Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
320 postów 8414 komentarzy

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Zakładnicy Cezara Franka...czy jest dla nich nadzieja ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś złodziej, aby coś ukraść nie musi się wcale włamywać komuś do domu...

Dziś złodziej, aby coś ukraść nie musi się wcale włamywać komuś do domu. Inteligentny złodziej robi tak, żeby potencjalny okradziony sam przyniósłm mu w zębach pieniądze...

Aha, mało tego, okradziony nie może nazwać złodzieja złodziejem, gdyż może naruszyć dobra osobiste złodzieja, tak jest w Polsce...ze skargą może się udać do jedynie Pana Boga. Ale i to nie jest takie proste, bo Pan Bóg przecież ostrzega przed złodziejami, więc tak w zasadzie nie ma do kogo się udać...


 

Kiedyś na rekolekcjach spotkałem małżeństwo, które w rozmowie przyznało, że mają wzięty kredyt we frankach szwajcarskich. Nie omieszkałem zdrążyć tematyki, gdyż bardzo mnie zawsze ciekawił mechanizm zaciągania podobno inteligentnych ludzi w lichwiarską niewolę. Obydwoje pracowali w tzw. budżetówce, o swoim kredycie opowiadali chętnie i z jakąś taką dziwną satysfakcją. Dziwiłem się tej satysfakcji, gdyż było to już po pierwszym “tąpnięciu” franka szwajcarskiego. Pytam się, czy się nie boją, że frank pójdzie kiedyś znowu do góry. Odpowiedzieli, że mają nadzieję, że z powrotem zejdzie do takiego samego kursu kiedy zaciągali kredyt, nadmienili, że wzięli większy, by kupić jeszcze auto. Zacząłem im tłumaczyć, że dziwnie myślą, bo bezpieczniej było wziąść kredyt we własnej walucie (ja miałem wtedy nieduży, konsumpcyjny w zł)...na to oni mnie niemal wyśmiali. Stwierdzili, że procenty w kredycie we frankach są tak niskie, że to wszystko się równoważy. Nie zdzierżyłem i zapytałem w końcu dosyć ostro, czy ten wspaniały kredyt się im zmniejszył z biegiem spłacania na dzień obecny, czy też nie. Na to oni odpowiedzieli, że nie zmniejszył się i jego wysokość nie dosyć że wróciła do punktu wyjścia, to nawet przekroczyła wartość startową. Odpowiedziałem im, że nie mam więcej pytań, w zasadzie rozumiałem, że trzymała ich przy życiu tylko nadzieja, że kurs franka spadnie do 2 złotych. Dziś widzimy, jak płonna to była nadzieja i w zasadzie można stwierdzić, że nie oto chodzi kredytodawcom aby ludzie z łapanki spłacali jakiś kredyt.


 

Łapanka, to odpowiednie słowo, ja bym porównał do hitlerowskiej łapanki na ulicach okupowanych polskich miast w czasie II wojny światowej, gdzie uczestnicy mieli wybór...albo schronienie się w ruinach, albo “wygodny”i ogrzewany posterunek pobliskiego Gestapo.


 

Właśnie dwa dni temu rozmawiałem z kolegą, który też ma kredyt we frankach. Opowiadał, jak to obwarowane wtedy były kredyty w złotówkach, niemal nie do przeskoczenia, wyglądało to tak, jakby bank za chiny nie chciały udzielać kredytów w złotówkach. Był w tym złodziejski fortel, bo ci, którzy nie mieli żadnej zdolności kredytowej w złotówkach (według widzimisie banków), mieli doskonałą zdolność we frankach ...tadaaam :)) !!!!


 

No i tym sposobem mamy około 700 tys galerników na usługach Cezara Franka...nie jest to śmieszne, zostali wystawieni na pastwę losu (Węgry jakoś potrafiły pomóc swoim obywatelom), sytuacja Polaków jest bardziej tragiczna niż się wydaje. Ktoś mógłby powiedzieć, pies wam lichwiarze mordę lizał, bierzcie sobie to mieszkanie, czy dom, ja zaczynam od nowa. To byłoby jednak za proste, nawet jak ktoś trzaśnie drzwiami mieszkania wziętego na kredyt, to nie pozbywa się problemów. Kredyt nie maleje, wręcz wzrasta, mieszkania tracą na wartości, więc nie pokrywają wcale 100 procent wierzytelności...tym sposobem dług pozostaje i wlecze się za zakładnikiem niemal do “usranej śmierci”. Na tym nie koniec, niech nikt nie myśli, że z chwilą śmierci dłużnika (a liczba samobójstw z tego powodu drastycznie wzrosła w Polsce) problem znika...dług przechodzi na spadkobierców, czyli najczęściej żonę i dzieci. Jeśli się szybko ogarną (do pół roku) po tragedii utraty członka rodziny i żywiciela najczęściej, to muszą zrzec się prawa do spadku, wtedy mogliby poniekąd przerwać to lichwiarskie przekleństwo...nie bójmy się tego nazwać po imieniu...choć z reguły żona jest też wpółwłaścicielem długu, więc - totalna matnia.


 

Wracając do moich rozmodlonych bliźnich z rekolekcji, jeśliby faktycznie czytali Słowo Boże i chcieli je przyswoić, to posłuchaliby super gościa, o którym powiedzielibyśmy, że z niejednego pieca jadł chleb i wszystkiego w życiu spróbował, mianowicie Syracha, który wyrażnie pisze :


 

Kto buduje dom za cudze pieniądze, podobny jest do gromadzącego kamienie na własny grobowiec.” /Syr 21:8/


 

Dziś widzimy grobowce, które zbudowali sobie młodzi, naiwni ludzie. Dziś jest bardziej perfidnie, gdyż grobowiec zbudowany za cudze może też przykryć wszystkich najbliższych członków rodziny...


 

Post scriptum :


 

Często się zastanawiam, co ja bym zrobił w przypadku, gdybym sam znalazł się w takiej matni bez wyjścia. Ja wiem co bym zrobił, sprzedałbym wszystko co się da sprzedać i wyjechałbym z całą rodziną gdzieś do Ameryki Południowej, Chile, lub Peru, aby zaczynać wszystko od zera. Może w spartańskich warunkach, ale bez poczucia niepewności jutra...a w mieszkaniu zdetonowałbym jakiś ładunek, najlepiej czegoś bardzo śmierdzącego...oczywiście z pozdrowieniami dla nienażartych wierzycieli.

Moralnie byłbym usprawiedliwiony, gdyż uważałbym, że wierzyciel perfidnie zmienia zasady “w trakcie gry” i żąda podwójnie czegoś, co się mu nie należy...czyli zachowuje się jak pospolity złodziej...


 


 


 

 

 

KOMENTARZE

  • Trybeusie po kolei,
    Twoi znajomi to wypisz wymaluj "lemingoza" w najczystszej postaci.
    Cała sprawa to jedna z wielu "ustawek" mających zniszczyć ten kraj, doprowadzić do takiego stanu, że sami będziemy prosić aby ktoś go...?
    Takich "ustawek" są setki jeśli nie tysiące na miliardy złotych.
    Poczynając od Amber Gold poprzez "frankowiczów", sprzedaży majątku narodowego a kończąc na pomysłach wysłania naszych wojsk na Ukrainę.
    To jest totalna zapaść.
    Orkiestra na tym tonącym okręcie zaczyna już ostatni kawałek.
    Pozdrawiam.
  • @Bibrus 15:59:07
    cześć Bibrusie...ci pierwsi, to akurat przypadkowi...kolega natomiast księgowy...no cóż, w takim wieku młodzi chcą góry przenosić, ale już minie czterdziestka i oczy się otwierają...najgorsze jest to, że głupio obstają przy swoim, idiotycznie brną w jakąś paranoję...pozdrawiam
  • Co Ty gadasz, co Ty gadasz !!
    //Ja wiem co bym zrobił, sprzedałbym wszystko co się da sprzedać i wyjechałbym z całą rodziną gdzieś do Ameryki Południowej,//

    A wiosna w górach? a jesienią grzyby?
    Dałbyś radę? nie każdy się nadaje stąd wyjechać... tak mi mówił mój Ojciec, który miał okazję wyjechać zaraz po wojnie.
    Był na "robotach" w tej części Niemiec, którą wyzwalało mnóstwo Polaków amerykańskiego pochodzenia, miał dobre zawodowe wykształcenie i zapewniony pobyt tam... a nigdy nie żałował, że nie wyjechał.
  • @Astra 16:14:44
    ...jeśli doszłoby do tego, że nie mógłbym spłacać, to zrobiłbym ten wielki reset...życie w niewoli nie jest żadną perspektywą dla mnie ...byłoby ciężko, ale tak bym zrobił...pozdr
    ..choć i teraz, nie mam kredytów, to utrzymanie domu nie jest łatwe, jest coraz więcej zobowiązań i coraz wyższych...tym frankowym dochodzi podwójna rata...naprawdę nie zazdroszczę tym frankowym , żał mi ich tak po ludzku...
  • @trybeus 16:30:08
    //..życie w niewoli nie jest żadną perspektywą dla mnie//

    Dla nikogo nie jest, ale ucieczka to też nie jest wyjście... a powrotu bys raczej nie miał zostawiając takie długi... więc to też nie była by wolność Trybie, jakieś wyjście ? tak, ale wolność? już nie, tak uważam.

    Odnośnie tych setek tysięcy zadłużonych, to mnie właśnie najbardziej przeraża ich ilość, bo wiadomo, że naiwnych nie brakuje, ale żeby aż tylu?
    Byłam parę lat temu świadkiem, jak pracownica w banku ostrzegała czym grozi wieloletni kredyt we frankach, słyszałam to...
  • @Astra 16:42:47
    ...no tak, ale dla głowy rodziny najważniejsza jest rodzina...a może sytuacja by się odwróciła i po 10 latach rządy objąłby jakiś polski Orban...zrobił amnestię, reset...z tym, że dla tzw frankowych zakładników każdy miesiąc to gehenna, jak ktoś płacił raty np tysiąc złotych a teraz załóżmy dwa tysiące, a zarobki się nie zwiększyły, to niestety muszą oszczędzać na tym czym nie powinni , czyli jedzeniu...powiedz dzieciom, ze dziś nie będą jadły, bo mieszkanie trza spłacać...nie ma bata, wyjechałbym, w Peru przynajmniej łowiłym ryby..no i zdrowe, tanie jedzenie, pan Staszek Tymiński by tu więcej napisał, jakby zaglądnął :))
  • Toć pan też jest w centrum łapanki, trybeus.
    Przecież właśnie panu Kasprowy spod dupy porwali, trybeus. A lasy i ziemię orną też panu wyszabrują już niedługo. Może być i tak, że pan któregoś dnia pięknego na ganek wyjdziesz, by na hale i połoniny górskie okiem o poranku rzucić, a tam ino niemieckie hotele stać będą, oraz kibuce.

    Pana też okradają, trybeus, ino pośrednio, jak na razie. Do Ameryki pitnąć nie jest dobrą opcją, dobry Polak Ojcowizny rzydom na pastwę nie pozostawi. Godniej i po bożemu jest z bronią w ręku swej ziemi bronić, do ostatka walczyć i swych małych łebków do walki przyuczać. Jak pan w boju padniesz, w sprawiedliwej sprawie stając, to od razu do Nieba pana wezmą, zwłaszcza, żeś pan na rekolekcjach był.

    Ciekawe też jest, dla dowodzącego oficera, który wszak psychologiem amatorem dobrym być musi, że troska o dutki taką w was, harnasiach, determinację wyzwala. Toć połowę Polski system panu zajumał, dziatwę panu już w przedszkolu gwałcić i seksować będą, haracz podatkowy i akcyzowy od lat pan opłacasz jak kuntakinte, a pan się nie zrywasz? Nagle, jak do spłacania kredytu przyszło, to dopiero działać pan żeś gotów.

    Kto wie, może to jest metoda dobra, by cywilów na Ojczyźnie do walki poderwać, kredytami ich personalnie obciąźyć. Wynika z tego, że rząd obecny wiele dla obronności kraju naszego czyni.
  • @trybeus
    O Wielki Kogucie!!!!

    Ja to mam zupełnie odmienne skojarzenia z tekstem związane. Aż dziw bierze, że inni tego zauważyć nie raczą.

    Otóż zadziwiają te spotkania rekolekcyjne lemingów. Czy nie dziwi, że modlą się i modlą, a grzechy rozpamiętują, a ciemność ich ogarnia zbliżona do tej panującej w pewnych zakątkach u murzynów.
    Jeśli te rekolekcje nie są miejscem rozwoju lemingozy - to ja mogę za świętego uchodzić. Zatem - skoro ratunku w modlitwie i zdrowaśkach klepanych na okrągło upatrujecie, to może między wami zaczną pojawiać się trochę rozumniejsi, co przynajmniej na rekolekcjach zaczną pouczać jak się zachowywać, aby przetrwać.

    No chyba, że celem nie przetrwanie a przygotowanie do szybszego zejścia...
  • Też chcieli mnie wsadzić na minę :)
    //Opowiadał, jak to obwarowane wtedy były kredyty w złotówkach, niemal nie do przeskoczenia, wyglądało to tak, jakby bank za chiny nie chciały udzielać kredytów w złotówkach. Był w tym złodziejski fortel//

    Dokładnie - złodziejski.
    Miałem już jakąś wiedzę na czym ta przewałka funkcjonuje. Potem jeszcze pogłębiłem.
    Dlatego mam alergie na tych wszystkich piewców lichwy na portalu i w końcu zbanowałem niejakiego Ostatniego Ciula, który mieszał ludziom w głowach i trollował dla lichwy.
  • @Frat boy 16:17:32
    //Lepiej kupowac domy jeden po drugim i sprzedawc po 2-3 latach.//

    A ile już tych domów kupiłeś i sprzedałeś? Pochwal się :)))))
  • @trybeus 16:30:08
    //jeśli doszłoby do tego, że nie mógłbym spłacać, to zrobiłbym ten wielki reset...życie w niewoli nie jest żadną perspektywą dla mnie ...byłoby ciężko, ale tak bym zrobił...//

    No i tak powinna zrobić Polska i inne kraje.
    Zostaliśmy wpuszczeni w maliny przez bezwzględnych bankierskich bandytów.
    Polska nie przeżarła biliona złotych, to w większości pułapka lichwy, procent składany - procenty od procentów i teraz trzeba Lasy sprzedać...
    Mam nadzieję, że jeszcze kilka mocnych drzew się ostoi. Na szubienice.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:58:23
    Islandia się kłania ,tak należy robić. Pzdr.
  • @trybeus
    5*.Pzdr.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:41:27
    ..ee tam... tu nie chodzi o rekolekcje, w zasadzie mógłbym napisać, że na zlocie biwakowym, czy sie modli, czy nie, jednakowo strugany przez lichwiarzy jest...skoro się modli, to powinien też myśleć co tą modlitwą osiągnąć chce...przytoczyłem ten przykład, bo wśród ludzi rzekomo wykształconych zdarzają się mega lemingi...i to jest żałosne...pozdrawiam
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:53:11
    Ostatni Ciul faktycznie już przeginał z tą lichwą...potem się przeniósł do Giereja na m-polska...ale ja go tam tylko trochę gydlikałem, ale ogólnie męczący jest jak diabli...:))

    ...co do życia w Polsce, to naprawdę ludziska powinni sobie obrać twardą strategię...ja na pierwszym miejscu mam punkt "nie tykać się kredytów" chyba, ze mały i taki, który moge spłacic w jeden dzień, ale generalnie i tak szkoda tych pieniędzy (odsetek) im dawać...pozdr
  • @Pan podporucznik 17:14:01
    cyt : "dobry Polak Ojcowizny rzydom na pastwę nie pozostawi"
    ...a kto tu mówi o Ojcowiźnie, mając auto na krechę, chałupę na krechę, byłbym dziad pospolity, więc o ojcowiźnie mowy by nie było...cóż by mnie tu trzymało ???tylko ten pierd*lony kredyt...nie tak ??
  • @Repsol 20:23:40
    ...podziękował :))pozdr
  • Witaj Trybeusie
    Nie miałem żadnych wątpliwości, w jakiej walucie brać kredyt.
    Od franka odstraszył mnie skutecznie spread.
    BTW
    Księga Syracha to nie jest Słowo Boże.

    "Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? (29) Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: (30) Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć."
    (Łk 14:28-30 BT)

    Pzdr
  • @Repsol 20:22:59
    Masz rację, Islandia pokazała środkowy palec (wyprostowany) i nikt jej nie podskoczył.
    Z tym, że ja bym tego nie przeceniał, Islandia to lotniskowiec usrałków...

    Ale za to Grecja może dopiero namieszać.
  • @trybeus 20:24:10
    A bezpośrednio:
    przykre, że KRK nie tworzy miejsc spotkania dla ludzi myślących o przemianach w Polsce w duchu Ewangelii.
    Nie jestem przeciwny modlitwom, ale oprócz nich trzeba też mądrego działania.
  • @trybeus 20:27:53
    Ciul, oprócz zwykłej trollówki dla lichwy to jeszcze "martwił" się o PRS i Wiarę... No prawie taki omnibus jak cymbał z Gdyni.

    //"nie tykać się kredytów"//

    To nie do końca tak. Jeśli jest to kredyt (także zaufania) dobrej, nawet sąsiedzkiej instytucji to czemu nie?
    Głupio by było nie oddać a i warunki byłyby inne.
    Kiedyś pisałem jak takie układy funkcjonują w Islamie.
    Dużo możemy się od nich nauczyć tylko, że lichwa takie pomysły zarzyna w zarodku. Pisałem o tym parę lat temu.
    http://spiritolibero.blog.interia.pl/?id=1860789
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:52:28
    ...oczywiście, ze kredyt na zdrowych zasadach nie jest zły, ale w Polsce nie ma takich, więc póki co trzeba zachować dystans, twardy dystans...
  • @roux 20:40:06
    cześć Roux...jest,, czy nie, facet miał dobrze poukładane w głowie, ten Syrach się znaczy :)))więc jak miał mądrość, to tylko od Boga...
    a ja Ci powiem najlepsze zdanie o kredytach miał św. Tomasz z Akwinu, ale Ciebie pewnie nie rusza, ale dobry jest:))...pozdrawiam:))

    http://www.bibula.com/?p=39136
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:44:37
    ..w KRK brak jest rzetelnej informacji na temat lichwy, nad czym ubolewam więc owieczki też błądzą...to moje autonomiczne zdanie...ora et labora...et cogitare :))
  • @trybeus 21:20:51 dzięki za link
    Jestem z wykształcenia ekonomistą, mam do pieniędzy duży dystans.
    Z wiadomych Ci względów są dla mnie teraz jak sterta śmieci.

    " „Dlatego wam mówię: Przestańcie się zamartwiać o swe dusze, jeśli chodzi o to, co będziecie jeść lub co będziecie pić, albo o swe ciała, jeśli chodzi o to, w co się będziecie ubierać. Czyż dusza nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało niż odzież? 26 Przypatrzcie się uważnie ptakom nieba, gdyż nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichrzy, a jednak wasz Ojciec niebiański je żywi. Czyż nie jesteście warci więcej niż one"
    (Mt 6:23)

    PS
    Z cytowanym wersetem Syracha trudno się nie zgodzić
    Pzdr :)
  • @trybeus 20:27:53
    "nie tykać się kredytów"

    Święte słowa i oby choć jedna osoba się do tego zastosowała!
    Nie trzeba się jednoczyć, walczyć, demonstrować, podpisów zbierać tylko się od kredytów trzymać z daleka. Oszczędność i praca.
  • @trybeus 21:25:36
    //et cogitare//

    Tylko, ze z tym myśleniem to u większości kiepsko...

    Kogutek co pieje po łacińsku, ale jaja :))))))))))))))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:40:52
    Udzielanie kredytów w walucie innej jak państwowa ,powinno być karane z urzędu. No ale jak sprzedano banki to polski dłużnik sam się zakopie na metr w ziemi ,a jak zacznie myśleć inaczej to pojedzie na Ukrainę jako pierwszy z poboru .Demokratycznie to się nazywa ,mają wybór .Pozdrawiam.
  • @Repsol 22:12:35
    Nic dodać nic ująć.

    Ave!
  • @partyzant 22:28:20
    o to to to "jak nie weźmiesz, to przegrasz życie" :))..dokładnie tak wyglądała ta łapanka, całkowicie, perfekcyjnie zorganizowana ...pozdrawiam
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 21:58:23
    Ba :))
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:18:09
    Polskie piekło .AVE. http://rewident.salon24.pl/627612,belka-i-szczurek-sprzyjaja-bankom
  • Lichwiarze i ich naganiacze będą się pięknie prezentować na latarniach
    Amen
  • @trybeus
    5*!
  • @trybeus
    Aha, za TYTUŁ też 5*!
  • Trybeus
    Tu u mnie podrozenie franka szwajcarskiego okreslono: zgoda szwajcarskich bankowcow na zaprzestanie hamowania wzrostu waluty i pozwolenie na jej "naturalny" poziom" .. Podobno ( slyszalam to w radiu) szwajcarzy zaczeli masowo wymieniac franki na euro i rzucac sie na wszystkie towary w przygranicznych krajach - bowiem staly sie tansze o co najmniej 20, 30%. Przygranicznicy ( czyli frontaliers - czyli pracujacy w Szwajcarii) zaczeli lokowac oszczednosci w bankach i cieszyc sie, ze teraz pracuja tyle samo za wieeksza forsiaczke. Smutne i zle miny robia handlowcy szwajcarscy, ktorzy zaczeli tracic zyski, ( klientela hula poza granica), zas media przestrzegaja "frontaliers", ze kiedy drozsze towary szwajcarskie nie sprzedadza sie, to szwajcarscy ( moze i rzytofscy czy i inni) wlasciciele fabryk jak zwykle zrobia "redukcje", ktorej ofiarami na poczatek padna obcy, czyli nie Szwajcarzy ( co ci milusinscy robia , kiedy maja stracic)! Czyli kij ma dwa konce - i byc moze, ze nawet wszechpotezne szwajcarskie banki ugna sie pod presja upadajacej gospodarki ( drogi pieniadz = drogi, niesprzedany towar= strata).
    Ja sama nie jezdze juz do Szwajcarii po benzyne - bowiem kosztuje tyle co umnie i nie wiem czy mam plakac nad stratami dzierzawiacych zaprzyjazniona stacje benzynowa ...Moze zmienia wypasione Mercedesy na liche autka, moze przeczekaja kryzys ...
    Czyli podsumowujac : na drogim franku szwajcarskim jak zwykle zarobi lichwa i bank - ktory moze takze duzo stracic, gdy biedniejszy wyrobnik nie da mu dalej zarobac , bo nie bedzie mial z czego !
    Nie znaczy to, ze wieszcze tu szybki spadek franka - lecz Szwajcaria to takze kraj wytwarzajacy sporo dobr i nie tylko tak zwanych "szwajcarskich zegarkow", ktore staly sie teraz drogie, za drogie dla bogatego Chinczyka ...
    Pozdrawiam ...
  • @partyzant 22:28:20
    "nasza" Dobre określenie .Pozdrawiam.
  • @Ptasznik z Trotylu 22:57:13
    amen !
  • @KOSSOBOR 23:07:15
    dziękuję :))
  • @babaraba 00:01:30
    ...dzieki za komentarz, faktycznie pisałaś, ze tankowałaś tańsze paliwo u Szwajcarów...pewnie sytuacja się odmieni, natomiast jeśli chodzi o Polskę, to jak pisał wyżej @partyzant sytuacja zakładników frankowych nie ulegnie poprawie...mysle, ze chodzi tutaj o przejęcie tanich nieruchomości po bankrutach...zarobi bank, zarobi komornik, nieruchomość tanio kupi jakiś "znajomy królika"...pozdrawiam
  • @autor
    Charakterystyczną cechą ludzi jest widzenie winy za obecny stan rzeczy w przyczynach zewnętrznych, a nie u siebie.

    Po pierwsze nikt kredytobiorców wołami do banku nie ciągnął. Nikt pistoletu im do głowy nie przystawiał.

    Co to jest waluta wie każdy. Kązdy też wie, że kurs może spaść lub pójść w górę i od tego będzie zależała wysokość raty.

    Ponadto moje wzruszenie dzisiaj wzbudziała relacja w GW mężczyzny, który żalił się, że ma ratę teraz na prawie 6 tys złotych i przy pensji 14 tys netto ( razem z żoną) nie wiedzą jak żyć. No bo jeszcze prywatna szkoła dla dzieci, niania z dwa kafle no i na narty do Toscani już nie pojadą. Na Malediwy nie polecą. O piątej rano muszą wstać by pracować.

    Piąta rano rzeczywiście ciężka godzina ale jak się ma dom z dwoma łazienkami za ponad milion złotych to mógłbym to przeżyć.

    Na idiotów nie trafiło. To byli normalni inteligentni ludzie, którzy potrafili liczyć.
  • @trybeus 09:19:32
    Qrczę, Trybie, chyba JAKUBA Franka? ;)
  • @trybeus
    Dawanie kredytu we "frankach" było bezprawiem!!! Kto pozwolił na te złodziejstwo mimo wyroku polskiego sądu. To on powinien zasiedlić celę a banki te znacjonalizowane albo won bez pieniędzy!!! - NIE MA kredytów we frankach. To kredyty w złotych z klauzulą indeksacyjną prawomocnie zakazaną przez polski sąd!!!!!! . Bankowi lobbyści dwoją się i troją, by utrzymać izolację opinii publicznej od bankowego procederu rabunkowego. W mediach wciąż powtarzana jest teza jakoby frankowi kredytobiorcy domagali się budżetowej pomocy od innych podatników. To brednia uparcie podsuwana właśnie przez nich, bankowych lobbystów. Uparcie i wciąż skutecznie, bo już obowiązująca do niedawna opowiastka o „stratach” banków ma mniejsze branie, media zaczęły wyczuwać, że dalszy, tak bezczelny rabunek trudno będzie obronić. Protest rabowanych narasta, władza zaczyna drapać się po głowie. Dwa dni temu wreszcie ludzkim głosem przemówił szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak składając rozsądną propozycję, a teraz dotychczasowy twardy protektor banków, minister finansów Mateusz Szczurek właśnie przyznał, że jednak banki muszą trochę ustąpić… Więc jeszcze raz: frankowi kredytybiorcy nie chcą żadnej pomocy finansowej od państwa. Nie chcą żadnego „ratowania”. Odwrotnie: to oni chcą ratować polskie państwo. Pomóc mu, żeby nie było „kamieni kupą”, ale istniało, tzn. żeby było w nim przestrzegane prawo. Także przez wielkie, międzynarodowe korporacje, także przez zagraniczne banki. Oczywiście zasadnicze zmiany (proponowane przez prof. Modzelwskiego, sen. Biereckiego czy posła Jasińskiego) w polskim prawie skandalicznie faworyzującym banki wobec klientów – są konieczne. Ale to kolejny krok. I nic on nie da, jeśli także to nowe prawo będzie przez banki tak samo ignorowane. Na razie więc - wyegzekwujmy prawo istniejące. Czy polscy dziennikarze i ci wciąż niedoinformowani politycy są w stanie zrozumieć ten prosty fakt, że od kilku lat banki w biały dzień okradają kilka milionów Polaków stosując w 700.000 umów złodziejską klauzulę prawomocnie zakazaną przez polski Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów? Jest to klauzula indeksacyjna dająca bankowi nieograniczone możliwości naliczania kursu kompletnie wedle własnego widzimisię, bez obiektywnych kryteriów. Kredyty te nie są wcale kredytami frankowymi, ale kredytami w złotych, które cwanie próbowano zamienić w instrument spekulacyjny indeksując do kursu franka. Ale takie indeksowanie jest nielegalne. Klauzuli tej NIE WOLNO w Polsce stosować. Kto ją nadal stosuje wiedząc o wyroku sądu i nakazie wykreślenia jej z umów – ostentacyjnie łamie polskie prawo. Kto mataczy na rzecz przestępcy – uczestniczy w jego przestępstwie. autor: Maciej Pawlicki
  • @Bibrus
    Byłem z ciekawości dzisiaj w Banku Millennium, choć nie mam żadnego kredytu, zapytać, jakie będzie stosować rozwiązania. Dowiedziałem się, że banki wiedziały, że frank jest chroniony przelicznikiem 1,2 do 2016 r. i w ostatnim czasie skupywały wielkie ilości franków ......!!! a więc wiedziały, że bedzie "uwolniony", że będzie można krocie zarobić. Tyle, że Szwajcaria nie czekała do 2016, a zrobiła niespodziankę w 2015r. Na tym przekręcie zarabiają tylko banki. Panienka z okienka po prostu niechcący podzieliła się ze mną swoją wielką bankową wiedzą tajemną o bankowości dla laika niedostępną..Otóż problem polega w wysokości zadłużenia, które znacznie przekracza wartość nieruchomości. Część z osób, które ma kredyt "frankowy" bardzo chętnie oddałoby nieruchomość bankowi i pozbyło sie balastu, ale nie może bo wartośc nieruchomości jest już o ponad połowę mniejsza niż wysokość zaciągniętego kredytu po przeliczeniu owego kursu, ponadto każdy kredytobiorca podpisuje weksel inblanco, który daje bankowi, możliowość ciągłego naliczania odsetek za dług przeterminowany średnio w wysokości 16% i na pewno ten dług wyegzekwuje. I teraz pojawia się pytanie jak wogle KNF mimo wyroku polskiego sądu o nielegalności takiego przeliczania dopuscił możliwość udzielania kredytu tego typu? w praktyce nie jest to kredytem a grą hazardową. W prawdziwym kredycie może się zmieniac jedynie wartośc oprocentowania odsetek, a jego wysokość, czy frankowcy rozumieją tę różnicę ? to godzi w fundamentalne poczucie sprawiedliwości społecznej. A zatem najuczciwszym rozwiązaniem tej sytuacji jest przewalutowanie kredytu na złotówki po kursie z dnia jego zaciągnięcia z jednoczesnym wyrównaniem kwoty odsetek do kredytu złotówkowego. Takie rozwiązanie oznacza, że nikt do tego nie dopłaca poza kredytobiorcami. Banki już i tak swoje krocie zarobiły, ale jak myślicie, czy banki będące w żydowskich rękach dopuszcza taką możliwośc ??? Ja uważam, że nie, będą strzyc goi aż miło. Np. mam kredyt w UK tzw. mortgage, jak przestanę spłacać zabierają mi chate i jestem wolny, kredyt na 4,75 % w funcie wpłata 10%, uczciwie sprawa postawiona, a w Polsce kredyt we "franku", banki w Polsce nie miały nigdy tyle franków co pożyczyły to było zwykłe wirtualne żydowskie oszustwo na nieświadomych tego gojach lecz pieniądze ściągane od naiwnych goi już nie wirtualne lecz prawdziwe, oszukali klientow wciskając im kredyt we "franku" jak frank był po 2 zl , żądaja dodatkowych zabezpieczeń, ja się pytam jakim prawem? kredyt to też ryzyko banku i powinno być dzielone /ryzyko/ solidarnie, wogóle "polskie" czyli żydowskie banki to raczej organizacja przestepcza niz biznesowa, a ludzie powinni zrezygnować w Polsce z jakichkolwiek kredytów w tych bankach bo kredyt w walucie wymienialnej dla zarabiającego w złotówkach to hazard..niestety. Kredyt hipoteczny jest jak kupno akcji na giełdzie, więc podaję przykład, że nawet giełda ma mechanizmy zabezpieczające, mimo że tam nie inwestują szaraki, tylko ludzie naprawdę świadomi ryzyka. Ps. Według ostatnich doniesień z SNB (Narosowy Bank Szwajcarii), banki w ogóle nie kupowały franków! To jest przekręt stulecia. Gdyby kupowały franki, to kurs franka nie był by po 2 zł, a zdecydowanie wyżej. Przecież w Polce udzielono 700 tys. takich kredytów, a w pozostałych krajach Europy Środkowo Wschodniej jeszcze kilkaset tysięcy. Więc cały żydowski pic polegał na tym, że oni/une nie pożyczali franka a denominowali, czyli chciałeś 200 tys zł, pożyczali ci 100 tys wirtualnych branych z powietrza, kapelusza, "franków" po 2 zł, une są bardzo cwani, nastapilo przez unych przerzucenie ryzyka kursowego na klienta, ot taka żydowskamanipulacja i eksperyment na nieświadomych tego naiwnych gojach. Zawsze mówiłem, pisałem: zarabiasz w złotych bież kredyt w złotych. Parę osób ponoć bardzo wykształconych a raczej "wykrztałconych", prawników, ekonomistów w rodzinie nie posłuchało tej rady i teraz jest płacz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031