"(...) Kto w Boga wierzy, niech zaczyna naprawianie Polski od tego, co najbliższe i wykonalne - od zabezpieczania własnej parafii. Po kolei: KOŚCIÓŁ - SZKOŁA - STRZELNICA. "

W październiku 2010 roku ginie w wyniku mordu politycznego działacz PiS Marek Rosiak. Zamachowiec, były członek PO posługiwał się oryginalnym, przedwojennym pistoletem marki Walther kaliber 22. Zastanawiam się, czy jeśliby Marek Rosiak był uzbrojony, czy zdołał by się uratować? Myślę, że szanse na jego przeżycie bardzo by wzrosły...a napastnik, wiedząc, że jego ofiara jest uzbrojona dwa razy by się zastanowił nad swoim postępowaniem.


 

Dwa lata później Prezes Jarosław Kaczyński zawiesza w prawach członka PiS Artura Nicponia. Artur Nicoń, działacz PiS z Oleśnicy prowadził swojego bloga w którym radykalnie wypowiadał się na temat broni, oraz przeciwników politycznych z Platformy Obywatelskiej, a zwłaszcza Donalda Tuska. Radykalnie i właśnie dlatego wszystkie łże - media z Gazetą Koszerną - Wybiórczą na czele przystąpiły do frontalnego ataku na Artura Nicponia. Motywem ataku miała być wypowiedź Nicponia, którą zacytuję :


 

"-Czy można w Polsce zrobić referendum nad projektem zastrzelenia Tuska? Żeby zastrzelenie go jak psa było legalne?..."

Na tym wyrwanym z kontekstu pytaniu Gazeta Wybiórcza założyła swoją teorie spiskową, natomiast reszta wypowiedzi brzmiała tak:

"...kumasz, skoro można majstrować przy dzieciach w fazie prenatalnej i można sobie głosować czy je zabić, czy nie, to czy to samo można zrobić z Tuskiem ?"...jest różnica (przyp. Mój) ???!!!


 

Ale Wyjce z Czerskiej zrobiły swoje, natomiast Artur Nicpoń wyraźnie zasugerował, że na majstrowaniu przy ustawach na temat aborcji nie będzie zgody, z czym w pełni się zgadzam.


 

Czego tak najbardziej przestraszyły się Wyjce z Czerskiej & Consortes? Ano tego że Nicpoń pisał na swoim blogu o broni, sam zresztą fotografował się ze strzelbą. Pisał, cytuję za Faktem :


 

"Pod wpisami Nicponia często, jak opisuje gazeta, działacz PiS dyskutował z innymi na temat broni. Radził też jak samemu sobie skonstruować broń. "Z rysuneczkami jest tak, że jak popytasz wujka Googla, to po najdalej 10 minutach da ci na tacy pdfy z rysunkami warsztatowymi takiej broni, jakiej potrzebujesz. Osobiście polecam irlandzkie 'podręczniki' sygnowane przez IRA, bo oni tam podają fajnie specyfikacje materiałowe. Na zasadzie - to i to wykonujemy najlepiej z łapy silnika ze złomowiska, a to z tego i tego. W sumie cały materiał można kupić na złomowisku, jako resztki samochodów, za grosze. Reszta to tokarka, pilniki i takie tam" – radził na swoim blogu Nicpoń. Na stronie znalazły się także opisy z linkami radzące, jak zrobić "najprostszą broń na naboje śrutowe", "dziewiątkę od zera" czy jak przerobić naboje do pistoletu na gwoździe na "normalną" amunicję."


 

Do czego potrzebna jest działaczowi PiS broń. "Przecież nikt tu nie twierdzi, że z samopałami będzie się na czołgi rzucał. Chodzi o to, że jak przyjdzie co do czego, to broń profesjonalną zdobędą tylko ci, którzy z jakąś bronią pod te magazyny przyjdą. A ci, co przyjdą z gołymi rękoma, zginą. Ot i wszystko. BTW, do szturmu na TVN wystarczyłyby gazrurki w pewnych dłoniach, tak naprawdę" – wypisywał na swoim blogu Nicpoń.(link)

 

Według mnie Prezesowi Kaczyńskiemu zabrakło odwagi, dał się zakrzyczeć i zdjął osobiście Nicponia. Szkoda, bo po śmierci Marka Rosiaka była doskonała okazja, aby wyposażyć członków PiS-u w broń, byłby to nowy standard w polityce, skończyłoby się głupie gadanie o "patroszeniu kaczek", oraz "dożynaniu watah", albo "wyginięciu jak dinozaury". Myślę, że Pisowcy, jako "uzbrojeni republikanie" uzyskaliby większy szacunek w społeczeństwie, skończyła by się kreacja członków PiS-u jako mazgai i nic nie mogących opozycjonistów o minach posępnych i męczeńskich...myślę, że taki też przekaz sugerował Nicpoń.


 

Będąc jeszcze przy Arturze Nicponiu chciałbym zasugerować pewien trend, który powinien dać pisowcom do myślenia. Artur pisał na swoim blogu o Marszu Niepodległości i o młodych, na których można liczyć ...dziś, kiedy widzimy ucieczki PiS- u i GP z Marszem Niepodległości do Krakowa, wyraźnie widać, że patriotyczną młodzież świadomie te środowiska wystawiają na "pewną śmierć" (cyt. pisownia oryginalna) :


 

"Ta cała [młodzież - przyp mój] wkurwiona i agresywna (co cenne i co ja popieram), nie pieprząca się w tańcu, aktywna i gotowa do konfrontacji. (...) Ci ludzie są Polsce bardzo potrzebni, bo Polsce po prostu potrzebni są ludzie, którzy są zdolni przypierdolić. A tych, którym by przypierdolić trzeba, jest sporo, mimo że coraz bardziej zestrachani są silni i na rzęsach stają, by na nas wymusić przestrzeganie ich reguł, które sobie sami dla siebie ustanowili, żeby im było wygodnie. Tego się nie skruszy ani pokojowymi marszami, ani krucjatami różańcowymi, ani ogólnie pojętą grzecznością".


 

I tutaj jest sedno i odpowiedź dlaczego został ściągnięty Nicpoń...dlatego, że pokazywał kierunek, nie godził się na miny męczenników, jaką cały czas sugeruje nam Prezes Kaczyński, marsze na nic się nie zdadzą, my musimy być uzbrojeni i niebezpieczni, niebezpieczni dla tych, którzy chcą z nas zrobić niewolników.


 

Dlatego powtórzę za Grzegorzem Braunem :

"(...) Kto w Boga wierzy, niech zaczyna naprawianie Polski od tego, co najbliższe i wykonalne - od zabezpieczania własnej parafii. Po kolei: KOŚCIÓŁ - SZKOŁA - STRZELNICA. Ważne, żeby niczego nie pomijać, nie zmieniać kolejności i nie przestawiać hierarchii" (link)


 

Jeśli chodzi o broń, Polacy powinni myśleć o niej poważnie. Kto chce i nie był karany, może wystąpić o pozwolenie i przejść przez gąszcz weryfikacji przez policję. Komu się nie chce przechodzić przez gąszcz też może kupić sobie legalnie broń. Znowelizowana ustawa o broni i amunicji z 5 stycznia 2011 (art. 11 pkt 10) stwierdza, że pozwolenie na broń nie jest wymagane w przypadku "posiadania broni palnej rozdzielnego ładowania, wytworzonej przed rokiem1885 oraz replik tej broni"...czyli możemy posiadać legalnie i bez pozwolenia rewolwery czarnoprochowe, wykonane przed 1885 rokiem, oraz ich repliki dokładnie takie jakimi posługiwali się kowboje na Dzikim Zachodzie. Możemy sobie za kilka, lub kilkanaście stów zafundować Colta, lub Remingtona. Oczywiście w porównaniu ze współczesną bronią repliki nie są takie celne i nośne, ale dla wytrawnego strzelca, odwiedzającego często strzelnicę nie będzie to wielkim problemem.


 

Oczywiście nie namawiam, aby wychodzić w "samo południe" i samemu wymierzać sprawiedliwość...samo posiadanie broni jest bardzo dobrym straszakiem dla tych, którzy gnębią Polaków coraz bardziej, śmielej i bezczelniej...


 

Fajny artykuł na temat broni i jej posiadania znalazłem tutaj :

domowy-survival.pl/2012/12/metody-na-nabycie-broni-palnej-2013/

Tutaj możliwości takich "gunów", pan pokazuje jak nabijać Remingtona, jak strzelać...instrukcja obsługi w pigułce...