Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
325 postów 8463 komentarze

blog trybeus'a

trybeus - ...katol i moher z kościoła toruńskiego, parafia podhalańska...łowca jehowitów...

Patriotyzm według PiS-u, a sprawa abp Wielgusa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po Marszu w obronie demokracji organizowanego przez PiS rozgorzała dyskusja po wycofaniu się biskupów z Komitetu Honorowego...

Po marszu w obronie demokracji organizowanego przez PiS rozgorzała dyskusja po wycofaniu się biskupów z Komitetu Honorowego...dyskusja to eufemizm, określiłbym to medialnym linczowaniem niepokornych biskupów przez co bardziej krewkich działaczy PiS-u. Już nie będę przytaczał z litości haseł o "purpuratach zaprzańcach", bo szkoda mi czasu na cytowanie fanatyków...dodam tylko, że można było przeczytać też komentarze, że purpuraci nie są z Narodem. No fakt, niektórzy nie są, ale też Naród to nie PiS i Naród to nie Gazeta Polska...ale żeby zobaczyć, czy działacze PiS-u mają mandat na podpieranie się biskupami w swoich wizerunkowych, politycznych przedsięwzięciach trzeba cofnąć się do roku 2007, gdzie dokonał się lincz na namaszczonym przez Boga arcybiskupie Wielgusie, który miał objąć stanowisko Metropolity Warszawskiego. Nieoceniona rola PiS-u i środowisk Gazety Polskiej w tym linczu odciska się dzisiaj piętnem, to trzeba przypominać, aby ci, którzy będą głosować, czy sympatyzować z tymi środowiskami wiedzieli, że prawda nie jest relatywna, prawdy nie da się zamilczeć...

Na portalu "prawy.pl" ukazał sie artykuł odnoszący się do wywiadu, jaki przeprowadził Nasz Dziennik z abp Stanisławem Wielgusem. Artykuł ten dotyczył książki autobiograficznej oraz zdarzeń z roku 2007 polecam artykuł: prawy.pl/z-kraju/7887-ks-abp-stanislaw-wielgus-to-byly-naciski-na-lecha-kaczynskiego

Co mnie jednak najbardziej uderzyło... fragment w którym abp. Wielgus wypowiada się o tych, którzy zrobili na niego tą nagonkę. Cytuję z portalu "prawy.pl":

(...) "W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. abp. Stanisław Wielgus przyznaje jednak, że w tamtym czasie największy atak na niego przepuścili niektóre media prawicowe i katolickie. - Cały czas jednak trudne jest dla mnie do uwierzenia to, że tzw. katoliccy dziennikarze wzięli w tym ataku na mnie zasadniczy udział – przyznaje.

- Niektórzy, zwłaszcza celował w tym Tomasz Terlikowski, malowali mój obraz jako karierowicza, który dla kariery gotów jest zrobić wszystko. A ja jestem wewnętrznie przekonany, że zupełnie mi na karierze nie zależało. Jeśli już miałem jakieś plany, to chodziło mi o rozwój nauki, o nic więcej - wymienia.

Wiele żalu ks. abp. Stanisław Wielgus ma także do ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przyznaje, że „faktem jest, że Lech Kaczyński stał się moim nieprzyjacielem i bardzo mu zależało, żebym nie został arcybiskupem warszawskim”. Jednak, jak zaznacza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, „widocznie był czymś straszony czy szantażowany, że podjął później takie, a nie inne decyzje. Ale według mojego przekonania, to były siły zewnętrzne, absolutnie nie kościelne i nie religijne, które skoncentrowały się na ataku na mnie. Ostatecznie Kościół został uwikłany w ogromną awanturę”. Podobnie, jak zauważa w wywiadzie szantażowano i naciskano na ks. Prymasa Józefa Glembpa, który skrytykował nagonkę.
Dopytywany, czy ktoś próbował naprawić wyrządzone szkody, odpowiedział: - Z tego, co wiem, niektórzy z nich dostali wielkie pieniądze „za Wielgusa”. Chwalili się, że wyszli z długów, które mieli. Niektórzy chwalili się, że po tym wszystkim zostali prawdziwie docenieni jako dziennikarze. Atak na mnie zatem wykorzystali do celów prywatnych, a mnie zarzucają karierowiczostwo”

(...) Tyle z cytatu, natomiast znalazłem także bardzo ciekawy artykuł Magdy Braun napisany po przeczytaniu książki Sebastiana Karczewskiego „Zamach na Arcybiskupa. Kulisy wielkiej mistyfikacji”, gdzie możemy przyjrzeć się kulisom intrygi przeciwko abp Wielgusowi snutej przez środowiska GP oraz PiS-u, a także zobaczyć nazwiska dziennikarzy, którzy mogli - cytuję: "dostać wielkie pieniądze "za Wielgusa". Artykuł jest pod linkiem: 

www.konserwatyzm.pl/artykul/10210/braun-anatomia-iii-rp-czyli-come-back-sprawy-abpa-stanislawa

Ja natomiast wkleję fragment odnoszący się do tematu postu:

(...) Lincz na arcybiskupie Wielgusie był organizowany w trójkącie: „Gazeta Polska” – Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – IPN. Potem dołączyły praktycznie wszystkie media, Rzecznik Praw Obywatelskich i część Episkopatu. Autor zastanawia się nad rolą „podpalacza”, czyli „Gazety Polskiej”. Ustalił kto przekazywał tej gazecie dokumenty z IPN. Był nim Marek Wichrowski ze Stowarzyszenia Wolnego Słowa (sic!). Wcześniej to w tym środowisku naradzano się nad tym, jak uderzyć w hierarchę. Wichrowski wypożyczył akta z pełną premedytacją, mówiąc w Prokuraturze: „W momencie, kiedy składałem wniosek do IPN miałem zamiar przekazać uzyskane dokumenty znajomym historykom i „Gazecie Polskiej”. 3 stycznia 2007 roku Marek Wichrowski odwiedził siedzibę IPN w Warszawie, by odebrać decyzję Prezesa IPN o udostępnieniu materiałów i złożyć wniosek o wykonanie ich papierowych kopii. Otrzymał je następnego dnia. „Po odebraniu tych dokumentów z IPN umówiłem się z Sakiewiczem, Krzyśkiem Markuszewskim. Spotkałem się z nimi tego samego dnia. Spotkałem się z nimi w siedzibie „Gazety Polskiej”. Sakiewicz skopiował te dokumenty. Ja wyraziłem na to zgodę” – stwierdził prof. Wichrowski. Po południu materiały pojawiły się na stronie internetowej tygodnika.

Komentarz Karczewskiego jest następujący: „Opublikowanie przez „Gazetę Polską” kopii dokumentów, znajdujących się Karcie Kieszeniowej Jacket nr 7207, należy uznać za przestępstwo określone w art. 49 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych – stwierdziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Jak czytamy w uzasadnieniu decyzji prokuratury, redaktor naczelny tygodnika – Tomasz Sakiewicz, „ponoszący odpowiedzialność za publikowane informacje, nie był osobą uprawnioną do publikacji tych danych, nie uzyskał bowiem zezwolenia od osób zainteresowanych, zgodnie z wymogami prawa prasowego”. Analizując materiał dowodowy w tej sprawie prokurator Katarzyna Jakacka uznała, że zarówno zachowanie redaktora „Gazety Polskiej”, jak i Marka Wichrowskiego „wyczerpało ustawowe znamiona czynu zabronionego określonego w art. 49 ustawy o ochronie danych osobowych”. 28 sierpnia 2008 roku umorzyła jednak postępowanie w tej sprawie ze względu „znikomą społeczną szkodliwość czynu”.

Znikoma społeczna szkodliwość czynu”! Złamanie prawa, rozpętanie afery na cały kraj, zniszczenie człowieka – to „znikoma szkodliwość”! I jak tu się dziwić powtarzającym się faktom gangsterstwa dziennikarskiego? Skoro coś takiego jest „znikomo szkodliwe”, to co mówić o innych sprawach tego typu? Zastanawiając się nad odpowiedzią na pytanie o motywy postępowania „Gazety Polskiej” w tej sprawie Jan Engelgard pisał sześć lat temu: „Redaktorom GP nigdy nie podobało się, że ośrodki katolickie skupione wokół idei Prymasa Wyszyńskiego ostrzegają przed działaniem masonerii. W głośnym, wymierzonym w Radio Maryja, artykule Elizy Michalik i Pawła Lisiewicza z 2002 roku zdawano dramatyczne pytanie – antykomunizm czy walka z masonerią? Nerwowo reagował na ataki na masonerię poprzedni redaktor naczelny GP Piotr Wierzbicki. Uważał to za aberrację. Pada tu cień Loży „Kopernik” założonej w Paryżu i skupiającej tzw. patriotów-masonów (jej członkiem był (jest) lustrator totalny, obecnie szef TVP, Bronisław Wildstein – patrz Ludwik Hass, „Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999 – słownik biograficzny”, Warszawa 1999). Atakujący Radio Maryja sugerowali, nieprawdziwie, że trzon publicystów Radia to byli działacze „reżimowych organizacji katolickich” (PAX, PZKS, ChSS), a w ogóle to nie wiadomo, kto za Radiem stoi – tu pojawiał się często zarzut, że nadajniki Radia są na Uralu – to zaś wystarczało obsesjonatom do stwierdzenia, że za wszystkim stoją… rosyjskie służby specjalne. Nienawiść do Radia Maryja sprawiła, że redaktorom GP łatwo przyszła decyzja o bezprecedensowej akcji przeciwko duchownemu z Radiem związanym. Od lat GP twierdzi, że walczy o oblicze polskiego patriotyzmu i katolicyzmu – a wrogiem nr 1 jest Radio Maryja. Zrobiono więc wszystko, by „człowieka Radia Maryja” na stolicę arcybiskupią nie dopuścić”. I dodawał: „Dla lustratorów casus abpa Wielgusa to kamień węgielny IV RP. Uczyniono z tej sprawy coś na kształt punktu zwrotnego, to że przy okazji naruszono Konkordat, sponiewierano hierarchę i cały Kościół, ośmieszono Polskę na całym świecie, dano pożywkę największym wrogom katolicyzmu – nie ma znaczenia, najważniejsze, że „lustracji nie można już powstrzymać” (J. Engelgard, „Dlaczego atak wykonała „Gazeta Polska”?, „Myśl Polska”, 28 stycznia 2007 r.)

Nie jest dziełem przypadku, że „Gazeta Polska”, uznawana oficjalnie przez mainstream za „oszołomską”, tak naprawdę cieszyła wtedy się jego cichym poparciem. W przypadku prezydenta Lecha Kaczyńskiego nawet nie cichym. Po słynnej nocnej naradzie u prezydenta z 6 na 7 stycznia 2007 roku, na której wspólnie z abpem Kowalczykiem i bpem Liberą uzgodniono, że nie dojdzie do ingresu abpa Wielgusa – pan prezydent natychmiast zadzwonił z „radosną” wieścią do red. Tomasza Sakiewicza. Plan się powiódł. Kropką nad „i” były oklaski Lecha Kaczyńskiego w katedrze warszawskiej po ogłoszeniu rezygnacji abpa Wielgusa. Po czymś tak niesłychanym polityk taki powinien być przez Kościół potępiony, a jak się to skończyło wiemy. W ogóle z Lechem Kaczyńskim autor książki miał problem – wszak „Nasz Dziennik” i Radio Maryja uprawiają obecnie jego kult. Dlatego jego rola w spisku nie jest zbyt eksponowana a ostrze ataku skierowane jest gdzie indziej. Tymczasem rola Lecha Kaczyńskiego była w tych wydarzeniach znacznie większa, kto wie, czy nie kluczowa.

Jak pisałam na początku, nikt teraz nie wraca do sprawy Wielgusa. Ale zostały teksty, wypowiedzi i oceny. Autor przytacza obszerne fragmenty ziejących jadem i nienawiścią artykułów takich tuzów dziennikarstwa, jak Tomasz Sakiewicz, Katarzyna Hejke, Robert Krasowski, Piotr Semka, Zbigniew Nosowski, Tomasz Terlikowski, czy Paweł Milcarek. Przytacza wyjątkowo podłe opinie Jarosława Gowina, czy obłudne wypowiedzi historyków – prof. Andrzeja Paczkowskiego i dr. Antoniego Dudka. Budzą one dzisiaj, po ujawnieniu prawdy, wyjątkowo odrażające wrażenie. Nie ma co liczyć, żeby ktoś z wymienionych przeprosił za to, co zrobił. Paradoks polega na tym, że w tym czasie publicznie bronili abpa Stanisława Wielgusa tylko Prymas Polski Józef Glemp i gen. Gromosław Czempiński (pomijam oczywiście wymienione już konserwatyzm.pl, „Myśl Polską”, Radio Maryja i „Nasz Dziennik”).

Książkę Karczewskiego powinien przeczytać każdy, gdyż wbrew tytułowi, nie jest ona tylko opisem jednego, skandalicznego zdarzenia. To książka o mechanizmach funkcjonowania III RP. To książka o tym, jak w „demokracji” prawo i prawda mogą nie mieć żadnego znaczenia, jak instytucje powołane do obrony godności człowieka w chwili próby idą na pasku dominującej tendencji politycznej. Abp Stanisław Wielgus musiał przegrać, bo miał przeciwko sobie media, Prezydenta RP, IPN, przeróżne „komisje historyczne”, a nawet część hierarchii kościelnej. Zdruzgotaną ofiarę zmuszono do rezygnacji nie tylko z funkcji, ale i z procesu lustracyjnego, którego chciał (IPN celowo przedłużał przekazanie do sądu dokumentów). Proces ujawniłby mechanizmy kłamstwa i bezprawia. Dlatego abpa Wielgusa wezwał do siebie Przewodniczący Episkopatu i „zaproponował” mu opuszczenie Warszawy. Nie ma człowieka, nie ma sprawy. Milczenie wokół książki Karczewskiego pokazuje, że ta strategia jest nadal realizowana.


Tyle z artykułu Magdy Braun...ja tylko mogę dodać, że prawda i tak zawsze wypływa ...tylko prawda nas Polaków naprawdę wyzwoli...
 

KOMENTARZE

  • KACZYŃSKI I WIELU Z TYCH CO ZACHOWALI SIĘ JAK NIE NALEŻY PONIEŚLI JUŻ KARĘ!!!!
    BÓG JEST SĘDZIĄ SPRAWIEDLIWYM, KTÓRY ZA DOBRO WYNAGRADZA A ZŁO KARZE!!!!

    CI CO NIE NAPRAWILI KRZYWD ARCYBISKUPOWI PÓJDĄ DO PIEKŁA I ŹLE SKOŃCZĄ ORAZ WARTO PAMIĘTAĆ, ŻE ZA ZAMACH NA BISKUPA JEST SIĘ EKSKOMUNIKOWANYM IPSO FACTO!!!! PiSowcy i GPowcy oraz inni linczerzy, z żydziakiem Terlikowskim, wybitnym judeochrześcijaninem - żyją po prostu w stanie ANATEMY!!!

    W żadnym miejscu orędzia ewangelicznego ani przebaczenie, ani też miłosierdzie jako jego źródło, nie oznacza pobłażliwości wobec zła, wobec zgorszenia, wobec krzywdy czy zniewagi wyrządzonej. W każdym wypadku naprawienie tego zła, naprawienie zgorszenia, wyrównanie krzywdy, zadośćuczynienie za zniewagę, jest warunkiem przebaczenia. */JAN PAWEŁ II DIVES IN MISERICORDIA encyklika o Miłosierdziu Bożym/ /http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/dives.html#


    PRZESTĘPSTWA PRZECIWKO WŁADZY KOŚCIELNEJ I WOLNOŚCI KOŚCIOŁA

    Kan. 1370 - § 1. Kto stosuje przymus fizyczny wobec Biskupa Rzymskiego, podlega ekskomunice, wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej; jeśli jest duchownym, można dodać stosownie do ciężkości przestępstwa także inną karę, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego.
    § 2. Kto czyni to względem posiadającego sakrę biskupią, podlega interdyktowi wiążącemu mocą samego prawa, a jeśli jest duchownym, również suspensie wiążącej mocą samego prawa.
    § 3. Kto stosuje przymus fizyczny wobec duchownego lub zakonnika, z pogardy dla wiary, Kościoła, władzy lub posługi kościelnej, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.
    Kan. 1371 - Powinien być sprawiedliwie ukarany:
    http://www.zaufaj.com/prawo-kanoniczne/64.html
  • Cześć Trybeusie,
    będą nas spychać i rugować z każdego miejsca w medialnym świecie.
    To już się dzieje. Mamona i swąd szatana zaczyna coraz wyraźniej hasać w kościele. Przepowiedziane jest, że tak ma być i musi się wypełnić pismo, choćby część stanowiąca o Apokalipsie. Naszym jedynym i realnym zadaniem na dziś jest trwanie w wierze i przekazywanie prawdy młodym tak by w odpowiednim momencie byli gotowi podnieść wysoko sztandar wolnej i niepodległej. Bez prawdy jest to niemożliwe.

    "Księdzu Popiełuszce bardzo zależało na tym, aby polska młodzież dorastała w pełnej wolności, wiążącej z dziejami Ojczyzny i Ewangelią. Stąd też bronił młodzież przed zakusami ideologii komunistycznej, szerzącej ateizm, każący klękać przed bogiem wymyślonym według własnych możliwości. Wskazywał, że tylko połączenie sił Kościoła, rodziny i wychowawców sprawi, że nie dojdzie do wyniszczenia w umysłach młodych Polaków poczucia przynależności do kręgu kultury chrześcijańskiej i – jak to określił – porzucenia „zdrowego patriotyzmu”.

    Aby taka sytuacja nigdy nie mogła następować, człowiek wolny powinien kierować się prawdą. Czym jest wszakże prawda? Żoliborski rezydent odpowiadał z prostotą i szczerością: zgodnością słów z czynami, wypowiadaniem wskazującym na realny stan rzeczy. Kto używa pięknych sformułowań, niemających jednak pokrycia w faktach, ten propaguje kłamstwo i fałsz. Tymczasem partyjna propaganda przekreśla chrześcijańską antropologię, odrzuca Bożą obecność jako niezawodną i najwierniejszą, wraz z prawdą faktów, prawdomównością i utożsamieniem prawdy z osobą Jezusa Chrystusa; nie przyjmuje, że naród polski już wie, czego chce, i nikomu nie uda się tej wewnętrznej przemiany cofnąć ani zagłuszyć, nie wyłączając szatana. Ważne jest tylko, aby nie poddawać się lękowi, płynącemu z zagrożenia. Sprawia on bowiem, że tracimy duchową orientację, zaczynamy działać wbrew sumieniu, które ujawnia się jako główny miernik prawdy. Kiedy jednak godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości, chociażby w imię prawdy religijnej, wówczas pokonujemy trwogę i grozę. Żyjemy tak, że prawda i męstwo idą ze sobą w parze."
    Źródło:
    http://www.verbasacra.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=32:b-ks-jerzy-popieuszko
  • Abp. Wielgus NIGDY NIE BYŁEM WSPÓŁPRACOWNIKIEM SŁUŻB PRL
    https://www.youtube.com/watch?v=fIO8H2GH1Ag
    https://www.youtube.com/watch?v=oAbJXeqSRxY
    https://www.youtube.com/watch?v=mqyz05smmnQ
    https://www.youtube.com/watch?v=WDA1We6X5vY
  • @Janusz Górzyński 00:39:41
    ...bardzo dziękuję za linki :))pozdrawiam
  • @autor
    //Ale według mojego przekonania, to były siły zewnętrzne, absolutnie nie kościelne i nie religijne, które skoncentrowały się na ataku na mnie. //

    To są słowa klucze, wypowiedziane przez zniszczonego abp Wielgusa i
    brzmią tak jak powinny.... strasznie ...
  • @Bibrus 00:35:32
    Bibrusie...bramy piekielne go nie przemogą...to jest czas próby, czas naszych decyzji....pod jakim sztandarem Polacy chcą iść, czy pod sztandarem Chrystusa, czy pod sztandarem "mordercy od początku"...pozdrawiam

    ps dzięki za ciekawy komentarz...
  • --------- wy polacy !!!
    --------- ile Państwo polskie MA WIEKÓW ?????
  • Okazuje się, że dla żydobolszewi
    czyli jednego z wcieleń Szatana, nie ma rzeczy niemożliwych.

    Można poniżyć w oczach wiernych najlepszego nawet Pasterza.
    Księdza Wyszyńskiego uwięziono ale księdza Wielgusa chciano zabić. Cywilnie i duchowo.

    Stąd gorzki wniosek, że tamta żydokomuna ewoluuje i teraz ma się jeszcze lepiej.

    A stado zaczadzonych (tych potrafię zrozumieć) i horda płatnych pachołków żydobolszewi będą pod niebiosa wychwalać kurdupla z Żoliborza. Toć on gorszy od całego PO razem wziętego.
    Tamci zaprzańcy nie udają przynajmniej "prawdziwych Polaków i katolików".
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:53:41
    ...ufam, że "stado zaczadzonych" topnieje i w końcu dotrze do nich, że znów uczestniczą w wielkiej mistyfikacji, w wielkim spektaklu pod tytułem " Walka o niepodległość"...po 25 latach ściemy Naród powinien wyczulić wszystkie zmysły...tak na logikę...
    ...cholerne te Puławiany, nie ?? :)))

    ...pozdr
  • @trybeus
    Czytałam książkę Karczewskiego. Jest wstrząsająca i szokująca.

    Dzięki za tę notkę, Trybie - jest BARDZO WAŻNA.
  • @trybeus
    Mam stale przed oczami ten rechot LK w katedrze...

    No i mamy Nycza w efekcie.
  • @trybeus 01:08:37
    Też mam taką nadzieję.
    Ale co zrobić z tą hordą płatnych pachołków żydobolszewi?

    Sądzę, że każdy powinien rozglądać się uważnie wokół (czy to w realu czy w necie) i stosować ostracyzm, marginalizować i ośmieszać publicznie.
    Aż do skutku.
    Oni jak trzeba to nie wahają się nawet przed zabójstwem ale nam, Chrześcijanom to nie przystoi.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:53:41
    "Księdza Wyszyńskiego uwięziono" - to jest mało powiedziane. Byłam w Stoczku Klasztornym/Warmińskim i znam szczegóły. Nie był pewien dnia ani godziny.
  • @KOSSOBOR 01:22:32
    Czytałem Jego zapiski więzienne. Jego wiara była większa od strachu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:53:41
    "Stąd gorzki wniosek, że tamta żydokomuna ewoluuje i teraz ma się jeszcze lepiej."

    Ewoluuje ponieważ była i jest przez siły tzw. patriotyczne źle i mylnie rozpracowana. Dzisiejsze problemy są praktycznie identyczne z problemami przedrozbiorowymi Rzeczypospolitej a przecież żydzi wtedy nie byli jeszcze mocni! Marnujemy czas "ganiając za żydem" zamiast złapać się za konkrety!
  • @Stara Baba 01:28:22
    Nie sądzę, żebyśmy tylko tracili czas.
    Wróg, żeby go skutecznie pobić, musi być najpierw zidentyfikowany.
    I czy to żyd czy inny Niemiec czy rusek to nie ma znaczenia.

    Jak dobrze sobie Babo poczytasz na portalu to jest szereg malutkich (na razie) kroków naprzód. Ale ponoć wielki marsz zaczyna się od małego kroku.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:37:01
    " Wróg, żeby go skutecznie pobić, musi być najpierw zidentyfikowany."

    No widzi Pan, mówimy tak samo a myślimy inaczej. Polak z żydem, ruskiem
    czy szwabem umiał i nadal umie dawać sobie rade. To nie jest nasz największy wróg. Rzeczpospolita nie dla tego upadla bo hordy "Buszmenów" na granicy stały. Tak samo jest i dzisiaj. Czy widzi Pan obce wojska na granicy Polski?
  • @Stara Baba 01:50:36
    Żeby stali "u granic" to byłoby wszystko jasne.
    Ale my ich mamy już w domu. Dlatego tak ważna jest identyfikacja.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 01:55:57
    Nie mamy, ... jeszcze nie mamy. Tych parę obcych sztuk to żadna siła.
    Nas zniewalają własne "małpy i papugi". Nikt inny.
  • @Stara Baba 01:50:36
    PS. A namnożyło nam się tego domowego robactwa.
    Kiedyś, nawet jeszcze przed wojną, było jasne kto jest kto.
    Teraz pochowali się, przyjęli polskie nazwiska, pokończyli najlepsze polskie szkoły, zajęli najlepsze miejsca w państwie i udają Polaków. Udają...
  • Stowarzyszenie Wolnego Słowa, ciekawy twór wart przyjrzenia się.
    Tutaj jest lista członków SWS, warto uważnie przeczytać, sporo z tych nazwisk pojawiało się/pojawia się w różnych miejscach, bywają znani choćby lokalnie.

    http://www.sws.org.pl/index.php/component/content/article/107-lista-czlonkow-sws

    Akurat kilka z tych osób gdzieś kiedyś spotkałem u teraz się zdziwiłem jak oni trafili do tego stowarzyszenia? Jaki był klucz przyjmowania? Być może wskazówką jest inna strona w sieci.

    http://jewsgatepoland.wordpress.com/2013/04/09/jews-silesia-upper-silesian-world-jewsgatepoland-zydzi-na-gornym-slasku-lata-80te-i-po/
  • @Stara Baba 01:59:30
    Jasne, "małp i papug" domowego chowu też nie brakuje. Ale to nie jest największe zagrożenie.

    Gdyby nasze państwo nie było tak "teoretyczne" to nie miałyby racji bytu. A tak, to dla kasy przyklejają się do piątej kolumny.
    Kurwy i cichodajki są wszędzie.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 02:06:21
    Ja nadal będę stal przy swoim.
    "Polak z żydem, ruskiem czy szwabem umiał i nadal umie dawać sobie rade." Problem pojawia się wtedy gdy wróg jest Polakiem a co gorsza
    jest częścią tegoż patrioty rodziny. My nie możemy poradzić sobie
    z własnym cieniem.
    PS: przeczyta Pan sobie post z Neonu „Dokąd idziesz, Polsko?!” i głęboko się zastanowi co jest grane.
  • @Stara Baba 02:18:50
    Różnica zdań między nami jest detaliczna, trochę inne rozłożenie akcentów :) Wiadomo o co chodzi.
  • @Stara Baba 02:18:50
    Tak w temacie :)
    Ktoś chyba zhakował żydowską gazetkę ...

    //Nie znaleziono strony o podanym adresie

    Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona.

    Prawdopodobnie została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta.//

    http://www.gazeta.pl/0,0.html?status=hp404
  • @Astra 02:31:43
    Szczerze mówiąc nie zrozumiałem.
  • @Stara Baba 02:34:45
    A czego?
    Nie można wejść na stronę internetową Gazety Wyborczej...

    //"Polak z żydem, ruskiem czy szwabem umiał i nadal umie dawać sobie rade." //

    No chyba, że to Mosad... :)))
  • @Astra 02:40:09
    Pani rozumowanie jest bardzo płytkie.
    Kilka wieków temu jedna z gałęzi mojej rodziny przesunęła się na wschód Mazowsza. Niedługo bo kilka dekad ale byli właścicielami Lomzy i okolic a także tego przeklętego Jedwabna. Nie muszę dopowiadać iż były to tereny o 40~70% zaludnieniu żydowskim. Tak jednak jak zapiski wskazują i ludzie w pokoleniach przekazywali, nasze żydki chodzili u nas jak w szwajcarskim zegarku. I biskupi i właściciele z mojej rodziny byli miłościwi, ale gdy przyszła taka potrzeba to nie tylko żydki obrywali. Tak wiec proszę mi tu nie insynuować kim jestem gdyż znam historie swojej rodziny. To nie my żydków rozpuściliśmy a już na pewno strachu przed nimi nie mamy. To są zwykli ludzie jak wszyscy a psychoza jest robiona sztucznie i to po to aby od prawdziwych sprawców naszych klęsk podejrzenie odciągnąć.

    PS: wspominałem kiedyś o zrobieniu przez moja osobę testu DNA.
    To właśnie miedzy innymi dla pewności czy jakaś laleczka z rodziny z powodu liczebności żydów na naszych ziemiach sobie na jednym z nich nie pojeździła. Musze Panią zmartwić. Według układu DNA kwalifikuje się do miana Polaka.

    A Pani, czy robiła już swoje DNA? Czy tylko na słowo?
  • @Stara Baba 03:05:52
    Panie... opanuj się pan, nic nie insynuuję.
    Właśnie chciałam pół godziny temu wejść na stronę gazeta.pl i taki komunikat się wyświetlił.

    I co z tym pana DNA? napisali, że nie żyd? bo trochę żałośnie się pan wkurza.

    //To są zwykli ludzie jak wszyscy a psychoza jest robiona sztucznie i to po to aby od prawdziwych sprawców naszych klęsk podejrzenie odciągnąć.//

    A sprawcy to kto? Polacy oczywiście?
    Widocznie głupia z nas nacja i żadne badanie DNA nie pomoże...
  • @Astra 03:13:16
    "Panie... opanuj się pan, nic nie insynuuję."

    Może tak, może nie a ja sobie ulżyłem. :-)

    Czy Pani myśli ze Rzeczpospolita od środka to żydy załatwili?
    To nasze rodzime, a niektóre staropolskie szlacheckie rodziny do tego doprowadziły. Tak zwane "papugi" latające po obcych salonach i szczące
    z zachwytu na wszystko co obce ale nie polskie. Wstyd i tyle. To byli nieliczni ale prawa i ich głupota na ten czas były tak ułożone ze nie trzeba było ich wielu. Większość szlachty była przez wrogów nie do ugryzienia.
    Dzisiaj to wszystko jak w powtórce się powtarza, tylko ze tamtej szlachty, ani patriotycznej ani głupiej już nie ma!
  • @trybeus 00:45:36
    .
    "Już nie będę przytaczał z litości haseł o "purpuratach zaprzańcach", bo szkoda mi czasu na cytowanie fanatyków...dodam tylko, że można było przeczytać też komentarze, że purpuraci nie są z Narodem. No fakt, niektórzy nie są, ale też Naród to nie PiS ..."

    - JAKBYM SŁYSZAŁ PALIKMIOTA

    https://www.youtube.com/watch?v=EYJ3zuFIOeE


    http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_L7DkTpj4MuawxxoSI5b93vz9abAxCFBG.gif


    Komo-Ruscy i Izraelscy agenci: Patrzmy im na łapy! >>> http://nichcik.neon24.pl/post/116845,komo-ruscy-i-izraelscy-agenci-patrzmy-im-na-lapy

    .
  • Moherowa Brygada Pancerna
    Mój młodszy syn wybrał się z kolegami na ostatni marsz PiS-u.
    Nie z powodu preferencji politycznych ( bo nie jest wyborcą PIS-u) ale po to żeby "bronić babcie moherowe w razie gdyby jacyś lewacy zaczęli rzucać cegłami".

    Szedł wśród grupy babć "radiomaryjnych" i zauważył u nich tak wysoki stopień pobudzenia emocji i determinacji, że gdyby O. Tadeusz Rydzyk nagle wskazał im palcem "o... tego" to by się rzuciły i rozszarpały delikwenta.

    Wystarczy jedno słowo O. Rydzyka a Jarosław Kaczyński zniknie z polskiej sceny politycznej.

    Co do reszty, to wszystko staje się jaśniejsze, gdy się wspomni że w dzieciństwie i w młodości obu Kaczyńskich , ich guru i mentorem był Jan Józef Lipski.
    "Fartuszkowe" więzy trzymają najmocniej.
  • @trybeus 01:08:37
    Nareszcie trybeusie łapiesz o co chodzi na ,,syjonistycznej prawicy". Media i polityka tzw. prawicowe są od szczucia na Rosję i pilnowania intersów parchatych w Polsce, tzn eliminowania Dekalogu z życia społecznego Polaków, a więc szatan jest ich drogowskazem sterując masonerią.
    Zauważ i przeczytaj np: wywiad z piłsudczykiem Kowalskim, który ogłosił się kandydatem ,,narodowców" na prezydenta. Otóż, on wyznaje ten sam trend ,,szczucie na Rosję" ani słowa złęgo na usrael??? Wniosek masoneria nawet ustala kto jest w Polsce narodowcem i może kandydować w wyborach.
    Co do tekstu twojego to pomijasz rolę Kurtyki i kochanki jego z gazety syjonistycznej o nazwie GP oraz gorąca linia pałac prezydencki - departament usraela - Watykan.



    Kim są Kaczyńscy?
    http://marucha.wordpress.com/2010/07/01/kim-sa-kaczynscy/#comment-97226
    Posted by Marucha w dniu 2010-07-01 (czwartek)
    Kim są Kaczyńscy – fakty, mity i wątpliwości
    Do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie został złożony wniosek o zbadania zasadności nadania ich przodkom polskiego obywatelstwa. Wszystko bowiem wskazuje na to, że zostało ono wyłudzone.
    Na wstępie trzeba powiedzieć, ze Kaczyńscy nie są to żadnymi filosemitami, nie są oni też zwykłymi Żydami. To czystej wody i największej próby nacjonaliści żydowscy, próbujący w sposób wyjątkowy budować na gruzach RP… Judeopolonię.
    Co wiemy o Kaczyńskich?
    Rajmund Kaczyński, urodzony w Grajewie z matki Franciszki ze Świątkowskich, zrodzonej w Gronowce koło Odessy, z rodziny Naczelnego Prezesa Sądu Wojskowego z okresu stalinizmu, pułkownika armii czerwonej Wilhelma Świątkowskiego – też urodzonego w tej samej Gronowce. Sami bracia Kaczyńscy podają, że przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej.
    Co to oznacza? Jedno! Nie mógł on być Polakiem, bo ci byli na ogół albo prawie zawsze – wyznania katolickiego. W imperium Rosyjskim obowiązywał od polowy XIX wieku carski ukaz, który zakazywał piastowania wysokich urzędów przez Polaków wyznania rzymsko-katolickiego oraz Żydów mojżeszowego wyznania. Identyczna sytuacja dotyczyła innych wysokich posad, np. dyrektora stacji kolejowej. Zatem funkcja oraz imiona zarówno Rajmund jak i Wilchelm wskazują na to, że mogli to być Żydzi wyznania ewangelickiego. Nic dziwnego. Zarówno w Polsce zaborowej jak na wschodzie Europy było całe mnóstwo takich haskalizowanych (Haskala) Żydów. Do Rosji przenosili się w ramach kolonizowania południowych rubieży cesarstwa rosyjskiego tj. tworzenia tzw. „Nowej Rosji”. Pierwotnie Nazwisko Świątkowski, brzmiało Sviatkowski, co można potwierdzić w bazie genealogicznej jewishgen.org. Interesującym źródłem informacji o żydowskich i ewangelickich osadach i ich składzie są żydowskie strony www, pokazujące osadnictwo, budowanych na zasobach archiwów rosyjskich państwowych. Na wschód Europy szli polscy i pruscy (menonici) Żydzi.
    Przodkowie po stronie ojca, np. matka ojca Rajmunda, Aleksandra Kaczyńskiego, Zofia z domu GUTOWSKA, też wykazują żydowskie korzenie.
    Zaskakujące jest też to, ze ojciec Rajmunda Kaczyńskiego ożenił się z Żydówka z Odessy, co miało miejsce około 1922 roku, będąc kolejarzem w okolicach Grajewa, granicznej stacji kolejowej. W tym czasie przez ta cześć granicy przybywało z rejonów Odessy mnóstwo żydów uciekających z Rosji wskutek prześladowań przez bolszewików lub rożnych innych pogromów. Na stronach żydowskich poświęconych koloniom żydowskim na południowej Ukrainie, są umieszczone dokumenty, np. wizy ze zdjęciami mówiące o tym ze uzyskiwano je w drodze przestępstw miedzy innymi w konsulatach polskich w krajach bałtyckich. Aby dostać się z rejonu Rygi czy Tallinna w kierunku na Warszawę niestety trzeba było przejechać jedyną linią kolejową tj. przez Grajewo.
    Czy tam właśnie ojciec Rajmunda Kaczyńskiego wyszukał sobie przyszłą żonę?
    Przemyt Żydów z Rosji organizowały organizacje żydowskie z Wielkiej Brytanii oraz USA. Centralą tej przestępczej działalności była Łódź, a miejscami gdzie przechowywano na początku przemyconych żydów był szkoły religijne.
    Dalsza poszlaka żydowskiego pochodzenia jest fakt, potwierdzany przez samych Kaczyńskich, mówiący o tym, że po przeniesieniu się do Baranowicz na Polesiu, Franciszka Kaczyńska zajmowała się prowadzeniem agencji nieruchomości. Ze stron internetowych związanych z tym miastem i rożnych innych dowodów, np: książki telefonicznej, wynika, że w 100 % pośrednictwa nieruchomościami było zdominowane przez Żydów. Jeden wpis dotyczy Kaczyńskiej – jest w nim przypis – interes żydowski. Jeszcze większe zdziwienie budzi to, że kiedy Żydzi polscy uciekali na wschód Europy, rodzina ojca Kaczyńskich, a konkretnie – jak podają sami Kaczyńscy sam Rajmund, przeprowadził się do Warszawy – czyli pod okupację niemiecką.
    W jednej z publikacji książkowych (Zdrajcy narodu?) dotyczących Volksdeutschów jest mowa o tym, że na Zachód jechali żydzi. Na peronach kolejowych, podczas postojów pociągów Żydzi z Zachodu dziwili się Żydom ze Wschodu, że ci uciekają do niemieckiej strefy wpływów, tj. pod okupację niemiecką. Wtedy nie mógł nikt wiedzieć, o jakich Żydów chodzi. Wyjątkowo dziwnym jest to, ze prócz szczątkowych informacji dotyczących Rajmunda nie do odszukania w publikacjach podawanych przez samych Kaczyńskich są informacje dotyczące dziadka i babki. Co się z nimi stało? Póki co nie wiadomo.
    W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego i jego ojca oficera armii carskiej jest znamiennym to, ze do czasu wejścia w życie Traktatu Ryskiego musiał on mieć rosyjska przynależność państwową i być obywatelem imperium rosyjskiego. Gdyby było inaczej, to nie byłby tak wysoko postawionym oficerem. Kaczyńscy twierdzą, ze wśród ich przodków był nawet generał carski. Co to oznaczało dla niego w późniejszym okresie? Otóż, a aby otrzymać stwierdzenie lub uznanie obywatelstwa polskiego w ramach Traktatu Ryskiego, nie można było być wysokim oficerem armii carskiej lub piastować inne wysokie funkcje państwowe.
    Z tajnych dokumentów, różnych rozporządzeń i ogólników z lat 30 wynika, że nie można było nadać obywatelstwa takim osobom. Nadto koniecznym było dokładne badanie życiorysów takich osób, w tym przodków począwszy od 1863 roku, w szczególności zaś, czy przodkowie nie byli beneficjentami skonfiskowanych majątków. Kaczyńscy taki majątek posiadali pod Łomżą.
    W przypadku Rajmunda Kaczyńskiego istnieje jeszcze jedna wątpliwość. Jest nią okres zaraz po II wojne światowej i jego rzekoma akowska działalność. Tu nie ma prawie żadnych informacji, prócz tego, ze studiował on na Politechnice Łódzkiej. Jeżeli chodzi od działalność w Powstaniu Warszawskim, to z analizy monografii oddziału AK „Baszta”, nie wynika, aby taka osoba należała do tego oddziału.
    Dziwnym jest też to, że ten „akowiec”, już w 1945 roku w październiku, załapał się nas studia na Politechnice Łódzkiej. Inni za działalność w AK byli prześladowani, a pan Rajmund studiował zdobywając w ciągu roku z hakiem tytuł magistra.
    Dalsza działalność Rajmunda jest znana – beneficjent okresu stalinizmu.
    Żona Rajmunda była Jadwiga Kaczyńska z domu Jasiewicz, córka Aleksandra Jasiewicza oraz Stefanii Szydlowskej primo voto, Fyuth,.
    Jadwiga, jak sama podaje, urodziła się w Starachowicach w 1926, jako córka inżyniera budującego Zakłady Starachowickie. Kiedyś Pani Jadwiga w jednym piśmie chlapnęła, że braćmi stryjecznymi byli Adam i Jerzy Szydłowski, urodzeni w 1924 roku w Sosnowcu. Dalsza kwerenda, wykazała, że syn jednego z braci stryjecznych, Adam Szydłowski, będący obecnie zastępca USC w Będzinie, jest przewodniczącym Zagłebianskiego Centrum Kultury Żydowskiej. Informacja ta jest dostępna na stronie www tego stowarzyszenia.
    Adam Szydłowski w jednej z rozmów potwierdził, ze jego ojciec i stryj wyglądali z rysów tak, że powinni trafić jako Żydzi z pierwszym transportem do Oświęcimia. Jak widać bliska rodzina braci Kaczyńskich ma żydowskie pochodzenie. Sam Adam Szydłowski junior, twierdzi, że nie wie nic o tym, jakoby był rodzina do prezydenckiej rodziny. Obydwie rodziny dziwnym zbiegiem okoliczności twierdza, że są z Szydłowskich tego samego herbu. Jako naczelnik USC w Będzinie nigdy tez nie zajrzał do ksiąg i nie wie, w jakiej wierze zostali ochrzczeni ojciec i stryj. Jerzy Szydłowski, stryj Jadwigi Kaczyńskiej zginął w KZ Mauthausen. Za życia był dyrektorem gimnazjum im Prusa w Sosnowcu i załozycielem wielu drużyn harcerskich. Zona Jerzego Szydłowskiego pochodziła z Galicji i nazywała się z domu Mokrasinska. Z tego samego rejonu pochodzą przodkowie Szydłowskich i Jasiewiczów. Taka informacja jest do odszukania w publikacjach pisanych z udziałem Kaczyńskich.
    Z monografii szarych szeregów wydanej w Starachowicach wynika, że skończył on UJK, przy czym z rejestru danych miasta Sosnowica, wynika, iż ukończył on chemie na Politechnice Lwowskiej. Jerzy Szydłowski przynależał do klubu BBWR
    Krótko jeszcze do Aleksandra Jasiewicza. Do 1939 roku mieszkał on przy Al. Jerozolimskich 87. Próba sprawdzenia książki meldunkowej nie przyniosła efektu bowiem akurat dla tego domu się nie zachowała. Obok tak, ale nie dla tego domu.
    Aleksander Jasiewicz miał w 1940 roku dotrzeć do Starachowic i zamieszkać wraz z rodzina na czas wojny. W czasie okupacji zamieszkiwał on wraz z rodzina w urzędniczej dzielnicy, tj Orłowie. Sama Kaczyńska twierdzi jednak w wypowiedzi dla Gazety Starachowickiej, ze na koniec wojny zamieszkiwała ona w leśniczówce przy drodze wylotowej na Wierzbicy. Co wiec się stało, ze z Orłowa Jadwiga przeprowadziła się pod miasto, do leśniczówki?
    Jest jedno pewne wytłumaczenie. Otóż, AJ był inżynierem budownictwa pracującym w zakładach Starachowickich również w czasie okupacji. Zapewne tam dorabiał! W jednej z żydowskich publikacji wydanych w Starachowicach wynika, ze 20 sierpnia 1943 roku hitlerowcy otoczyli ścisłym kordonem zakłady i zabrali około 1000 osób. Wszystkie osoby wywieziono do Bliżyna filii Majdanka i dalej do Oświęcimia.
    Czy był wśród nich ojciec Jadwigi? Jeżeli zatem założyć, iż AJ był wśród internowanych, to zasadnym jest próba tłumaczenia, ze leśniczówka mogła służyć jako miejsce ukrywania się matki i córek.
    Dziwny los AJ wydaje się też potwierdzać fakt, że nie pojawia się on w żadnych publikacjach powojennych dotyczących losów rodziny Jasiewiczów czy też seniorów Kaczyńskich. Jest Jadwiga, jest Rajmund, jest Stefania Szydłowska (na zdjęciu z lat 50) ale nie widać nikogo innego. Dlaczego? Czy zginęli w ramach Holokaustu? Czy z tego powodu jest patologiczna niechęć do Niemców?
    Dalsza kwerenda dziejów przodków zarówno Jasiewczow jak i Szydłowskich, doprowadziła do Bukowiny i województwa Braclawskiego. Tam właśnie na stronie internetowej www.odessa3.org, lub na stronie www.jewishgen.org, można było odszukać przodków tych rodzin. Są to okolice Niemirowa koło Winnicy, Radautza w Rumunii oraz Czerniewic na granicy ukraińsko-bukowińskiej. Można była nawet odszukać informacje dot. ślubu Jas(i)ewicza z Szydłowską. Z tych samach dokumentów widać, że protoplasta rodu Szydłowskich był Leon SZYDŁOWSKI.. Taka osoba jest podawana przez samych Kaczyńskich. Rejony też był wyjątkowo żydowskie. Z innych żydowskich stron internetowych, a mianowicie z bukowińskich ewangelików, wynika wprost, że byli to Żydzi.
    Strony tych ziomkostw prowadzone na amerykańskich serwerach internetowych w sposób ewidentny pokazują, ze mamy do czynienia z jednej strony z kolonizatorami niemieckimi tamtych stron, a z drugiej ci ludzie wyraźnie potwierdzają, ze są Żydami, oraz ze im tęskno za heimatem. Co ciekawe, nikt z tych Żydów nie używa typowego dla Żydów imienia, np. Riwka, Lejser itd. Same niemiecko brzmiące. Ostatnio media niemieckie donoszą, że do RFN przybyła znaczna ilość ukraińskich Niemców wyznania mojżeszowego. jeżeli byli by to jedynie potomkowie dawnych menonitów, to dlaczego dziś deklarują się jako wyznawcy judaizmu?
    Nie bez znaczenia jest tez to, ze Kaczyński podaje w dla WPROST, ze Neyli Jasiewicz, stryjenka, w okresie miedzy wojennym był lekarzem na dworze króla Rumunii. Czyż to nie potwierdza skąd byli Jasiewiczowie vel Jasiewiczowie? Inna sprawa – Kaczyński twierdzi, ze Jasiewiczowie byli dobrymi znajomymi Józefa Becka, ministra Spraw Zagranicznych. W tym miejscu trzeba zaakcentować, ze Józef Beck był Żydem rumuńskiej proweniencji (zresztą zmarł w Rumuni, rzekomo – jak podają sami Kaczyńscy – na rekach Neyli Jasiewicz) kalwińskiego wyznania.
    Wszystko zatem wskazuje na to, ze rodziny Szydłowskich i Jasiewiczów byli konwertowanymi luteranami pochodzącymi z Ukrainy i Bukowiny. Pewna odpowiedz dała by analiza wykazu członków zboru ewangelickiego lub ewangielicko-reformowanego z Warszawy za lata do 1939.
    Takie dokumenty są w całości znajdują się one w AGAD – Warszawa, jednak archiwum pokazuje spis członków filialu Paproć Duża (miejsce ślubu Piłsudskiego) ale nie chce nic pokazać tego samego z terenu Warszawy. Dlaczego?
    Indagowany ostatnio o potwierdzenie pochodzenia Lech Kaczyński odpisał, iż nie musi on tego podawać. Jednak w ostatnich dniach będąc na Kazimierzu w Krakowie – Lech Kaczyński przyznał wobec obecnych… że historia narodu żydowskiego jest jego historią…
    Teraz pozostaje jedynie udać się do pewnych archiwów zagranicznych i zakupić metryki. Do dokładniejszego zbadania pozostaje tez inny aspekt życia Rajmunda Kaczyńskiego, a mianowicie za okres II wojny światowej. Nie da się wykluczyć ze niedługo światło dzienne ujrzą nowe okoliczności.
    Trzeba tez zadać pytanie – w jakich okolicznościach ewakuował się on z Warszawy w Kierunku na Pruszków i Skierniewice. Z dokumentów poniemieckiego zespołu archiwalnego EinwanderungsZentrale Litzmanstadt wynika, ze w tym samym czasie i w tym samym kierunku ewakuowało się około 10 tyś. Volksdeutschy. Póki co nie da się nic wyjaśnić, AP w Warszawie odmówiła bowiem wglądu do Volkslisty, przy czym wgląd do takich dokumentów wyraziła naczelna dyrekcja w odniesieniu do łódzkiej volkslisty. Na Volksliście są jednak np Sasinowie…
    Prócz tego, ze Kaczyńscy są Żydami ważniejszym jest zbadanie wszystkich aspektów ich zachowania tak są jak ich przodków – to wydaje się bardziej ciekawe. Kaczyńscy maja bowiem tendencji do konfabulacji jeżeli chodzi o życiorysy.
    Najważniejszym powodem prowadzenia tych badań jest fakt wyjątkowej przychylności władz stalinowskiej Polski do rodziny Kaczyńskich. Jeżeli ma się jednak w rodzinie takich stalinowców jak płk. Wilhelm Świątkowski, to trudno było być prześladowanym. Osobne pytanie, to kwestia ministra sprawiedliwości z lat czterdziestych, Henryka Świątkowskiego. Kaczyńscy wspominają, iż maja PPSowskie konotacje. Ten ostatni był ppsowcem.
    W związku z powyższym został złożony do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego wniosek o zbadanie w trybie ówcześnie obowiązujących ustaw, czy polskie obywatelstwo nie zostało wyłudzone, a przede wszystkim – w jakim trybie nadano przodkom braciom K. polskie obywatelstwo?
    Zbigniew NOWAK
    Poniżej zainteresowania badawcze jednego z najważniejszych historyków Żydowskiego Instytutu Historycznego: dr Paweł Fijałkowski – zajmuje się dziejami Żydów w dawnej Polsce (X-XVIII w.), historią polskiego protestantyzmu, pradziejami Mazowsza oraz obyczajowością starożytnych Greków i Rzymian.
    Najważniejsze publikacje: Mennonici na Mazowszu (od połowy XVIII w. do 1945 r.), „Rocznik Mazowiecki”, t. 13, 2001,Parafia św. Mikołaja na Kamiennej Grobli w Królewcu jako centrum polskiego luteranizmu w Prusach, „Studia Historica Slavo-Germanica”, t. 22, 1997-1999, Rozwój społeczności ewangelickiej i powstanie sieci parafialnej w środkowej Polsce w II połowie XVIII i początkach XIX w., w: Przeszłość dla przyszłości. Z dziejów luteranizmu w Łodzi i regionie łódzkim, pod red. B. Milerskiego i K. Woźniaka, Łódź 1998,
    Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich-Kalksteinów …
    1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.
    3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany.
    5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
    7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?
    Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
    Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?
    cdn.
  • @KOSSOBOR 01:19:16
    ...Nycz...człowiek enigma...kiedys jakiś bloger miał napisać o tej ciekawej postaci...zapomniałem który...pozdrawiam
  • @Wrzodak Z. 10:22:20
    :))...nareszczcie łapię :))...ale ciekawi mnie "wystawienie" w takim razie LK w Smoleńsku...czy to ruska masoneria, czy "swoi"...jeśli swoi, to trochę brak logiki, ...pozdrawiam
  • @Wrzodak Z. 10:22:20
    "Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?"

    - Najprawdopodobniej pochwalił się znajomością z Wrzodak Z., ... albo hemoroidami.
  • @Ptasznik z Trotylu 09:47:53
    ..cześć Ptachu...szacun dla syna...O Dyrektor ma potencjał :))...faktycznie dlatego ADL pisała wytyczne dla LK jak uciszyć Radio Maryja...
    ...w rzeczy samej, ach te fartuszki :))...ciekawy temat... Loża Kopernik...pozdrawiam
  • @trybeus 10:42:43
    Wyjątkowe bałaganiarstwo i głupota diprowadziło do tej tragedii, może w 10% swoi, aby móc wskazać fałszywego winnego, odwrócić uwagę od prawdziwych wykonawców, ale to są 10% moje przypuszczenia, reszta to bałaganiarstwo, działanie na Łapu capu.
  • @red. Nichcik 10:45:43
    Co do lojalki to nawiedzony pseudo-dziennikarzyno jesteś pewien, że to nie jego podpis???
    Masz prawo mi nie wierzyc, ale idż i poczytaj w Archiwum Akt Nowych o rodznie Kaczyńskich, szczególnie o Aleksandrze Kaczyńskim i Rajmundzie.
    Idż do IPN i weż teczkę ,,Balbiny" i dokłądnie przejrzyj ją albo teczkę Rajmunda, poznasz korzenie i ich rolę w Polsce, którą nadal realizują bliżniacy.
    Idż di Wojewódzkiego urzędu w W-wie i sprawdz, kiedy wydano paszporty Rajmundowi i jego synom oraz w jaki spsób Aleksander Kaczyński otrzymał obywatelstwo Polskie???? Oraz w jaki sposób otrzymał do dyspozycji Rajmund wille na Żoliborzu???
    Sprawdz dlaczego bliżniacy spędzali wkacje w ZSRR???
    Pomijam badanie Telegrafu, Fundacji prasowej solidarności, tworzenia i finansowania Art,B.
    Masz odwagę, te takie proste sprawy sprawdzic??? Czy jesteś takim płatnym tchórzem pisuarowskim. No odwagi!!!!
    Sprawdzisz się na tej linii dam ci jeszcze lepsze niusy.
  • @red. Nichcik 07:22:50
    Z jakim “antysemityzmem” i dlaczego wojuje Jarosław Kaczyński razem z PiSem i “kwiatem” “prawicowych” publicystów?
    LUTY 17, 2013 3 KOMENTARZY

    Lech Kaczyński – hanukowa posługa
    Jak wielu osobom powinno być do tej pory wiadomo układ pookrągłostołowy zmierzał do wytworzenia dość specyficznego systemu rządzenia społeczeństwem. Władze miał sprawować wciąż ten sam garnitur ludzi, rozłożony na kilka partii, które mimo medialnej walki będą realizowały wspólny plan. Aby Polacy nie mogli się wyrwać spod władzy układu zdecydowano się stosować socjotechniki angażujące Polaków w fikcyjny konflikt między jedną “frakcją” władców Polski a drugą. Konflikt rozgrywa się wyłącznie w obszarze emocji, ponieważ przy ich użyciu najłatwiej poddanymi manipulować. Nikt nie pyta o programy, różnice istotne dla życia Polaków. Walka toczy się wokół tematów zastępczych i różnych teorii spiskowych. Wrogowie to oczywiście “pachołki Moskwy” i inne “zaprzańce” (mimo rzeczywistej czołobitności wszystkich frakcji wobec Waszyngtonu, Tel-Avivu i Berlina,dowód czytelnik znajdzie tu). Sytuacja nie ma prawa wyrwać się spod kontroli, przynajmniej byłoby to wielce niepożądane:
    Jarosław Kaczyński o naprawie Rzeczypospolitej
    „W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent.
    W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze.
    Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.”
    ________________
    Źródło: Wykład wygłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005, polecam cały tekst Józefa Bizonia (link)
    Oczywiście w kwestii “postkomunistów” idących ramię w ramię z wykluczonymi Polakami Jarosław Kaczyński się pomylił – ci są obecnie “socjaldemokratami” / “lewicą laicką” / “socjalistami liberalnymi”, zajmującymi się nie – sprawami cierpiących pod obecnymi rządami Polaków, katastrofą demograficzną, bezrobociem i nędzą, tylko – obroną praw mniejszości i dewiantów.
    Czasy się zmieniają, dorasta nowe pokolenie wykluczonych. To pokolenie jest poważnym zagrożeniem, którego gniew musi być jakoś skanalizowany. Prezes Kaczyński i jego zaplecze już dawno zadbali o nasycenie Internetu stronami dla “niepoprawnych” i “zbuntowanych”, gdzie polskim otumanionym bydełkiem wyborczym sprawnie kręciżydoprawica do spółki z gangami zadaniowanych pseudopatriotów z hasbary (patrz też“Antypolskie i antynarodowe “mądrości” dyżurnych pseudopatriotów”). Te zespoły socjotechników pracowicie formują świadomość Polaków tak, by zbuntowani wykluczeni nie mieli innego obrazu świata, niż … PiS-owski. Polski bunt ma więc stać się kolejną odsłoną tego samego – bo nie zawiera nowych idei i nie buduje polskiej świadomości wokół czegoś innego niż narzucony Polakom obraz świata. Z małym wyjątkiem. Pewien aspekt kontrolowanego odrodzenia “ruchu narodowego” jako klona PiS-u wymknął się spod kontroli, lecz sprawy mają być szybko skorygowane:
    J. Kaczyński: Co ważne, nie możemy dopuścić, by jakieś niemądre idee na tym wygrały, by niezadowolenie przejęli ludzie, którzy próbują odświeżać niemądre i szkodliwe dla Polski hasła.
    - Chodzi o endecję?
    J. Kaczyński.: Nie tyle o endecję, co o antysemityzm. Takie próby w przestrzeni publicznej widać. To bardzo niemądre i szkodliwe dla Polski. Jeśli czegoś nam życzą nasi wrogowie, to właśnie antysemityzmu.
    ________________
    Źródło: W Sieci – “Tygodnik Opinii”, nr 5 (9) , 4 luty 2013
    Którym “nam“, kim są “wrogowie” tych “nas” J. Kaczyńskiego? Oto istota problemu.
    PiS słusznie postrzega ruchy narodawe, które bezmózgo wznoszą PiSowskie i neo-Solidarnościowe hasła, jako konkurencję dla swojej supremacji w składziku zpseudopatriotycznymi bzdurami. Tyle, że to nie o te powstańczo-”wyklęte” i solidarno-antykomunistyczne hasła prezesowi PiS chodzi (więcej o upośledzeniach ideologicznych polskich środowisk pozujących na narodowe: Polska, Smoleńsk, Rosja – Winnickiemu i Zawiszy odpowiedź pisana na kolanie).
    Prezes PiS lęka się, że w środowiskach niegroźnych z racji politycznej głupoty i nienośności społecznej haseł (antykomuna, antyruskość, kresowy rewizjonizm) mogą się pojawić, na gruncie lektury dorobku Dmowskiego hasła autentycznie dla polskojęzycznych elit politycznych groźne. Groźne, bo delegitymizujące władzę aktualnych uzurpatorów – i to nieodwołalnie i bezpowrotnie, w oparciu o kryterium etniczne. Mowa oczywiście o znienawidzonym “antysemityzmie”, którym jest dla polskojęzycznych elit okrągłostołowych żądanie, by w Polsce naród polski był reprezentowany we władzach swojego państwa stosownie do struktury etnicznej III RP. Czyli – by od władzy została odsunięta zakamuflowana niepolska mniejszość, wyniszczająca państwo i wysługująca się obcym reżimom (bynajmniej nie moskiewskiemu, jak to jest ogłaszane: Prezydent Lech Kaczyński zdradził Żydom w Izraelu, że Wojsko Polskie przebywa w Iraku i Libanie ze względu na interesy żydów z Izraela i wszystko jedno, kto w Polsce wygra wybory, bo i tak Wojsko Polskie będzie nadal stało na straży syjonistycznych interesów).
    Ogólnie na ruch narodowy została nasłana ekipa zadaniowana na “ukręcenie łba” “antysemityzmowi” – farbowane lisy z UPR wmawiające młodym ludziom aspirującym do stania się polskimi narodowcami, że istotą dążeń obozu narodowego jest … restytucja multietnicznej i multikulturalnej I Rzeczypospolitej (co jest absurdem zważywszy, że na terenie III RP 96,5% mieszkańców to etniczni Polacy – chyba, że chodzi o zmianę tej proporcji, ale czy taki cel stawia sobie partia polskich narodowców, czy raczej – niepolskich?), Rafał Ziemkiewicz wypisujący bzdury o apolitycznej naturze polskiego “antysemityzmu” w okresie międzywojennym (kiedy w istocie Dmowski pisał zupełnie co innego):
    redaktor Ziemkiewicz od dawna lansuje tezę, że niechęć Dmowskiego do Żydów miała tyko podłoże ekonomiczne (blokowanie rozwoju klasy średniej, finansjera itd.). Otóż negatywne zdanie Dmowskiego o Żydach w związku ze sprawami Polski, ugruntowało się w czasach gdy walczył On o niepodległą Polskę na arenie międzynarodowej. Opisał to szczegółowo w monumentalnym dziele ,,Polityka polska i odbudowanie państwa”. Można tam znaleźć rozdział ,,Żydzi wobec wojny” z którego pozwolę sobie zacytować ostatnie zdanie: ,,Walka z przeszkodami stawianymi sprawie polskiej przez Żydów, stałą się odtąd, jak to w następstwie zobaczymy, najtrudniejszym zadaniem polityki polskiej”.
    _________________
    Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl
    Ziemkiewicz jest autorem hasła “antysemici won z prawicy”. To hasło nie wzięło się znikąd. Bez pozbycia się ze środowisk narodowych osób świadomych roli Żydów we władzach PRL i III RP nie da się utrzymać obecnych elit władzy u żłoba, nie da się przykręcić ruchowi narodowemu tej obcej głowy, którą tu przywiózł Stalin na sowieckich czołgach.
    PiS się skończył, młodzi narodowcy wciąż są zwodzeni przez zadaniowaną agenturę, która ma nadzieję przerobić rodzący się ruch narodowy na judeoprawicowy PiS-bis. Czy dla narodu polskiego jest jeszcze jakaś nadzieja? W niszczenie środowisk narodowych i propagowanie “farbowanych lisów” zaangażowane są olbrzymie środki. Walka trwa, a w środowiskach pseudowładzy postmagdalenkowej narasta strach.
    Oto co ja mam do powiedzenia w kwestii “antysemityzmu” (zaznaczam, mam w pogardzie definicje lansowane obecnie, które mówią, jakoby “antysemickim” złem było kolektywne, a nie indywidualne postrzeganie Żydów [por. definicja Dietz'a Bering'a tu: en.wikipedia.org ] – tak jak naród jest pojęciem kolektywnym, tak i konflikty interesów między narodami muszą skutkować kolektywnym postrzeganiem się stron – i “zbiorową odpowiedzialnością”, która tak się niektórym “konserwatystom etycznym” nie podoba – cóż, jeśli trzymająca się razem mniejszość szkodzi (działając w ścisłej wewnątrzetnicznej kooperacji) narodowi, który ją gości, niech nie rości sobie pretensji do indywidualnego rozstrzygania o winie każdego przedstawiciela tej mniejszości, bo to jest kpina ze zdrowego rozsądku, taka sama, jak przy indywidualnym rozstrzyganiu o winie każdego SS-mana, bo nie wolno potępiać SS (“Soldaten wie andere”)):
    p.e.1984 napisał: Antysemityzm to nienawiść do Żydów pozbawiona uzasadnienia. Antysemici być może gdzieś są, ale to margines – i absurd.
    Większość osób nie darzących Żydów sympatią MA PO TEMU BARDZO DOBRE POWODY. Żydzi są programowo i systemowo zaangażowani w działalność niszczącą narody ( multikulturalizm / “multikulti” , jak nie wolno pojmować zagrożenia multikulturalizmem / “multikulti” ) i zwalczającą ich samoświadomość ( kluczowym obok ojkofilii elementem samoświadomości narodu jest ksenofobia ). W tej sytuacji niechęć do agresora niszczącego państwa (poprzez sterowaną imigrację elementów obcych etnicznie i kulturowo) i negującego wartość poczucia wspólnoty u wielu narodów świata jest czymś całkowicie naturalnym. Kiedy niszczą nasz dom – państwo narodowe i nasz naród mamy obowiązek się bronić. Tą obronę świadomości narodowej i państwa narodowego Żydzi nazywają “szowinizmem” i “antysemityzmem”.
    Narodowcy nie mają się kierować strachem przed kastetem oskarżeń o “antysemityzm”, które są pustą figurą retoryczną, tylko egoizmem narodowym – wąsko pojętym interesem narodu polskiego. Polska nie jest przytułkiem ani noclegownią, do której zastraszając jej mieszkańców dokwaterowuje się lumpów – tylko domem dla Polaków żyjących dziś – i przyszłych pokoleń. Polakom nie wolno dopuścić do tego, by polskie miasta zaczęły przypominać przedmieścia Paryża czy dzielnice niemieckich miast. Ta ziemia ma na wieki należeć do etnicznych Polaków. Przykład Kosowa pokazuje, czym się kończy źle pojęta gościnność.
    Dość ulegania pedagogice wstydu, dość ulegania antypolskiej propagandzie i antypolskiej socjotechnice!
    _________________
    Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl
    Znaczy to tyle, że nie uważam za antysemitę nikogo, kto odczuwa do Żydów jako nacjiuzasadnioną niechęć w związku z czynami przedstawicieli tej nacji w bliższej lub dalszej przeszłości – o ile jest ona stosowną do tych czynów. Mowa o czynach skierowanych przeciw Polakom ( “Żydzi a powstanie Styczniowe i jego planowo antypolski wymiar” ,Zbrodnie żydowskich “partyzantów” na Polakach ) bądź innym nacjom ( Wodny apartheid – odcinanie Palestyńczyków od wody jako metoda kontroli populacji ludności nieżydowskiej Izraela ).
    Osoby o polskim pochodzeniu etnicznym, nie ufające Żydom jako nacji uważam nie za “antysemitów”, lecz za wzorcowych Polaków, u których główny składnik tożsamości narodowej ( “Ksenofobia jako objaw samoświadomości narodu” ) występuje z niezbędnym natężeniem. Tożsamość narodowa to zarówno ojkofilia, jak i ksenofobia.
    O co więc chodzi z “antysemityzmem”? Chodzi o to, żeby z ruchu narodowego nie tylko zniknął temat Żydów, ale też ci, którzy są “kwestii żydowskiej” świadomi. Chodzi o banicję nielicznych osób, które nie są ślepe – i uczynienie z reszty ruchu motłochu kręconego przez żydowskie kierownictwo w dowolną stronę wedle potrzeb. Ruch narodowy ma być w zamierzeniu rezerwowym PiSem dla “zbuntowanej młodzieży”. A dla trzeźwego obserwatora różnic między środowiskiem budującym Ruch “Narodowy” a PiSem coraz mniej. Jeśli czyjś organizm toczy rak, a politpoprawny minister zdrowia zakazuje onkologom wstępu do szpitali, zaś całej służbie zdrowia – używania słowa “nowotwór”, to szanse chorego na wyleczenie z choroby drastycznie spadają. Możemy sobie kpić ze straszaka “antysemityzmu”, ale z haseł Ziemkiewicza czy Kaczyńskiego już się śmiać nie wolno, bo to kastracja ostatniej nadziei tępego narodu tubylczego.
    Fragment dyskusji z prawica.net:
  • Fałszywy nie jest prawdziwym
    ==trzeba cofnąć się do roku 2007, gdzie dokonał się lincz na namaszczonym przez Boga arcybiskupie Wielgusie==

    ITym.3,1 "Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa1, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony2, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz3, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie."
    I takie to powyższe warunki - określone przez Boga, musi spełniać Chrystusowiec, aby był biskupem. Jak łatwo się zorientować, to Wielgus tych warunków nie spełnia.
    Pisanie w takim razie, że Wielgus jest namaszczony przez Boga jest nieprawdą. Bóg nie może się zapierać swojego własnego Słowa.
    Innym z warunków bycia Chrystusowcem jest świadome przyjęcie chrztu wiary. Czy ktokolwiek z was słyszał o tym, aby Wielgus przyjął chrzest po tym, jak uwierzył w Pana Jezusa Chrystusa? Nie słyszeliście? Ja też o tym nie słyszałem. Widocznie do dzisiaj nie uwierzył Chrystusowi i między innymi dlatego nie spożywa z wiernymi Wieczerzy Pańskiej pod dwoma postaciami. Tylko nieposłuszny Chrystusowi serwuje ludziom komunię tzw. świętą pod jedną postacią.
    Nieposłuszeństwo Panu Jezusowi Chrystusowi nie jest posłuszeństwem Synowi Bożemu, Bogu.
    Człowiek programowo nieposłuszny Bogu nie będzie nigdy namaszczony przez Boga do uprawiania fałszywej religii.
    A to że od tylu wieków na Polskę spadają bolesne razy to po prostu skutek totalnego pogaństwa Polaków, zażartego trwania w nieposłuszeństwie Bożemu Słowu.
    Pogański kraj, pogańskie obyczaje,...
  • @Wrzodak Z. 11:36:09
    Panie Wrzodak może by pan łaskawie przypomniał kto był szefem Ursusa kiedy ten upadł? Myślę, że na ten temat miałby pan więcej do powiedzenia niż na temat lojalek mało panu znanych osób.
  • @kodemajster 15:39:26
    Tutaj wyjaśnił.

    http://wrzodakz.neon24.pl/post/98696,ursus-zlikwidowany

    Sugestia że był szefem (prezesem, dyrektorem) URSUSA gdy ten upadł, jawnie kłamliwa kwalifikuje się na proces cywilny o pokrycie wynikłych szkód. Prawie bym uwierzył w tę kłamliwą insynuacją, ale coś mnie tknęło i sprawdziłem. Myślę ze Wrzodak powinien poważnie pomyśleć o wytoczeniu tego procesu, choćby po to aby dowiedzieć się kto zacz ten "kodemajster"? Tacy zawodowi insynuatorzy mogą i powinni być w ten sposób demaskowani.
  • @kodemajster 15:39:26
    Przypominam o kluczowych haniebnych decyzjach politycznych braci Kaczyńskich oraz PiS w takich sprawach jak:
    - pierwszych uwłaszczeniach się na majątku narodowym środowiska braci Kaczyńskich,
    - lobbowanie na rzecz wejścia Polski do UE,
    - głosowanie przeciw zapisowi w Konstytucji R.P. o ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci,
    - głosowanie za ,,Konstytucją UE” czyli za Traktatem ,,Lizbońskim”
    - podniesieniem składki na rzecz UE z 1,35 na 1,45 PKB,
    - haniebnym opowiedzeniem się razem z A. Kwaśniewskim i rządem Millera za napaścią na Irak i Afganistan,
    - razem z PO chcą instalacji obcej broni jądrowej na terytorium Polski w ramach tzw. ,,tarczy antyrakietowej” narażając w razie konfliktu zbrojnego na zagładę Naród Polski i naszej Ojczyzny,
    - lekceważenie ofiar ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów-szowinistów z band UPA-OUN na narodzie polskim.
    To są niektóre antypolskie decyzje PiS-u i braci Kaczyńskich, nie dziwi frymarczenie ich w sprawie złotówki. Jak dojdzie do głosowania nad likwidacją złotego to część posłów zagłosuje przeciw tak by zamydlić po raz kolejny oczy opinni publicznej. W PiS-ie nie ma ludzi o poglądach narodowych, tam są w większości zdrajcy oraz karierowicze, każdy choć trochę przyzwoity Poseł nie powinien tam siedzieć nawet minuty. Chcąc rozliczyć patronatów mafii w Polsce oraz agentów obcych wywiadów, trzeba usunąć najpierw przeszkodę na naszym podwórku a tą przeszkodą jest antypolska partia PIS.
  • @kodemajster 15:39:26
    Ursus zlikwidowany
    ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYMEDYTUJ WPIS
    W związku z pojawieniem się artykułu na NE o upadku fabryki Ursus, przypominam fakty na bazie oświadczenia kierowane do TV Trwam
    Oświadczenie

    w sprawie: audycji telewizyjnej w TV Trwam o zlikwidowanej fabryce Ursus


    W dniu 17.08.2011 roku TV Trwam nadała audycję, chyba na żywo, z Zakładów Ursus w Warszawie pt. ,,Po stronie prawdy”. Audycję prowadził ksiądz Piotr Dedla wraz z młodą kobietą. Audycja dotyczyła upadku fabryki traktorów w Ursusie. Udział wzięli pracownicy Ursusa, działacze związkowi oraz politycy z PiS. Audycja była na żenująco niskim poziomie, absolutnie nie dotykała sedna sprawy, wypowiadać się mogli w tej audycji działacze związkowi, którzy przyczynili się do upadku tej fabryki. To ci związkowcy na czele z Kierzkowskim wyrazili zgodę na sprzedaż spółki Ursus na rzecz firmy tureckiej, która wyprowadziła majątek z Ursusa oraz pieniądze. Zgodę na sprzedaż fabryki działacze związkowi podpisali u byłej komunistki Henryki Bochniarz na zapleczu jej apartamentów. Pseudozwiązkowcy wprowadzeni zostali tylnymi drzwiami na zaplecze siedziby pani Bochniarz w celu złożenia podpisu na przyszły upadek Ursusa. Wszystkie te decyzje działy się za kadencji rządu Jarosława Kaczyńskiego. W tym czasie przewodniczący ,,S” w Ursusie Kierzkowski za moimi plecami umawiał się z Ministrem Skarbu Państwa Jasińskim na sprzedaż Ursusa i wyeliminowanie mnie z wiedzy o sprzedaży fabryki. Moje liczne wystąpienia do ministra Jasińskiego dotyczące sprzedaży kończyły się jego zapewnieniem, że Ursus nie będzie sprzedany obcemu kapitałowi, ponieważ inwestor turecki nie przedstawił wiarygodnego planu rozwoju Ursusa. Niestety, minister Jasiński co innego mówił w Sejmie, a co innego robił w ministerstwie. On wyraził zgodę, aby państwowa spółka Bumar sprzedała Ursus - Turkom. To był ,,gwóźdź do trumny” dla tej fabryki, zapachniało likwidacją tysięcy miejsc pracy. PiS, zamiast ratować polski przemysł, przyczynił się do jego upadku. Moje zapytanie poselskie nr 2564 z V kadencji Sejmu wraz z odpowiedzią „gwiazdy” Naszego Dziennika i TV Trwam – skrajnego liberała Szałamachy – świadczą o celowym i świadomym wypuszczeniu Ursusa z rąk polskich. To za czasów PiS prezesem Bumaru został Tomasz Dembski, specjalista od zakupu tuszu do drukarek w jednej ze stołecznych firm, który nie miał pojęcia o kierowaniu wielkim holdingiem przemysłowym oraz o handlu bronią. Skończyło się to załamaniem finansowym firmy Bumar, czego następstwem było wyciąganie kasy ze spółek, których właścicielem był Bumar, w tym od spółki Ursus.Tak jak mówią pracownicy Ursusa, że od 2002 roku (ja odszedłem z Ursusa w 2001 roku) firma przestała się rozwijać. W tym czasie został odwołany Stanisław Bortkiewicz z prezesa spółki Ursus. Będąc posłem na sejm, angażowałem się w niesienie nieustannej pomocy dla tej fabryki. To przy mojej pomocy i pana Bortkiewicza i posła Kołomowskiego za rządu SLD udało się wywalczyć dwukrotną pomoc dla Ursusa w latach 2003 i 2005 – w sumie 28 mln. zł. Część tych pieniędzy została rozkradziona za rządów PiS, pod nosem związkowca Kierzkowskiego. Zawiadomiłem o tym zdarzeniu prokuraturę i ABW, do dziś nie zostałem nawet przesłuchany. Jak powiedział w Sejmie, w obecności posłów, prezes Bumaru Baczyński – pieniądze te mogły zostać wykorzystane przez jedną z kluczowych partii w naszym kraju na rzecz kampanii wyborczej.
    Gdy powstał Rząd pod kierownictwem PiS, liczyłem, że będzie rozliczenie afer prywatyzacyjnych i innych. Niestety, nic takiego nie nastąpiło, wręcz przeciwnie, sprzedaż polskiego majątku narodowego była kontynuowana. PiS sprzedał nie tylko Ursus, ale też PZL Mielec, Stocznię Gdańską, Polskie Huty Stali i inne strategiczne zakłady przemysłowe. To za rządu PiS i prezydenta Warszawy L. Kaczyńskiego podjęto decyzję, uchwalając plan przestrzenny dla tej części Warszawy, że w Ursusie nie będzie terenów przemysłowych. Tereny pod fabryką Ursus mają być przekształcone w tereny budowlano-usługowe, a więc na terenie Ursusa fabryki Ursus być nie może. Jeszcze przed podjęciem tej decyzji zaczęto sprzedawać grunty po fabryce ZPC Ursus, które nabył syn Rywina – Marcin. Następnie, przekształcone z przemysłowych w budowlane, po wielokrotnie wyższej cenie zostały sprzedane na rzecz funduszy europejskich, których właścicielami byli Kuna i Żagiel. Całą tę gigantyczną aferę opisałem w interpelacji nr 6598 V kadencji Sejmu. Proszę o zapoznanie się z tą interpelacją wraz z kompromitującą odpowiedzią, której udzieliła w imieniu pana Ziobry pani Kempa.
    Dwie wasze, proszę Księdza, gwiazdy medialne w sposób żenujący odpowiadają mi, że przestępstwa w sprawie sprzedaży ziemi w Ursusie nie ma!!! Syn Rywina mógł zarobić nawet 400 mln. zł na odsprzedaży ziemi tylko z powodu przekształcenia jej przez radę Warszawy, w której większość i prezydenta miało PiS.
    Co na to media związane z Ojcem Rydzykiem??? Organizują spęd telewizyjny dla TV Trwam w Ursusie i zapraszają polityków PiS, którzy kosztem wielu uczciwych i pokrzywdzonych przez partię PiS pracowników Ursusa robią sobie kampanię wyborczą! Kosztem zlikwidowanej fabryki i bezrobotnych ludzi z tej fabryki! Przekaz, jaki zafundowała TV Trwam swoim słuchaczom jest taki, że nawet pracownicy Ursusa są z PiS. Czy dla TV Trwam nieważne są losy fabryki i ich ludzi, a ważne jest tylko poparcie dla PiS?
    W audycji tej wypowiada się kobieta, chyba posłanka z PiS o nazwisku Wiśniewska, o zgrozo! Jest ona posłem na Sejm a nie miała zielonego pojęcia o czym mówiła. Widać gołym okiem, że na posła w ogóle się nie nadaje. Wypowiada się Poseł Jaworski, były prezes Stoczni Gdańskiej, tej stoczni, która za jego kadencji została sprzedana na rzecz Ukraińców, którzy nabyli ją za długi zaciągnięte w hucie Częstochowa. (patrz biuletyn sejmowej komisji skarbu państwa nr. 72 V kadencji) Za jego czasów kupowano bardzo drogo u kooperantów podzespoły do montażu statków a statki ze stratą sprzedawane były przez izraelską firmę, która była sponsorem fundacji Kwaśniewskiej. To za jego czasów w Radach Nadzorczych spółek, które dostarczały towar do stoczni, zasiadali działacze związkowi. To Pan Jaworski razem z działaczami związkowymi zasiada w fundacji, którą sponsoruje firma izraelska.
    Ojcze Piotrze, czy mógłby Ojciec mi wytłumaczyć, w czym pomoże Ursusowi Poseł Jaworski?
    Reklamowany był też taki łazik sejmowy o nazwisku Walczak, który nie wiadomo kogo reprezentuje, wiedzy o przemyśle nie posiada żadnej, ale opowiadał coś o dobrym Pis-ie.
    Dlaczego w imię prawdy nie zaproszono do audycji o Ursusie panów Baczyńskiego, Dembskiego, Jasińskiego, Burego, Wrzodaka, Bortkiewicza oraz osób z poszczególnych partii, w tym z PiS? Wtedy ta audycja byłaby wiarygodna i widzowie by ocenili, kto jest kto.
    Dlaczego na siłę lansujecie partię, która ze względu na swoje postępowanie jest nie wiarygodna ani pod względem moralnym ani politycznym.
    Dlaczego lansujecie partię internacjonalistyczną, która nie broni życia od poczęcia do naturalnej śmierci, wprowadziła razem z Kwaśniewskim, Geremkiem Polskę do UE, przyjęli antypolski ,,traktat lizboński”, wyprzedawali majątek narodowy za bezcen obcym itd.
    Dlaczego lansujecie tylko tą partię?
    Dlaczego w stosunku do innych stosujecie cenzurę?
    Czy obawiacie się pokazywania i mówienie prawdy?
    Dlaczego kosztem ludzi zwolnionych z zlikwidowanej i na zgliszczach tej fabryki jej kaci, mogą sobie robić polityczny biznes?
    Dlaczego TV Trwam boi się przeprowadzenia konfrontacji między różnymi środowiskami, które odpowiadają za tragiczny los fabryki?

    Ojcze Piotrze, czy Ojciec robi program pt. ,,po stronie prawdy” czy program po ,,stronie kłamstwa”? W programie tym, nie dość, że wypowiada się w sposób żenujący szef związkowej Solidarności, to jeszcze za wszelką cenę ukrywa się prawdziwych katów Ursusa, szczególnie to, że Ursus został sprywatyzowany, czyli sprzedany przez Rząd PiS z dopłatą przez Polskę na rzecz tureckiego inwestora, że związkowcy zgodzili się na tę haniebną sprzedaż, że inwestor turecki skorzystał na przeglądzie fabryki poczym wycofał się z jej finansowania, ponieważ sam był bankrutem, a skutkiem tych decyzji, czyli bardzo nieudolnej prywatyzacji, jest obecna sytuacja Ursusa. Obecna władza PO-PSL skorzystała tylko na tym, że inwestor turecki wycofał się i ponownie teraz dokonała ,,prywatyzacji”, też haniebnej, która polegała na tym, że fabryka Ursus została wyprowadzona z Ursusa, a pod szyldem Ursus mogą być montowane chińskie traktory, że za tą prywatyzacją stoją koledzy wiceministra Burego, a w radzie nadzorczej spółki Warfama, która przejęła spółkę Ursus za 1 zł jest były Premier Henryk Goryszewski z byłego ZCHN-u, serdeczny kolega Ryszarda Czarneckiego z Pis-u

    Przypomnę kilka faktów związanych z Ursusem. Gdy zostałem szefem Solidarności Ursusa w 1991 roku, zadłużenie wynosiło 7 bln starych złotych. Były to długi związane z rozbudową Ursusa – kredyt na inwestycję zaciągnięty przez ZPC Ursus w latach 80-tych, służył na rozbudowę całego holdingu Ursusa. Polityka Balcerowicza doprowadziła do ogromnej sztucznej inflacji i z tego tytułu powstał dług. Następne 4 bln. zł to naliczanie na rzecz Ursusa podatku z tytułu tzw. popiwku. Wartość firmy wynosiła około 8 bln. zł i lawinowo spadała. Przez dziesięć lat wspólnie z załogą Ursusa walczyliśmy o ratunek dla fabryki, ale polityka kolejnych rządów zmierzała do tego, aby zlikwidować wszystko, co wiąże się z polską myślą techniczną. Oddech złapaliśmy w latach 1994-97. Wtedy produkcja i sprzedaż wrosła do poziomu 20 tys. sztuk rocznie, co poprawiło znacznie wyniki finansowe, umorzono po protestach pracowników Ursusa sztuczne odsetki od kredytów zaciągniętych w latach 80-tych w kwocie 5 bln. st. zł, co i tak zresztą nie wystarczyło do skutecznej restrukturyzacji Ursusa. Pod koniec '97 roku nastał rząd AWS – UW, czyli dzisiejszy POPIS. Balcerowicz natychmiast zaczął schładzać gospodarkę. Zaczęli wyprzedawać za bezcen majątek narodowy, dokonali spustoszenia w rolnictwie, zlikwidowali 32 linie kredytowe dla rolników, którzy nabywali m.in. maszyny rolnicze. Ponownie Ursus znalazł się w tragicznej sytuacji. Od starych długów narastały odsetki, nowe długi rosły, nastąpił spadek produkcji traktorów do poziomu 3 tys. sztuk rocznie. Tylko heroicznej postawie załogi i prezesa Bortkiewicza zawdzięcza się to, że już wtedy Ursus nie został zlikwidowany. Od roku 2001 znowu Ursus po głębokiej i koniecznej restrukturyzacji zaczął wychodzić na prostą. Ale nastał Rząd Belki, Pis-u i obecny PSL-PO, zapaść się odnowiła, aż do całkowitej likwidacji fabryki. Pokazuję obrazowo dramatyczną sytuację Fabryki wynikającą z celowego jej niszczenia. Jak widzimy, każda partia obecna na scenie politycznej ma na sumieniu likwidację Ursusa, a szczególnie PiS i PSL.
    Oświadczam, że zawsze byłem do dyspozycji Ursusa, nigdy nie odmawiałem pomocy. Chciałem po skończonej kadencji parlamentarzysty wrócić do Ursusa, ale obecni koledzy związkowcy nie życzyli sobie tego. Dziś z bólem patrzę na bezsilność ludzi z Ursusa, ich opuszczone głowy, zrezygnowanie... Tego za moich czasów nigdy nie było. Ursus był do uratowania, nawet przy tych rządach. Niestety, niektórzy byli moi koledzy ze związku dla własnej prymitywnej kariery i osobistych korzyści woleli się poddać bez najmniejszej walki. Bumar powinien ponieść konsekwencje finansowe, i to w ogromnej skali, za doprowadzenie fabryki Ursusa do takiego stanu, jaki jest obecnie, ale do takiej polityki, do walki z wrogami Ursusa potrzebni są ludzie wiarygodni i z autorytetem moralnym. Takich ludzi w Ursusie zabrakło. Konsekwencje są widoczne gołym okiem.
    Podczas audycji ,,Po stronie prawdy” nikt nawet nie wspomniał o ludziach, którzy oddali życie za Ursus, jak np. Ś.P Andrzej Krzepkowski, rzecznik prasowy Solidarności Ursusa. To bardzo przykre, że koledzy nawet nie zapytają prokuratora, co przyniosło 17-letnie śledztwo w sprawie tej zbrodni. Nie potrafią upomnieć się o takie sprawy, to mają potrafić uratować fabrykę???
    Zygmunt Wrzodak,
  • @kodemajster 15:39:26
    Warszawa, dnia 27.07.2007 r.




    Pan
    Wojciech Jasiński
    Minister Skarbu Państwa
    Warszawa


    Szanowny Panie Ministrze,
    Otrzymałem od Pana odpowiedź z trzymiesięcznym opóźnieniem na zapytanie poselskie dotyczące sytuacji w Ursus Sp. z o.o.
    Odpowiedź jest podpisana przez Pana zastępcę V-ce Ministra Pawła Szałamachę. W odpowiedzi tej poza mało ważnymi stwierdzeniami Minister Szałamacha, zgadza się na sprzedaż Ursusa jakiejś firmie o nazwie ,,Uzel”.
    Pracowałem w Ursusie przez 24. lata i nie słyszałem o takiej tureckiej firmie jak Uzel zarejestrowanej w Amsterdamie, w przeciwieństwie do Ursusa którego marka jest dobrze znana w Europie i w świecie.
    Na moje pytanie dotyczące programu inwestycyjnego przy ewentualnej sprzedaży Ursusa na rzecz Uzel Minister Skarbu Państwa odpowiada, że firma turecka wniesie do Ursusa technologię? Przecież to kuriozum - jaką technologię? Panie Ministrze, technologię i to na wyższym poziomie ma Ursus a nie Uzel.
    Ponadto Minister Szałamacha odpowiada mi, że Uzel wniesie do Ursusa wkład pieniężny, w jakiej wysokości, na co ma być przeznaczony ten wkład finansowy to już nie pisze. Taka odpowiedź pachnie zwykłą amatorszczyzną lub zwykłym lekceważeniem problemu, ponieważ, to kierownictwo MSP nie ma żadnej koncepcji w stosunku do polskiego przemysłu i nieudolnie powiela polityke swoich poprzedników polegającej na wyprzedaży tych zakładów gdzie jest jeszcze troche polskiej myśli technicznej.
    Ursus w latach 94-97 mozolnie wychodził z kryzysu, produkując i sprzedając po ok. 18 tys. ciągników rocznie. Nastał rząd UW-AWS który zlikwidował prawie wszystkie preferencyjne linie kredytowe dla rolników w tym na zakup ciągników, co od razu uderzyło w fabryke Ursus, już w 98 roku produkcja ciągników Ursus spadła do 5 tys. zadłużenie fabryki ZPC Ursus rosło lawinowo, aż skończyło się upadłością fabryki. Na gruzach upadłej fabryki powstała nowa spółka Ursus sp. z. oo. Spółka ta w 2003 roku wyprodukowała ok. 3 tys. ciągników aż do 2005 roku nie przynosząc strat finansowych, po zmianie władzy w Polsce, spółka Ursus znowu zaczęła dołować i już za 2006 rok produkcja ciągników spadła do poziomu 1300 sztuk, a straty wyniosły 12 mln zł. Strata w spółce wyniosła tyle ile podobno Zarząd ten firmy wyprowadził pieniędzy z kasy spółki i o zgrozo ci ludzie negocjują warunki sprzedaży Ursusa na rzecz ,,Turków”. Czy przypadkiem nie chodzi o to aby szybko byle jak sprzedać fabrykę, by przykryć wyprowadzenie pieniędzy z Ursusa a Pan Minister przyjmuje wyjaśnienia przedstawione przez ,,Bumar” dla pana jako swoje albo Pan się nie zna na zarządzaniu majątkiem skarbu państwa albo bierze Pan udział w brudnej grze w sprawie sprzedaży Ursusa. Ja się pytam a gdzie jest Pana stanowisko a nie ,,Bumaru” czy Ministra Szałamachy???.
    Niekompetencja, brak złej woli tego rządu w stosunku do polskiego przemysłu jest zatrważająca, kilkakrotnie występowałem w sprawie wyjaśnienia sprzedaży 54 h ziemi przemysłowej w starej części Ursusa na rzecz nomenklatury komunistycznej ale moje zawiadomienia CBA, MS, ABW potraktowali lekceważąco. Przypominam Panu że, w wyniku przekształcenia 54 h ziemi z przemysłowej na usługowo-budowlaną skarb państwa stracił ok. 300 mln zł. a naczelny architekt W-wy Borowski odpowiedzialny za to przekształcenie ma teraz budować stadiony na Euro 2012, to woła o pomste do nieba???
    Panie Ministrze, pytam jeszcze raz, w oparciu o jakie przesłanki twierdzi Pan że, po sprzedaży Ursusa będzie produkcja ciągników w Polsce, przecież tereny w Ursusie są już przekształcone na budowlano-usługowe. Czy Pan jako pośredni właściciel Ursusa ma tylko jedną koncepcje dotyczącą Ursusa tzn. sprzedaż, czy może by Pan przedstawił koncepcje programu naprawczego tej firmy, bo tego wymaga Polska Racja Stanu.
    Z. Wrzodak – Poseł na Sejm
  • @Stara Baba 01:50:36
    Zgadzam się czasem szukamy wroga na zewnątrz o on może być z naszej krwi .Wystarczy poczytać trochę o rodach szlacheckich i magnackich
    Ilu pięknych bohaterów ale ilu zdrajców targowiczan .Po drugiej wojnie światowej nie tylko marsjanie i żydzi byli tylko członkami działaczami PZPR ale i Polacy czasem o zacnych nazwiskach i chwalebnej karcie historycznej przodków.
    Dam taki przykład rodzinny dwóch braci epoka Napoleona ,
    Jeden katolik i drugi katolik obaj na tradycji i marzeniach o wyrwaniu z zaborów Rzeczy Pospolitej wychowani .Jeden z Braci Jędrzej widzi w Napoleonie
    zbawcę sojusznika Polski zaciąga się do legionów .Drugi Jeży nienawidzi Napoleona uważa go za jakobina rewolucjonistę wroga kościoła KRK i że więcej szkody przyniesie Polsce i nowe zgubne francuskie idee. Odmawia Poniatowskiemu wstąpienie do armii
    księstwa Warszawskiego w stopniu oficera.
    Który z biegiem lat miał rację jak ich ocenić .Ja ich źle nie oceniam ani jednego ani drugiego .
    Takie losy nasze i naszych rodzin.

    Zdrowych wesołych świąt Bożego Narodzenia
    Wszystkim
  • @vortex 17:23:14
    Dzięki za obronę. Nie ma agentura parchata czego się czepiać, to przekręcają rzeczywistość. Gdy zostałę szefem S w 92 roku, to holding Ursus miał 12 bln stz. długu po Balecerowiczu, tzw. kredyt inwestycyjny na rozbudowę Ursusa z lat 80 -tych, oprocentowany na 1% w skali roku Balcerowicz zamienił na 300% w skali miesiąca oraz naliczał od niskich płąc tzw. popiwek. Ten mechanizm i inne poboczne były zaplanowane zagranicą, tak by zlikwidować konkurencję polskiego przemysłu lub przejąć za grosze najcenniejszy majątek jak banki, energetyka, handel, itd. To był celowy mechanizm rozbioru Polski.
    Ja za swojej kadencji przeprowadziłem 9 strajków oraz 14 demonstracji i pikiet w obronie Ursusa, zamordowano mojego rzecznika Krzepkowskiego i do dzis wynajęty morderca śmieje się na ulicy rodzinie i mi w twarz.
    Pomimo tego wywalczyłem likwidację 7 bln długu papierowego. Ursus od 2001 roku pracował z zyskiem odszedłęm do parlamentu i musiałem się zwolnić z Ursusa. Niszczenie ponoiwne Ursusa zaczął Rząd kaczyńskiego oraz dobił go PSL z Burym nz czele.
    Może jak Bóg da to kiedyś powstanie komisja śledcza i wyświetli mechanizm likwidacji Polski.
    Zdrowych Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia
  • @Wrzodak Z. 21:37:53
    Żadna komisja śledcza. Szybkie sądy (bo są to sprawy trywialne) i szybkie szubienice, to też jest trywialne. Gdy tylko Polacy wrócą tutaj do władzy.
  • @vortex 23:16:44
    Oczywiście nie z udziałem tzw. ruchu narodowego. Ten stary cap Marian Kowalski zajmuje nas wojną z Rosją, aby odwrócić uwagę od zbrodni na Polsce która trwa za sprawą takich jak on zwykłych capów.
  • @Wrzodak Z. 18:39:42
    Panie Zygmuncie!

    Jaworskiego znam od dawna i osobiście, dokładnie od czasów ZCHN.

    Gdy Jacek Kurski, koleś obecnej minister MSWiA Teresy Piotrowskiej (wówczas wiceprezes UZP) był wicemarszałkiem sejmiku woj, pomorskiego, to jego podwładnym w charakterze klucznika od kempingów był poseł Jaworski, który miał stanowisko jakiegoś tam "dyrektora ds socjalnych" (czy coś w tym rodzaju).

    Odbyłem z nim kilka rozmów w życiu i wiem na pewno, że Jaworski to prymitywny głupek, który doskonale wpisuje się w ten zespół zdemoralizowanych i skorumpowanych oraz skrajnie niekompetentnych członków biurokracji PiS. Zresztą sam Kaczyński jest człowiekiem, który w sprawach gospodarczych reprezentuje podobną umysłową toporność.
    https://www.youtube.com/watch?v=6LqAueSz7-I
    ICH KOMPETENCJE I ROZUMIENIE EKONOMII DOKŁADNIE JEST NA POZIOMIE JARKACZA, KTÓRY JEDYNIE POTRAFI CZYTAĆ Z KARTKI PRZEMÓWIENIA - JEDNAKŻE NIE MA POJĘCIA O CO W DANEJ WYPOWIEDZI CHODZI. Naprawdę warto posłuchac ten bełkot "kurdupla z Żoliborza" aby pojąć z jakim koszmarnym dyletantem mamy do czynienia.

    Z relacji z Kurskim i Jaworskim oraz z pupilem T. Piotrowskiej zatrudnionym przez sejmik woj. pomorskiego na stanowisku kierownika ds zamówień publicznych, to wiem na pewno, że ci ludzie nie wiedzą zupełnie czym jest prawo, a prawo o zamówieniach publicznych w ogóle.

    Nie mają pojęcia o finansowaniu biznesów i realizowaniu inwestycji. Natomiast są na usługach różnych szemranych oligarchów i spółek, które wydają im instrukcje w jaki sposób mają się zachowywać i jaką decyzję podjąć.

    Sami natomiast żadnej swojej (podsuniętej im) decyzji zracjonalizowac nie potrafią.

    Osobiście natomiast poznałem, jak już działac potrafią na rzecz zorganizowanej korupcji i jak już potrafią wybrać spółkę krzak z ofertą droższą i dziadowską oraz jak opluwać należy tych, którzy te szulerstwa oprotestowywać.

    Rozumiem Pańskie rozgoryczenie w stosunku do RM i Trwam oraz ND albowiem redakcje tych mediów niewiele wiedzą o zasadach biznesów i nie rozumieją tego, że PiSiory są też dobrze skorumpowani przez panujący system, który utrwalają. Według mnie te zagadnienia przekraczają możliwości ich percepcji. Zresztą podobny żenujący temat w sprawach prawnych, ekonomicznych, finansowych reprezentują dziennikarze Niedzieli i Gościa Niedzielnego.

    TO WŁAŚNIE NIEZNAJOMOŚĆ TYCH KWESTII PRZEZ DZIENNIKARZY KATOLICKICH, KTÓRZY BARDZIEJ INTERESUJĄ SIĘ KULTURĄ, TEOLOGIĄ I FILOZOFIĄ - POWODUJE, ŻE UKŁAD PO-PIS-SLD-PSL ROBI TO SAMO OD 25-LAT CZYLI KRADNĄ SOLIDARNIE NA UMÓR!!!!


    Kiedyś jak będzie mi się chciało to niniejsze sprawy opiszę choć wymaga to zacięcia i sporego wysiłku gdyż jedna książka o grubości z 2000 stron może być za mało.

    TERAZ SIĘ SĄDZĘ Z TYM UKŁADEM ..... I niebawem zamierzam ścigać przed Trybunałami kościelnymi Ziobrom, Kempę i Jarkacza za ukryty genderyzm, złodziejstwo, ludobójstwo i handel żywym towarem a także za działanie na szkodę państwa, Narodu Polskiego i Kościoła katolickiego.

    PRECZ Z OBŁUDNĄ BANDĄ!!!

    Precz z zakamuflowanymi satanistami!!!!

    Z-ca Tadeusza Dziuby na stanowisku wicewojewody - Chazar - (żydoturek) Zbigniew Hofman osobiście nagradzał masonów za działalność na rzecz New Age w szkołach i w kulturze!!!!

    O TYM, ŻE DZIADÓWA Z SYCOWA TO OSZUSTKA TO TEŻ WIEM DOSKONALE!!! Cieszę się zatem, że Pan wspomniał o krętactwach Kępy, bo kiedyś trzeba będzie wydać specjalną książkę o niej i o tym jak sam diabeł podaje się za anioła światłości a jego słudzy podszywają się pod prawo i sprawiedliwość.

    Pozdrawiam.

    PS

    Jednak tematem przewodnim tej pozycji na tym blogu jest sprawa linczu na abp. Wielgusie i działalność PiS i Lecha Kaczyńskiego w charakterze prymasa wszystkich biskupów.

    Ta działalność narodu PiSowskiego w Kościele też jest bardzo ciekawa, albowiem z tego kręgu wychodzi wiele toksycznych zachowań i działań o charakterze antykościoła w Kościele.
  • @PAPuga TASSmańska 22:19:12
    "Najwyższa masoneria to dawna szlachta, oni tam się w to przepoczwarzyli na NOWE CZASY!"

    Człowieku, co za dyrdymały wypisujesz. Nie rozróżniasz szlachty od burżujów i arystokracji. Były czarne owce ale nieliczne.
    Chcesz znaleźć prawdziwą polską szlachtę? Jedź na wieś i ludzi popytaj.
    Oni są tam gdzie byli zawsze. Na tych skrawkach, pozostałościach po ojcowiźnie. Nieraz do dzisiaj prześladowani. Bardzo często jeszcze do niedawna nie umiejący przez to nawet pisać i czytać. Wyniszczenie totalne. Taki właśnie był skutek ich patriotycznej postawy. Ja do ery Napoleona nastawiony jestem wrogo ale czy chcesz mi wmówić iż ci szlachetni którzy wysprzedawali swoje majątki aby Polskę ratować to także masoni? Było ich tam prawie 100 tysięcy. Czy oni także byli wrogami Rzeczpospolitej? Przepraszam bardzo ale wtedy Internetu nie było, skąd mieli wiedzieć co jest grane a "kurdupel" się tylko nimi wysługuje? Czy ktoś z Polaków w dzisiejszych czasach dokonał by decyzji sprzedania własnego majątku aby ojczyznę ratować?
    Uważaj jednak na "przebierańców", szczególnie w miastach gdzie z prawdziwej szlachty mało kto zdecyduje się żyć nawet i dzisiaj, nie ten klimat.
    Co tu dużo przebierańców szukać, Kaczyński także "ski" nosi w nazwisku.
  • @PAPuga TASSmańska 00:34:52
    Co tu dużo mówić. Pierd....lisz jak potłuczony. Wklej więcej obrazków
    a będziesz wymowniejszy! :-(
  • @trybeus
    Przypomnę, że ja wtedy broniłem arcybiskupa Wielgusa: http://gps65.salon24.pl/22144,hipoteza-podwojnego-szpiega
  • @Janusz Górzyński 23:37:03
    Tak, pod tym wszystkim sie podpisuję. Kurski to zwykły żul, karierowicz i łapówkarz, wiem co piszę i on nie poda mnie do sądu. Wstrętny propgandzista, Leppera wystawił za czasów Kaczyńskiego.
    Co do innych to 100% racji np; ta Kempa to taki tłumok polityczny, ojciec sekretarz PZPR z Sycowa, zresztą prawie cała ,,elita" pisowska to w większości OZI lub komuna, oni nie rozumieją lub nie chcą rozumieć ekonomi i gospoarki, ponieważ oni są od wykonywania poleceń światowej mafii finansowej.
    Zdrowych, Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.
  • @Wrzodak Z. 10:22:20
    Dom Lisa Kuli się kłania. JK już go opylił.
  • @trybeus 10:38:44
    http://rafzen.wordpress.com/2012/09/21/bunt-w-kosciele-w-polsce-za-sprawa-kard-nycza/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031