi państwami tzw. trzeciego świata. W Kambodży kwotę wolną od podatku, w odróżnieniu od Polski, nie tak dawno podniesiono. Władze tego państwa podjęły decyzję, aby próg dochodu wolnego od podatku podwyższyć swoim obywatelom do 800 tys. rieli miesięcznie, tj. równowartości ok. 720 zł. W skali roku daje to kwotę ok. 8600 zł, czyli niemal trzy razy więcej niż w Polsce. Podobnie było w Nepalu, czyli jednym z najbiedniejszych państw świata. Roczne PKB na jednego mieszkańca (per capita) wynosi tam zaledwie 693 USD (dla porównania - w Polsce to ponad 12 tys. USD). Mimo to, władze tego kraju postanowiły podnieść swoim obywatelom kwotę wolną od podatku PIT do wysokości 350 tys. rupii, które stanowią równowartość 12.500 zł! To ponad cztery razy więcej niż wynosi kwota wolna od podatku dochodowego w naszym kraju. Wygląda na to, że z obecnym limitem kwoty wolnej (3091 zł) możemy konkurować z zacofanymi państwami Afryki. W Mauretanii kwota wolna od PIT to równowartość ok. 3200 zł. W blisko 30 razy biedniejszej od Polski Tanzanii, kwota wolna od podatku to równowartość ok. 4000 zł!
    Źródło: Income tax exemption limit hiked to Rs350k (Kathmandupost) Podniesiona to miała być kwota wolna od podatku, a nie podatki. Zarżnięcie klasy średniej jednolitą daniną fiskalną to nie jest "dobra zmiana". Rządzący coraz głośniej mówią o pomyśle zastąpienia podatku PIT, składek na ZUS i ubezpieczenia zdrowotne jednolitą daniną. Idea sama w sobie jak najbardziej słuszna, diabeł tkwi jednak w szczegółach. Z ujawnionych do tej pory informacji wynika, że od stycznia 2018 r. obowiązywać będzie kilkanaście (!) progresywnych stawek opodatkowania, które najmocniej uderzą w przedsiębiorców i samozatrudnionych. Zamiast uproszczenia systemu spora grupa ludzi dostanie "jednolicie wyższy" podatek do zapłacenia, a to nie jest "dobra zmiana". Po tym jak PiS podjął decyzję o podwyżce stawek VAT od stycznia 2017 r. (w mediach mówi się o "wydłużeniu obowiązywania podwyższonych stawek", choć formalnie jest to odrębna decyzja rządu o ich podwyższeniu), zanosi się na kolejne fiskalne uderzenie w sporą grupę ludzi. Tym razem nie oberwą wszyscy, lecz tylko tzw. klasa średnia, przedsiębiorcy oraz samozatrudnieni. Jednolita danina fiskalna zgodnie z założeniami rządu będzie wybawieniem dla najbiedniejszych warstw społecznych. Dla nich przewidziana jest stawka 10 proc. podatku, co oznacza, że w skali miesiąca zostanie im w kieszeni nawet kilkaset złotych. Im ktoś jednak więcej zarabia (i nie mówimy tutaj o jakiś gigantycznych zarobkach), tym dotknie go więcej progresywnych stawek podatkowych (rząd planuje, że będzie ich kilkanaście). W praktyce oznacza, to że otrzymujący wynagrodzenia nieco tylko wyższe od tzw. średniej krajowej oraz większość przedsiębiorców i samozatrudnionych pod reżimem jednolitej daniny fiskalnej będzie zobligowana oddać państwu więcej niż do tej pory. Pierwsze rządy PiS (2005-2007) charakteryzowały się wieloma obniżkami podatków i danin publicznych. Niestety, wiele wskazuje na to, że drugi okres rządów PiS (2015-) pod względem fiskalnym będzie zaprzeczeniem tego pierwszego. Partia Kaczyńskiego w kwestiach podatkowych coraz mocniej wchodzi w buty Platformy Obywatelskiej i - co gorsze - całkiem dobrze się w nich czuje.
    Czytaj także: Szułdrzyński: Podwójny samobój PiS (Rp.pl)
    Czytaj także: Robert Gwiazdowski: Podatek jednolicie wyższy (Rp.pl)
  • @laurentp 14:55:52
    Opłata za przejazd A2 ze Świecka do Warszawy i z powrotem to 144 zł. Niemal tyle samo kosztuje ROCZNA winieta na WSZYSTKIE autostrady i drogi ekspresowe w Szwajcarii! To tym jak spółka kontrolowana przez rodzinę Jana Kulczyka po raz kolejny podniosła opłaty za przejazd poszczególnymi odcinkami autostrady A2 okazuje się, że jednorazowy koszt przejazdu samochodem osobowym od granicy z Niemcami do Warszawy to 72 zł. W dwie strony robi się już 144 zł. Warto wiedzieć, że niemal za taką samą cenę (40 CHF) otrzymamy roczną winietę na nielimitowane przejazdy wszystkimi autostradami i drogami szybkiego ruchu w Szwajcarii! Może się to wydawać niewiarygodne, ale jednak - w bogatej Szwajcarii, gdzie przeciętne zarobki są kilkukrotnie wyższe niż w Polsce, całoroczna opłata za możliwość nielimitowanych przejazdów autostradami i drogami szybkiego ruchu wynosi jedynie 40 CHF, czyli równowartość około 155 zł. W naszym kraju za jednorazowy (podkreślam - JEDNORAZOWY!) przejazd autostradą A2 na trasie Świecko - Warszawa - Świecko musimy zapłacić 144 zł. Nie bez powodu polskie autostrady nazywane są jednymi z najdroższych w całej Europie. Dla porównania - w Austrii za równowartość kwoty 72 zł kierowca auta osobowego może sobie sprawić 2 x 10-dniową winietę na wszystkie autostrady i drogi szybkiego ruchu (winieta całoroczna kosztuje równowartość 375 zł). W Niemczech, gdy planowano wprowadzenie opłat za autostrady (pomysł ten pojawił się w 2014 roku, ale ostatecznie upadł pod naciskiem Komisji Europejskiej) to szacowano, iż koszt zakupu 10-dniowej winiety umożliwiającej kierowcy samochodu osobowego jazdę po wszystkich (!) niemieckich autostradach wyniesie ok. 10 euro (tj. równowartość 44 zł). Winieta dwumiesięczna miała kosztować 22 euro, czyli ok. 86 zł, a roczna miała być uzależniona od pojemności silnika, ale jej całkowity koszt nie mógł przekroczyć 130 euro, tj. ok. 560 zł. Jakby tego było mało prywatne firmy zarządzające płatnymi odcinkami autostrad w Polsce otrzymują w ciągu roku z Krajowego Funduszu Drogowego kilkukrotnie więcej, niż wynoszą wszystkie wpływy z tytułu poboru opłat na bramkach. Niestety, zwykły Kowalski nie ma prawa wiedzieć dlaczego tak się dzieje, bowiem szczegóły umów jakie rządy PO-PSL oraz SLD zawierały z tymi firmami z niewiadomych przyczyn zostały objęte klauzulą tajności. I w żaden sposób nie zmieniła tego "dobra zmiana" PiS...Taka autostradowa polska patologia...
    Źródło: Winiety w Szwajcarii 2016. Gdzie kupić i jak wypełnić winietę? (KubawPodrozy.pl)
    Źródło: We wtorek drożeje autostrada A2 Nowy Tomyśl - Konin (Bankier.pl)
    Czytaj także: Władza się zmieniła, ale umowy na A1 i A2 pozostały tajne. Obywatele nadal nie mają prawa wiedzieć ile miliardów z naszych podatków trafia do prywatnych firm! (Niewygodne.info.pl)
  • @laurentp 14:55:52
    Eurostat potwierdza zabójcze tempo przyrostu polskiego zadłużenia w I półroczu 2016 r. Co minutę przybywało nam 246 tys. zł nowego długu! Polski dług publiczny na koniec II kwartału br. wyniósł 977,832 mln zł i osiągnął poziom 53,8 proc. PKB - podał Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat). Tym samym potwierdził wcześniejsze wyliczenia, które wskazywały na gigantyczny skok zadłużenia do jakiego doszło w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Przypomnimy - dług Skarbu Państwa wzrósł w tym czasie o ponad 64,4 mld zł, co oznacza, że w każdej minucie powiększał się średnio o 246 tys. zł! Quo Vadis ministrze finansów? Z opublikowanego w poniedziałek komunikatu Eurostatu wynika, że polski dług publiczny (liczony według metodologii ESA2010) na koniec II kwartału wyniósł 977,832 mln zł. Warto odnotować, że wcześniejsze odczyty Eurostatu wskazywały, że koniec I kwartału dług publiczny wynosił 936,761 mln zł (52 proc. PKB), a na koniec IV kw. 2015 r. 917,760 mld zł (51,3 proc. PKB). Dane Eurostatu potwierdzają wcześniejsze wyliczenia Ministerstwa Finansów, które wskazywały, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o 64,438 mld zł! Przypomnijmy, że zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Finansów - w styczniu dług Skarbu Państwa urósł o 13,324 mld zł, w lutym o 10,125 mld zł, w marcu o 0,422 mld zł, w kwietniu o 23,450 mld zł, w maju o 8,840 mld zł natomiast w czerwcu o kolejne 8,274 mld zł. Łącznie, za okres styczeń-czerwiec, dało nam to kwotę 64,438 mld zł. Jeśli wyliczymy średnie tempo przyrostu długu na minutę to wyjdzie nam, że od 1 stycznia do 30 czerwca co każde 60 sekund zadłużenie naszego państwa powiększało się o 246 tys. zł! Co prawda w lipcu zadłużenie Skarbu Państwa spadło (pierwszy raz w tym roku), ale po sierpniu znowu skoczyło o 9,850 mld zł, tj. o niemal tyle, o ile spadło w lipcu. W ten sposób dług Skarbu Państwa liczony na koniec sierpnia br. powiększył się od początku roku o 64,650 mld zł. Warto wspomnieć, że w rekordowym (jak do tej pory) pod względem przyrostu długu roku 2010, ekipa Tuska powiększyła zadłużenie naszego kraju o 70,3 mld zł. Niestety, wiele wskazuje na to, że ekipa Beaty Szydło do końca 2016 roku zdąży pobić ten, jakże niechlubny, rekord...
    Źródło: Polski dług publiczny w II kw. wzrósł do 53,8 proc. PKB - Eurostat (Stooq.pl)
    Źródło: Zadłużenie Skarbu Państwa (Mf.gov.pl)
  • @laurentp 14:55:52
    Patriotyzm gospodarczy jest wtedy, kiedy działa się na korzyść małych rodzinnych firm krajowych, które wypracowują ponad 60 % wpływów do budżetu. Brak patriotyzmu gospodarczego pojawia się wtedy, kiedy pomimo szumnych zapowiedzi zakazu wyprowadzania kapitału przez firmy zagraniczne, nie udaje się tego zablokować, a dla rekompensaty zaczyna się gnębić małe rodzinne firmy zatrudniające 1-20 osób. Z całym szacunkiem dla PiS, niestety nie dali rady zagranicznym korporacjom i nie dali rady firmom powiedzmy polskim starego układu, stąd zabrali się za tych najsłabszych czyli ich popierających w wyborach polskich przedsiębiorców. Nie będę robił tu wywodu ekonomii, ale byłem świadkiem kilku przypadków gdzie urzędnicy skarbowi mówiąc, że mają takie dyrektywy z góry zaczęli wykańczać polskich przedsiębiorców, a w jednym przypadku, gdzie mimochodem uczestniczyłem w rozmowie odpowiedź urzędnika z nowego portfela była skandaliczna. Człowiek włożył cały majątek dla ratowania miejsc pracy, gdzie skarbówka nakazała mu zapłacić za włożony do firmy swój własny majątek odziedziczony po dziadkach podatek rzędu 500 tys., mówiąc, że nie należało ratować miejsc pracy tylko ludzi wyrzucić na bruk pod most, i że taki ruch to było ryzyko biznesowe, a teraz jest on przestępcą skarbowym. W przypływie dobroci urzędnik powiedział, że takie mają odgórne dyrektywy, żeby szukać kasy gdzie się da nawet kosztem polskich firm. Tyle mam do powiedzenia. PiS maiło być partią prawicową, a jest niestety komunistyczno socjalistyczną w najgorszym bo Bierutowskim wydaniu. Nie dlatego głosowałem na PiS, żeby wprowadzać socjalistyczne rozdawnictwo, głosowałem na PiS, żeby każdy obrotny, zaradny człowiek mógł sam godnie zarobić na swoje życie bez problemów stwarzanych przez Państwo, a nie oczekiwać na darmowe jałmużnę od Państwa na zasadach rozdawnictwa. Patriotyzm gospodarczy jest wtedy, kiedy działa się na korzyść małych rodzinnych firm krajowych, które wypracowują ponad 60 % wpływów do budżetu. Brak patriotyzmu gospodarczego pojawia się wtedy, kiedy pomimo szumnych zapowiedzi zakazu wyprowadzania kapitału przez firmy zagraniczne, nie udaje się tego zablokować, a dla rekompensaty zaczyna się gnębić małe rodzinne firmy zatrudniające 1-20 osób. Z całym szacunkiem dla PiS, niestety nie dali rady zagranicznym korporacjom i nie dali rady firmom powiedzmy polskim starego układu, stąd zabrali się za tych najsłabszych czyli ich popierających w wyborach polskich przedsiębiorców. Nie będę robił tu wywodu ekonomii, ale byłem świadkiem kilku przypadków gdzie urzędnicy skarbowi mówiąc, że mają takie dyrektywy z góry zaczęli wykańczać polskich przedsiębiorców, a w jednym przypadku, gdzie mimochodem uczestniczyłem w rozmowie odpowiedź urzędnika z nowego portfela była skandaliczna. Człowiek włożył cały majątek dla ratowania miejsc pracy, gdzie skarbówka nakazała mu zapłacić za włożony do firmy swój własny majątek odziedziczony po dziadkach podatek rzędu 500 tys., mówiąc, że nie należało ratować miejsc pracy tylko ludzi wyrzucić na bruk pod most, i że taki ruch to było ryzyko biznesowe, a teraz jest on przestępcą skarbowym. W przypływie dobroci urzędnik powiedział, że takie mają odgórne dyrektywy, żeby szukać kasy gdzie się da nawet kosztem polskich firm. Tyle mam do powiedzenia.

    Sprawa jest arcyboleśnie prosta. Trzeba wiele zmienić aby wszystko pozostało po staremu....albo gorzej!
    https://www.youtube.com/watch?v=zkR9-XX2tSA
  • @laurentp 14:55:52
    Niewiedza trwa ! Centralna Polska to same strefy ekonomiczne, takie blaszane magazyny, gdzie zagraniczny kapitał niewolniczo wykorzystuje Polaków, a od 2 lat zatrudnia się Ukraińców, bo taniej. Polacy zostali bez pracy, bez dochodów, nie rejestrują się jako bezrobotni bo do tego trzeba osiągać 12 x minimalne wynagrodzenie, a to trudne, kiedy nie ma szans na pracę. W roku 2016 zjechała do Polski cała Ukraina, młodzi i starzy, rosyjscy Ukraińcy, z żądaniami, z wrogością... Ludzie wyjdą na ulice, tego Polska nie wytrzyma. Zobaczcie a podążajcie na Okęcie, mości panowie i obaczcie ile ton waluty wywozi się z Polski codziennie. Krasnoludki mówią ,że tylko z Wólki Kosowskiej nielegalnie wypływa dziennie kilkaset milionów. Przy takiej sumie, każda kontrola wysiada. Skoro Morawiecki ma takie zdanie, to dlaczego do krwi "kroi" Polaków akcyzą za auta. To zwykłe złodziejstwo. Polacy jesteście niewoleni - są stanowione przepisy coraz bardziej rygorystyczne. Terminowe prawa jazdy, ciche podwyżki cen art. spożywczych, akcyzy, ograniczenia praw, itp. Koncerny, kliki, elyty, i im podobne złodziejskie układziki dalej dobrze się mają - tak pan prokurator rejonowy (były "Bolek"). Niedługo skończy się wazelina i mydło - dopiero odczujecie tzw. "dobrą zmianę". Już widać niewolność. Myśleć trzeba. Myśleć! W sieci popularny jest demot tłumaczący, jak to z pensji 2.000 zł brutto pracownik otrzymuje 1.460 zł – podczas gdy dla pracodawcy łączny koszt to AŻ 2.415 zł! - słowem wyraźnie widać jak "państwo wszystkich okrada". Ponoć wystarczy nie kraść. Dzięki kontroli skarbowej gigantycznie wzrosły wpływy do budżetu.... http://niezalezna.pl/88128-wystarczy-nie-krasc-dzieki-kontroli-skarbowej-gigantycznie-wzrosly-wplywy-do-budzetu
    A tym tylko "UBOCZNYM" EFEKTEM "USZCZELNIENIA" JEST podwyżka, cen papierosów, wieprzowiny(50%!), etc... paliw w tym LPG o 50%! z min. 1.41 zł/litr na nawet 2.20 zł/litr ! Min.dziś to 2.08 zł!/litr Goje bulą jak za zboże! W Niemczech LPG: 0,39€ -0,52€/litr, benzyna: 1,2€ -1,3€/litr, diesel: 0,95-1,15€/litr, papierosy paczka 20 szt 3.85-5€(duża 40 szt to 7.8€ kupowałem w lipcu) biorąc pod uwagę wartość nabywczą euro i złotówki, przy porównaniu płacy min. 1500 euro Niemca i 1500 zł Polaka, to cena paliwa i nie tylko paliwa powinna u nas wynosić odpowiednio LPG 0,39 gr -0,52 gr/litr, benzyna: 1,2 gr -1,3 gr/litr, diesel: 0,95 gr -1,15 gr/litr, papierosy paczka 20 szt 3.85 zł - 5 zł(duża 40 szt to 7.8 zł) Tak to Polacy goje są robieni w ch..a od lat bo im ekonomicznym tumanom wmawia się przeliczanie € na zł! oraz, że to Unia każe! Oraz potem wmawia się jak to u nas "tanio", przodują w tym dziennikarzyny, pseudoekonomiści, etc..Poniżej tabelka z cenami paliw w Europie i żywności w Niemczech których nie należy błędnie przeliczać na złotówki! https://www.pzmtravel.com.pl/paliwa-w-europie.html http://www.cenynaswiecie.pl/ceny-w-niemczech,144/ (piwo to 0.65 €/groszy! zwrot 0,25 €/25 groszy butelka! Martwię się o coś innego. Pozwolę sobie zauważyć, że powyższe dylematy praktycznie przestają już mieć znaczenie. Jesteśmy bowiem ostatnim pokoleniem, które ma jeszcze jakąkolwiek pracę. Proszę zobaczyć jakie są trendy w gospodarkach światowych i zapoznać się z ich symulacjami na najbliższe 20-50 lat. Otóż stanowisk pracy ubywa w postępie geometrycznym i większość thinktanków przedkłada elitom światowym propozycje jak "zagospodarować" - pozbyć się miliardów niepotrzebnych ludzi. Tymczasowym rozwiązaniem jest podobno wprowadzenie przychodu gwarantowanego (socjalu) dla wszystkich (i takie rozwiązanie dyskutuje się już oficjalnie), aby głodni i zdesperowani ludzie nie wyszli na ulice i nie obalili tej dyktatury kleptokratów. Docelowym i jedynym rozwiązaniem jest globalna depopulacja prowadzona wielotorowo, którą zresztą zaczęto wiele lat temu, a która z różnych powodów ślimacząc się nie daje na razie spodziewanych rezultatów. Starzy ludzie w tym kraju będą się modlili, aby uruchomić dla nich komory gazowe, to, co kiedyś budziło przerażenie i sprzeciw, będzie teraz upragnionym dobrem, sposobem na zakończenie bolesnego żywota, przy emeryturach kilkuset złotowych..
  • @@@!
    Przypomnijcie sobie niektórzy Polacy, z jaką ekscytacją witaliście reformy Balcerowicza. Odrzucaliście każdy argument mówiący, że to nie tak. Żegnaliście z radością sprzedawane i zamykane zakłady pracy mające wielokrotnie 100-letnie tradycje. Każdy widział się na wczasach pod palmami na Miami albo innej Florydzie. Z naszego kraju wypływa roczna równowartość finansowania programu 500 plus, mieszkanie plus, oraz co najmniej 1000 zł miesięcznie ekstra dla każdego emeryta w Polsce. To mniej więcej drugie tyle co ZUS wypłaca rocznie rencistom i emerytom na ich świadczenia (ok. 120 mld.zł.). Emerytom od kilku lat daje się od 2-10 zł. tzw. waloryzacji dzięki TK bo świadczenia mogą być waloryzowane jak chcą rządzący - procentowo, kwotowo, mieszanie, po to aby okradać ich z należnych świadczeń przy ciągle rosnących kosztach utrzymania.
  • @trybeus
    Brak lustracji to rządy lumpenproletariatu ! LUSTRACJA miała być przede wszystkim WERYFIKACJĄ UMIEJĘTNOŚCI i KWALIFIKACJI MORALNYCH i ETYCZNYCH. UMIEJĘTNOŚCI i KWALIFIKACJE klasy politycznej są wprost proporcjonalne do pozycji polskich uniwersytetów w rankingu najbardziej innowacyjnych 100 uniwersytetów europejskich: https://www.timeshighereducation.com/features/100-most-innovative-universities-europe-2016
    Głupcy to mogą z każdego kraju zrobić co najwyżej kraj dziki, a z państwa ChDiKK. LUSTRACJA nie miała być ZEMSTĄ (jak komuniści i BMW ją nazwali broniąc swoich pozycji społecznych), tylko usunięciem idiotów z edukacji, sądownictwa, instytucji państwowych itd. Kto w końcu doprowadził do całkowitego ekonomicznego bankructwa Polski, do opóźnień cywilizacyjnych kraju liczonych w dekady ? Gówno to nie samolot. Nie poleci. W wyniku braku LUSTRACJI w Polsce nie wdrożono w życie merytokracji, filozofii pragmatyzmu, kultury pokoju, w pełni ZASADY PRAWA, nie postawiono na naukę i technologie, edukację, nie wprowadzono całkowicie wolnej gospodarki tylko hybrydę skorumpowanego kapitalizmu politycznego i socjalizmu. Teraz PRL-bis UBekistanu ukazuje się w całej okazałości - bez majtek !
    BEZ MAJTEK ! I jak Wam Polacy podoba się ten widok ?
  • @trybeus
    http://niezalezna.pl/88636-minister-bez-ogrodek-w-warszawie-mafia-urzedniczo-prawnicza-po-prostu-kradla Ps..Mamy oczywisty przykład że żadne wybory niczego nie zmienią do czasu gdy się nie rozwali rodzinno-mafijnych korporacji prawniczych. Wszystko pięknie, ale to jak na razie tylko zapowiedzi. Rok minął i żaden POwski ani PSLowski aferzysta nie stanął nawet przed sądem nie mówiąc o wylądowaniu za kratkami. Czyżby nadal obowiązywał układ okrągłostołowy wy nie ruszacie naszych, a my waszych? Jeżeli aferzyści nie znajdą się tam gdzie ich miejsce to według mnie za 3 lata PiS przegra wybory. Taa... takie lody kręcili i tylko odpowiedzialność polityczna ???...A karna to już nie ???...Czyli... nadal - "wy nie tykacie naszych, my nie tykamy waszych"...PO kolei wsadzać mecenasików, oszustów,cwaniaków. Zacząć od Waltz, Nowaczyka, Pitery itd. Później brać się za fundacje Stępnia, on tak wiszczy, bo odrywają go od pełnego koryta i leci tupać w KODzie, że....rząd łamie ichnią demokrację, czyli dojenie państwa i Polaków. Kolejne fundacje córy Abrahama Kaufmana vel Rzeplińskiego, Komorowskiego itd. Czytam ten artykuł i nie wierzę, że dwaj złodzieje Pro Civili dostali tylko po 5 lat, za ponad 113 mln zł, a bufetową czeka odpowiedzialność tylko polityczna. To są kpiny z narodu polskiego okradanego od tylu lat dzień po dniu. Coraz częściej myślę, że PiS ma dużo na sumieniu i dlatego albo wyroki są niskie, albo przestępcy chodzą na wolności w myśl zasady "nie ruszymy was, a wy nas". A takie miały być robione porządki z mafią poprzednio rządzącą. Tyle było krzyku po audycie. i co??? I nic!!!! To nie jest demokracja, ale okradanie Polaków przez wszystkie partie rządzące!!! Kiedy więzienia zapełnią się tzw. mecenasikami? Hajka musi trafić tam jako pierwsza. Bydlaki zniszczyli 40-tu tysiącom Polaków życie. Prezydent Stolicy nie jest stanowiskiem politycznym. Prezydent Polski owszem. Prezydent Warszawy to stanowisko samorządowe, okradanie samorządu to zwykły kryminał i zwykły za to wyrok! A udział w zorganizowanej grupie przestępczej, świadomy i uporczywy, to najwyższa kryminalna półka. A jeszcze nie dopatrzono się powiązań zagranicznych, które bez wątpienia istnieją. Polityczną odpowiedzialność, jaką polityczną odpowiedzialność. Kpicie sobie czy co? aferzystów, złodziei się karze i konfiskuje majątek zagrabiony czyż nie? tyle milionów takie przekręty i tylko 5 lat? to w takim razie tylko kraść a potem powołać się na tą aferę jak by chcieli więcej szaraczkowi przyłożyć. OK, ale...Co z prawem pozwalającym np. na legalną kradzież? Kilka lat temu tylko jeden reportażyk o tym, że ludzie w antykwariacie za najwyżej kilkaset złoty jako kolekcjonerzy "antyków" kupowali papiery wartościowe przedwojennej firmy a potem rejestrowali je jako spadkobiercy i odzyskiwali wielomilionowe majątki tych firm lub odszkodowania. Prawnicy biorący w tym udział przyznawali, że to oczywiście nieuczciwe, ale zgodne z prawem, więc nic nie mają sobie do zarzucenia i póki legalne to będą w tym brać udział. Co z sytuacją prawdziwych właścicieli, którzy z powodu braku możliwości "przebicia" i złej sytuacji materialnej za grosze oddają swoje prawa cwaniakom dorabiającym się milionów. Co z możliwością zablokowania takich działań i działań "czyścicieli kamienic"? Co wreszcie z ludźmi skrzywdzonymi, wyrzuconymi na bruk w oparciu o złe prawo?
    Trzeba szybko naprawić krzywdy poszkodowanych i dokonać zmian w zakresie złego prawa, które umożliwiało takie procedery, by zapobiec kolejnym niesprawiedliwościom. To będzie prawdziwy sukces a nie tylko odepchnięcie od koryta garstki, co się może już wystarczająco nachapała. Satysfakcja, że jakaś mafijna "zniewolona płotka" czy "zastraszony słup" poniesie odpowiedzialność nawet karną, nie nakarmi ludzi zabijanych bezpośrednio np. przez zabranie dachu nad głową albo pośrednio przez brak godziwej zapłaty czy niezbędnego wsparcia państwa, w którym budżet rozkradziony. W Warszawie oprócz mafii prawniczych wyłudzających kamienice istnieją również mafie prawniczo-windykacyjne, które skupują od Netii zaległe, niespłacone przez klientów faktury VAT za abonamenty telefoniczne i internetowe. Firmy te błyskawicznie składają do sądów rejonowych pozwy o zapłatę a sądy działają na ich rzecz także błyskawicznie i przed okresem przedawnienia udaje się im uzyskać w sądzie korzystne rozstrzygnięcia. Później wchodzi komornik i nieraz jest tak, że ktoś był winien paręset złotych a komornik zabrał mu mienie warte kilkakrotnie więcej. Prawdopodobnie istnieje cichy układ pomiędzy firmami telekomunikacyjnymi a firmami windykacyjnymi i jeżeli firmie telekomunikacyjnej nie uda się odzyskać od klienta należności w ciągu dwóch lat to w trzecim roku sprzedaje tę wierzytelność firmie windykacyjnej a ta poprzez sąd, ją odzyskuje. Wcześniej sądy orzekały różnie i nieraz już po dwóch latach orzekały przedawnienie takiego długu ale w 2009 roku zajął się tym Sąd Najwyższy i w swej uchwale orzekł, że długi telekomunikacyjne przedawniają się dopiero po trzech latach. Firmy windykacyjno-prawnicze nieźle się obławiają na tych wierzytelnościach, gdyż do ich kieszeni trafia także kwota VAT umieszczona na fakturze.
  • @@@!
    ZAŁATWIONE ODMOWNIE. CZY PIS SPEŁNI OCZEKIWANIA W TRZECH WAŻNYCH DLA PAŃSTWA KWESTIACH? Jak stali Czytelnicy „Warszawskiej Gazety” wiedzą, od miesięcy niemal każdy felieton kończę trzema pytaniami: Kiedy zostanie ograniczona możliwość inwigilacji obywateli przez organy państwa? Kiedy zostanie uchylona „ustawa 1066”? Kiedy zostanie odtajniony aneks do raportu ws. rozwiązania WSI? Wcześniej przypominałem o dwóch innych kwestiach: Kiedy wprowadzony zostanie zakaz reklamowania podmiotów publicznych w prywatnych mediach? Kiedy nastąpi przewalutowanie kredytów frankowych?

    Dziś, po niemal roku od wyborów parlamentarnych, stwierdzam z przykrością, że wszystkie wymienione tu sprawy zostały przez ekipę „dobrej zmiany” załatwione odmownie. Oczywiście, megalomanią byłoby oczekiwanie, że rząd PiS powinien zastosować się w podskokach do wspomnianych postulatów, dlatego że tak zachciało się jakiemuś felietoniście. Rzecz w tym, że każdą z poruszonych tu kwestii PiS na pewnym etapie miał na swoich sztandarach – jak nie w kampanii wyborczej, to w czasach, gdy był w opozycji. Dlatego nie ukrywałem, że rozwiązanie ich traktuję jako papierek lakmusowy, pokazujący poziom determinacji w zaprowadzaniu „dobrej zmiany”.

    I co? I nic. Z powyższej litanii oczekiwań nie spełniono niczego. Ani jednego punktu. Zero. Nul. Przyjęte przez PO przepisy inwigilacyjne zostały zaadaptowane przez PiS z całym dobrodziejstwem inwentarza i dołożono jeszcze trochę, co czyni Polaków wciąż najbardziej szpiegowanym społeczeństwem w całej UE. PiS, które za poprzedniego rządu nie zostawiało na podsłuchowych zapędach PO suchej nitki (i słusznie), dziś pod pretekstem walki z zagrożeniami terrorystycznymi poszerzyło uprawnienia wszystkich dziesięciu „policji tajnych, widnych i dwupłciowych”. Oczywiście, przed ewentualnymi zamachami nas to nie uchroni, bo przy takim potopie danych wszelkie sygnały utoną w informacyjnej magmie, co przerobiły już chociażby służby francuskie czy belgijskie, ale co sobie nas władza poprześwietla, to jej.

    Podobnie z „ustawą 1066”, regulującą obecność i funkcjonowanie sił policyjnych krajów trzecich na polskim terytorium. W poprzedniej kadencji cały klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości (z wyjątkiem jednego posła) głosował przeciw, a dziś, gdy mogliby ustawę wyrzucić do kosza w jednym głosowaniu, nie dość, że tego nie czynią, to jeszcze dorzucają drugą, utrzymaną w podobnym duchu, dotyczącą obcych sił zbrojnych. Oby to się na nas wszystkich nie zemściło, gdy „Europie” przyjdzie do głowy legalizować w ten sposób swoją interwencję w „obronie demokracji”.

    Jeśli chodzi o patologię finansowania prywatnych mediów za pomocą budżetowych kroplówek, przybierających postać urzędowych ogłoszeń i reklam spółek Skarbu Państwa, to jedynie nieco przyhamowano z dotowaniem ekspozytur obozu beneficjentów III RP, ale tylko po to, by strumień pieniędzy przekierować do gazet prorządowych. Po co więc było się napinać i produkować poselski raport o futrowaniu platformerskich mediów przez poprzedni rząd, skoro teraz robi się to samo?

    Idźmy dalej – sprawa łże-kredytów frankowych, którą podnosił w kampanii prezydent Duda. Po długich korowodach i groteskowych konsultacjach via Komisja Nadzoru Finansowego, przesyłająca do banków ankiety, w które te wpisały, co chciały, szacując swe rzekome „straty”, wysmażono ostatecznie w Kancelarii Prezydenta kadłubkowy projekt, sprowadzający się do zwrotu przez banki części spreadów. Zwracałem już w innym miejscu uwagę, że prezydencki zespół ekspertów składa się w większości z ludzi powiązanych z branżą finansową, nie dziwi więc, że efekt ich prac dość jednoznacznie odebrany został jako sukces bankowego lobby. Frankowiczom rzucono na odczepne żałosny ogryzek, w niczym nierozwiązujący istoty bankowego szalbierstwa, polegającego – przypomnijmy – na oferowaniu pod nazwą „kredytu” toksycznego instrumentu pochodnego wysokiego ryzyka. A wszystko to w sytuacji, gdy kolejne kraje jakoś potrafiły uporać się z problemem – niedawno dokonała tego Rumunia, gdzie na ostatniej prostej są prace nad przewalutowaniem kredytów, i to po historycznym kursie.

    I na koniec – aneks do raportu w sprawie rozwiązania WSI. Na dobrą sprawę nawet nie zakomunikowano nam, gdzie obecnie znajduje się ten dokument i czy w ogóle jest w zasobach jakiegokolwiek archiwum po tym, jak łapę położył na nim Komorowski. Z wypowiedzi min. Pawła Solocha dowiedzieliśmy się jedynie, że nie ma go w BBN. Kwestia odtajnienia w ogóle zniknęła z publicznej agendy. Oby nie świadczyło to o jakimś układzie PiS-u ze środowiskiem służb na zasadzie „my was nie ruszamy, a wy nam nie bruździcie”, bo byłaby to naprawdę porażająca krótkowzroczność.

    Podsumowując, od tej pory nie będę już Państwa zanudzał końcową wyliczanką, choćby dlatego, że rzucanie grochem o ścianę jest zajęciem mało produktywnym. Pozostaje zapamiętać sobie listę zaniechań (zresztą, daleko szerszą niż opisane tu kwestie) i przypomnieć ją „dobrej zmianie” w stosownym momencie, gdy znów zechce upomnieć się o nasze głosy. Autor PIOTR LEWANDOWSKI http://warszawskagazeta.pl/polityka/item/4286-zalatwione-odmownie-czy-pis-spelni-oczekiwania-w-trzech-waznych-dla-panstwa-kwestiach
  • @kula Lis 66 15:10:50
    "Szkoda tylko że tych planów nie pokazywał PiS w kampanii wyborczej, zapewne wynik byłby inny."

    Kuźwa, wygrałaby platforma.... :-(

    Ukłony
  • @ Autor
    5*

    Do "500 plus" dołączył następny ekonomiczny debilizm...
    Nie wiem co to będzie.

    Pozdrawiam smutno
  • @Wrzodak Z. 09:10:46
    "Polska jest strasznie zdradzana, a nas polaków traktują szebes goje i garbanosy jak nawóz do ziemi."

    Rzeczywiście dobrą zmianę proponuję zacząć od siebie i jako pracę domową "za karę" proszę 111 razy napisać słowo "Polaków".

    "No mercy"- jak mawiają Francuzi, Panie pośle.

    Ale co do głównej myśli zawartej w Pańskim komentarzu zgadzam się w 100%.

    Czuję się urażony. Co najmniej...
  • @zadziwiony 21:01:23
    "Niektórzy nie zdawają sobie sprawy, że przedsiębiorca to jest przede wszystkim organizator pracy , że bez takich ludzi niczego istotnego się nie zbuduje i że to jest naprawdę bardzo ciężka i wyczerpująca praca."

    Ja byłem tylko skarbnikiem. Kuźwa, mało nie dostałem pier...ca jak mi przyszło zbierać na coś pieniądze. Ale jakoś kasę zawsze zorganizowałem. Na koniec kasa zgadzała się co do grosza. Dosłownie. A kasę trzymałem w szafce. Bez zamka....
    I jeszcze jedna rzecz, której nie zapomnę. Dostałem kiedyś nagrodę. Było na sali może ze 20 - 30 osób. Dostałem brawa. I okrzyki. Jakieś wycie dosłownie. To był aplauz czy jakoś tak. Mało nie ogłuchłem. Trwało parę sekund, ale pamięta się całe życie. Ile mnie oni nie nawku...ali... A potem mnie tym aplauzem wgnietli w podłogę....
    Niby nagroda niewymierna i jakże ulotna, ale wymowna. Podołałem "organizowaniu" :-)

    Zaraz się poryczę...
  • @trybeus 14:01:16
    "23 procent VAT przy każdym wejściu do sklepu, niemal wszędzie, kupuję hotdoga i płacę 23% kupuje lody sruuu23 %, kupuje gacie, 23% ...mało jeszcze pazernemu państwu? Czego biurwy jeszcze chcą?"

    Twojej Duszy.

    Wara!

    "Komunizm nie umarł - on mutuje"

    Śmierć czerwonej zarazie.
  • @trybeus 14:01:16
    problem w tym dla kogo taka optymalizacja podatkowa jest realna . W Twoim wypadku ma to sens? Robisz to? W moim to póki co zupełna abstrakcja z uwagi na dochody. Temat może dotyczyć przynajmniej średnich firm produkcyjnych i handlowych. Więc Ci co mają na nowe A8 mogą sobie jeszcze polepszyć, Ci chcą kupić takiego 10 latka muszą oddawać wszystkie podatki co do grosza i dowalą mu akcyzę i wielokrotnie zwiększą OC.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930